Gość: cava IP: *.chello.pl 02.09.09, 10:26 W moim bloku jest ten sam problem. Musiałam wszystko wyrzucić z piwnicy. Wchodząc do bloku czuć potworny smród. Wydaje mi się, że opcja z domkami to świetny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaroslawjerzy Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! 02.09.09, 10:30 Żeby nie było żadnych wątpliwości - bardzo lubię koty, zawsze cieszy mnie ich towarzystwo (sam nie mam, niestety - brak warunków). Ale to, co wygadują kociarze z Piasków to jakaś bzdura chyba. Przecież dla kotów pobudowano domki! Mają tam lepsze warunki niż w piwnicach! Zyskują i ludzie (czysto w piwnicach) i zwierzaki (domki). Więc w czym rzecz?... Odpowiedz Link Zgłoś
ona_kontrowersyjna Koty miejskie a ludzka głupota 02.09.09, 10:35 Nie rozumiem tych ludzi... chyba brak im świadomości, że taka zatwardziała i nie mająca żadnych sensownych podstaw postawa przysparza wrogów nie tylko im ale przede wszystkim tym, których "bronią", czyli kotom. Kotom miejskim TAK - wysterylizowanym, odrobaczonym i mieszkających w takich miejscach i warunkach, żeby nie stwarzały zagrożenia ani nie były uciążliwe dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franka Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: *.aster.pl 02.09.09, 11:04 skoro nie rozumiecie tych ludzi, to może najpierw spróbujecie dowiedzieć się DOKŁADNIE o co chodzi. artykuł jak zwykle tendencyjny. czemu nie pokazano zdjęć tych szczęśliwych kotów w budkach? może dlatego że ich tam nie ma? nie wiem kto takie "miejsca" wymyśla ale na pewno nie osoba, która ma jakiekolwiek pojęcie o kotach wolnożyjących. a mieszkańcy zaczną płakać jak im szczury do piwnic powłażą. Odpowiedz Link Zgłoś
ona_kontrowersyjna Re: Koty miejskie a ludzka głupota 02.09.09, 11:21 GW jest tendencyjna i to wszyscy wiedzą ;) Nie przypisuj mi jednak tego, czego ja nie napisałam... Mój post nie jest pochwałą budek a raczej krytyką zmuszania kogoś, żeby w jego piwnicy mieszkały koty. Jeśli Ci Państwo życzą sobie kotów w swoich piwnicach, to niech je tam trzymają, tylko tak zadbane i w takich warunkach, żeby nie było to uciążliwe dla właścicieli sąsiednich piwnic. Proste jak drut. Widocznie tym Państwu łatwiej mienić się obrońcami kotów niż zadbać realnie o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Bo dokarmiać każdy umie. Chodzi mi o dobro kotów, nie tylko w tym pojedynczym przypadku, widocznie jednak nie doczytałaś się do istoty mojego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franka Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: *.aster.pl 02.09.09, 11:31 ok, może nie zrozumiałam istoty twojego postu, ale jak przeczytasz jeszcze niżej, brud w piwnicach nie był robiony przez koty- piwnice nie były po prostu sprzątane. i nie prawdą jest że każdy umie dokarmiać. dokarmianie, jak i opieka nad wolnożyjącymi kotami nie kończy się na rzuceniu odpadków pod okienko piwniczne. osoba która się podejmuje świadomej opieki, musi dbać o stado, o zdrowie i o pełne miski. sterylizuje koty, leczy, najczęściej za własne pieniądze. karma dla kotów to również spory wydatek, miasto praktycznie w tym nie pomaga. w większości takie osoby są same "na placu boju" dlatego nie wyjeżdżają na wakacje, bo kto zajmie się kotami :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: 81.210.85.* 02.09.09, 11:40 Do franka - a ilu tak pojmujących opiekę nad kotami jest? Ty i może jeszcze z kilka osób. Miałem z taką sytuacją doczynienia i "opiekunka" nigdy nie posprzątała po swoich podopiecznych. Dokładnie pod moim oknem i mieszkaniem była wydzielona piwniczka dla kotów. Smród, pchły, popsute jedzenie było normą. Sprawa druga, nie każdy kot jest łowny, zwłaszcza dokarmiany. A że szczury się niby boją zapachu kota to bzdura. Mysz może tak, ale szczur jesli poczuej sie bezpieczny to mu zapach nie przeszkadza. Sprawaa następna - do dokarmiajacych gołębie. Jeśli już to robicie, róbcie to z dala od bloków, zawsze się znajdzie jakaś polanka. I nie zabijajcie gołębi karmiąc je chlebem. Ptaki nie przetrawiają soli i kilku innych składników chleba. Odkłada się to w ich organizmach i je truje. Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslawjerzy Re: Koty miejskie a ludzka głupota 02.09.09, 12:04 Gość portalu: ja napisał(a): > A że szczury się niby > boją zapachu kota to bzdura. Mysz może tak, ale szczur jesli poczuej > sie bezpieczny to mu zapach nie przeszkadza. To akurat prawda - a oto i dowód: www.youtube.com/watch?v=7ikm3o5hDks :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murka Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.09.09, 12:00 Znaczy Franko co? Że ja np nie sprzątam swojej piwnicy i dlatego mam tam pchły i kocie siki? Mam własnego kota w domu i nie jestem przeciwna kotom, ale do swojej piwnicy przez piwniczne koty nie wchodzę i nic tam nie trzymam. Czyli mam piwnicę i jej nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kołchozzzzz Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: *.poczta-polska.pl 02.09.09, 12:00 franka kociaro jedna , piwnica nie jest miejscem dla kotów, smierdzi potem w całym bloku.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Koty miejskie a ludzka głupota IP: 81.210.85.* 02.09.09, 12:05 a ja franki bedę bronił - jeśli naprawdę dba i sprząta po swoich podopiecznych to tylko podziwiac i za wzór stawia całej reszcze. Znaczy ze jest odpowiedzialna i myśląca. Co do pieniedzy na opiekę - jest chyba przepis mówiący o tym, ze administracje mają pomaga w opiece nad bezdomnymi kotami, zapewnic swobodne wejscie do schronien i czystoś. Ale nie jestem do końca pewny. by może gdzybyś dogadała się z admionistracją to by Ci jakoś pomogli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchatek Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 10:38 Nie mam nic przeciwko kotom, zwłaszcza że - jak widać - źle im się nie dzieje. Ale "obrońcy kotów" (jak zwykle u nas...) chcą dawać upust swoim szlachetnym ideałom kosztem innych. Kto im broni wziąć koty do domu? Skoro w obronie kotów demonstrowało 150 osób, to wystarczyłoby żeby jedna trzecia wzięła do domu po kocie - i byłoby po sprawie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heks Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: 217.153.119.* 02.09.09, 10:53 Bardzo jednostronny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzzZZZzzz Na większości osiedli znajdzie się emeryt społeczn IP: *.chello.pl 02.09.09, 10:55 Wszędzie znajdzie się emeryt, którego życiowym celem jest dokarmianie bezpańskich psów i kotów oraz gołębi. I hak z tym, że przez dokarmianie te zwierzaki w dobrobycie się rozmnożą i będzie więcej biednych bezpańskich zwierzaków - on pomaga. Jak dla mnie lepiej, żeby te kilka zwierzaków się przemęczyło niż wyhodować 30 bezpańskich kotów w jednej piwnicy ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee Re: Na większości osiedli znajdzie się emeryt spo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 12:48 I hak z tym, że przez dokarmianie te > zwierzaki w dobrobycie się rozmnożą i będzie więcej biednych bezpańskich > zwierzaków - on pomaga. Jak dla mnie lepiej, żeby te kilka zwierzaków się > przemęczyło niż wyhodować 30 bezpańskich kotów w jednej piwnicy ... To dla mnie nowość, że zwierzaki mnożą się od dokarmiania :D Skutecznym sposobem zapobiegania rozmnażaniu się kotów jest sterylizacja. Złapałam już kilka kotów na sterylki, to nie takie trudne, trzeba tylko wypożyczyć klatkę - łapkę. W Warszawie darmowe sterylizacje świadczy Ośrodek dla Kotów Miejskich Koteria. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Na większości osiedli znajdzie się emeryt spo IP: 81.210.85.* 02.09.09, 12:54 A co w/g Pani sprzyja rozmnażaniu bezdomnych zwierząt? W przyrodzie sprzyja temu dostęp oraz iloś dostępnej żywności + bezpieczeństwo. Zgadzam się że należy koty sterylizowac, ale tym powinny zając się rózne służby a nie lokatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee Re: Na większości osiedli znajdzie się emeryt spo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 15:14 > A co w/g Pani sprzyja rozmnażaniu bezdomnych zwierząt? To, że są płodne? To nie jest przecież tak, że bez dokarmiania nie będą się mnożyć. Będą w gorszej kondycji, wiele kociaków umrze, ale instynktu rozrodczego głód nie stłumi, niestety. "Odpowiednich służb" do sterylizacji nie ma. Dzielnicowe Wydziały Ochrony Środowiska wydają karmicielom kotów talony na darmowe sterylizacje, każdy może też skorzystać z usług Koterii. Odpowiedz Link Zgłoś
chrabia_mentne_ciasto Re: Na większości osiedli znajdzie się emeryt spo 02.09.09, 16:00 Gość portalu: seidhee napisał(a): > I hak z tym, że przez dokarmianie te > > zwierzaki w dobrobycie się rozmnożą i będzie więcej biednych bezpańskich > > zwierzaków - on pomaga. Jak dla mnie lepiej, żeby te kilka zwierzaków się > > przemęczyło niż wyhodować 30 bezpańskich kotów w jednej piwnicy ... > > To dla mnie nowość, że zwierzaki mnożą się od dokarmiania :D Skutecznym sposobe > m > zapobiegania rozmnażaniu się kotów jest sterylizacja. Złapałam już kilka kotów > na sterylki, to nie takie trudne, trzeba tylko wypożyczyć klatkę - łapkę. W > Warszawie darmowe sterylizacje świadczy Ośrodek dla Kotów Miejskich Koteria. A poco ci kot eunuch??? Ma tyle chęci do łowienia szczurów, co ludzki eunuch do bab. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee Re: Na większości osiedli znajdzie się emeryt spo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 08:33 > A poco ci kot eunuch??? Ma tyle chęci do łowienia szczurów, co > ludzki eunuch do bab. Jajkami szczurów nie łowi, tylko pazurami i zębami. Kastracja nie wpływa na "łowność" kota. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofbober Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! 02.09.09, 11:08 Mam co nieco dokladnych informacji, ktore tutaj napisze: 1. Zdjecia z piwnic przedstawione przez Straz Dla Zwierzat (SDZ) min. Burmistrzowi Bielan - w piwnicach bylo pelno gazet, ogolnie nie sprzatane od dawna, brudno - a to nie wina kotow. Wystarczy troche piasku, kuwety - koty sa porzadne i beda sie tam zalatwialy. 2. Na kilka dni przez akcja SDZ zaczelo sie podtruwanie kotow - wczesnie tego nie bylo. 3. Akcja odlawiania przeprowadzona beznadziejnie: SDZ lapie koty w klatki zywolapki i od razu chce je przeniesc do domkow. Tak sie nie robi!!! Na przenosiny potrzeba czasu, przenoszenia zapachow itp. Po zamknieciu piwnic pod blokami 61, 63 i 65 w srodku zostalo jeszcze kilka kotow (male kociaki) - ktore pozniej dopiero znalazly inne osoby (z TOZ-u o ile dobrze pamietam). Kotka w ciazy zlapana i nastepnego dnia wypuszczona do domku (a powinna zostac u weta do okocenia sie). Brak informacji o kontroli weterynaryjnej zlapanych kotow. Brak sterylizacji zlapanych kotow - bo SDZ nie miala wtedy pieniedzy na to (a WOS Bielanski mial - wystarczylo sie zwrocic do nich po kase). 4. Domki - miejsce wybrane najgorzej jak sie dalo - ale to jedyne miejsce na ktore ztore wyrazila Adm. Domki stoja w poblizu parkingu dla aut, w poblizu dwoch uczeszczanych chodnikow, nie sa ogrodzone zywoplotem ani drzewami, siatka jest slabo naciagnieta (koty nie beda przechodzic po siatce gora, a dolem nie ma zadnych drzwiczek-okienek dla kotow), siatka u gory ostro zakonczona (kot moze sie "powiesic" lub zranic). W domkach brak jest sensownego ukrycia - koty nie chca tam mieszkac. Moge pisac jeszcze troche o tym, info z pierwszej reki - ale za duzo czasu na to trzeba. Ogolnie wystarczy sprawdzic ile kotow mieszka w tych domkach - zazwyczaj ok 1-3. A wczesniej mialo byc ok 30-50 - wiec gdzie sie one podzialy?? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofbober Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 02.09.09, 11:09 Jeszcze tylko dodam - co wolicie - koty czy szczury? Bo w miescie wybor jest tylko taki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykociarz Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.poczta-polska.pl 02.09.09, 12:04 bzdura!!!!!!!!!!!!!! u mnie w bloku nigdy nie było kotów i nie ma i nigdy nie było szczurów, jest czysto i nie śmierdzi, a skoro Panu tak lezy na sercu los tych kotów proponuje je zabrać do domciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fomica Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.acn.waw.pl 02.09.09, 12:05 W mojej piwnicy w mieście nie ma ani kotów ani szczurów. A jest to już trzecie mieszkanie w którym mieszkam i w życiu żadnego szczura nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Głupki nie wiedzą, co to znaczy inwazja szczurów IP: *.centertel.pl 02.09.09, 11:10 Koty zapchlone i śmierdzące? Hehe, to zobaczą teraz jak to jest, jak szczury im wszystko pogryzą lub zasrają. Odpowiedz Link Zgłoś
swinton Precz z kotami, psami i golebiami 02.09.09, 11:12 Ludzie wrzeszcza sie ktos maltretuje zwierzaki. A trzymanie zwierzakow dla wlasnej przyjemnosci to co? A trzymanie zwierzakow by innym robic smord, brod i halas to co? Czy ludzie maja byc traktowani gorzej od zwierzat? Siada taka stara krowa na lawce i rzuca zarcie na chodnik. Lawka i okolice obesrane przez golebie (Wyzwolenia) ale jej to nie przeszkadza. A miasto za nasze pieniadze czysci te lawki i chodniki. A krowa zadowolona bo lubi by bylo brudno i smierdzialo. To samo dotyczy kotow. Poszla znajoma wysypac smieci do kontenera. A tam 2 koty, jeden uciekajac ostro ja podrapal i kobieta wyladowala na pogotowiu. Wspolnota postanowila "eksmitowac" koty (6 ich tam jest) i krowa z parteru zabrala je na ponad miesiac i pozniej wypuscila znowu na podworko. Czyli ma warunki tylko woli innym robic na zlosc. Wyslac tych wszyskich milosnikow zwierzat na rok do piwnicy pelnej psow, kotow i golebi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 11:16 Już widzę na Bielanach te szczury wchodzące po rynnach i rurami kanalizacyjnymi i one nie będą takie łatwe do wyprowadzenia jak koty. Ciekawe co wtedy zrobi spółdzielnia ,też wynajmie pseudo straż dla zwierząt , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wanda Domki dla kotów - TAK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 11:17 Najgorsze jest to, że polska zaściankowa małoletnia hołota znęca się nad kotami w domkach. Oczywiście Ci sami ludzie będą w przyszłości znęcać się nad własnymi żonami i dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okemot Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: 213.76.139.* 02.09.09, 11:17 U mnie w piwnicy nie ma kotów i szczurów też jakoś dziwnym trafem nie ma. Cud? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 11:24 Nie ciesz się ,zima dopiero przed nami!!!jeszcze mają czas żeby znależć sobie schronienie w piwnicy u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykociarz Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.poczta-polska.pl 02.09.09, 12:08 buheheheh, mój blok ma 50 lat, mieszkam w nim od 10, nigdy nie było kotów nigdy nie było szczurów....no lae pewnie tej zimy przyjda szczury jak konie....bo Pani Wanda tak powiedziała....a paszła mi kociaro jedna! Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! 02.09.09, 11:25 Nie chcecie kotów? To musicie polubić szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dev Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.bayer.de 02.09.09, 11:27 Jestem kociarą. Sama mam kota, zawsze miałam ale kotom piwnicznym też mówię stanowcze nie. W bloku do którego się wprowadziłam w piwnicy mieszkały koty. Nie dało się wejść do piwnicy. Smród nie do zniesienia, wszędzie pełno kocich kup. Nigdy nie widziałam czy jak będę wchodziła do swojej piwnicy to jakiś wystraszony kot mnie przez przypadek nie podrapie uciekając. Dla tych pseudo miłośników kotów mam propozycję. Weźcie po jednym kotku do domu, wysterylizujcie, zajmijcie się nim. Dlaczego wszyscy, nawet ci, którzy kotów nie lubią, muszą być narażeni na kontakt z tymi zwierzakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawdziwa kociara Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.aster.pl 02.09.09, 11:38 otóż nie jesteś kociarą. kociara poszłaby do piwnicy, zlokalizowała i policzyła koty, umówiłaby sterylizacje i kastracje, odpchliłaby piwnicę, ustawiła kuwety i miski i problem sam by się rozwiązał. najlepiej siedzieć na tyłku i narzekać. prawdziwy kociarz takich zabranych z piwnicy bied ma po kilka, szuka im nowych, dobrych domów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.chello.pl 19.12.09, 15:51 jesteś ignorantką,masz kotka i myślisz że jak kupujesz mu puszki to zawsze cię tłumaczy z wszystkiego, otóż oświecę cię na świecie jest więcej niż jeden kot, dużo z nich naprawdę potrzebuje pomocy,a ty jak typowa rasistka dzielisz zwierzęta na lepsze i gorsze,te które zasługują na puszkę i na te śmierdzące i niewygodne. Może jak ci głód do dupy kiedyś zajrzy to zrozumiesz że te zwierzęta są zziębnięte i głodne i cierpią tak tylko przez uprzedzenia palantów beż wyobraźni takich jak ty, którzy nigdy ani głodu ani mrozu nie zaznali,nie życzę ci żebyś przekonała się na własnej skórze ale takim jak ty chyba tylko to przemówiło by do rozsądku , pomyśl !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vivid To jest chore... IP: *.acn.waw.pl 02.09.09, 11:27 Przepraszam bardzo, ale wydaje mi się, że piwnice służą do czegoś zupełnie innego i na pewno nie dla kotów! Starsze Panie tak kochają kotki? Niech biorą je na zimę do domu a nie zmuszają lokatorów do znoszenia smrodu, pcheł i innego syfu roznoszonego przez dachowce. To jest kolejna chora rzecz zaraz po rzucaniu chleba i innego jedzenia dla gołębi (potem chodniki i trawniki są od nich brudne oraz od ich odchodów)i wieszanie słoniny na drzewach (widziałem takie co wiszą już z 5 lat i nikt jej nie ruszył)! Odpowiedz Link Zgłoś
slepy_kret Re: To jest chore... 02.09.09, 11:53 Zgadzam sie, opieka nad kotami to rowniez sprzatanie po nich, ok. ALE: wyobraz sobie takie pieknie pachnace, slodkie,przyjazne szczurki w twojej wlasnej piwnicy, nie bardzo, prawda? no wlasnie.. Bo wybor jest prosty - kot albo szczur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: To jest chore... IP: *.mofnet.gov.pl 02.09.09, 13:45 A widziałeś najedzonego kota, który łapie szczury ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vivid Re: To jest chore... IP: *.acn.waw.pl 04.09.09, 12:59 W mojej piwnicy nie ma ani kotów, ani szczurów, żyjemy w tak rozwiniętych czasach, że uszczelnienie okien, ścian i drzwi w piwnicach powinno być normalne - u mnie tak jest i szczura nikt od lat nie widział! A poza tym wymyślili coś takiego jak pułapki i trutki na szczury, słyszałeś o tym??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: To jest chore... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 13:47 Najlepsze uszczelnianie nie pomoże ,szczury przegryzą beton i blachę .Poczytaj trochę ,a że są bardzo inteligentne są praktycznie nie do wytrucia.Wytrujesz tylko jednego dwa ,reszta już nie ruszy.Nie na darmo firmy na świecie próbują wynależc coś co zniszczy stada szczurów.Jak do tej pory nawet Ameryce się nie udało ,więc co ty bredziśz człowieku o uszczelnianiu i trutkach!!!!Trzeba trochę poznać zwierzęta to wtedy nie będziesz pisać bzdur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.subscribers.sferia.net 02.09.09, 11:32 Problemem nie są koty, tylko ludzka głupota. A artykuł strasznie tendencyjny, przedstawia obrońców kotów jako niezrównoważonych idiotów, którzy przeszkadzają tym, co chcą dobrze... Prawda jest taka, że koty trzymane w takim gettcie będą umierać - ze stresu, nadmiernego zagęszczenia, agresji ludzi, głodu, bo "domki" są ogrodzone siatką i maja bramkę, zamykaną na klucz - którego żaden miłośnik zwierząt oczywiście nie dostanie, pewnie bedzie miała go u siebie jakaś pani z administracji, która przecież nie bedzie chodziła karmić koty... Więc wyzdychają i problem się sam rozwiąże. A lokatorom, którzy ich nie chcą, życzę inwazji szczurów. Ot, ludzka wrażliwość na "braci mniejszych"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkanka_osiedla Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 12:06 Ależ ten artykuł wcale nie jest tendencyjny. Dokładnie tak to wygląda. Ci ludzie są zaślepieni w swojej walce i nie trafiaja do nich żadne argumenty. Mają w nosie dobro kotów i dobro innych ludzi, mieszkańców tego bloku. Ktoś wyżej dobrze napisał. Piwnica NIE służy do przechowywania tam kotów. Kazdy mieszkaniec ma prawo w normalnych warunkach przechowywać tam swoje przedmioty. A do piwnicy w bloku przy ul. Broniewskiego 61 nie dało się wejść. Nawet do bloku nie dało się wejść, tak smierdziało. A teraz wreszcie jest normalnie. I głupoty wypisuje ktoś wyżej mówiąc o tym, że prawdziwy kociarz ma już kotki u siebie w domu i szuka miejsca dla innych. Otóż te walczące panie nie mają w domu kotów. Nie poruszono jeszcze innych ważnych kwestii w tym artykule. np. okoliczny plac zabaw dla dzieci, który stał się wychodkiem dla kotów. Te podobno normalne kociary są tak zdesperowane w swojej miłości dla kotów, że potrafiły wyłamać sztachetki w płocie okalajacym plac zabaw, żeby kotki mogły spokojnie wejść i skorzystać załatwić swoje potrzby w piaskownicy. Ile razy moje dziecko bawiąc się w piaskownicy natrafiało na kocią kupę! Czy to jest bezpieczne? Co na to sanepid? Kolejny problem - acz bardziej ekonomiczny. Koty w piwnicach oznaczają otwarte okienka. Zwłaszcza zimą. Czy Panie, które tak bardzo dbają o dobro swoich podopiecznych będą dopłacały za ogrzewanie lokali na parterze? Przecież jeżeli zimą jest otwarte okienko w piwnicy, powstaje ciąg przez cały korytarz i w lokalach na parterze jest zimno, a podłoga jest lodowata! I jeszcze raz stanowczo zaprzeczam, że jak w bloku nie ma kotów to są szczury. To zdecydowanie nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykociarz Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.poczta-polska.pl 02.09.09, 12:13 nic dodać, nic ująć! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niczyje Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.chello.pl 02.09.09, 12:37 Nie ma pani wiedzy odnośnie liczby kotów mieszkających w domach kociarzy walczących o zaprzestanie eksmisji kotów, więc proszę się w tej kwestii nie wypowiadać. Jako osoba uczestnicząca w tej akcji taką wiedzę posiadam. Zapewne gdyby korytarze były dokładnie i regularnie sprzątane przez dozorcę w ubiegłym tygodniu nie znalazłabym zmumifikowanego martwego kociaka na korytarzy piwnicznym w bloku nr 57. Zwłoki każdy byłby w stanie zauważyć, a z oględzin stanu padłego kota wynikało jasno że leżał tam grubo ponad miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manti Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 22:50 Ale zaraz - to dozorca ma sprzatc kocie kupy? a moze karmicielka - wexcie sie kobity za sprzatanie a nie chłapanie jezorami!!!!! Bezczelnosć Was - kociar jest ogromna!!!! BARDZO DOBRY POMYSŁ Z DOMKAMI - a Panie zamiast klawiatura to szczota toszke poruszać! Dno poprostu dno i tyle - gadacie biadolicie a nic nie robicie - dozorca nie sprzata a Wy Działaczki to co pikiety z kotkami na raczkach?????????? głupota nie wybiera - Odpowiedz Link Zgłoś
kozmo1 Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 03.09.09, 10:09 > np. okoliczny plac zabaw dla dzieci, który stał się wychodkiem dla kotów. Te > podobno normalne kociary są tak zdesperowane w swojej miłości dla kotów, że > potrafiły wyłamać sztachetki w płocie okalajacym plac zabaw, żeby kotki mogły > spokojnie wejść i skorzystać załatwić swoje potrzby w piaskownicy. Po co maiłayby wyłamywać? Nie rozumiem. Płotek placu zabaw jest na tyle niski, że każdy kot przeskoczylby go w try miiga. Jednocześnie, przypomnę, że kot może tez przejść drzewem, tudziez przecisnąc się między sztachetkami. PO ząłatwieniu sprawy kotów, proponuję ogrodzic osiedle (ten przebrzydly skrót od tramwaju) plus monitoring 24h i wreszcie rozkoszować się upragnionym zoliborskim spokojem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcyszka Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 03.09.09, 11:34 Wytłumacz to tym paniom. Jak również to, ze piaskowniaca jest dla dzieci, a nie dla kotów. Naprawdę tego nie rozumieją. I ta ironia jest naprawdę niepotrzebna, bo źle trafiłeś kolego. Jestem totalną przeciwniczką grodzenia osiedli. Nawet z chęcią rozebrałabym te ogrodzenia nowych osiedli, ponieważ utrudnia to właśnie ciąg komunikacyjny i nie stwarza niepotrzebnych konfliktów. A dla bezpieczeństwa wystarcza domofon... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joshua.ada Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.chello.pl 03.09.09, 11:47 Prostym, skutecznym, tanim rozwiązaniem są plandeki (bądź impregnowane drewniane klapy zamykane na noc). Chronią nie tylko przed zwierzętami (odchodami zwierząt: psów, kotów, ale też gołębi!!!), lecz przed liścmi, zalaniami w czasie deszczu itp. Dlaczego nie brać dobrych wzorów? Tam gdzie to się sprawdziło? www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/Niebezpieczne_piaskownice.htm Taka plandeka nie jest droga, zwłaszcza w zestawieniu ze zdrowiem własnego dziecka. A skoro mieszkańcy mają czas, by skarżyć i słać pisma w sprawie kotów, to tym bardziej niech znajdą czas i napiszą pismo w sprawie ochrony piaskownic. Proste, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
marcyszka Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 03.09.09, 11:53 Przecież napisałam, że walczyłam i wywalczyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doc Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: 148.81.27.* 02.09.09, 11:45 Nie będzie kotów będą szczury. Już kilka wspólnot się o tym przekonało. Osobiście wolę koty, ale jak widać dla niektórych szczur to bardziej pociągające zwierzątko blokowe. A taniej jest zadbać o te kilka kotów niż co pół roku płacić za deratyzację. Ale warszafka bogata jest. Odpowiedz Link Zgłoś
marcyszka Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 02.09.09, 12:13 nieprawda. Mieszkałam 20 lat w tym bloku. Teraz mieszkają tam nadal moi rodzice. Tam był taki smród, że nie dało się normalnie oddychać na parterze. Teraz mieszkam niedaleko również na tym osiedlu w bloku straszym niż ten na Broniewskiego 61 i mimo, że w piwnicach nie ma kotów nie ma też szczurów. Jak ktoś chce się zajmować kotkami niech je zabierze do domu. A jak ktoś nie wie jaka jest skala problemu niech przyjedzie około 21 przed wejście do bloku i zobaczy jak wygląda kocia kolacja w bramie bazarku ;-) Chyba następnym razem zrobię zdjęcie dla sanepidu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niczyje Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.chello.pl 02.09.09, 12:31 Artykuł jest niestety tendencyjny. Nikt nie wspomniał, że SdZ zastawiała klatkę w piątki i złapane koty czekały na wypuszczenie do poniedziałku, ani że koty z kojca uciekają. Nie jest możliwe, by koty jako stworzenia terytorialne, dotychczas mieszkające w różnych blokach były w stanie tolerować się na tak małej powierzchni, jaką stanowi kojec. Tak więc mając taką możliwość uciekają z niego. Działania SdZ uważam za nieprofesjonalne i niehumianitarne. Wyłapane przez nich zwierzęta nie były sterylizowane. Akcję sterylizacji prowadzę na tym terenie od kilku miesięcy. Niestety koty, które raz do klatki łapki weszły podczas eksmisji drugi raz wchodzić do nich nie chcą. p.s. Proszę nie straszyć Sanepidem, bo po każdym karmieniu tacki i pojemniki są zbierane. Nic nie zostaje i karmicielki bardzo dbają o czystość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antysierściuch Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.poczta-polska.pl 02.09.09, 13:38 no to pozostaje wam jeszcze kociarom sprzatanie kocich odchodów i wyłapywanie wszystkich pcheł w piwnicach...wtedy bedzie gitara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee sprzątanie odchodów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 15:20 Wyobraź sobie, że jest wiele osób, które sprzątają kuwety ustawione dla kotów w piwnicach i dbają o regularnie tępienie pcheł - choć nie metodą wyłapywania;) Nie w każdym bloku oczywiście znajdzie się ktoś taki, bo trzeba się ruszyć i poświęcić czas i energię na działanie, a nie marudzenie i narzekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mr.M Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: 85.232.251.* 02.09.09, 11:47 Tak tak, to lepiej miec szczury i myszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luna Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: 212.76.37.* 02.09.09, 13:41 W domu mam i koty i szczury (domowe) i zapewniam że zwierzęta same z siebie są czyściutkie, w ogóle nie śmierdzą. Jednak jestem przeciwniczką kotów w piwnicach, powinny mieszkać w domach, nie w piwnicach, dlatego moim zdaniem działania miasta powinny iść w kierunku ograniczania ilości dziko żyjących kotów przez sterylizację i organizowanie adopcji małych kociąt. Ograniczanie populacji szczurów nie ma nic wspólnego z ilością kotów, koty nie polują na szczury (oczywiście są wyjątki ale z reguły nie polują). Raczej ilość szczurów ogranicza się przez ograniczenie ich dostępu do pożywienia, czyli z naszej strony śmietnikowych odpadków. Natomiast z artykułu wynika raczej że to ludzie w piwnicach mają bałagan, trzymają różne dziwne rzeczy np. palto (???), dziwne miejsce do trzymania palta. O tym świadczą też rozkładające się martwe koty, dlaczego tego nikt nie posprzątał. Koty w budkach to beznadziejny pomysł. Koło mojego bloku były takie budki, koty nie chciały tam mieszkać bo każdy pies wychodzący na spacer biegł obszczekać i obsikać to miejsce, a koty "odwzajemniały" się sikaniem na stojące na parkingu samochody. W efekcie był smród i muchy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 14:05 Jeżeli koty nie polują na szczury ,to kto obgryza głowy szczurom u mnie w piwnicy i zostawia je przy miskach dla kotów z jedzeniem ,a jak przychodzę zostawić jedzenie to miauczy niemiłosiernie.Od razu dodam że nie jestem starszą Panią ,kotów w piwnicy mam 6 i gdyby nie one ,nikt by do piwnicy nie wszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glos_Rozsadku Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.acn.waw.pl 02.09.09, 11:51 Pytanie do wszystkich, ktorzy narzekaja na smrod w swoich piwnicach spowodowany "obecnoscia kotow" - a kiedyz to, szanowni panstwo, ostatnio sprzataliscie swoja wlasna piwniczke???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmena Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 02.09.09, 12:37 Gość portalu: Glos_Rozsadku napisał(a): > Pytanie do wszystkich, ktorzy narzekaja na smrod w swoich piwnicach > spowodowany "obecnoscia kotow" - a kiedyz to, szanowni panstwo, ostatnio > sprzataliscie swoja wlasna piwniczke???? Sprzataliscie? A co niby tam sprzatac? Wycierac kurze? Myc podloge? Po czym trzeba sprzatac w swojej piwnicy? Chyba tylko po kotach, bo przeciez nie po sobie. Przetwory w sloikach, ksiazki w kartonach, opony - co z tych rzeczy mialoby zasmrodzic piwnice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aurita Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.aster.pl 02.09.09, 13:25 Mieszkalam w takim domu z kotami w piwnicach Kiedy sprzatalam piwnice? NIGDY!!!! nie moglam tam wejsc taki byl tam fetor maz poszedl tam raz, wrocil tak zapchlony ze rozbieral sie do golasa na klatce Mojej piwnicy nie dalo sie poprostu uzytkowac! Po kilku latach Wspolnota zamknela piwnice, zainstalowala okna, posprzatala, wymienila ociepliny rur co, udostepnilismy tylko jedna piwnice dla kotow, zeby w zime mogly sie ogrzac. Kociarze przeprowadzili na nas zmasowany atak, lacznie z wybijaniem szyb w okienkach, musielismy zalozyc kraty W aktualnym bloku piwnice sprzedawano po 2 tys zl/m2. Watpie czy ktos sie tam zgodzi na dzika hodowle kotow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murka Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.09.09, 12:19 ale co ma w niej śmierdzieć? sugerujesz Głosie Rozsądku, że co tam trzymam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go vegan! Chłop żywemu nie przepuści... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 12:05 Chłop żywemu nie przepuści! Chłop żywemu nie przepuści! Jak się żywe napatoczy, Nie pożyje se a juści! Warszawa to jednak wieś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vikkiroxy Re: Chłop żywemu nie przepuści... IP: 212.87.26.* 03.09.09, 10:54 Racja, większość "warszawiaków" przyjechała z wiosek gdzie psy trzyma się na 20 cm łańcuchu. Jak się jakiś zwierzak znudzi to dalej go do lasu, przywiązać do drzewa i skopać na dokładkę (przy okazji można śmieci w lesie wyrzucić) Chyba, że to małe zwierzę(ta) wtedy można żywcem zakopać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Absolutnie żadnych kotów! IP: *.chello.pl 02.09.09, 12:07 Jak miłośnicy je tak kochają niech wezmą zwierzaki do domów, a nie chodują je w piwnicach kosztem innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee Re: Absolutnie żadnych kotów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 12:43 Koty wolnożyjące nie nadają się do domu. Za to są potrzebne tam, gdzie żyją - na śmietnikach i w piwnicach, bo tępią szczury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manti Re: Absolutnie żadnych kotów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 23:10 BZDURA DO POTEGI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! sam udomowiłem dzikiego kota (wiek ok 2 lat) był po wypadku - długo to trwało ale sie udało - zatem moze trzeba zacząć działać OSOBO NIC NIE MOGĄCA???? kot moze takze zdiczeć w domu - jeżeli przebywa w dużym skupieniu innych kotów - ale zapewne kociary wiedza najlepiej - koty do piwnicy i po sprawie - tak wyglada Wasza obrona tych zwierzat? Wstyd ogromny a to wasze forum Miau - obrażacie wszystkich dookoła, wyzywacie - jakie macie do tego prawo??? Kim jestescie - co zrobiliscie fanatycy???? NIC i to jest żałosne forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=97146&start=375 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seidhee Re: Absolutnie żadnych kotów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 08:45 > Wstyd ogromny a to wasze forum Miau - obrażacie wszystkich dookoła, > wyzywacie - jakie macie do tego prawo??? Kim jestescie - co > zrobiliscie fanatycy???? > NIC i to jest żałosne Nie masz pojęcia, co zrobiliśmy, a czego nie. Dla twojej wiadomości - zrobiliśmy bardzo wiele dla bezdomnych kotów. Jeśli czujesz się obrażony/a którąkolwiek z moich wypowiedzi na miau czy tutaj, to zacytuj. Mnie osobiście nie jest miło czytać, że jestem fanatyczką, niczego nie zrobiłam i to jest żałosne. Zwłaszcza, że to stwierdzenie mija się z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
bocian4 Ci zwolennicy to banda oszołomów! 02.09.09, 12:35 Banda samolubnych oszołomów. Jak tak lubicie kotki to czemu nei weźmiecie ich wszystkich do swoich mieszkań? Jak nei chcecie z jakichś powodów w mieszkaniach to czemu staracie sie zmuszać innych do współżycia z kotami w jednym bloku? Koty won z klatek! Sam bym stanął na głowie żeby sie ich pozbyc gdybym mieszkał w tych blokach. Smród, pchły, wrzaski w nocy, itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ci zwolennicy to banda oszołomów! IP: 94.42.87.* 02.09.09, 13:08 a ja bym stanął na głowie żeby debile wynieśli się z tego miasta i już tu nie wrócili Odpowiedz Link Zgłoś
chrabia_mentne_ciasto Re: Ci zwolennicy to banda oszołomów! 02.09.09, 16:23 Gość portalu: bronek napisał(a): > a ja bym stanął na głowie żeby debile wynieśli się z tego miasta i już tu nie > wrócili No wiesz!! Wyrzucanie miłośników kotów z miasta to jakaś akcja, która narusza prawa człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
topoll Re: Ci zwolennicy to banda oszołomów! 10.09.09, 09:13 Gość portalu: bronek napisał(a): > a ja bym stanął na głowie żeby debile wynieśli się z tego miasta i już tu nie > wrócili NIestety to nie takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KLM Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.chello.pl 02.09.09, 12:48 argument o szczurach to totalna bzdura!!! w bloku gdzie mieszkam (od 20 lat) nigdy nie było w piwnicach kotów - i szczurów również!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panzwoli Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: *.171.232.21.dsl.crowley.pl 02.09.09, 12:48 mieszkałem kiedyś w bloku przy solidarności - budynek z poczatku lat 50-tych XX w. w większości ludzie starsi ilość kotów w piwnicach zatrważająca, zgadzam się z pania która mówi, że bała się zejśc do piwnicy, w mojej również zrobiły sobie melinę zakratowano otwory okienne, ktoś komu niesłychanie było żal biednych kotków (szkoda, że nie pomyślał o ludziach) poodginał kraty, koszmar powrócił kiedy sprzedawałem to mieszkanie i ewentualni kupcy pytali o piwnicę...byłem załamany, a samo zejście tam urywało dalszą rozmowę KOTY-TAK ale nie w piwnicach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach! IP: 83.143.162.* 02.09.09, 12:54 Mam Kotkę w domu i koty bardzo lubię. Ale piwnica to ABSOLUTNIE nie jest dla nich miejsce! U mnie w bloku był ten sam problem. Śmierdziało i było pełno pcheł. Mieszkańcy kilka lat temu zrobili dla kociaków budki w których żyją i są szczęśliwe. Żaden Kot w zimę nie zamarzł!!! A tym protestującym radzę aby wzięli sobie te koty do domu jak tak bardzo się o nie martwią. Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino Re: Mieszkańcy: Żadnych kotów w naszych piwnicach 02.09.09, 13:25 Jasne! Nie wiem dlaczego mamy tolerować syf w piwnicy i makaron porozwalany pod oknami. Jak ktoś chce dbać to niech trzyma kotki u siebie w mieszkaniu i po nich sprząta. Nie można zmuszać innych lokatorów do życia z kotami! Jeśli dzielnica i spółdzielnia budują domki, to trzeba je tylko w tym wspierać. Zamiast biadolić to wymuszać budowę schronisk, donosić zimą ciepłe koce itp. Stare pryki-kociarze mają za nic prawa innych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Nie będzie kotów będą szczury... IP: 62.140.211.* 02.09.09, 13:35 BZDURA! ilekroc pojawia sie tekst o "kotkach" w piwnicy kociarskie oszołomstwo stara sie wciskac ludziom te brednie... "zobaczycie - szczury zezra wam meble, przetwory, graty z piwnic! juz wiele wspolnot sie o tym przkonało..." a jak sie przekonala moja wspolnota? NIE MA DOKARMIANIA, nie ma walających sie resztek jedzenia, nie ma kosci z obiadku, syf garnków, TO NIE MA SZCZUROW!!! - sprawdzone w realu. jakis czas temu w moim bloku "wyplyneli" milosnicy zwierzatek. z okna na trawnik lecialy resztki z obiadu, rozgotowane kartofle, namoczony chleb itp scierwo - "gołabki zjedza". pozniej zabrali sie za piwnice - wylamali okienko i zadomowili stado "kociaczkow" - nie musze dodawac, ze oczywiscie stado powiekszalo sie w trybie blyskawicznym, bo nikt nie zadbal o taka drobnostke jak sterylizacja... po pol roku syf byl nie do zniesienia. kocim szcz*chem walilo juz przy domofonie, do piwnicy wejsc sie praktycznie nie dalo - mega smrod, wszedzie kocie lajna, pchły, rozbabrane kosci ze wspomnianych wczesniej obiadkow... trawnik czyli pasnik dla golebi wygladał jak jeden wielki bełt po niedzielnej imprezie... po kolei upadly wszystkie mity - na osidlu pojawily sie szczury, ktore pod oslona nocy wyjadaly gołabkom - przekarmione kociaczki koncentrowaly sie na powiekszaniu stada a nie na walce z gryzoniem (bo i po co maja cos robic skoro mozna sie wylegiwac a micha sama pod nosek podjezdza) - wszysto w pinicy bylo obsr* bo bzdura jest ze jak sie postawi kuwetke to kotek tam sie bedzie zalatwial - a kto takiego kotka w liczbie 10 NAUCZY ze do kuwetki trzeba robic a nie na dywan sasiada z boksu obok? - balkony byly zasyfoione totalnie bo pierzaki zaczely sobie gniazda budowac... wiadomo pasnik blisko. w koncu ludzie wk** sie totalnie - koty z piwnic zostaly wywalone, okna zaspawane drobna, ale solidna kratka, piwnica wyczyszczona i wybielona (wzorem kloaki ktora z niej uczyniono) + zaczeto egzekwowac zakaz wywalania smieci przez balkon... od tej pory nie ma szczurow, nie ma syfu, w piwnicy moge trzymac narty i sanki, a na balkonie spokojnie wywiesic pranie... kociarze zwierzaczki oddali do schroniska bo jakos okazalo sie ze "w domu nie ma warunkow". jaki z tego morał? pacyfikowac takie pomysly w zarodku, bo pozniej stado sie powiekszy, powstana"komitety" i oszolomstwo z polowy warszawy bedzie bronic zwierzaczkow... oczywiscie nie w swojej piwnicy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Nie będzie kotów będą szczury... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.09, 14:15 Tylko ciekawe czy to jedzenie to wywalai kociarze ,z reguły oni dają kotom coś co koty jedzą ,a nie kości .Resztki wywalają buraki które w prosty sposób pozbywają się jedzenia ,i myślą że są na wsi. Odpowiedz Link Zgłoś