Dodaj do ulubionych

mango lassi

IP: *.acn.waw.pl 16.05.10, 13:23
Witam,
Czy moglibyście mi poradzić, jak otrzymać autentyczne, aromatyczne
mango lassi? Mango w puszce, czy to w kawałkach, czy w postaci pulpy
odpada z racji na ZUPEŁNY brak aromatu. Świeże mango natomiast
nasmaczniejsze będzie dopiero w lecie, kiedy będzie na nie sezon. Z
czego więc przyrządzają mango lassi kucharze w indyjskich knajpach,
w dodatku przez okrągły rok? Będę wdzięczna za każdą (p)odpowiedź :)
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: mango lassi 16.05.10, 15:49
      dosc znosna alternatywa to swiezych owocow jest nektar z mango w postaci gestego
      syropu, u mnie dostepny w kartonach litrowych

      mango mrozone jest jeszcze gorsza porazka niz konserwowe, przynajmniej dostepne
      w moich okolicach - montreal
    • pinkink3 Re: mango lassi 16.05.10, 16:26
      Gość portalu: jasmine napisał(a):

      Świeże mango natomiast
      > nasmaczniejsze będzie dopiero w lecie, kiedy będzie na nie sezon. Z
      > czego więc przyrządzają mango lassi kucharze w indyjskich knajpach,
      > w dodatku przez okrągły rok? Będę wdzięczna za każdą (p)odpowiedź :

      Nie jadam lassi, wiec na ten temat nie mam nic do powiedzenia, natomiast swieze
      mango, tam gdzie rosnie naturalnie, a i w okolicy, jest dostepne caly rok.
      Przypuszczam, ze teraz wlasnie jest na nie wysoki sezon, poniewaz ceny sa b.
      niskie.
      • qubraq Re: mango lassi 16.05.10, 17:11
        "mango lassi" sugeruje mi mango robione po hindusku z bazylią
        ponieważ "tulasi" to w sanskrycie jest bazylia :-) święta roslina;
        ze zdrewniałych pędów tulasi robi się paciorki do "kunti mala" -
        naszyjnika "bakty" :-)
        • kk345 Re: mango lassi 16.05.10, 17:36
          Mango lassi składa się z mleka, jogurtu, lodu i mango.
          Lassi - indyjski napój przyrządzany z jogurtu, wody i przypraw spożywany dla
          orzeźwienia w upalne dni. Chyba nazwa nie ma nic wspólnego z tulasi:)
      • Gość: asiakusy Re: mango lassi IP: 59.103.205.* 16.05.10, 18:19
        W Pakistanie świeże mango rośnie naturalnie, ale sezon na mango nie
        trwa cały rok! Jest dostępne od końca kwietnia do mniej więcej lipca.
        Poza sezonem świeżego mango po prostu nie ma. Teraz właśnie sezon się
        zaczyna, wszyscy już zacierają ręce, ale mango jeszcze nie są dobre,
        i ponoć są trzymane w karbidzie (??? tak zrozumiałam w każdym razie,
        głowy nie dam, że właściwie), żeby szybciej dojrzały i były słodsze.
        Więc gdy kupujemy mango, to trzymamy je potem długo w wodzie, i to ma
        tą chemię z nich wypłukać. Ale nie wiem, jak znosi transport, i skąd
        kucharze mają stale materiał na mango lassi, popytam, jeśli chcecie,
        tylko to mi zajmie tak z dzień :)
        • pinkink3 dostepnosc 16.05.10, 19:19
          Byc moze w Pakistanie sezon jest krotki.

          Tak jak napisalam, w Kalifornii mango jest dostepne caly rok. Teraz jest mango z Meksyku [szczyt marzec do wrzesnia] pozniej przychodzi mango z Florydy [maj-wrzesien], potem brazylijskie [wrzesien-styczen] a zima z Haiti [styczen-wrzesien].
          • pinkink3 Re: dostepnosc 16.05.10, 19:26
            Zapomnialam napisac, ze w samej Kalifornii tez rosnie mango, ale kiedy
            dokladnie to nie wiem.
            W takich razach ma nalepke 'Grown in CA' i jest drozsze niz te z importu.;)
            • Gość: asiakusy Re: dostepnosc IP: 59.103.198.* 16.05.10, 19:52
              Tak, sezon nie jest długi :) Zapytam Cię z ciekawości o zdanie, czy
              te wszystkie gatunki, o których piszesz, bardzo się od siebie różnią?
              Czy bardzo mocno pachną? Jadłam mango tylko tutaj, jest bardzo dużo
              rodzajów i smaków, głównie zielone i różne odcienie żółci. W Polsce
              widziałam mango, które było skąd inąd (być może z któregoś z krajów,
              o których piszesz) było czerwonawo-zielone, jakieś takie twarde, i
              wyglądało, jakby przebyło bardzo długą drogę, więc w końcu nie
              kupiłam. Jestem ciekawa, widzę, że u nas wszyscy bardzo są dumni z
              mango, mówią, że to jest coś, za czym pakistańska diaspora tęskni
              najbardziej, że to najlepsza rzecz w Pakistanie, król owoców, żadne
              inne nie może się z nim równać, planują urlopy na sezon mango, itp.
              Taki narodowy owoc. A Ty czujesz aż taką różnicę w smakach? (bo
              zakładam, że próbowałaś z różnych miejsc, a nie wiem, czy w Pk trochę
              nie przesadzają :) )
              • Gość: Jasmine Re: dostepnosc IP: *.acn.waw.pl 16.05.10, 22:23
                Mówiąc wcześniej o sezonie na mango, miałam na myśli alphonso mango -
                czyli właśnie to najsłodsze, pachnące, o żółtej skórce :) Rośnie
                ono w Pakistanie i Indiach właśnie, a sezon na nie przypada na naszą
                późną wiosnę i lato.
                Oczywiście w Polsce dostaniemy mango przez cały rok, ale są to owoce
                sprowadzane z Kenii lub RPA, dość twarde i smakują zupełnie inaczej
                (mają czerwono-zieloną skórkę).
                Poza tym zauważyłam, że lassi przyrządzone ze świeżego mango często
                jest jakby włókniste...
                Tym bardziej byłabym wdzięczna za wszelkie informacje, szczególnie
                przydatne mogą się okazać te z samego źródła, czyli Pakistanu czy
                Indii! :)
              • pinkink3 Re: dostepnosc 17.05.10, 03:28
                Przykro mi Asiu, bo musze Cie rozczarowac.
                Nie znam sie na rodzajach mango.

                Poniewaz widuje je przez okragly rok,a ostatnio uderzyla mnie ich niska cena,
                napomknelam o tym, bo bylo to jednym z pytan zalozycielki watku.

                Od czasu do czasu je kupuje ale to nie czyni mnie ani troche znawczynia ani tym
                bardziej smakoszem.
                Wole inne owoce, np. takze azjatyckie czerimoje albo persimony.
                Wiadomosci o kraju pochodzenia mango wzielam z Internetu, bo az taka madra,
                zeby to wiedziec z glowy to nie jestem;))

                Tak, tez zauwazylam, ze Hindusi i Pakistanczycy lubia troche upiekszac swiat
                swoimi fantazjami;))))
                Pozdrawiam.
                • Gość: mef8 Re: dostepnosc IP: 81.210.83.* 17.05.10, 10:36
                  Ja nie wiem, ale również chętnie się dowiem. Od paru miesięcy bezskutecznie
                  próbuję zrobić mango lassi (czy lussi) o smaku/aromacie/kolorze jak te, które
                  mam w głowie. Próbowałam już świeżego mango, mango z puszki i pulpy z mango, ale
                  za każdym razem to nie jest to... Więc podbijam wątek...
                • asiakusy Re: dostepnosc 17.05.10, 17:41
                  Trudno, w takim razie będę żyć z tą moją niezaspokojoną mangową
                  ciekawością :) i słuchać dalej o królu owoców, i że w sezonie
                  codziennie trzeba tego skarbu jeść przynajmniej kilogram (:o )
                  To, że upiększają świat jak się tylko da, to święta prawda :)
                  Pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: asia Re: mango lassi IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.10, 11:00
      dla odmiany www.youtube.com/watch?v=zTaX1Je3fOE&feature=player_embedded
      • Gość: gość Re: mango lassi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:24
        w knajpach robia mango lassi z pulpy z manko w puszkach (do kupienia w sklepach
        z indyjską żywnością). Wiem to od Hindusow z jednej z knajp wlasnie
    • mwookash Wiem, że 17.05.10, 15:23
      w Warszawie nie aż tak dawno w jednej z restauracji robiło się z mango z puszki,
      sprowadzano je z Niemiec, bardzo dobre, na pewno było aromatyczne
      • Gość: Jasmine Re: IP: *.acn.waw.pl 17.05.10, 15:54
        Szczerze mówiąc, już teraz też jestem prawie pewna, że m. lassi
        robione jest z przecieru w puszce - m.in. stąd ta aksamitna
        konsystencja. Nie znalazłam jednak do tej pory firmy, która
        produkowałaby naprawdę dobre mango w puszce. Wszystkie smakują
        puszką właśnie, a aromat owocu jest w ogóle niewyczuwalny. A może
        ktoś z Was zna jednak jakąś godną polecenia markę?
        Przypominam sobie, że kiedyś widziałam w Kuchniach Świata filipiński
        koncentrat (zdaje się,że w postaci proszku) do przyrządzana napojów,
        niestety nie ma go już w ofercie. Pocieszam się tym, że pewnie
        smakował jak TANG albo inny oranżadowy proszek ;)
    • Gość: Jasmine chai IP: *.acn.waw.pl 17.05.10, 16:52
      Zwracam się jeszcze ze szczególną prośbą do Ciebie Asiu - nie wiem,
      czy dobrze zrozumiałam, ale zdaje się, że mieszkasz/przebywasz w
      Pakistanie :) Otóż jednym z najlepszych napojów jakie piłam w życiu,
      był - jakże banalny - chai przyrządzony przez Pakistańczyków
      właśnie. Była to bardzo mocna, słodka, aromatyczna herbata,
      jednocześnie 'śmietankowa' ze względu na dodatek (chyba) mleka
      skondensowanego. Nie był to masala chai, nie było tam żadnych
      przypraw.
      Czy mogłabyś się w miarę możliwości dowiedzieć, jak się taką herbatę
      przyrządza? W internecie roi się od przepisów, próbowałam już
      róznych kombinacji, ale żadna nie dorównała tej oryginalnej :)
      • asiakusy Re: chai 17.05.10, 17:35
        Jasmine, zacznę może od tego, że udało mi się jedynie dowiedzieć, że
        bardzo dużo mango się w Pakistanie marnuje, właśnie dlatego, że nie
        dają rady go przechowywać i przerabiać. Moje źródło miało pomysł, że
        tu na miejscu na użytek restauracji prawdopodobnie jakaś ilość jest
        zamrażana. Ale skoro jest jakaś aromatyczna puszka, którą udało się
        Wam namierzyć, to problem się robi łatwiejszy do rozwiązania :)

        Chyba wiem, o jakiej herbacie mówisz. Też bardzo lubię :)
        Rzeczywiście się jej nie przyprawia. Czasem chyba odrobinką soli
        (mnie to bardzo smakuje). Jest zasada, że herbata z mlekiem jest
        bardzo mocna. Na filiżankę (taką małą, w jakiej w Polsce podałabym
        raczej kawę) dwie czubate łyżeczki herbaty. Staram się zaglądać do
        kuchni jak najczęściej (choć bywam wyganiana :( że niby gorąco,
        pryska olej i buchają płomienie), i widzę, że panie u nas najpierw
        gotują esencję (herbata na wrzątek i kilka minut pogotować), a osobno
        mleko, zagęszczają je mlekiem w proszku, a potem to łączą i gotują
        jeszcze jakiś czas. A słodzi się już w filiżankach.
        Wydaje mi się, że ważny jest też gatunek herbaty, ale to już próbuj
        wedle Twojego smaku :) O naszej trudno mi powiedzieć więcej, jest
        drobno zmielona, prawie na proszek, i bardzo mocno pachnie.
        Pijemy też herbatę z cytryną, i wtedy musi być bardzo słaba (pół
        łyżeczki, a nawet mniej, na filiżankę)
        • Gość: mef8 Re: chai IP: 85.222.87.* 19.05.10, 19:48
          up

          ja mam w domu pulpe z mango w kartoniku o takie:

          www.alibaba.com/product/us107756744-259553612-0/Philippine_Brand_Sweetened_Mango_Puree_35_2_oz_.html

          ale to niestety nie jest to...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka