ewka5
10.12.05, 04:19
Joanna Dajnowiec, dziewczyna z Polski, lezy w szpitalu (Northwestern Hospital
w Chicago), karmiona dozylnie od niemal roku, czeka na przeszczep jelit.
Konieczne jest zebranie minimum 250 tys. dolarow. Caly czas organizowane sa
rozne akcje na jej rzecz, ale to wciaz malo i malo. Na razie jest 130 tys.
Nie ma co owijac w bawelne - bez tego przeszczepu Aska umrze.
Dzisiaj sie z nia widzialam - nagralam rozmowe z nia dla radia. To ciepla,
pelna marzen dziewczyna.
Jezeli ktokolwiek z Was moze choc najdrobniejszym groszem wspomoc ja - bardzo
prosze.
Wklejam adres strony, gdzie jest numer konta.
Joanna Dajnowiec, dziewczyna z Polski, lezy w szpitalu (Northwestern Hospital
w Chicago), karmiona dozylnie od niemal roku, czeka na przeszczep jelit.
Konieczne jest zebranie minimum 250 tys. dolarow. Caly czas organizowane sa
rozne akcje na jej rzecz, ale to wciaz malo i malo. Na razie jest 130 tys.
Nie ma co owijac w bawelne - bez tego przeszczepu Aska umrze.
Dzisiaj sie z nia widzialam - nagralam rozmowe z nia dla radia. To ciepla,
pelna marzen dziewczyna.
Jezeli ktokolwiek z Was moze choc najdrobniejszym groszem wspomoc ja - bardzo
prosze.
Wklejam adres strony, gdzie jest numer konta.
www.saveherlife.net/index2.html