IP: *.QLD.netspace.net.au 14.11.09, 07:38
prosze o jakis powalajacy przepis, ktory przebije znane mi
azjatyckie (garlic prawns i inne chinskie, wszelkie
tajskie/malajskie i inne)

naprawde chce sprobowac czegos bez imbiru i innych "azjatyckich
przypraw", czosnek moze byc
Obserwuj wątek
    • bagatella Re: krewetki 14.11.09, 08:10
      Tygrysie krewetki lub gambasy, swieze, wrzuc na patelnie z olejem i
      odrobina masla, tylko na moment aby sie 'zgrilowaly' i chlusnij w
      nie dobrze whisky lub koniakiem i podpal, jak ugasnie wlej tak ze
      dwie lyzki smietanki, pieprz i natke pietruszki. i gotowe.
      Moj ulubiony przepis to obrane krewetki na masle z duza iloscia
      posiekanego czosnku i natki pietruszki. opcjonalnie mozna posypac
      bulka tarta, tez sa dobre bo takie chrupiace.
      • jacek1f jak na Krecie - duze z grilla, po chwili 14.11.09, 09:45
        rozowienia, a obok miseczka lamonado, czyli ubita emulsja z oliwy i cytryny. Czasem z dodatkirm cukru, czesciej nie.
        Koniec.
    • bene_gesserit Krewetki w brazowym masle i mnostwie zioł 14.11.09, 11:27
      Moja ostatnia fascynacja kuchenna, czyli
      brown butter, pasuje
      swietnie do ryb i owocow morza.
      Ten przepis zrealizowalam ostatnio w
      nieco ubozszej wersji, ale i tak byl pyszny.
    • hooda Re: krewetki 14.11.09, 12:47
      ostatnio robilam pyszne krewetki po bengalsku z mlekiem kokosowym.
      uktv.co.uk/food/recipe/aid/591606
      Imbiru tam wprawdzie nie ma ale azjatyckie jednak to jest:-)
      Bardzo mi smakowaly!
    • marghe_72 Re: krewetki 14.11.09, 17:05
      białe wino, masło, cytryna, natka i czosnek
      Można (ale nie trzeba) dodać chili
    • krysia2000 Jajecznica 15.11.09, 01:52
      Ale z takich żywych krewetek, co by piszczały "Nie-nieee-nieeeeeeeee!!!!", jak
      będą lądować na rozgrzanym masełku. Tylko żyłkowate jelitka im trzeba usunąć ze
      spodu ogonka, co nie jest zadaniem na żywca łatwym, bo strasznie nóżkami
      wierzgają cholery. A potem utopić w rozbełtanych jak zenkowe nad ranem jajkach.
      Posypać pietruchą, nastawić telewizor na Kawę z Welmann czy Herbatę z Prokopem i
      szafa gra.
      • shachar Re: Jajecznica 15.11.09, 02:27
        nie pisze sie jajecznica, tylko jajeczniczka.
        • krysia2000 Jaka jajeczniczka? 15.11.09, 11:10
          Proszę mi tu nie wskakiwać w mój kwiecisty fartuszek. Chyba sama wiem lepiej, co
          robię.

          Jajeczniczka to by była z przepiórczych jajeczek i szrympów, a ja tu proszę
          paniusiu, piszę o matce wszystkich jajecznic, która zakończy wszystkie jajecznice:

          - tuzin wielgachnych, świecące jak psu jajec;
          - mendel krewetek słoniowych, zwanych także czerwonymi olbrzymami
          - gruby pęczek cebulki niewydymki, pociętej w skos, żeby jakiś akcent azjatycki,
          na przekór był; albo nać polskiej, patriotycznej pietruszki płaskolistnej
          - sól z Bochni i pieprz z rodzimych plantacji na Madagaskarze.

          Na śniadanko dla trzech krzepkich mężczyzn, których czasem nocuję, kiedy Zenek
          ma służbę, to w sam raz!


          Pozdrawiam,

          Krysia, co z życia korzysta całymi łapami, a potem do papy.
          • shachar Re: Jaka jajeczniczka? 15.11.09, 19:27
            hahaha :))
        • Gość: senin do sachar: nie pisze sie krewetki,tylko krewety/nt IP: *.253-214-30.QLD.netspace.net.au 17.11.09, 11:09
    • Gość: senin Re: krewetki IP: *.QLD.netspace.net.au 15.11.09, 04:11
      dzieki za wszystkie pomysly

      na razie wykonalam bagateli krewetki ze smietana czosnkem
      podpalaniem i innymi mecyjami - dobre byly
      • Gość: yuka Re: krewetki IP: *.elblag.vectranet.pl 15.11.09, 18:53
        podsmażyc na oliwie 1 posiekaną /dużą/ soczystą cebuliję, dodac 2-3
        ząbki czosnku, dorzucic 1 puszkę pomidorów bez skórki. chwilę
        poddusic i dodac pęczek posiekanej pietruchy(natki oczywiście)
        na oliwie "zamknąc" krewetki, połączyc z sosem. podawac z bagietką.
        pychotka
    • Gość: mapka Re: krewetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:49
      Sama była zaskoczona jak to wszystko pasuje:
      Trochę zainspirowana przepisem Liski - sałatka z soczewicą
      Ugotowana soczewica (u mnie zielona) plus gotowane krewetki
      (koktajlowe, ugotowane kupiłam, ale pewnie mogą być też większe i
      samemu sparzone) plus ugotowane posiekane jajko plus sól i pieprz do
      smaku, kapka oliwy, duuużo czosku i zielonej siekanej pietruszki.
      Brzmi dziwacznie - smakuje pysznie.
    • Gość: bibi Re: krewetki IP: 212.160.148.* 17.11.09, 10:25
      eeee krewetki zbyt snobistyczne... lepiej zrob kotleta schabowego
      • Gość: senin a ty- zupe krem ;DD IP: *.253-214-30.QLD.netspace.net.au 17.11.09, 10:36
        Gość portalu: bibi napisał(a):

        > eeee krewetki zbyt snobistyczne... lepiej zrob kotleta schabowego

        jw
        • sofia41 Re: a ty- zupe krem ;DD 17.11.09, 12:35
          a może by tak poprostu krewetki ...........

          kup gotowane krewetki te troszke większe, koniecznie te z morza
          północnego (krewetki jak i ryby z zimnych mórz są najlepsze) po
          rozmrożeniu jedz ze świerzą bułeczką, majonezem, remouladą i cytryną
          lub jak ktoś lubi z czosnokowym dresingiem albo jak prawdziwi
          smakosze - poprostu krewetki, lekko posolone, zagotowane lub z
          patelni, bowiem "łuszczenie" krewetek to cała radocha a każdy, nawet
          najsmaczniejszy dodatek zabija prawdziwy smak krewetki ale pamiętaj -
          muszą być z morza północnego, te wszystkie chińskie i w ogóle
          azjatyckie to słodkowodne i chodowane, to już nie to
          • Gość: senin Re: a ty- zupe krem ;DD IP: *.253-214-30.QLD.netspace.net.au 17.11.09, 12:56
            sofio41

            ja krewetki jadam od 20 lat

            z morz roznych, przewaznie poludniowych

            nie wiem jak wieksze moga byc od tydrysich, bananowych,
            krolewskicj\h...ale pewnie moga - moga byc nawet langusty

            rzecz w tym, ze jadam je w dobrym towarzystwie tajskich, malajskich
            i chinskich przypraw -

            i niezmiernie mi smakuja

            ale czytuje to forum i Galerie i chcialabym sie przekonac ze
            istnieje na swiecie cos SMACZNIEJSZEGO niz kuchnia azjatycka

            stad ten watek

            probowalam paru srodziemnomorskich przepisow... chyba na kiepskie
            trafilam


            ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
            >albo jak prawdziwi
            > smakosze - poprostu krewetki, lekko posolone, zagotowane lub z
            > patelni, bowiem "łuszczenie" krewetek to cała radocha a każdy,
            nawet
            > najsmaczniejszy dodatek zabija prawdziwy smak krewetki ale
            pamiętaj -



            ,,,,,,,,,,,,,,,,,

            pamietac bede, na pewno ;)

            ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
            > muszą być z morza północnego, te wszystkie chińskie i w ogóle
            > azjatyckie to słodkowodne i chodowane, to już nie to

            .......................

            chodowane faktycznie nie to, ja nawet "hodowanych" nie kupuje

            bo z racji miejsca zamieszkania "skazana" jestem na te
            swieze prosto z Pacyfiku- jedrne, pachnace itd

            ale Ty zapewne zakladasz, ze o moich niefortunnych doswiadczeniach z
            krewetkami koktailowymi mowilam - troche sie wiec rozpedzilas z
            Twoimi radami, ale mowiac ogolnie: porady sensowne sa

            ....no moze oprocz tej o przyprawach "zabijajacych" smak prawdziwej
            krewetki, bo to, mowiac delikatnie,nieprawda


            a 'zagotowane' - jadam nie marudze, z dobrym winem i DOBRYM
            maczancem mozna, a jakze (choc moj mazonek do geby nie wezmie)

            jak nie ma alternatywy ;(( to na bezrybiu...
            • bagatella senin 17.11.09, 13:36
              Przypomnialy mi sie jeszcze moje pierwsze w zyciu krewetki po
              portugalsku i musze przyznac, ze ta wersje chyba lubie najbardziej,
              a moze to tylko sentyment?
              jest troche z nia zabawy, ale przyjemnej dla ducha:)
              miedzy dwa cienkie talarki z ziemniaka, ktore usmazymy jak frytki,
              wkladamy obrana dorodna krewetke, skrapiamy sokiem z cytryny lub jak
              kto woli odrobina majonezu i na raz do pyszczka.

              PS. nie jestem pewna czy dobrze cie zrozumialam w poscie powyzej,
              czy z tych moich dwoch wersji zrobilas jedna kompilacje?
              • Gość: senin Re: senin IP: *.eq.edu.au 17.11.09, 23:42
                bagatella napisała:
                >
                > PS. nie jestem pewna czy dobrze cie zrozumialam w poscie powyzej,
                > czy z tych moich dwoch wersji zrobilas jedna kompilacje?

                na to wyglada ;)
            • sofia41 Re: a ty- zupe krem ;DD 17.11.09, 20:47
              sorry za te "chodowane"
              odpowiadając chciałam jedynie zwrócić uwagę, że mnie najlepiej
              smakują te z morza północnego co i Tobie chciałam polecić, bez
              żadnego towarzystwa i nie jestem w tej ocenie odosobniona, raczej
              prosto z gorącej wody niż z patelni, palce lizać, dosłownie ale
              naprawdę muszą być z morza północnego, te chińskie są jednak jakieś
              inne ale jeśli tylko takie jadasz trudno ci ocenić, tu u nas są
              także chińskie o połowę tańsze od tutejszych i mają kiepską renomą,
              traktowane jako mniej wartościowe, przeważnie jedzą je turyści ....
              > ja krewetki jadam od 20 lat ....
              fajnie ale to jeszcze o niczym nie świadczy, bowiem ja prawie od
              urodzenia co też o niczym nie świadczy, prawda ?

              pozdrawienia z północy nad południowy Pacyfik

              ps. acha, najbardziej cenione i najdroższe są langusty te tu od nas,
              polecam
              • Gość: senin Re: a ty- zupe krem ;DD IP: *.253-214-30.QLD.netspace.net.au 17.11.09, 23:07
                nie chcialam byc niegrzeczna

                ale wyglada mi na to ze czytasz bez zrozumienia
                i robisz jakies dziwne zalozenia o chinskich krewetkach
                nigdzie niczego takiego nie napisalam
                jadam najlepsze - australijskie :)


                i pisuje na tetutaj na temat przyrzadzanie krewetek od ladnych paru
                lat, bo sie na tym dosc dobrze znam

                Ty jak widac dosc nowa jestes na tym forum wiec rozumiem Twoje dobre
                rady ale chyba nie skorzystam, bo doprawdy nie ruszaja mnie gotowane
                krewetki, to nie moj smak

                tutaj tez jest wilu, ktorzy za tzw naturalne smaki dali by sie
                pokroic - ale ja zazwyczaj nie gotuje w ich towarzystwie, ot mam po
                prostu inne upodobania

                niemniej, dziekuje, bo z Twojej rady zapewne skorzysta jakis inny
                uczestnik forum

                pozdrawiam :)

                • sofia41 Re: "nie chcialam byc niegrzeczna ....." 21.11.09, 07:48
                  halo senin

                  piszesz, że jadasz krewetki od 20 lat, thia
                  uważam, że jeśli nie jadłaś "gotowanych z wody" czy takich nie
                  lubisz to znaczy nie lubisz krewetek lub inaczej, lubisz krewetki o
                  ile "nie pachna i nie mają smaku morza", czli może i lubisz ich
                  wgląd ale nie smak

                  podam prosty przepis na wspaniałe krewetki:

                  zagotować wodę dodając troszkę koperku, soli i cukru wedle smaku na
                  kilo krewetek, wrzucić świeże, żywe krewetki i zagotować, następnie
                  wyjąć i opłukać w zimnej wodzie, podawać w skorupkach, palce lizać -
                  dosłownie

                  krewetki w dużym towarzystwie to jak kawa z cukrem

                  • Gość: senin jestem ci bardzo wdzieczna IP: *.QLD.netspace.net.au 21.11.09, 09:11
                    za podpowiedzi co powinnam lubic

                    ja jadlam i jadam krewetki z wody


                    > uważam, że jeśli nie jadłaś "gotowanych z wody" czy takich nie
                    > lubisz to znaczy nie lubisz krewetek lub inaczej, lubisz krewetki
                    o
                    > ile "nie pachna i nie mają smaku morza",

                    to dlaczego, jesli lubisz takie prosto z wody, karzesz do nich
                    dodawac soli,cukru i koperku??

                    no badz konsekwentna ;)

                    zreszta ty sobie jedz i lub co chcesz i ja tez bede :)
                    • sofia41 Re: jestem ci bardzo wdzieczna 21.11.09, 20:20
                      fajnie,
                      jestem konsekwentna, dodatki dodaje się do wody, krewetki je się już
                      bez towarzystwa ale do wody można dodać tylko sól o ile nie są ze
                      słonych, głębinowych wód, te mrożone są też tylko zagotowane .....
                      to była tylko propozycja dla twojej krewetkowo towarzyskiej odmiany,
                      ja też jadam z różnymi dodatkami lub dodaje jako towarzystwo,
                      jedynie na co wskazałam to to, iż krewetki jako krewetki najbardziej
                      lubię bez towarzystwa a kawę pijam bez cukru, herbatę także ......

                      ps: krewetki są doskonałe na kanapkę ze smażoną rybą na zimno, z
                      jajkiem, kawiorem z łososia, remouladą i pokropione cytryną, tu u
                      nas nazywają to "spadająca gwiazdka"
        • krysia2000 Re: a ty- zupe krem ;DD 18.11.09, 01:02
          Się nie kłyźnić, tylko zrobić zupę krem z krewetków, a w zasadzie to ich
          skorupek. Się toto bisque nazywa, bo Baskowie w beretach z antenką się tym
          objadają. Dobre jest, jeśli ktoś kocha krewetki i umie porządnie pancerzyki na
          gładki proszek zetrzeć, żeby nie chrzęściły niekulturalnie między dziąsłami.

          Następną razą, jak ktoś będzie obierał świeże krewetki ze skorupek, na przykład
          do usmażenia na sałatkę, czy cuś, to niech ich nie wyrzuca, (a już na pewno nie
          głowek, w których nie tylko rozum, ale i smak krewetki mieszka) tylko roztopi
          tłuszczu (masełka ekstra na przykład) i wysmaży w nim skorupki, aż kuchnię
          wypełni krewetkowy aromat. Skorupki potem odłowić. Na bazie tego tłuszczu niech
          sobie potem buduje delikatny bulion: czosnek, łagodne jarzyny, owoce morza,
          rybki, biały jabol, szeri, te klimaty. Jedni skorupki wyrzucają, ale prawdziwy
          bisk zaciągany jest śmietanką i zaklepywany roztartymi pancerzykami.

          Mówię wam, kumy, jaki się jurny się po tak treściwej zupce chłop robi, że aż się
          nawet kijem opędzić nie da! Nawet przy zmywaniu garów podchodzi taki, jak
          odwrócona, za siedzisko chwyci i tylko: "no mamuśka, no!", aż mię ciarki
          przechodzą po grzbiecie.
          • Gość: ktos Re: a ty- zupe krem ;DD IP: *.eq.edu.au 18.11.09, 02:12
            ktos zawsze skorupki zatrzymuje i wywar robi
            bo ktosiemu to do zup tajskich malajskich potzrebne

            ktos smazy tez krewetki w skorupkach - jak dobrze te skorupki
            wysmazone a wczesniej marynowane w czyms octowym np. vindaloo, to
            mozna skorupki schrupac na miejscu bez obierania, kruszenia i
            mielenia

            a ktos to jeszcze gotowanie z bialym winem uwaza za snobizm a to ze
            wzgledu ze ktosiowi nie smakuje wiec jak moze innym ktosiom
            smakowac?!
            musi co snoby so! ot!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka