Dodaj do ulubionych

Polska kuchnia podbije Unie?

IP: *.adsl.proxad.net 22.01.04, 10:30
To dwie wpowiedzi z innej dyskusji. Ciekawe, co myslicie?

Gość: kaska
a jednak polskie zarcie wychodzi na najlepsze. I pewno
zrobi furore w tzw. unii. Na zachodzie brak taich rzeczy jak pierogi czy
nalesniki w polskim stylu. Znajomi, ktorzy mieszkaja we francji czy w szwecji
strasznie na to narzekaja. Wiec cos w tym jest.

Gość: mi 15.01.2004 21:47 odpowiedz na list
Taaaaak, Kaska, masz racje. Tu (w tzw. Unii) rzeczywiscie nic tak dobrego jak
polska kuchnia nie znaja. Rzucimy Unie na kolana. I pol swiata.

Wlosi oczywiscie robia najgorsze na swiecie pierogi i pierozki (nazwy maja co
prawda egzotyczne dla polskiego ucha), ale jakos to im nie przeszkodzilo w
podboju calego swiata. Wloskie „pierogi” mozna znalezc w sklepach w
Niemczech, Francji, Belgii, St. Zjednoczonych i innej Brazylii. Sa wloskie
restauracje. Polska wersja jest pyszna, tylko dziwnym trafem nieznana
zupelnie.

W sklepach innej (procz pierogow "polszczyzny") ani sladu... Takie dobre, a
się nie rozpowszechniło… Nie wiadomo tez dlaczego polskie restauracje nie
podbily swiata. Ty napewno znasz odpowiedz na to pytanie: Swiat nie mial
okazji zachwycic sie polskimi specjalami! Taaak.

Ja tam sie nie znam, ale wydaje mi sie, ze Polonii w swiecie brakuje. Nie
wiem ile milionow Polakow (i w ilu pokoleniach, chyba od XIX wieku…) karmilo
i karmi dzielnie pol swiata polskim, jak to wdziecznie nazwalas, "zarciem", a
oni mowia grzecznie, ze pyszne i... nigdy nie prosza o dokladke. Dzikusy
nieobyte.

Reakcje cudzoziemców przy stole sa jednoznaczne: mowia, ze smaczne, sa
zachwyceni! Dzikusy! Polak na obczyznie to wie, jak przy stole sie zachowac -
trzeba stroic fochy: to niedobre, tego nie wezme do ust... I niech gospodarz
i jego rodzina skacza wokol goscia z rozpacza w oczach. Polskie najlepsze!

Ale w Unii napewno polska kuchnia zrobi furrore. Do tej pory nie miala okazji
albo trafiala na niepodatny grunt...

PS. Tez znam pojedyncze przypadki cudzoziemcow, co to byli NAPRAWDE
zachwyceni. POJEDYNCZE przypadki. Powyższy post dotyczy zjawisk globalnych.
A i jeszcze dodam: nie mowie tu, ze sama nie lubie. Opisuje tylko to, co
widze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Linn Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.dialup.tiscali.it 22.01.04, 10:37
      Ja chcialabym na poczatek moc kupic w supermarkecie 5-10 polskich produktow
      spozywczych. Ostatnio widuje... minimarkizy "Hit", a latem Wodke Wyborowa. No i
      przed Wielkanoca jagniecine, a przez caly rok konine / oba rodzaje mies sa
      sprzedawane jako "nazionale", czyli wloskie /.
      • Gość: Zosia z Malmö Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.telia.com 01.02.04, 16:59
        Tez czekam,,,,,zeby cos sie ruszylo z polska kuchnia. W Malmö nie ma ani
        jednego polskiego lokalu ( z prawdziwego zdazenia) a slinka leci jak czyta sie
        o tylu polskich specjalnosciach. Niby tak blisko do Polski a tak daleko do
        polskiej kuchni.
        Kiedy nastapi poprawa......moze jacys operatywmni ludzie, ze stara dobra
        recepta zawitaja i do Malmö.
        Kebab, falafal...juz przyjal sie na tym rynku.
        Ale brakuje jeszcze( bigosu z kielbaska, tych pysznych pierogow, czy baby
        ziemniaczanej)
        Kiedy to nastapi........
    • Gość: pysia Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.crowley.pl 22.01.04, 10:38
      Ja uważam, że polska kuchnia ma niewiele do zaoferowania na świecie. Ot, kilka
      ciekawych smaków (barszcz cz, żurek), może dziczyzna ale to margines
      marginesów, bo kto z was zna się i jada dziczyznę, pierogi do ciekawych potraw
      nie należą, są smaczne i pożywne, dalej tylko kapusta, schabowy, tłusto i
      gęsto. Zwykła kuchnia, pozywna dla ludzi mieszkających w chłodnym klimacie...
      • Gość: giezik Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 13:42
        Myślę, że jeśli ktoś lubi gotować to mówienie, że kuchnia X jest lepsza albo
        gorsza od Y to troche błąd w myśleniu. Również sprowadzanie polskiej kuchni do
        bigosu i pierogów, to raczej chyba chodzi o kuchnie PRL-u, a nie kuchnie polską
        (czyli zawierajacej w sobie różne regionalizmy z najbardziej skrajnymi czyli
        kresy wschodnie i śląsk).
        U mnie w domu praktycznie nie jada się ziemniaków (typowo polskich), ale
        makrony, ryz (w postaci risotto i na sposób chiński), ale od czasu do czasu
        przychodzi chęć na żurek, pierogi, gulasz, a nawet klasyczny schabowy.
        Mysle, ze bym się zle czuł, gdybym miał zaprosić do domu Włocha i podać mu
        risotto.
        Ktoś wspomniał o małym wyborze, no w zimie nie jest łatwo, ale – dziczyzna,
        schab ze śliwkami, wszystko z grzybów (zupy, pierogi, gulasz, smażone, w
        śmietanie, z jajkiem ....), ten obśmiewany bigos z dziczyzną, ziołami, miodem z
        pewnością będzie dorym trafieniem, pewnie spróbowałbym podać wątróbkę z
        jabłkami, a i podany przez Bruno indyk z owocami raczej bym uznał że ma „polski
        charakter”. Kto wie czy nie pokusłbym się zrobić nawet sztandarowego dania PRL-
        u czyli kotleta mielonego (na wiosnę z młodymi ziemniakami)

        A przede wszystki stawianie sprawy czy polska kuchnia podbiej unie to jakis
        kompleks czy co. Jedzmy to co nam smakuje. Po prostu
        • brunosch Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 14:07
          No i jak tu z Tobą polemizować ;)
          Dla wielu osób pod pojęciem "Polskiej kuchni" kryją się osiągnięcia PRLowskiej
          wstrzemięźliwości handlowej, przełożonej dodatkowo przez przekonanie (może
          wiejskie?) że dobre tylko to, co tłuste. Bo skoro mięso i wędlinę jadano tylko
          od święta, to musiało się zakorzenić takie przekonanie.
          Zapominamy jednak o kuchniach regionalnych i szlacheckich - ryby na wiele
          sposobów, sery, kasze (w epoce prekolumbijskiej wizytówką kuchni Lechitów były
          przecież krupy). Do tego Wieloarodowość Rzeczypospolitej dała nam co-nieco. Nie
          ma sie czego wstydzić w tej materii, ale..
          Ale kuchnią świata nie podbijemy, bo nam się nie będzie chciało. Bo się nie
          będzie opłacało importowanie. Bo wolimy w świat wysyłać surowce, a nie "myśl
          techniczną", choćby w postaci przepisów czy restauratorów serwujących dania. Bo
          trzeba będzie zarejestrwować znak firmowy i wziąć się za merketing.
          "Panowie by mogli wiela mieć
          Ino wom się nie chce chcieć".
          • Gość: lu Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: 195.245.213.* 26.01.04, 19:49
            W sprawie ryb na wiele sposobow z prePRL-owskiej kuchni: nasi przodkowie jadali
            glownie ryby slodkowodne (karpie, pstragi i inne sumy), ktore ciesza sie
            najnizszym powazaniem w dzisiejszym swiecie... Wice tym tez Europy nie
            podbijemy.
      • Gość: Pichciarz Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 17:07
        To co się czyta na tym forum bynajmniej nie świadzczy o wyrafinowaniu polskiej
        kuchni lub też polskich podniebień.
        Przyziemność z czasów PRLu wciąż króluje.
    • Gość: maggie-c Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.27-151.libero.it 22.01.04, 11:09
      dokladnie, nie przesadzajmy z tym wywyzszaniem sie i kreoawniem na to czym nie
      jestesmy.
      Polska kuchnia? Tlusta i niezdrowa na dluzsza mete.
      Gdyby miala mozliwosc podbicia swiata, staloby sie to juz dawno!
    • marghot Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 14:20
      sądzę, że nasz staropolska, szlachecka kuchnia ma szanse i owszem
      jest urozmaicona - ryby, drób, dziczyzna
      ale czy nam się będzie chciało??? opłacało????
      to już inna sprawa


      • golfiarz63 Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 15:21
        pewnie nie ale to zalezy nie tyle od polskiej kuchni, co od nas samych
        cudzoziemcy, ktorzy beda mieli okazje jesc "polska kuchnie" musz byc z tego
        zadowoleni
        tak na dobra sprawe, mowi sie na swiecie tylko o kuchni francuskiej i
        chinskiej, bo kto zna poza szpagetti i pizza cos innego z wloch, lasania z
        hiszpanii, kapusta kiszona z niemiec, zupa gularzowa z wegier, knedlami z
        austri, pita i kebabem z turcji
        sa to najczesciej pojedyncze potrawy
        ale chodzi sie do greka, hiszpana, wlocha lub jak to wszystko sie zwie ale nie
        do polaka, dlaczego ?
        niech to bedzie barszcz i zurek, a wiem, ze bedzie smakowalo, co sie skojarzy
        z polska kuchnia i ludziska zaczna chodzic do polaka

        • Gość: lu Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.adsl.proxad.net 22.01.04, 18:01
          Wkradl Ci sie maly blad, Golfiarzu, lasagne to kuchnia wloska, z hiszpanskiej
          slynna jest paela oraz tapas.
          • hania55 Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 19:22
            Gość portalu: lu napisał(a):

            > Wkradl Ci sie maly blad, Golfiarzu, lasagne to kuchnia wloska, z hiszpanskiej
            > slynna jest paela oraz tapas.

            Jeśli poprawiać, to poprawnie - paella a nie paela, a tapas to tylko generalna
            nazwa wszelkich przekąsek (od oliwek, przez anchois z cebulką do kaszanki z
            orzeszkami piniowymi).
            • Gość: lu Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: 195.245.213.* 26.01.04, 19:44
              Za korekte w sprawie paelli - dziekuje (zjadlam jedno "l" ze smakiem ;) ), a
              jesli chodzi o tapas, to bez wzgledu na rozmaitosc przekasek, sa one bardzo
              charakterystyczne wlasnie dla Hiszpani, nieprawdaz?
              • hania55 Re: Polska kuchnia podbije Unie? 26.01.04, 21:06
                Gość portalu: lu napisał(a):

                > Za korekte w sprawie paelli - dziekuje (zjadlam jedno "l" ze smakiem ;) ), a
                > jesli chodzi o tapas, to bez wzgledu na rozmaitosc przekasek, sa one bardzo
                > charakterystyczne wlasnie dla Hiszpani, nieprawdaz?

                No ale tapas to tylko nazwa przekąsek. Tak samo mógłbyś powiedzieć, że
                antipasti to dania typowo włoskie, a przekąski to danie typowo polskie, nie
                mówiąc już o "snacku" - daniu typowo angielskim lub amerykańskim.
        • brunosch schematy 23.01.04, 10:58
          Mój wpis umieszczam tu, koło golfiarza, bo w pewnym stopniu się z nim zgadzam.
          Dręczyła mnie ta dyskusja jeszcze po powrocie do domu i takie wyszły mi
          przemyślenia:
          1. W pojęciach kuchni narodowych funkcjonują "schematy": makaron + pomidory +
          zioła = Włosi; ryż + drobno pokrojone mięso + warzywa = Chińczycy; kawior,
          borszcz - Rosjanie; ryba na słodko - Żydzi. Polacy z niczym się nie kojarzą, bo
          nawet vodka brzmi z rosyjska.
          2. Kuchnia jakiejś nacji, by zaczęła się kojarzyć, musi chyba przejść przez
          USA - Chińczycy, emigranci włoscy to warstwy najbiedniejsze, więc kuchnia też
          najprostsza - cieńki placek z pomidorami i ziołami, czy warzywa z ryżem +
          homeopatyczna ilość mięsa. I nagle okazało się że to co proste, to jednocześnie
          dobre.
          Dlaczego Polacy nie skojarzyli się przez stulecia z czymkolwiek - nie wiem...
          Może jak się czegoś dorobili to od razu mieli zadęcia na arystokratyczne
          wytworności? ;)
          Może teraz, na fali zdrowej, makrobiotycznej, new-agesowej żywności pozwolimy
          światu skosztować pęczaku z sosem grzybowym?
          • Gość: giezik Re: schematy IP: *.wgt.com.pl 23.01.04, 11:02
            czyli....

            Pęczak RULEZ

            • brunosch ofkors n/t 23.01.04, 11:07
          • Gość: Pichciarz Re: schematy IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 17:13
            Zapominasz o "Polska Kielbasa" i "Pierogis" (USA).
            Mizerne imitacje, ale uważane za polskie.
      • venetta Re: Polska kuchnia podbije Unie? 26.01.04, 20:25
        Zgadzam sie ze dziczyzna to jest cos, co mozemy zaoferowac swiatu. O ile
        zupelnie nie umiemy przyrzadzac baraniny czy warzyw, o tyle dziczyzna wg.
        polskich przepisow jest smaczniejsza niz np. wg. francuskich.
    • Gość: alex Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.den.nilenet.net 22.01.04, 15:23
      Ta wspanialosc polskiej kuchni to dla Polakow ma przede wszystkim walor
      sentymentalny i jest kwestia przyzwyczajenia. Podobnie jak kuchnie innych
      narodow sa dla nich.
      Jesli ktos jest np Szwedem i cale zycie jadal sledzie na slodko to dla niego
      sa one pyszne, a dla innych nacji kompletny niejadalny syf.
      Podobnie z polskimi wspanialosciami. Dla Polaka sa rewalacja bo sie kojaza ze
      swietami z dziecinstwa, kuchnia babci, mama tak robila i najlepsze na swiecie
      bo czesto gesto innego nie znamy albo jest dla nas dziwne.
      Podobnie z innymi narodami. Lubia swoje i nie ma w tym nic dziwnego, bo kazda
      kuchnia ma cos dobrego do zaproponowania.
      Tak wiec temt polskiego jedzenia "podbijajacego" Europe ..., no coz Polska w
      izolacji nie jest, wiec Europejczycy ktorzy byli by zainteresowani mieli sie
      okazje zapoznac z Polskim jedzeniem.
    • Gość: kaska Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 16:21
      moze nie jest tak ze polskie to najlepsze, bo Wlosi maja gnocchi i inne pyszne
      rzeczy, sama preferuje kuchnie wloska wlasnie. Ale moi znajomi mieszkaja za
      granica wlasnie tesknia za polskimi - typowo pol;skimi - rzeczami. A jak
      mieszkalam w Stanach to kazdy Amerykanin pytal, czy umiem robic golabki;-)
      • Gość: Linn Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.dialup.tiscali.it 22.01.04, 17:50
        Zurek i barszcz wyjatkowo nie smakuja cudzoziemcom.
        • krolewna.sniezka Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 17:55
          Gość portalu: Linn napisał(a):

          > Zurek i barszcz wyjatkowo nie smakuja cudzoziemcom.

          Zgadzam sie z powyzszym, oprocz tego barszcz jest przypisywany kuchni
          rosyjskiej a zurek kuchni niemieckiej.
      • golfiarz63 Re: Polska kuchnia podbije, nie podbije 22.01.04, 17:54
        dodam jeszcze, ze wspanialej polskiej kielbasy jesc nie beda chcieli
        (przynajmniej ci, ktorych znam), uwazajac to za zbyt wedzone i surowe mieso
        lubia natomiast polskie zupy, autentycznie
        barszcz czerwony kojarza sobie raczej z borszczem rosyjskim a wiec koniecznie
        musi byc polski z uszkami, tak jak wodka raczej kojarzona jest z rosja a nie z
        polska
        ci co mieli okazje jesc bigos domowej roboty sa nim zachwyceni, ktos powie a
        coz to, to zwykla potrwa, zwykla tak jak zwykle jest szpagetti czy pizza
        drogie "wloszki", tak samo lubie wlochow jak i wy ale wierzajcie, na swiecie
        wlosi sa naprawde znani tylko z tych potraw
        o tym tu mowa - o podbijaniu swiata
        ten co mowi, iz polska kuchnia jest ciezko strawna moze powiedziec o wloskiej,
        ze tamta wogole jest nie strawna
        tak mozna w kolko
        kazda kuchnia ma swoje wspanialosci, polska tez
      • Gość: mi Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.adsl.proxad.net 22.01.04, 18:04
        Golabki chyba nie sa typowo polska potrawa. Sa w kuchni francuskiej i
        niemieckiej... Jak ktos wie gdzie jeszcze - prosze dpopwiedziec :))
        Na Balkanach istnieje wersja w lisciach winorosli...
        • krolewna.sniezka Re: Polska kuchnia podbije Unie? 22.01.04, 18:25
          Gość portalu: mi napisał(a):

          > Golabki chyba nie sa typowo polska potrawa. Sa w kuchni francuskiej i
          > niemieckiej... Jak ktos wie gdzie jeszcze - prosze dpopwiedziec :))
          > Na Balkanach istnieje wersja w lisciach winorosli...

          Jadlam to w lebanese restauracji:

          ROLLED CABBAGE
          rolled cabbage stuffed with rice and ground beef, cooked with lemon, garlic and
          mint. served with house salad.
        • Gość: senin Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.193.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 22.01.04, 20:58
          Gość portalu: mi napisał(a):

          > Golabki chyba nie sa typowo polska potrawa. Sa w kuchni francuskiej i
          > niemieckiej... Jak ktos wie gdzie jeszcze - prosze dpopwiedziec :))
          > Na Balkanach istnieje wersja w lisciach winorosli...


          Tak jak spagetti nie jest typowo wloska, bo makarony znane byly w Chinach,
          Tajlandii, Wietnamie i to w o wiele bardziej wyrafinowanej wersji...

          A poza tym jest ogolnie wiadomym, ze przywiozl je stamtad Marco niejaki.

          A zatem, bez przesady i kompleksow...

          Zgadzam sie z jednym z przedmowcow - przebijaja sie przewaznie pojedyncze
          potrawy i golabki w wersii polskiej akurat mialyby szanse.

          I pierogi zapewne i bogos (choc ciezkostrawny, to fakt)

          Wszystko zalezy, moim zdaniem, od dobrego marketingu - A marketing to nie
          tylko reklamy - Trzeba to sprzedawac, rozdawac, wciskac do gardla..
          Co do ciezkostrawnosci - moj malzonek pizzy do ust nie wezmie bo twierdzi, ze
          to tluste, pelne sera (ktory nie jest az takim niewiniatkiem wsrod produktow),
          wyglada jak...

          itd, itp

          Poza tym, takich rzeczy nie da sie zalatwic ustawa.
          Jak przedzieraly sie wloskie (inne tez) potrawy przez gusta europejczykow, czy
          amerykanow??
          Ano jakis tam wloch, czy ktos kto wlasnie sie ta kuchnia we Wloszech
          zachwycil, zakladal restauracje, w takim np Londynie, czy Nowym Yorku i zaloze
          sie ze na poczatku nikt tam drzwiami i oknami nie walil.
          bJadalo zapewne troche wlochow, wielu tych , ktorzy tej kuchni we wloszech
          zakosztowali.

          Tak wiec jedyna droga polskiej kuchni do unii jest otwieranie polskich knajpek
          moze budek, moze sprzedawania na rogu ulicy goracych pierozkow... (Upss, to
          chyba niegodne dumnego Polaka).

          Poza tym, dlaczego do europy?? I dlaczego z pracochlonnymi wyrobami polskiej
          kuchni (pracochlonnosc to jeszcze jeden powod, ktory polskie potrawy kasuje w
          przedbiegach)W takiej np Australii wloskie suszone prawdziwki (porcini)
          kosztuja ok $25 za paczuszke nie wieksza niz paczka kawy - pewnie j2kies 25
          gramm.

          A my mamy nie tylko prawdziwki - cala game suszonych grzybow - czy je gdzies
          sprzedajemy? watpie.
          A zloze sie, ze mozna by je bylo do chinskich knajp w Hong Kongu sprzedawac,
          bo jako dodatek na glowe bija shitake i inne chinskie grzybki (gimmick).

          Tak wiec szanse sa - tylko trzeba kogos, kto by w te szanse uwierzyl i chcial
          to realizowac. Konkursy i odgorne rozporzadzenia tudziez artykuly w gazetach
          to , przepraszam, kuchenno intelektualna masturbacja.
          Bo nic z tego nie wynika, oprocz dyskusji.

          I to najczesciej w tonie "nie uda sie, wiem, ze sie nie uda"

          I jak tu nawet zaczynac cokolwiek z takim podejsciem

          Pozdrawam cieplutko

          senin
          • jottka liście 22.01.04, 21:26
            faszerowane różnymi rzeczami wywodzą się ponoc z bliskiego wschodu, gdzie w
            najróżniejszych kombinacjach znane od wieków

            na bałkanach sie rozpowszechniły za sprawą najazdów i rządów tureckich przez
            stulecia

            ale podejrzewam, że sam pomysł nie jest na tyle osobliwy, żeby i jakiś prosty
            słowianin nie wpadł na koncepcię zawinięcia ugotowanej kaszy w poręczny liść
            kapusty :)
          • Gość: lu Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: 195.245.213.* 28.01.04, 18:06
            Gość portalu: senin napisał(a):
            > Poza tym, takich rzeczy nie da sie zalatwic ustawa.
            > Jak przedzieraly sie wloskie (inne tez) potrawy przez gusta europejczykow,
            czy amerykanow??
            > Ano jakis tam wloch, czy ktos kto wlasnie sie ta kuchnia we Wloszech
            > zachwycil, zakladal restauracje, w takim np Londynie, czy Nowym Yorku i
            zaloze sie ze na poczatku nikt tam drzwiami i oknami nie walil.
            > bJadalo zapewne troche wlochow, wielu tych , ktorzy tej kuchni we wloszech
            > zakosztowali.
            >
            > Tak wiec jedyna droga polskiej kuchni do unii jest otwieranie polskich
            knajpek moze budek, moze sprzedawania na rogu ulicy goracych pierozkow...
            (Upss, to chyba niegodne dumnego Polaka).
            >
            > Poza tym, dlaczego do europy?? I dlaczego z pracochlonnymi wyrobami polskiej
            > kuchni (pracochlonnosc to jeszcze jeden powod, ktory polskie potrawy kasuje w
            > przedbiegach)

            Wydaje mi sie, ze polskie potrawy nie sa bardziej pracochlonne niz owe pierozki
            wloskie czy kuchnia francuska. A knajpki polskie sa tu i owdzie w swiecie,
            tylko jakos nie moga podbic "tambylcow". Nie widze tez zwiazku cen z
            rozpowszechnianiem sie dan. To wlasnie horendalnie drogie dania sa najbardziej
            porzadane w swiecie: kawior, homary, trufle, fois gras, etc. podbily swiat,
            mimo ze ich cena przekracza granice zdrowego rozsadku.

            Zgadzam sie z przedmowcami, ze polska kuchnia nie podbije ani Europy, ani
            swiata. Polacy ja lubia, bo sie przyzwyczaili. Ale to naprawde nie sa rarytasy,
            ktorymi mozna zachwycic swiat.
        • Gość: Linn Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.dialup.tiscali.it 27.01.04, 10:38
          Takze wloskiej, choc nadziewane na rozne sposoby / na ogol nazywane
          sa "fagotti" /.
          • Gość: Linn Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.dialup.tiscali.it 29.01.04, 11:25
            A ja dzisiaj na wloskiej stronie podrozniczej przeczytalam post Wloszki, ktora
            przez 3 lata mieszkala w Krakowie. Teraz przeniosla sie do Londynu i cierpi
            dlatego, ze nie moze jesc ruskich pierogow Babci Maliny. Odwiedzila kilka
            poslkich restauracje, ale po pierwsze sa drozsze, a co gorsze pierogi sa
            mrozone i bez smaku.
        • Gość: Zosia z Malmö Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.telia.com 01.02.04, 17:12
    • cardamomo Re: Polska kuchnia podbije Unie? 29.01.04, 16:27
      Cudzoziemcy nie doceniają polskiej kuchni? Eee tam. Pamiętam miny moich
      angielskich znajomych, którym usmażyłam w Anglii naleśniki i upiekłam ciasto.
      A wiecie, że makowiec np jest typowo polskim ciastem?

      wg mnie polska kuchnia nie jest powszechnie lubiana, bo kojarzy się
      stereotypowo: kotlet schabowy+ziemniaki+surówka z kiszonej kapusty. Usnęły
      gdzieś nasze dawne tradycje i smaki. Czym mają się zachwycić cudzoziemcy?
      Super drogimi restauracjami podającymi "typowo polską" kuchnię czyli pół
      pieczonego prosiaka albo golonkę?

      Ale wszystko jeszcze przed nami i w naszych rękach.
      Apeluję do Was, rodacy: odgrzebcie przepisy naszych babć i prababć, gotujcie
      według nich i nieście w świat kaganek oświaty kulinaryjnej! :-)
      Kto robi lepsze zupy niż my? Lepsze pierogi, naleśniki, śledzie? Kto piecze
      lepsze ciasta, no kto? Amerykanie? Anglicy?
      • Gość: Linn Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.dialup.tiscali.it 29.01.04, 16:32
        Nalesniki akurat znane sa w wielu krajach. We Wloszech istnieja
        nawet "creperie", gdzie mozna sobie wybrac nadzienie. Mysle, ze nie tylko we
        Wloszech.
        • cardamomo Re: Polska kuchnia podbije Unie? 29.01.04, 16:39
          Są creperie, na pewno, ale ja we Włoszech, mimo że byłam naprawdę wiele razy,
          nie jadłam takich naleśników jak w Polsce. Nie byłam tam też w creperie, może
          jestem ślepa...
          A znasz creperie np w USA? Tam podają grube, paskudne pancake z syropem
          klonowym, którym nijak do cienkiego naleśniczka z nadzieniem z aksamitnego
          serka z rodzynkami, śmietanką i wanilią (ostatnio w angielskiej książeczce o
          naleśnikach znalazłam przepis na "polskie naleśniki" i to były właśnie te z
          serkiem)
          • krolewna.sniezka Re: Polska kuchnia podbije Unie? 29.01.04, 17:26
            cardamomo napisała:


            > A znasz creperie np w USA? Tam podają grube, paskudne pancake z syropem
            > klonowym, którym nijak do cienkiego naleśniczka z nadzieniem z aksamitnego
            > serka z rodzynkami, śmietanką i wanilią (ostatnio w angielskiej książeczce o
            > naleśnikach znalazłam przepis na "polskie naleśniki" i to były właśnie te z
            > serkiem)

            Nie bylas w USA w IHOP? wybor roznorodny nalesniczkow, rowniez z serem (po
            wlosku czyli strasznie slodkie. W Paryzu te creperie to najtansze jedzenie dla
            studentow w Latin Quaters, a jaki wybor!
            • Gość: Cardamomo Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: 81.210.125.* 29.01.04, 18:34
              No nie byłam, niestety... Jadłam tylko te grubaśne place polane syropem.
              A W Warszawie do niedawna zachwycałam się naleśnikami w podwórzu na Nowym
              Świecie (Palacsinta to się chyba nazywa...) Piszę "do niedawna", bo ostatnio
              zamówiłam sobie tam naleśnika z tuńczykiem i mocno się rozczarowałam. No, ale
              to może dlatego, że miejsce ma nowego własciciela i zniknęły już dwie
              przeurocze starsze panie, które nie żałowały likieru do naleśniczków z bananem
              ech...
          • Gość: Pichciarz Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 17:23
            Mieszasz pojęcia, Cardamomo. Pancakes nigdy naleśników nie udawały, naleśniki
            to albo blintzers, albo crepes. Byłongiś szał na "crepes" w Ameryce, ale teraz
            to tylko tu i ówdzie spotyka się maleńkie smażalnie naleśników, wątpię byś je
            widziała.
            A w Polsce naleśniki z "serkiem" to niby nie istnieją?...
    • Gość: Pichciarz Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 17:03
      A może Świat kicha na polskie specjały bo ma ich i tak bez liku?
      Francuzy nigdy do polskiej wiktorii kulinarnej nie dopuszczą.
    • Gość: Tamtejszy Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 22:59
      Natknąłem się na przedziwną stronę grecką oferującą wędliny polskie i po polsku
      nazywane/pisane, bo chyba w Polsce produkowane. Ale strona rodem z Grecji.
      Może ktoś znający ten język coś nam o tym powie?
      • Gość: Tamtejszy Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? IP: *.proxy.aol.com 01.02.04, 23:02
        Wprowadziłem zanim zdążyłem podać adres:
        www.adelma.gr/catalog/default.php/cPath/1/page1
        • golfiarz63 Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? 02.02.04, 09:35
          sa kraje, gdzie pizerie prowadza turcy, twierdzac, ze to ich narodowa potrawa,
          to jak to z ta pizza ?

          pst:
          chyba maja racje no bo sam placek to typowo arabski "chleb" (maka z woda) a to
          co na nim, to juz sprawa smaku
          makaroni czy jak kto woli pasta, przywedrowalo z chin, cala daleka azja jada
          kluski nie wiedzac, ze istnieje cos takiego jak italia a przeciez sa
          to "slynne i typowe" potrawy wloskie
          linn, nie miej mi tego za zle ale tak maja sie sprawy
          kuchnie od wiekow sie przenikaja i trudno powiedziec co jest czyje
          np. golabki tak robione jak robione beda wiec polskie
          ktos tu wspomona kotlet schabowy jako cos typowo polskiego - drogi kolego,
          toto jada sie na calym swiecie i nikt nie kojarzy sobie tego z polska
          sa obcokrajowcy, ktorzy sie "polska kuchnia" zachwycaja tak jak sa
          obcokrajowcy ktorzy wloskiej nie jadaja, tak to jest z gustami

          • Gość: Linn Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? IP: *.dialup.tiscali.it 02.02.04, 09:38
            Czytalam wiele na ten temat, ale jakos nigdy nie udowodniono na 100% kto byl
            pierwszy.
            • golfiarz63 Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? 02.02.04, 09:47
              Gość portalu: Linn napisał(a):

              > Czytalam wiele na ten temat, ale jakos nigdy nie udowodniono na 100% kto byl
              > pierwszy.


              osobiscie tez wole, zeby pizza pozostala ITALIANO - to bylo tylko tak sobie,
              dla czystej spekulacji, bo ktos tu probowal "udawodniac", ze golabki to
              wlasciwie potrawa grecka, he,he,he
          • golfiarz63 Re: Polska WĘDLINA podbija Unię? 02.02.04, 09:41
            mialo byc o wedlinie, pardon

            polska wedlina jest bardzo smaczna ale jesli bedzie tak robiona jak jest
            robiona, to napewno europy nie podbije

            wczoraj jadlem mysliwska z jelenia, pyszna i chudziutka ale o malo nie
            polamalem sobie zeba o kawalek kosci
            tego byc nie moze, obcokrajowiec tego wiecej nie kupi a niech bron boze opisze
            to ktos w prasie, plajta, kompletna plajta dla importera i mzonka o podbiciu
            europy, prysnie w mgnieniu oka
            no coz, musimy jeszcze sporo sie uczyc
    • Gość: retiro Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.milicz.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 22:05
      Hmm, a po kiego mamy cokolwiek podbijać? Po co mamy pchać się ze swoimi garami,
      bo niby polskie jest najlepsze? Czy każdy kraj musi się tak chwalić? co z
      biednymi Szewdami i ich sztandarową potrawą w postaci zepsutych śledzi? Czy wy
      naprawdę uważacie, że Czesi mogą być dumni ze swoich knedlików? A Angole ze
      swoim pudinggiem czy jak mu tam?
      Po drugie, czy nam się podoba, czy nie, za polskie potrawy zostały uznane w
      potocznej swiadomości bigos, pierogi i gołąbki. Wszystkie te potrawy są
      niespecjalnie wykwintne, ale mają swoich fanów - i ja się do nich zaliczam.
      Dumni możemy być za to z żubrówki, choć ostatnio zatruł się nią George Clooney -
      ale pił ją bez soku jabłkowego, ignorant.
    • Gość: alex Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.den.nilenet.net 13.02.04, 22:28
      >Jak przedzieraly sie wloskie (inne tez) potrawy przez gusta europejczykow, czy
      amerykanow??
      >Ano jakis tam wloch, czy ktos kto wlasnie sie ta kuchnia we Wloszech
      >zachwycil, zakladal restauracje, w takim np Londynie, czy Nowym Yorku i zaloze
      >sie ze na poczatku nikt tam drzwiami i oknami nie walil.
      > bJadalo zapewne troche wlochow, wielu tych , ktorzy tej kuchni we wloszech
      > zakosztowali"


      Ogladalam niedawno program dokumentalny na temat "furrory" wloskiego jedzenia w
      USA. W skrocie sprowadza sie to do tego ze w czasach prohibicji Wlosi pokatnie
      produkowali domowe winko. Ludzie zaczeli jezdzic do wloskich dzielnic zeby sie
      napic, przy okazji jedli co bylo w menu i odkrywali ze im to smakuje. Po
      zakonczeniu prohibicji, nikt juz nie chcial odbywac specjalnych wycieczek do
      wloskich dzielnic, ale przedsiebiorczy Wlosi zaczeli otwierac restauracje
      blizej swoich klientow i tak metoda domina, kuchnia ta zostala zpopularyzowana.

      Tak wiec drodzy rodacy, mamy sznase na kulinarne podbicie swiata, jesli
      bedziemy jedynym krajem w ktorym mozna sie napic :-))
    • Gość: Pichciarz Re: Polska kuchnia podbije Unie? IP: *.proxy.aol.com 13.02.04, 22:44
      Warto zauważyć, że w NYC polskie resturacyjki cieszą się sporym uznaniem nie
      tylko Polaków. Jestem tu od lat 30 z dużym hakiem i słyszę coraz częściej język
      angielski w rodzimym wykonaniu w tychże jadłodawalniach. Być może dlatego, że
      to i tanio, i dużo, i smakuje całkiem znośnie. O podbijaniu lepiej sobie wybić
      z głowy, ale do pewnej popularyzacji może dojść. Wszystko zależy od tego kto te
      miejsca zakłada i jak prowadzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka