Dodaj do ulubionych

wigilia poza Polską - Wasza:

12.11.09, 22:26
- czy "walczycie" :-), mam na myśli zabranie z kraju tradycji domowej?
- próbujecie obchodzić, popularyzowac w rodzinach nabytych?
- ściągacie produkty, radzicie sobie lokalnie?
- a może nie, może tylko święta - Pierszy Dzień i już?
- inaczej?
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: wigilia poza Polską - Wasza: 12.11.09, 22:47
      Jacku chyba sciagnales mnie telepatycznie bo juz tu nie bywam:)
      Wigilia to najpiekniejszy dzien na ktory czeka sie caly rok:)No u nas
      przynajmniej:)Pomimo tego,ze juz ponad 20 lat poza granicami kraju nie wyobrazam
      sobie Tego Dnia inaczej niz jak w Polsce bywalo.Lamanie sie oplatkiem-tego nie
      ma nigdzie w zadnym kraju-to nasza polska tradycja.
      Caly rok czekamy na ulubione potrawy i zadne tam fusion i inne nowinki-nie.Musi
      byc barszcz i grzybowa z suszonych grzybow.Musi byc ryba smazona/nie karp bo nie
      lubimy ale inna/ musza byc pierogi i ruskie i z kapusta i grzybami,sledzie
      wszelakie i makowki:)I "paszteciki" z kruchego czy francuskiego ciasta z
      kapusta,bez ktorych moje dzieci nie wyobrazaja sobie wieczerzy:)
      Celebrujemy od rana gotowanie razem-zapachy grzybow,kapusty,maku,barszczu
      mieszaja sie-wiadomo to Swieta:)
      Nie wyobrazam sobie aby bylo inaczej:)I chyba moje dzieci rowniez nie.Pomimo,ze
      wszystkie urodzone w DE mam wrazenie,ze nawet swoje wlasne przyszle wigilie beda
      tak przygotowywac jak teraz ja..Oni to uwielbiaja:)
      • mhr-cs napewno tak zrobia, 13.11.09, 15:16
        fettinia napisała:

        > Jacku chyba sciagnales mnie telepatycznie bo juz tu nie bywam:)
        > Wigilia to najpiekniejszy dzien na ktory czeka sie caly rok:)No u
        nas
        > przynajmniej:)Pomimo tego,ze juz ponad 20 lat poza granicami kraju
        nie wyobraza
        > m
        > sobie Tego Dnia inaczej niz jak w Polsce bywalo.Lamanie sie
        oplatkiem-tego nie
        > ma nigdzie w zadnym kraju-to nasza polska tradycja.
        > Caly rok czekamy na ulubione potrawy i zadne tam fusion i inne
        nowinki-nie.Musi
        > byc barszcz i grzybowa z suszonych grzybow.Musi byc ryba
        smazona/nie karp bo ni
        > e
        > lubimy ale inna/ musza byc pierogi i ruskie i z kapusta i
        grzybami,sledzie
        > wszelakie i makowki:)I "paszteciki" z kruchego czy francuskiego
        ciasta z
        > kapusta,bez ktorych moje dzieci nie wyobrazaja sobie wieczerzy:)
        > Celebrujemy od rana gotowanie razem-zapachy
        grzybow,kapusty,maku,barszczu
        > mieszaja sie-wiadomo to Swieta:)
        > Nie wyobrazam sobie aby bylo inaczej:)I chyba moje dzieci rowniez
        nie.Pomimo,ze
        > wszystkie urodzone w DE mam wrazenie,ze nawet swoje wlasne
        przyszle wigilie bed
        > a
        > tak przygotowywac jak teraz ja..Oni to uwielbiaja:)

        tutaj widzisz jak sie zmienia generacja,
        jak ty juz tak piszesz tylko po 20latach,
        to co napiszesz po 40latach,
        moje znaja,lubia jak je zrobie
        sami tego nie gotuja,
        ale sa potrawy ktore robia sami
        jak dostana moja kapuste kiszona
        syn z austri bieze sloiki,corka policjantka tez
        zona drogiego syna tez ja uwielbia,
        nie chce sie opisowac,
        wiadomo nie kazdy ma mozliwosc ja robic,
        ale przynajmniej wiedza o co chodzi,
        a te inne przystawki znaja tez
        ale to jest inna generacja
        moja najmlodsza corka(13lat)tego zna troche
        bo na 3 osoby tak sie nie gotuje,
        czasami sie zastanawiam jak my to wszysto jedlismy,
        oczywiscie jak by mnie ktos na to zaprosil,
        zjadlabym tez te 12 potraw,
    • Gość: melmire Re: wigilia poza Polską - Wasza: IP: *.fbx.proxad.net 12.11.09, 22:49
      Jak juz pisalam, dostosowuje menu do mojego wybredengo meza. Tzn. podstawa jest
      wspolna, najczesciej jakis drob z ziemniakami (on jest taki
      wybredno-malowybredny), a dla siebie dorzucam cos tradycyjnego - kapuste (mimo
      ze smierdzi) - bez grochu, bo ten tutejszy jest jakis inny, chyba w innm stadium
      suszony czy cus.
      Albo zupe grzybowa (mimo ze tez smierdzi, i powoduje protesty, wzdraganie sie i
      ucieczke od stolu).
      Bezpieczne sa desery, mimo ze takie na przyklad pierniczki nie ciesza sie
      wielkim wzieciem, to przynajmniej nie smierdza. Z braku maku w duzych ilosciach
      (no dobrze, moglabym kupic X malych opakowan, ale z torbami bym poszla) i
      wprawy, na makowca sie nie porywam.
      W tym roku sprobuje zrobic strucle z jablkami, bo jablka lubi. Nie smierdza :)
      Glupio mi troche, bo wewnetrznie czuje ze powinnam te wigile jakos bardziej
      odswietnie uczcic, ale moje ostatnie proby czczenia skonczyly sie wielka
      awantura i placzem (moim) - bo ze stresu warczalam, bo to nie tak, a tamto
      niegotowe, a tu juz 22h....
      Wiec w tym roku szarpne sie na jakis lepszy drob, moze biologiczny? I tyle
      bedzie odswietnosci.

      Za to nastepnego dnia.....nastepnego dnia.....idziemy na rodzinny sped do babci
      meza. I tam, drodzy moi, to jest taka wyzerka, ze glowa mala. Wiec i z tego
      powodu wigila jest skromna. Bo potem trzeba w sobie zmiescic zupe z szampana,
      potrawke z borowikow (niech smierdza, to juz nie moj problem, hahaha. Na dodatek
      moge zjesc porcje chlopa.hahahah bis!),ostrygi, foie gras, jakies cuda niewidy z
      grasicy w sosie, lososia w galarecie, jakies pieczyste, obowiazkowo tarta
      jablkowa produkcji dziadka, z domowa bita smietana, trufle czekoladowe i inne
      slodkosci.
      A na sam koniec posiedzenia, juz sporo po jedzeniu, i po kilku partiach gier
      roznych- goracy warzywny bulion.
      I to wszystko domowe.
      • roseanne Re: wigilia poza Polską - Wasza: 13.11.09, 00:40
        cala nasza 4 jest wyeksportowana z Pl, pamietajaca tradycje swiateczne,
        trzymajaca zywy kontakt z rodzina, wiec dla nich inne swieta nie istnieja

        co do szerszego grona znajomych - owszem, zapraszamy, czestujemu, uwielbiaja
        nasza kuchnie :)

        a i ja troche mieszam - nie szukam karpia, stosuje ryby , ktore sa na rynku,
        modyfikuje ciasta itd itp
      • Gość: kasia Re: melmire IP: 85.222.87.* 13.11.09, 16:06
        "> Glupio mi troche, bo wewnetrznie czuje ze powinnam te wigile jakos bardziej
        > odswietnie uczcic.......> Wiec w tym roku szarpne sie na jakis lepszy drob,
        moze biologiczny? I tyle
        > bedzie odswietnosci."

        drób na Wigilię? ciekawa koncepcja

        p.s.dużo potraw wam "śmierdzi", macie coś jeszcze?
        • Gość: melmire Re: melmire IP: *.fbx.proxad.net 13.11.09, 16:59
          A co mam podac, skoro nie grzyby, nie rybe i nie kapuste? Mnie nie smierdzi,
          chlopu smierdzi. Wpychac mu do gardla na sile nie bede, bo to IMHO bedzie
          znacznie bardziej niewigilijne niz kurczak.
          • Gość: mmk Re: melmire IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 23:46
            Dla mnie zapach gotowanej kapuchy przed swietami w wysprzatanym
            domu to utrapienie :((( Wietrze na potege i nic to nie daje.
            • jacek1f znaczy- za malo grzybow suszonych dodajesz;-)) 13.11.09, 23:48
    • mysiulek08 Re: wigilia poza Polską - Wasza: 12.11.09, 23:03
      Tadycja zabrana i kultywowana :) Wigilia szczegolnie.

      Oplatek przysyla rodzicielka, reszta w zakresie wlasnym :) Z makiem, grzybami
      suszonymi, burakami, w miare dobra kapusta (niemiecka w sloiku :)) nie ma klopotow.

      Tylko sledzi zal :( Bywaly irlandzkie, mrozone, straszne chudeusze, ale zawsze,
      teraz juz nie ma. W sloiczkach sa skandynawskie, na slodko, duzo poprawek
      wymagaja. Ostatnio odkryte marynowane anusza moga uchodzic za male sledziki :)

      Karpia brak :( ale reszta ryb wystarczy.

      Jak i reszta swiata tylko pierwszy dzien swiat jest wolny i ten zgodnie z
      tradycja jest leniwy :)
      • szopen_cn Re: wigilia poza Polską - Wasza: 13.11.09, 01:42
        A u mnie jest inaczej.
        Jak mieszkalem w Chinach to ostro kombinowalem by cos
        tradycjopodobnego wykonac.
        Od przyjazdu do Australi na 3 wigilie pierwsze 2 byly pod namiotem
        gdzies nad morzem, kawalek chleba jako oplatek i jedzenie raczej
        biwakowe (makaron blyskawiczny itp). W zeszlym roku swieta byly w
        srodku tygodnia i poniewaz byl tylko jeden dzien wolny to
        spedzilismy w domu ciut bardziej swiatecznie byly i ryby i kaczka
        po pekinsku...

        W tym roku swieta znowu w okolicy weekendu wiec jak spora czesc
        lokalnej populacji pojedziemy gdzies w dzicz pod namiot.
      • sofia41 Re: wigilia poza Polską - Wasza: 13.11.09, 22:55
        "> Jak i reszta swiata tylko pierwszy dzien swiat jest wolny ...."

        ??????

        reszta świata ma różnie, tu u nas drugi też jest wolny jak w Polsce
        a kraj protestancki,
        wigilię robimy w miarę możliwości po Polsku, opłatek - bardzo tu się
        podoba, karp, kapusta z grzybami - tym nie śmierdzi, makowiec z
        Polski i miejscowa kaczka, indyk lub gęś, pieczone, kruche miejscowe
        ciasteczka, po kolacji tańczymy przy choince, obiad w pierwsze
        święto a później to już tylko wypoczynek
    • l.h.a.s.a Re: wigilia poza Polską - Wasza: 13.11.09, 23:10
      mieszkałam 10 lat w USA, z daleka od polskich skupisk ale wigilia
      zawsze po polsku. Gryby z polski, opłatek tez reszta przysyłana
      kurierem prze przyjacólkę z Chicago, karpi nie było, spacjalnie za
      nimi nie przepadamy, byly za to inne ryby dostepne w lokalnych
      sklepach. Teraz od 10 lat znowu świeta w Polsce, niczym sie jednak
      nie różnia od tych amerykańskich. Moje dziecko urodzone w Stanach
      zawsze miało święta po polsku..
    • bagatella Ja nie mam problemu 14.11.09, 16:26
      Moja wigilia jest od zawsze polska i innej sobie nie wyobrazam.
      Karpie i sledzie zamawiam w auchan wczesniej i mam dostawe w dzien
      wigilii, wiec nie widze problemu gdzie indziej u innych, wystarczy
      zamowic, a dostarcza wszystko, naprawde, nie trzeba sie tylko
      wstydzic, ze to karp czy sledzie!
      Z domu jednak przywoze puszki z makiem, prawdziwki suszone, ser
      bialy ktory mroze do swiat, kandyzowana skorke pomaranczowa, u mnie
      niedostepna, wszelakie olejki aromatyzowane potrzebne do
      zapachnienia potraw, susz na kompot, reszte moge kupic bez problemu
      u siebie, jak np buraki.
      Wydaje mi sie, ze jak sie tylko chce kontynuowac polska tradycje
      wigilijna to nie wymaga to azz tak wielkich wysilkow i wyzeczen,
      wystarczy chciec i sie dobrze zorganizowac.
      PS Nawet ksiadz do mnie przychodzi po koledzie bo tak chce i go
      zamawiam, mozna wszystko, wystarczy troche wyobrazni i wlasnej
      inwencji:)
      • Gość: melmire Re: Ja nie mam problemu IP: *.fbx.proxad.net 14.11.09, 20:05
        Oh, Bagatello, przepraszam ze tak dlugo mnie wcielo :( mam nadzieje ze jeszcze
        raz (ktory to?) mi wybaczysz. Dam ci znak w tygodniu :)

        Tak o tej wigilii opowiadasz, nie boisz sie ze ci przyleze jako niezapowiedzany
        gosc na wyzerka? ;)
        • emigrantka34 bagatello 14.11.09, 20:11
          a ja mam problem z odpaleniem gg.
          ale najpozniej w poniedxialek powinno byc ok i wtedy odezwe sie w
          wiadomej sprawie :)
          • bagatella Dziewczyny:) 14.11.09, 20:38
            Na ciebie, emigrantko z daleka, czekam na gg:):)
            A tej zapominalskiej blizej mnie mieszkajacej, melmire, mowie: nie,
            nie boje sie, wpadajcie a 'ujarzmie' twego meca:)
            tez czekam na wiadomosc.
            Pozdrawiam was obie milo, bagatella
    • Gość: kabushka Re: wigilia poza Polską - Wasza: IP: *.range86-129.btcentralplus.com 14.11.09, 18:44
      U nas Swieta jak najbardziej tradycyjne.
      Czesc potraw przejeta z domu rodzinnego, jak na przyklad bigos
      gotowany kilka dni, pieczone pierozki z grzybami, barszcz,
      makowce... Lazanki z makiem to owoc naszego wspolnego pozycia - nie
      robila ich ani moja Mama, ani Tesciowa; raz zrobilam i weszly na
      dobre w swiateczne menu. :-) Karpia oboje nie lubimy, wiec nie ma
      problemu - jemy sledzie i dorsza. Zazwyczaj robilam piernik Apolki,
      ale w tym roku cos mnie naszlo i mam juz 4-tygodniowe, angielskie
      ciato swiateczne wypijajace mi brandy... ;-) To taki wyjatek w tym
      roku. Oplatkow zazwyczaj dostajemy kilka - od rodziny i znajomych.
      Sianko tez mamy.
      Z produktami nie mamy zadnych problemow - w Anglii mozna dostac
      praktycznie wszystko... Z tym ze ja mam suszone grzyby z Polski,
      skorki pomaranczowe bede wieczorem pakowala w sloiki... No, chociaz
      wedzone sliwki trudno tu dorwac. Ale wszystko inne (mak, kapusta
      kiszona, etc) jest.
      Tak w ogole to uwielbiam polskie Swieta! Zwlaszcze te elementy
      tradycyjne, jak wlasnie sianko pod obrusem, czekanie na pierwsza
      gwiazde, koledy... Szkoda, ze sniegu tu nie uswiadcze, w kazdym badz
      razie szanse nikle. :-(
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: wigilia poza Polską - Wasza: 17.11.09, 14:27
        W tym roku po raz pierwszy i mam nadzieje po raz ostatni w zyciu nie
        pojedziemy do Polski na Boze Narodzenie i czeka mnie szykowanie
        Wigilii dla naszej trojki.
        Menu bedzie zmodyfikowane, bo koncowka ciazy kompletnie rozwalila
        moj kregoslup,i odpada robienie n.p. pierogow ale szykuje sie na
        barszcz z pasztecikami z kapusta, rybe (pewnie smazona choc u mnie w
        domu jada sie halibuta w galarecie), sledzie, piernik, sernik,
        makowiec i kompot z suszu.
        Pewne problemy przewiduje tylko ze zdobyciem sliwek podwedzanych na
        kompot. Ze zrobieniem reszty nie powinno byc problemow, bo w
        Brukseli mam swietnie zaopatrzony polski sklep.

        Belgowie nie maja Wigilii, a same swieta uplywaja pod haslem foie
        gras, szampan i ostrygi :-)







        Forum
        dla osób z chorobą nowotworową i ich bliskich
        Uszate serduszka czekaja
        • Gość: tez z brukseli Re: wigilia poza Polską - Wasza: IP: *.cor.europa.eu 17.11.09, 16:37
          Alez to nieprawda, rowniez maja, jak i inne swiateczne tradycje a ze
          inaczej obchodza niz my...?
          Znowu sie zacznie o wyzszosci swiat spedzanych po polsku ...
    • Gość: sto kobiet Re: wigilia poza Polską - Wasza: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.09, 18:34
      Wigile spedzam tylko z mezem, ktory Polakiem nie jest, ale ceni
      sobie niektore przysmaki z polskiej kuchni. Ze wzgledu jednak na to,
      ze jest nas tylko dwoje (no dobra, teraz troje, ale maly na piersi
      wiec sie nie liczy) robie tylko kilka potraw. Z reguly sledzia i
      salatke warzywna na przekaske, zupe grzybowa (barszcz odpada - maz
      nie lubi) i pierogi z kapusta i grzybami. Byc moze w tym roku te
      dania beda bardziej dostosowane do ssacego potomka.
    • jacek1f dziekuje za zyczenia, ale co ma jagniecina do 18.11.09, 16:58
      Wigilii bezmiesnej wszak. To juz podeslij zyczenia od rybki jakiejs, pewnie od biednego karpia...
      • aguacate Re: dziekuje za zyczenia, ale co ma jagniecina do 19.11.09, 19:44
        Wigilia tradycyjna polska, oczywiscie. Moze nie bedzie 12 potraw,
        ale beda moje ulubione: sledzie, grzyby (przywiezione z PL). Tylko
        maku nie przywiozlam, wiec nie mam pomyslu, co na slodko zrobic.
        Z tym oplatkiem z Chicago to super pomysl! Sianko tez maja ? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka