Dodaj do ulubionych

Do Milosza w sprawie Syrii

05.09.07, 09:39
Witam - znalazlam twoja informacje o Syrii - super!!! Planujemy
Syrie/Jordanie na wiosne 2008. Czasu ok 3tyg. Co radzisz - robic oba
kraje, czy rozdzielic na dwie wycieczki? Od lat jezdzimy
indywidualnie-plecakowo, ale na bliskim wschodzie jakos dotad nie
bylismy ... Kiedy tam byles? jak to jest z tym bezpieczenstwem - mam
na mysli sprawy polityczne, bo jesli chodzi o drobnych
zlodziejaszkow, to mysle ze wiem jak sie zachowac smile Arabskiego
oczwiscie nie znamy, angielski bez problemow. Damy rade sami - bez
przewodnika? Publiczne srodki lokomocji czy lepiej wynajac samochod -
czy wynajecie samochodu jt tam wogole realne?
Przyznaje, pytan bardzo duzo, ale sam sie podstawiles, piszac tak
malowniczo - robisz wrazenie experta. Serdecznie pozdrawiam i z gory
dziekuje.


To co powyzej kilka razy probowalam "dowiesic" do twojego watka, ale
nigdy nie wskoczylo mi na poczate sad a na koniec admin poinformôwal
mnie, ze watek jest pelny ...


Obserwuj wątek
    • milosz.kadzinski Syria, Jordania 05.09.07, 11:52
      1. Trzy tygodnie to właśnie tak w sam raz, żeby połączyć obydwa kraje. Gdybym
      miał taką możliwości czasowe i finansowe, to właśnie tak bym zrobił smile Na razie
      moja zasada jest taka, że najpierw jadę z biurem, żeby się z krajem "otrzaskać",
      a potem sam. W Syrii ostatni raz byłem prawie 2.5 roku temu, w Jordanii w lipcu.
      Plecakowo więc nigdy tych krajów nie łączyłem, bo nigdy nie mogłem sobie
      pozwolić na trzy tygodnie. Ale marzyłaby mi się taka wycieczka łączona (ja sam
      zwiedzałem osobno), a z tego co wiem to z przejazdem na granicy JOR-SYR nie ma
      problemu. Kraje są tak blisko, że aż grzechem byłoby nie skorzystać. A więc:
      zdecydowanie łączyć, bo będzie mnóstwo wrażeń na każdy dzień, a i kilka dni na
      odpoczynek też się znajdzie.

      2. W Jordanii o bezpieczeństwo polityczne to w ogóle nie ma się co martwić. Tak
      jak pisałem w wątku jordańskim: władca jest mądry i rządzi rozważnie, to i na
      naród to przechodzi smile W lipcu były jakieś zamachy w Jemenie, to wszyscy mówili,
      że to u nich niemożliwe, że tu szanują turystów i o nich dbają. No i
      rzeczywiście no każdym kroku pytają się skąd jesteś, co już widziałeś i
      sympatycznie witają Cię w swoim kraju. Naciągaczy i naganiaczy też jest mnóstwo,
      ale to już specyfika tego regionu. Od zwykłych ludzi nic złego zarówno w
      Jordanii i Syrii Cię nie spotka. W Syrii z sytuacją ogólnopolityczną jest
      gorzej, bo jak pewnie wiesz ich przywódcy są bardzo anty-zachodni. Ale znów
      zwykli Syryjczycy nic do Polaków nie mają i naprawdę nie ma się czego obawiać. A
      i tyle oznak bezinteresownej pomocy, to chyba w żadnym innym kraju arabskim się
      nie doświadczy. W skrócie: jeśli masz odrobinę odwagi (bo ta jest zawsze
      potrzebna, jeśli jedzie się w zupełnie inny pod względem kulturowym rejon
      świata), umiesz przestrzegać ich reguł (np. pod względem ubioru), no i aktualnie
      na Bliskim Wschodzie nie trwa wojna (a jeśli by wybuchła na większą skalę, to
      Syria raczej nie byłaby wobec Izraela obojętna), to jedź koniecznie i nie
      obawiaj się zwykłych ludzi. Wbrew pozorom na takie plecakowe wycieczki wybiera
      się sporo osób, również z Polski i spotkać kogoś swojego na szlaku wcale nie tak
      trudno. A o tym, że jest bezpiecznie i przede wszystkim atrakcyjnie, niech
      świadczą oferty wszystkich biur podróży, które wymieniałem w swoich wątkach.
      Jeszcze kilka lat temu takiego wyboru nie było prawie wcale.

      3. Arabskiego również nie znam. Znam kilka innych języków, ale z nich w
      kontaktach z miejscową ludnością przydał mi się tylko angielski. To nie jest
      tak, że się dogadasz tam na mieście z każdym, ale na dworcu autobusowym, z
      taksówkarzem (pod względem gdzie chcesz pojechać i za ile, bo już o kraju to nie
      z każdym), w sklepie, restauracji, przy kupnie biletów, no i przede wszystkim w
      hotelach i hostelach problemu nie ma. Język nie jest żadną przeszkodą.

      4. Według mnie najlepiej w tych krajach poruszać się autobusami. Można się
      naprawdę bardzo zdziwić, jak ta sieć autobusowa jest rozwinięta. Do atrakcji
      turystycznych z hotelu albo też pod miejsca, gdzie trzeba zboczyć z głównego
      szlaku (np. do Wadi Rum), polecam taksówki. Nie warto porównywać ceny za nie, z
      naszymi w Polsce. Paliwo tam jest dużo tańsze, to i za usługi płaci się
      proporcjonalnie mniej. Podsumowując, ja bym się w wynajmowanie samochodu nie
      bawił i na Bliskim Wschodzie nigdy się w to nie bawiłem smile, więc nawet nie wiem,
      czy jest z tym jakiś problem. Ale na pewno zdecydowanie taniej i bezproblemowo
      będzie przemieszczać się autobusami (również między krajami) i taksówkami.

      5. Oczywiście, że dacie radę bez przewodnika-człowieka. Wystarczy kupić Lonely
      Planet - "Syria & Jordan" i sobie to wszystko dokładnie zaplanować. A dla
      turystów z plecakami, w celu znalezienia fajnych noclegów i rad odnośnie
      Bliskiego Wschodu, skarbnicą wiedzy jest
      www.virtualtourist.com/travel/Middle_East/TravelGuide-Middle_East.html
      Tam znajdziecie prawie wszystko, co potrzebne do zaplanowania wycieczki i
      potwierdzenia informacji znalezionych w przewodniku. Sam z tego korzystałem i
      bardzo się to przydaje.

      W razie dalszych pytań, pisz śmiało.
      • Gość: jalita Re: Syria, Jordania IP: *.static.cablecom.ch 05.09.07, 16:13
        Hej - dzieki za wszystko! Na razie to przymiarka, bo u nas to zawsze
        zaczyna sie tak, ze najpierw planujemy urlop, a dopiero potem
        sprawdzamy ktora z nieznanych nam destynacji ma w tym czasie
        przyjazna pogode - i tak wyszlo, ze wiosna to moze wlasnie
        Syria/Jordania. Jak juz bedziemy mieli bilety to na pewno sie
        zglosze. Problem polega na tym, ze mimo, iz wydaje mi sie, ze swiat
        nieco zjezdzilismy to w "kregach arabskich" jestesmy jak niemowlaki -
        zero znajomosci, doswiadczenia itd... Mowie o Bliskim Wschodzie...
        A wiec - na razie do uslyszenia!
        Pozdrawiam
    • Gość: jalita Re: Do Milosza w sprawie Syrii IP: *.static.cablecom.ch 05.09.07, 16:14
      ... masz moze gdzies jakies zdjecia ...smile?
    • Gość: jalita Re: Do Milosza w sprawie Syrii IP: *.static.cablecom.ch 05.09.07, 16:17
      ... i jeszcze jedno, znalazlam twoj wyczerpujacy opis o Syrii,
      wspominasz, ze gdzies jest tez cos takiego o Jordanii - gdzie? Dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka