misself Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 23.03.10, 19:21 Moi dobrzy znajomi są najczęściej tak dobrzy, że wiedzą, czego nie jem. Nie podają mi tego najczęściej. (Jednak z niewiadomych powodów wciąż częstują mnie potrawami z surową cebulą pokrojoną grubo, której nie znoszę, ale wychodzę z założenia, że skoro wiedzą i i tak podają, to muszą się liczyć z tym, że zostawię. I zostawiam.) Jeśli wizyta jest niezobowiązująca na zasadzie "wpadnięcia na chwilę" - mówię, że nie jestem głodna :-) Herbatę z torebek zalewam czymś, co zabija smak ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.r.8.5 Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 23.03.10, 21:27 mysle ze jezeli to jest naprawdę dobry znajomy to zrozumie nasze "fanaberie" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 23.03.10, 21:56 Ja jestem na diecie bezglutenowej, plus unikam cukru, nabialu, pije tylko zielone herbate i mam rozne zywieniowe paranoje. Ale, funkcja jedzenia jest nie tylko fizjologiczna, ale i spoleczna, towarzyska. Jesli wiec ktos czestuje mnie czyms, czego nie lubie/normalnie nie jem, nie odmawiam. Owszem, nie jem glutenu, ale poza tym zjem wszystko wlasciwie, zeby nie zrobic przykrosci osobom mnie zapraszajacym (jesli zaproszenie wystepuje z wyprzedzeniem, informuje o diecie). Inna sprawa, ze kiedys zdarzylo sie, ze strasznie zmoklam razem z rodzicami, a ja zapomnialam klucza: sasiedzi zaprosili nas do siebie (a bylo juz bardzo pozno) i, podczas gdy czekalam az maz dojedzie, dali nam suche ubrania, wino, herbate i paszteciki. Z bialej maki. Zjadlam. Po prostu nie wypadalo nie zjesc. Moj maz z kolei jest strasznie wybredny. Jest od ponad 20 wegetarianinem, nie je ogorka, tego nie zje, tamtego nie zje. Raz, we wczesnych latach 90, byl w Gruzji. Rodzina, u ktorej mieszkal, chciala go jak najlepiej przyjac, i zdobyla (pamietacie, jak to u nas bylo za komuny) kawal miesa, strasznie drogi, zeby podjac zagranicznego goscia. Moj maz (jeszcze wtedy sie nie znalismy, ale znam z opowiesci) mieso zjadl. Ryzykowal zdrowiem, ale powiedzial, ze po prostu nie mogl odmowic. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 23.03.10, 22:00 Zapomnialam dodac, ze w przypadkach mniej gardlowych, zeby nie zwracac na siebie zbednej uwagi i koncentrowac dyskusji wokol mojej diety, z usmiechem akceptuje nakladanie czegokolwiek na moj talerz, a potem po prostu tego nie jem. Tak samo z alkoholem - malo pije, doslownie kilka kieliszkow wina na rok, normalnie odmawiam, ale czasem jest toast czy cos - wtedy akceptuje kieliszek, wypijam jeden lyk i odstawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 01:38 Albo wlasciwie - co Wy mowicie? mnie zadna sila nie zmusi do zjedzenia czegos czego nie znosze, nie lubie, nie moge. jesli sytuacja jest naprawde gardlowa mowie wtedy ze mam na to uczulenie, albo ze biore tabletki ktore sie "z tym kloca". albo ze naprawde ale to naprawde dopiero co sie tak najadlam!... a najczesciej robie tak ze nakladam sobie duzo na talerz tego co jest dla mnie zjadliwe. i staram sie udawac ze jem duzo i chetnie. i jeszcze dokladam tak aby ktos widzial, komentujac "juz nie moge, ale takie dobre!!" potem jak juz wszyscy pojedza i popija i zaczynaja sie interesowac co JA jadlam, to w zywe oczy klamie "alez ja juz to jadlam/probowalam, bylo pyszne, tylko wyscie nie widzieli bo sami palaszowaliscie az wam sie uszy trzesly!". czasami sa sytuacje kiedy mozna sie zwyczajnie przyznac "ogromnie przepraszam, ale akurat nie przepadam za tym, ale za to TO uwielbiam i chyba wam to zaraz sama powyjadam!" - w ten sposob chytrze odwracam uwage od tego co nie chce zjesc za to skierowuje na cos innego, i przy okazji pytajac czy jest tego duzo i zajmujac gospodynie czym innym. dzieku temu automatycznie zapomina o mnie. co do dziwnych kanapek Wybrednego- ja tam uwazam ze jak ktos lubi bawic sie w takie artystyczne pitraszenie to tylko dobrze. kiedys za mlodu pracowalam krotko w kuchni to mialam okazje przypatrywac sie jak szefowa podaje do stolu - zawsze mi powtarzala "essen mit augen!' - "jedz oczami!" a zatem pewna slusznosc w tym co robi Wybredny ma. sama bym chetnie taka kanapke sprobowala ale nie gwarantuje ze wszystko bym z niej zjadla, na pewno nie sparzonych w cukrze brokulow! sadze ze ci co tak krytykuja wyrob owej kanapki robia to z automatycznej bezmyslnej przekory. ale sadze tez ze grzebiesz sie zbytnio Wybredny, taka kanapke mozna szybciej, drogi panie. przygotuj sobie 'ingredients' zawczasu a potem juz tylko rob kanapke. i ruszaj sie, bo jak opisujesz jak robisz to juz jest slamazarnie, echhhhh. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 02:17 Minnie, i to wlasnie chcialem uslyszec, jak czegos nie lubisz - jak sobie z tym radzisz. dzieki za odpowiedz zwiazana z pytaniem:P jak widze malo tu ludzi ktorzy rozumieja ze wystarczy odpowiedziec albo zignorowac:P co do kanapek... wiem ze mozna szybciej ale po co - lubie gotowac, sprawia mi to przyjemnosc. jak znajomi wpadaj to zwykle ja cos przygotowuje a oni siedza ze mna w kuchni. szybciej w kochni dla mnie znaczy gorzej... :P nie da sie wyrzezbic arcydziela szybko, tak samo jest z jedzeniem... Poza tym, przepis ktory rzucilem wczesniej to jedna z tysiaca, przykladowa kanapka. te skladniki zmieniaja sie w zaleznosci od tego co akurat mam w lodowce, nie musza to byc brokuly, moze byc por blanszowany albo cokolwiek innego, zamiast szynki bekon, mozna dodac sto innych skladnikow, przyprawy, warzywa, pietruszka, koperek, krewetki etc. nota bene cukru tylko ciutke sie dodaje, nie po to zeby byly slodkie ale po to by zachowac kolor, doslownie szczypte:P pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 06:54 rozumiem, po prostu dla niektorych gotowanie, szykowanie jedzenia to nie tylko szykowanie jedzenia do zjedzenia to tworzenie, i wspoltworzenie w towarzystwie, partycypowanie w towarzystwie jednoczesnie wykonujac w tym czasie cos bardzo przyjemnego, na wzor malowania, rzezbienia, dlubania na drutach, itp itd i wtedy czlowiek sie nie spieszy bo cala przyjemnosc polega wlasnie na robieniu tego czgos nie na Zrobieniu. pozdrowka! Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 06:55 ps. oczywscie satysfakcja z ladnie ulozonej sztuki kanapkowej to swoja droga :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 25.03.10, 01:39 > rozumiem, po prostu dla niektorych gotowanie, szykowanie jedzenia > to nie tylko szykowanie jedzenia do zjedzenia > to tworzenie, i wspoltworzenie w towarzystwie, > partycypowanie w towarzystwie jednoczesnie wykonujac w tym czasie cos bardzo > przyjemnego, > > > na wzor malowania, rzezbienia, dlubania na drutach, itp itd i wtedy czlowiek > sie nie spieszy bo cala przyjemnosc polega wlasnie na robieniu tego czgos nie n > a > Zrobieniu. Dokladnie tak! I oby kazdemu bylo dane!:P Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 11:34 Odkladamy na bok swoje "wyfiokowane ja" i grzecznie prubujemy tego co podaja. Jedna kanapka z salcesonem cie nie zabije. A tak na marginesie, to wiekszasc ciemnego pieczywa dostepnego w sklepach jest znacznie gorsza niz biale: barwiona chemicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.03.10, 12:06 to mow, ze nie jestes glodny i niech sobie gospodarz nie robu klopotu;ja zwykle odmawiam-nie moge sie przepoc-brzydza mnie podobne rzeczy cio Ciebie, choc kanapek artystycznych nie robie; pozatym nie przelkne nic gdy w domu brudno i sztucce talerze nie domyte Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs takie towazystwo masz,wspolczuje 24.03.10, 12:20 Gość portalu: Anna napisał(a): > to mow, ze nie jestes glodny i niech sobie gospodarz nie robu > klopotu;ja zwykle odmawiam-nie moge sie przepoc-brzydza mnie podobne > rzeczy cio Ciebie, choc kanapek artystycznych nie robie; pozatym nie > przelkne nic gdy w domu brudno i sztucce talerze nie domyte Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 12:13 1. Oceniam w myśli, czy mogę zjeść to, co mi podano, czy nie. 2. Jeśli mogę zjeść, to zjadam (i nie proszę o więcej). 3. Jeśli nie jestem w stanie zjeść, to tłumaczę się alergią na główny składnik podanego dania. 4. Aktywnie współpracuję przy uzgadnianiu, co w takim razie mogę zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:17 Jak kogoś zapraszam, to pytam, czy ma na coś ochotę i mówię, co mam i co ewentualnie mogę zrobić / podgrzać. Do niczego nie zmuszam, nawet do herbaty. Chciałabym wzajemności. Gdyby teraz ktoś zaprosił mnie na święta do zastawionego stołu, to wzięłabym to, co mogę albo najbardziej do tego zbliżone (bo jestem na diecie). Inna sprawa, że rodzina nie wmusza we mnie jedzenia, nie jest to temat nr 1 przy stole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayekk Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.chello.pl 24.03.10, 12:17 ja od lat nie jem smieciowego jedzenia i w tym momencie po prostu go nie przełknę bo jest dla mnie niesmaczne. Jak sie spotykam z dobrymi znajomymi to albo gotujemy razem albo kazdy robi cos smacznego i wsrod tych potraw zawsze sie zjadliwa rzecz znajdzie:) Jak jestem gdzies gdzie podaja biały chleb, parówki( heh e to mnie nie spotkało) schab czy cokolwiek innego czego nie jej, to po prostu nie jem i tyhle. Nie ma tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 217.11.129.* 24.03.10, 13:31 To już i schab jest be? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecik Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.is.net.pl 24.03.10, 12:19 "Jeszcze jak do tego podać jakiś napój... (lód, barwnik, cytrynka, parasolka, etc.) " Ten barwnik to już nie "fuj" ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 13:42 zalezy czym sie barwi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.warszawa.mm.pl 24.03.10, 12:24 Przynosić własne żarcie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:25 To też jest jakieś rozwiązanie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs skonczmy z goscinnascia 24.03.10, 12:32 to jest najlepszy przepis dla ludzi"swiata" a my reszta bedziemy normalni i podziekujemy za poczestunek, Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: skonczmy z goscinnascia 24.03.10, 16:50 Biorąc pod uwagę,że w mojej lodówce są głównie parówki - dobrze,że nie przyjmuję gości ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
magda-magda25 Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:27 Mam takie szczęscie ,ze moi dobrzy znajomi gościom podaja sensowne rzeczy, czesto tez kazdy robi jedno danie i przynosi ze sobą, wtedy przynajmniej mozna zjeść to co sie przyniosło:) Jak jestem gdzies gdzie podaja rzeczy dla mnie niezjadliwe to ograniczam sie do sączenia herbaty, przy luźnym spotkaniu nie ma z tym problemu. Najgorzej jest u rodziny mojego faceta, jedzenie tłuste, wieprzowina, biały chleb, golonki jakies brrr. Nie wybrzydzam, nie tłumaczę, po prostu nie jem, przy objedzie dziękuje za mięso i wcinam kartofelki i surówkę. Jak komuś to przeszkadza to jego problem. Rozumiem ze gospodarze daja to co sami lubią i to jest ok, trudno zmienic im nawyki kulinarne. Z 2 strony jak gosc odmowi zjedzenia czegos powinno sie to uszanować i juz a nie zmuszac. Ja jak zapraszam na kolacje zawsze mowie co bedzie , zeby towarzystwo ew. mogło zglosic zastrzeżenia i jest ok:) A ja np. białego chleba nie jem od lat, smakuje mi teraz jak przeżuty papier, wcale nie uwazam tego za snobizn tylko gust kulinarny. Kazdy niech je co lubi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
magda-magda25 Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:29 przy obiedzie miało być napisane oczywiście. Chyb zjem cos bo juz takie błędy robię:D Odpowiedz Link Zgłoś
mhr-cs Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:54 magda-magda25 napisała: Z 2 strony jak gosc odmowi zjedzenia czegos powinno sie to > uszanować i juz a nie zmuszac. tu masz racje osobiscie sie z tym nie spotkalam, przeciez nie bede kogos zmuszac do jedzenia, nie wiem wogole o co w tym watku chodzi, zachowujemy sie sie goscinnie i gdzie problem? oczywiscie znam te nowe tyki ale czy warto tym sie zastanawiac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 13:39 > > tu masz racje > osobiscie > sie z tym nie spotkalam, > przeciez > nie bede kogos zmuszac do jedzenia, > nie wiem wogole o co w tym watku chodzi, > zachowujemy sie sie goscinnie > i gdzie problem? > oczywiscie znam te nowe tyki > ale czy warto tym sie zastanawiac? To piekna poezja, ale co to znaczy "TYKI"?:P:P:P:P:P:P:P:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mayeek Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: *.chello.pl 24.03.10, 12:48 przeczytałam cały post i wspołczuje niektórym z was troche. Normalni, uspołecznieni ludzie nie widza nic zlego w tym,ze ktos odmowi poczęstunku tłumaczac sie faktem "nielubienia" danego dania. Tylko jacyś ludzie z kompleksami zrobią z tego problem i foch, mierząc chyba poziom akceptacji swojej osoby przez innych ilością zjedzonych przez gości parówek. Ludzie z odrobina wyobraźni i minimalnym poziomem empatii zapraszając na obiad itp. skonsultują z goscmi ew.menu ,gdyz założenie ,ze nie kazdy wszystko zje powinno byc oczywistością. Robicie z tego jakis sztuczny problem, rzycze wszystkim uważającym, ze trzeba sie poświęcać na ołtarzu towarzyskiego masochizmu dużej dawki luzu.:) Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 12:54 Nie wiedziałam, że coś co jest kwestią gustu i smaku, można OBIEKTYWNIE ocenić... Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 13:26 Ty też jedną kanapkę robisz 20 minut? Chyba zapiszę się na jakąś kanapkologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 217.11.129.* 24.03.10, 13:28 Imho, robienie artystycznych kanapek nie ma nic wspólnego z gotowaniem. A dlaczego od razu delma i wyrób seropodobny? Ja np wolę kanapki jednolite z lekką tylko dekoracją. i to jest objaw złych upodobań kulinarnych? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 13:31 Bo albo teriyaki, albo Delma - nie ma nic pośrodku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 15:03 eeeejże.... jest pośrodku. ja robię artystycznie. lubię to. Inni robią prosto. I dobrze. Ważne nie to żeby było super hiper ekstra fantastic wow... Jak dostanę coś takiego jak tutaj powyżej "prosta z dekoracją pośrodku", zjem z chęcią. Niechby to był tost z masłem bez dekoracji bez niczego, ale z dobrego chleba i z masła takiego które nie ma w składzie 70 procent margaryny, na schludnym talerzyku, i wystarczy. Chodzi o pewną kulturę jedzenia. O to żeby to nie było jedzenie śmieciowe, żeby było mu poświęcone te 5 sekund uwagi. Zgadzam się z Tobą gabrielo, że pośrodku jest wiele! cęnię to pośrodku bardzo, zapewniam. Natomiast Delmy nie zdzierżę:P Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 23:19 Ludzie, tu się mieszają Wam dwa problemy - zdrowe jedzenie i obycie towarzyskie. Ja wydaję naprawdę dużo na jedzenie - tak jak wybredny: czyste masełko (i to nie każde), herbata specjalnie wyselekcjonowana (sypana), kawa o "moich" parametrach, pieczywo tylko dobrej jakości, wędliny tradycyjne bez żadnych glonów i farbek, mięsko od znanego rzeźnika, ryby raczej nie z Tesco, ogromna ilość owoców, warzyw, a wszystko zaprawione przyprawami zwożonymi skąd się tylko da. Kocham gotować i dla mnie koszmarem jest monotonna, pospolita kuchnia. Jedzenie jest dla mnie ważne i jestem w takiej sytuacji materialnej, że mogę sobie pozwolić na takie fanberie. Jednak rozumiem, że inni tak nie muszą mieć. Może palą i mają mniejszą wrażliwość na smak, może ich mózgi odbierają bodźce smakowe słabiej albo inaczej niż ja, a może po prostu nie stać ich by kupować irlandzkie masło, pecoriono toscano, dżem z pomarańczy i dobrego medoca. Dlaczego mi to oceniać? Ja jeżdżę zdrowo przykurzonym samochodem, a u mojego męża być może pod siedzeniem powstały już nowe formy życia. Nam to nie przeszkadza, ale są ludzie,którzy na myśl o kruszącej się bułce czy futerku z królika w ich samochodzie, dostają białej gorączki. Dlaczego mają oceniać mnie, nic im do mojego samochodu, jak mi nic do ich lodówki. PS. Wybredny - rób od razu tak ze 20 kanapek, to przy seryjnej robocie jedna ci zajmie tak z 3-4 minuty. wiem, bo mnie takie fiokowanie też bawi.I to nie tylko dla gości. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 13:37 Jem. A jeśli coś mi nie smakuje, to przynajmniej podłubię w talerzu i wyłgam się jakimś powodem, by nie dotknąć gospodarzy. Na szczęście ja, moi bliscy i znajomi nie mają kota pod tym względem. I w sumie cieszę się, że nie jesteś jednym z nich. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny watek trafil na glowna :P IP: 211.205.170.* 24.03.10, 13:46 Watek trafil na glowna... zastanawiam sie czy to znak ze powinienem zalozyc sobie stale konto i pisywac... forum samo w sobie fajne, i wlasciwie to moim glownym zajeciem w pracy ostatnio jest czytanie go bo malo do roboty tej wiosny...:P Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo mój sposób 24.03.10, 13:55 Ja zwykle zjadam to, co akurat jest najbardziej zjadliwe, a jak mnie częstują czymś, czego nie lubię, to grzecznie odmawiam "Nie, dziękuję". Powtarzam to do skutku, bo niektórym się wydaje, że uprzejmie jest namwaić kogoś do zjedzenia przez bity kwadrans. Dla mnie to niegrzeczność, no ale nie okazuję tego. Powtarzam swoje, w końcu każdy "namawiacz" rezygnuje:) Czemu uważacie picie herbaty liściastej za fanaberię?? Herbaty torebkowe to śmieci, zmiotki z podłogi. Jak można pić tego syfa? Liściasta to jedyna herbata, którą się da pić. Po prostu dlatego, że ma SMAK HERBATY a nie wywaru z patyków albo ścierki do podłogi. Najobrzydliwsza, jaką piłam (u babci;) to saga. Syf niemożebny. Ogólnie biorąc - większość osób tu piszących nie rozumie, że można czegoś nie lubić jeść, i nie jest to foch. Rozumiem, że większość z was nie patrzy, co je, i jest wam obojętne, czy to parówka, syf z makdonaldsa czy inne "delicje" z przeceny z biedronki, ale nie wciskajcie kitu, że ktoś, to tym gardzi, ma poprzewracane w głowie! Jedzenie śmieci jest niby takie normalne i zdrowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: mój sposób IP: *.botany.gu.se 24.03.10, 14:24 Foch, foch. Nikt ci nie kaze jesc tego na codzien. Okazjonalnie to nawet swiezego karalucha zjesc mozna. Prwda jest tez taka, ze te syfy najczesciej calkiem dobrze smakuja i podejcie "nie zjem (okazjonalnie, u kogos) hamburgere bo to syf" to zwykla pruba pokazanie, ze "jest sie lepszym". Odpowiedz Link Zgłoś
teyoo Re: mój sposób 25.03.10, 09:34 Gość portalu: titta napisał(a): > Prwda jest tez taka, ze te syfy najczesciej calkiem dobrze smakuja Wcale nie. Ale często o tym nie wiesz, dopóki nie spróbujesz czegoś innego. Wcale nie mam na myśli jakichś wyrafinowanych produktów typu homary;) Ale jak się jada zwykle kartonowe kurczaki z marketu albo szynkę, której połowę wagi stanowią konserwanty i woda, to przy spróbowaniu "normalnej" szynki czy kiełbasy różnica w smaku jest powalająca. Dopiero wtedy orientujesz się, że w sklepach sprzedają kartonowo-plastikowe syfy bez żadnego smaku. I nie chodzi o pokazanie "bycia lepszym". Niektóre rzeczy najzwyczajniej w świecie są NIESMACZNE. Mnie nie jest wszystko jedno, co jem. Wiem oczywiście, że są osoby, które wrzucają w siebie byle co, nie zwracając uwagi na to, co jedzą, no ale nie wszyscy są tacy. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 14:07 Mam znajoma w pracy - tak wybrednej zywieniwo osoby nigdy w zyciu nie spotkalem. Jestem ciekaw, jak ona odmawia, kiedy jest gdzies zaproszona. Co jakis czas spisujemy sobie, czego nie jada. Oto lista (nawet nie licze na to, ze jest pelna, co jakis czas dopisujemy kolejne "nietrawialne" produkty): pomidory, zupa szczawiowa, cebula, ogorki kiszone, ogorki konserwowe, kapusta kiszona, bigos, grzybki w occie, majonez, musztarda, jajka na twardo, watrobka, sledzie, por, szprotki, salatka coleslaw, buraczki tarte, marcepan, czosnek, kapusniak, kminek, kapusta gotowana, margaryna, zimne kakao, marchewka z jablkiem i sosem (jogurtem/majonezem), zupa cebulowa, chrzan, mizeria Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielafrancuz Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 14:14 No to zostaje tylko chleb i woda. Czarny chleb ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 18:35 I gorące kakao :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharek Re: ona nie wybrzydza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 20:25 Wystarczy, że taka osoba: 1. nie może jeść nic z octem, 2. nie lubi cebuli, a np. ze względu na tarczycę 3. nie je kapusty. Wtedy odpadają: < cebula, ogorki konserwowe, kapusta kiszona, bigos, grzybki w occie, majonez, musztarda, por, salatka coleslaw, buraczki tarte, kapusniak, kapusta gotowana, marchewka z jablkiem i sosem (jogurtem/majonezem), zupa cebulowa, chrzan > Można chyba nie lubić tego, co pozostało? < margaryna, zimne kakao, jajka na twardo, watrobka, sledzie, marcepan, czosnek,ogorki kiszone,kminek, szprotki, mizeria > pomidory, zupa szczawiowa, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: ona nie wybrzydza! IP: *.xdsl.centertel.pl 24.03.10, 22:59 Moze i tak, tyle ze ona nie ma zadnych uczulen, moze jesc wszystko, z octem bez octu, wódką, itd. Wybrzydza. Odpowiedz Link Zgłoś
galia29 Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 14:22 Zaproś mnie na kanapkę- uwielbiam takie staranne kanapki!!! Mogę tylko awokado zamiast brokuła?? I w zależności od wieku ożeń się ze mną albo Cię adoptuję:) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 14:28 Czuj się zaproszona! :P Awokado jak najbardziej, z limonką, cytryną czy solą?:D Ale na ożenek to za wcześnie... wszakże jeszcze się wcale nie znamy... Najsamprzód do parku na spacer pod parasolką i rozprawiać tam o Fauście i Gounodzie:P I potem do mnie na kanapki:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanapeczki Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 201.229.248.* 24.03.10, 14:49 rowniez bardzo lubie przy czym dekoracja jest malo wazna :) jak kazdy mam swoje nawyki zywieniowe, nie jem na przyklad ryzu (nie lubie). w gosciach zazwyczaj licze na urozmaicenie, chyba nikt nie daje samego ryzu? jem to, co lubie, za reszte dziekuje mowiac "nie jem tego" (bez podawania powodow). jesli gospodarz pyta: "chcesz kanapke?" odpowiadam: "jasne, ale bez masla, masz moze majonez?" na: "kawa/herbata?" odpowiadam: "kawa/herbata (na cokolwiek mam chec), bez cukru, bez mleka, dziekuje". gosci przychodzacych pytam zawczasu, czy jest cos, czego nie jedza lub nie lubia. jesli robie przekaske podaczas obecnosci gosci tez pytam, na co maja chec. Odpowiedz Link Zgłoś
beata.1968 Re: Galia 29 24.03.10, 15:19 z ust mi to wyjęłaś :) też pomyślałam : poślubić albo adoptować :D też uważam Wybrednego za fascynującego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Ojć, kobiety 24.03.10, 17:11 Tylko, jeżeli on gotuje. Jak po ślubie zażąda gotowania w jego guście- przechlapane:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adomas Mów że jesteś weganem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:43 Bardzo wiele daje powiedzenie: jestem wegetarianinem albo weganem. Albo jestem uczulony na gluten (to na biały chleb). Albo na cośtam. Ale gwarantuję Ci że wegetarianizmem z powodzeniem zniweczysz najgorsze plany. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wybredny Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl IP: 211.205.170.* 24.03.10, 15:59 SALCEFIKS! Strasznie dawno nie slyszalem tego okreslenia! Usmiech na twarz! Moj Tata czasem tak mawia:P A poza tym.... Dro, ja osobiscie bardzo lubie salceson. Dwa razy do roku moja mama jedzie na wies do rodziny, tam sie odbywa tak zwane swiniobicie i do Wielkiego Miasta przywozone sa wedliny. I wtedy jem salceson, ozorek, pasztetowa, i inne fuuuuj podroby az mi sie uszy trzesa. Salceson z Biedronki za zlotowke natomiast, po prostu nie wiem co w nim jest bo salceson to takie pomieszanie. Mozna naklasc duzo i niezbyt dobre... Cos co jest tanie nie musi byc zle, ale cos co jest mocno przetworzone, pomieszane, pomielone i jednoczesnie tanie.... raczej dobre byc nie moze. Odpowiedz Link Zgłoś
henneshemskhet Re: Co mowic gdy Dobrzy Znajomi czestuja Niezjadl 24.03.10, 16:52 im wiecej sie podrózuje i poznaje ludzi, tym bardziej czlowiek doswiadcza, ze kazdy je INACZEJ - i wtedy wzrasta takze tolerancja dla innych. sa ludzie, kt LUBIA biale pieczywo. ostatnio jak bylam w polsce to kupilam sobie salceson w jakims supermarkecie, bo mi przyszedl na smak, choc mieszkajac tam nigdy nie jadalam. zjadlam chyba tylko polowe, ale za to ze smakiem ja bym na twoim miejscu nie przesadzala z czosnkiem dla gosci, bo czosnek trzeba jadaca cala rodzina. a jak ktos idzie dalej po takiej "wonnej" kanapeczce, to potem j udreka dla otoczenia natomiast u innych nie musi sie nic jesc - jak to napisalo juz wiele osob, idzie sie w gosci dla towarzystwa.jak sie j glodnym, to albo sie je czym chata bogata, albo sie prosi gospodarzy o "osobki". w kazdym razie nie wolno jednak dac im do zrozumienia, iz twoim zdaniem sa kulinarnymi neandertalczykami. znam to z autopsji, poniewaz mój byly maz kochal szokowac bogu winnych ludzi swoja teoria, ze wszyscy powinni sie odyzwiac glównie...jogurtem. jedzacych mieso nazywal kanibalami, odbierajac im apetyt. w ogóle taka fiksacja na tle jedzeniowym wskazuje na jakies nieprawidlowosci (zaburzona hierarchia wartosci) TEZ mi sie zdarzylo, iz zostalam poczestowana czyms, czego nie lubie, np.pierogami ruskimi ze skwarkami- zjadlam grzecznie jeden, bo wiecej nie bylam w stanie przelknac. to bylo u ciotki, kt nie potrafi gotowac, ma malo gotówki i byla dumna, ze na moje przyjscie KUPILA troche pierogów. nie wszystkich stac na podejmowanie nawet ukochanych gosci ostrygami,you know. czasami takze mozna skarmiac wpychane na talerz potrawy psem pod stolem - jesli takowy wystepuje Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Też mam swoje upodobania, ale... 24.03.10, 17:01 u kogoś szanuję zwyczaje tam panujące. Wypiję nawet czarną herbatę (fuj...). Natomiast u mnie jest to, co ja (my) lubimy. Odpowiedz Link Zgłoś