Gość: nostalgija IP: *.arcor-ip.net 12.03.04, 14:33 moze ktos dzieckiem mieszkal przy tej ulicy - okolice nr 28 w latach piecdziesiatych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zbyszek Re: lodz ul abramowskiego IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.03.04, 19:01 Mieszkali moi dziadkowie wraz z wujkiem i ciotką oraz Ich dziećmi. A dokładnie na rogu Abramowskiego/Sienkiewicza. Adres pod którym mieszkali, to bodajże Sienkiewicza 102. Tyle, że do kamienicy wejście było i od Sienkiewicza i od Abramowskiego. Nieco dalsza rodzina mieszkała na Abramowskiego pod 11. Odwiedzałem te okolice do początku lat 70. Później zmarła moja babcia (dziadek niestety odszedł wcześniej), a wujostwo zmieniło adres. Pamiętam dziecięce zabawy "na pasażu", tajemniczy ogród na Tylnej (to widzenie świata oczami dziecka!:)), oranżadę i lemoniadę od Buncola (chyba tak nazywał się właściciel sklepiku) oraz ciastka z cukierni, która była na Radwańskiej przy Piotrkowskiej. Wiem też, że zespół Maanam nakręcił teledysk (tytułu piosenki nie pamiętam) w ciągu komórek, które charakterystycznie "towarzyszyły" ul. Abramowskiego od Sienkiewicza aż do Kilińskiego, po jej nieparzystej stronie. Ale fajne wspomnienia mnie nawiedziły przy okazji tego wątku:) Dziękuję za to i serdecznie podrawiam. Łodzianin z krwi i kości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nostalgija Re: lodz ul abramowskiego IP: *.arcor-ip.net 12.03.04, 19:57 chyba sie zestarzalam, skoro do tych miejsc praktycznie zapomnianych znow zaczynam powracac. Vis a vis naszego domu byl kosciol chyba baptystow - raczej sala w ktorej wg ich religijnych obyczajow zbierali sie chyba w soboty. W tych czerwono-ciemno komunistycznych latach z perspektywy malego dziecka byli magiczni i niesamowici. Pejzaz komorek - znany. Rozne dziwne rzeczy zdarzaly sie w tych czasach - dziecko potracone przez samochod, ktos popelnil samobojstwo, na rogu przy Kilinskiego w suterenie byl kiosk i byl telefon! No i niedaleko bylo gimnazjum do ktorego chodzil moj kuzyn i pogotowie w poblizu. Takie charakterystyczne osoby z tamtego domu - krawiec, ubek - ktorego wszyscy sie bali, rodzina lekarska na pierwszym pietrze, jakis chlopiec - niemowa - maly i sliczny. Mam takie zdjatko - kiedy maluchy stoja przed domem udekorowanym do 22 lipca. Jedna z rodzin nosiala nazwisko Szwed (chyba). Dziekuje za reakcje na moj poscik , moze ktos, cos jeszcze tutaj dorzuci.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś