Dodaj do ulubionych

zawekowany stary słój

02.08.10, 19:49
Błagam! Pomocy!! w piwnicy po babi zostało nam dużo dżemów i dżemików.
Większość w normalnych słoikach z zakrętką, ale akurat te moje ulubione
powidła śliwkowe są w takim dużych słojach ze szklanym wieczkiem - pojęcia nie
mam jak to odwekować?! pomóżcie!!
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: zawekowany stary słój 02.08.10, 20:02
      Nie rob nic na sile: moze popekac. Ja wstawilabym je "do gory nogami" do garnka
      z goraca woda. Nawet na gazie, ale pilnuj. Gumki namiekna i potem juz na chlodno
      otworzysz. Ja tak robie, kiedy nie dam rady otworzyc tzw. twista, a zalezy mi na
      ladnej zakretce i nie chce otwierac np. nozem.
    • nchyb Re: zawekowany stary słój 02.08.10, 20:04
      słoik, gumka, szklana przykrywka i metalowy zacisk?

      jeżeli tak, to zdjąć metal, próbować pociągnąć za gumkę, by
      delikatnie powietrze wpuścić, wtedy już łatwo zdjąć.

      A nie są te weki już bardzo, bardzo nieświeże przypadkiem?
    • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 20:07
      Tuszę,że wieczko szklane oddziela od słoja gumka.
      Wystarczy,że delikatnie nożem wciśniesz się między gumke lub
      szkło i p[o sprawie. Powietrze dostanie sie do środka i słój sie
      otworzy. Jesli gumka jest kondycyjnie w porządku to ma taki
      dzyndzelek wystający poza obręb wieczka. Wystarczy złapać
      dzyndzelek w palce i silnie pociągnąć. Powietrze zasysające się
      do środka zrobi swoje.Jesli na wieczku jest jakakolwiek
      sprężynka to ją po prostu zsuń z wieczka,a potem wykonaj
      powyższe czynności. Użycie noża jest czynnoscią zastepczą,jeśli
      ciąganie za dzyndzelek nie będzie możliwe.
      • nchyb Re: witaj 02.08.10, 20:16
        tyle, że jak słój bardzo stary, to gumeczka sparciała być może i w
        ramach lepiszcza już występuje, wtedy warto się zastanowić, czy
        warto takowy słój otwierać... :-)
        • linn_linn Re: witaj 02.08.10, 20:19
          Wlasnie o tym myslalam: jesli gumka jest stara i sparciala, to na pewno jest
          "sklejona" ze szklem i sama nie odejdzie.
        • bene_gesserit Re: witaj 02.08.10, 20:34
          Wtedy mogloby pomoc wsadzenie calosci do cieplej wody. Lepiszcze
          puści.

          Co do trwalosci przetworow - babcine moga przetrwac i dwadziescia
          lat:)
      • Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 09:42
        Tytuł ,a potem treść postu nie pozwalały na precyzyjną
        odpowiedź. Zawekowany stary słój nie oznacza,że przetwór jest
        stary,tylko że słój jest stary.Treść postu problemu nie
        rozjaśniała.
        Poszukaj takiego czegoś :
        www.motoallegro.pl/item1056515730_uniwersalny_otwieracz_do_sloikow_weka_t3725.html#gallery
        Pozdrawiam
        • Gość: x to wyjaśnij może, fachowcu, ile lat nadają IP: *.unitymediagroup.de 03.08.10, 11:44
          się do spożycia przetwory wekowane w warunkach domowych?
          • Gość: yśty Re: to wyjaśnij może, fachowcu, ile lat nadają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 15:10
            to jest całkiem inne zagadnienie i nie dotyczy tematu.
            Uzupełniłem swoją wypowiedź,ponieważ autorka postu nie podała
            precyzyjnie wszelkich uwarunkowań jej zmartwienia. To częste
            zjawisko na tym forum. Ludzie rzucają hasło,a dopiero z
            dopytywań wychodzi całość problemu.
            A co do przydatności , to odpowiedzi udzieliła sama
            autorka.Nie mnie dyskutować z kimś,kto toto już zjadł i żyje.
            • Gość: x pytałem czysto teoretycznie, IP: *.unitymediagroup.de 03.08.10, 17:11
              abstrahując, czy ktoś przeżył, czy nie.
              Określenia "fachowiec" użyłem, ponieważ doceniam Twoją wiedzę.
              • Gość: yśty o------0------o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 18:58
                to w tytule , to rozłożone ręce,czyli nie wiem(patent mój).
                Rolą pasteryzacji i przemysłowej sterylizacji jest wybicie
                bakterii i ich form przetrwalnikowych.Jeśli jest to wykonane
                skutecznie, to w szczelnie zamkniętym pojemniku pozostaje
                wyjałowiony przetwór. To,że jedliśmy skandynawskie konserwowane
                mięso leżące prawie kilkadziesiat lat dowodzi,że nic w
                konserwie nie popsuło się. Gdzieś czytałem,że w miejscu bitew
                pozycyjnych z czasów Pierwszej Wojny Światowej wykopano konserwy
                mięsne przeznaczone dla wojska .Konserwy te były nadal jałowe
                i rzekomo nadawały się do spożycia.
                Robienie przetworów w słojach to wynalazek mający już 200 lat.
                W 1810 pierwsze przetwory zrobił Mikołaj Appert(stąd zapomniana
                już nazwa apertyzacja).Nazwa pasteryzacja pochodzi z 1862
                r.Jest to rok,w którym L.Pasteur przetestował naukowo proces
                nazwany od jego nazwiska.
                Z osobistego doświadczenia wiem,że przetwory robione domowym
                sposobem wytrzymują długo,ale im starsze , tym smakują już
                niekoniecznie.I chyba walory smakowe decydują o rocznym czy
                dwuletnim okresie przydatności do spożycia.
                • Gość: x też tak myślałem, że smak się zmienia. IP: *.unitymediagroup.de 03.08.10, 19:01
                  dwuletnie kompoty czy powidła jeszcze jadłem, ale po śmierci mamy zostały jakieś
                  kilkuletnie, to zrezygnowałem.
      • e.kiwi Re: witaj 05.08.10, 08:45
        Dzięki sposobowi z nożem na gumkę mam do dzisiaj sporą bliznę na lewym
        nadgarstku. Otwierałam tak słoik bułgarskiej papryki, kiedyś pakowany
        właśnie z gumką i opaską metalową. Opaska zeszła a nóż za szybko
        pokonał gumkę i zaatakował lewą rękę, którą przytrzymywałam słoik. Było
        niezłe szycie a pamiątkę noszę do dziś.
        Zalecam więc ostrożność.
        • linn_linn Re: witaj 05.08.10, 11:31
          Oj tak, kiedys byly takie pancerne przetory. Pamietam nawet naze jednych
          "smorodina". Pychota.
    • Gość: x a ile lat one tam stoją? IP: *.unitymediagroup.de 02.08.10, 20:31
      jeżeli od ubiegłego roku, no to jeszcze można zjeść. Starsze zutylizować.
      • mofabi Re: a ile lat one tam stoją? 02.08.10, 21:07
        hehe:) wielkie dzięki za wszystkie rady... słoje stoją zapewne 10 lat jak nie
        więcej, ale już niejeden skonsumowany został i jeszcze żyjemy i nie zmieniliśmy
        koloru na zielony, więc chyba jest ok. Gumka za to zdecydowanie już lepiszczem
        jest i nawet już gotowałam do góry nogami, ale uparciuch nie puszcza. Spróbuję
        jeszcze trochę pogotować. Jeśli się uda powiem wam, jakie było smaczne;-P a tej
        metalowej sprężynki brak, ale to i tak niczego nie zmienia.
      • Gość: agniesia Re: a ile lat one tam stoją? IP: *.adsl.alicedsl.de 02.08.10, 21:24
        wyrzucasz wszystkie przetwory po roku? to przeciez te sklepowe maja kilka lat
        waznosci. ja tam jadam kilkuletnie powidla i jeszcze nigdy nic mi nie bylo.
        ostatnio w jakims niemieckim programie sprawdzali czy kilkudziesiecioletnie
        przetwory nadaja sie do jedzenia. i takie weki jesli szeczlnie zamkniete trujace
        nie sa. jedynie moga byc niesmaczne.

        a co do otwierania to sama musialam wyrzucic kilka sloikow z pysznymi
        przetworami bo babcia dala jakas starsza gumke i po 2-3latach w zaden sposob nie
        dalo sie odkleic wieczka od sloika
        • mofabi Re: a ile lat one tam stoją? 03.08.10, 12:10
          dokładnie Agniesia! wczoraj jednak po podgotowaniu gumka nieco rozmiękła i udało
          mi się kawałek wyrwać, następnie wsadziłam nóż, podważyłam odrobinę i.......
          puściło!!!! tataaam! wielkie dzięki za pomoc a powidła, choć okazały się
          gruszkowe a nie śliwkowe i mają jak wspominałam na pewno 10 lat, są: mniammmm,
          ach..., mmmmmmm, mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm po prostu pyszne. Dziwne ktoś ma
          pomysły, żeby po roku wyrzucać!! na co by były wtedy w ogóle przetwory trzymane
          latami w piwnicach!!?? no cóż: co człowiek to obyczaj;-)
          • linn_linn Re: a ile lat one tam stoją? 03.08.10, 15:17
            Cukier jest bardzo dobrym konserwantem i jesli wszystko zostalo zrobione dobrze,
            z zachowaniem higieny, z tzw. zdrowych owocych, to nie ma co panikowac i po roku
            wyrzucac.
    • Gość: gi ślinton zawekowany słoik 8 at + IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.13, 19:06
      Waśnie jestem w trakcie eksploracji spadku po dziadku.
      Słoje ze sparciałą gumką zawierające owoce są z reguły warte otwarcia i cakiem smaczne. Gorzej sprawa sie ma z ogórkami ub kapustą. Te nie wytrzymay próby czasu mimo, że sój dobrze zamknięty (3 minuty wpuszczania powietrza do soja rozchyając nożykiem)
      • Gość: sylwia Re: zawekowany słoik 8 at + IP: *.toya.net.pl 15.01.15, 11:47
        A ja mam słoje z kiszonymi ogórkami po babci. Wiek nieznany ale z pięć lat to conajmniej i puki stoją w chłodzie są piękne i smaczne. A kilka dni w cieple i nawet zamknięte się psują.
        • Gość: x tzn. babcia zmarla przed pieciu laty? :( IP: *.hsi05.unitymediagroup.de 15.01.15, 17:00
          A nie mozna by ich przechowywac w grobie u babci? Zawsze to chlodniej ;)
          I zawsze okazja milo wspomniec babcie!
    • Gość: jagoda Re: zawekowany stary słój IP: *.CNet2.Gawex.PL 19.08.14, 18:27
      nalej do wysokiego garnka wody przykryj pokrywką pogotuj ok. 10 min. i wyjmuj gorące tak otworzysz każdy słoik ale dopóki będzie gorący
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka