Dodaj do ulubionych

Pani Gessler....

IP: *.bredband.comhem.se 31.12.10, 14:05
W wywiadzie powidziala, ze jak kupuje maslo w sklepie to otwiera paczke i paznokciem skrobie, aby
posmakowac jakiej jest jakosci. Gdy maslo nie jest w jej guscie to paczke odklada na polke dla nastepnego klienta. A wiec teraz trzeba wybierac maslo z podspodu bo moze byla tam p. Gessler i naznaczyla kostke masla swym brudnym szponem a na dokladke dolozyla swego farbowanego kudla.
Obserwuj wątek
    • buttergirl Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 14:12
      Trzeba wybierać masło bez naruszenia. ;)

      A Madzia zwyczajnie pierd... jak zawsze. ;)
      Mniej słuchania Madzi zalecam.
      • ania_m66 Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 14:43
        a ja zalecam wieszanie psow na pani gessler w jednym watku a nie otwieranie nowych.
        po to do cholery zostal on zalozony forum.gazeta.pl/forum/w,77,108320575,,Kuchenne_rewolucje_Magdy_Gessler.html?s=0&wv.x=1
        • buttergirl Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 14:54
          Dlaczego akurat podwiesiłaś się pod mój post? :)
        • Gość: www. Re: Pani Gessler.... IP: *.bredband.comhem.se 31.12.10, 15:09
          A komu sie bedzie chcialo przewalac setki srton na forum, aby znalezc p. gessler?
          Poza tym, kto bedzie szukal ostatniej jakiej wiesci o tej puchatej gwizdzie?
          A na dokladke jeszcze dopowiem: po to jest forum, aby pisac na nim a nie szukac czegos co juz przeminelo z wiatrem. Nie pasuje ? Nie czytamy. Nie odpowidam. Nie reaguje. Nie pouczam.
          Jesli bede mial ochote to otworze o p. gessler setki razy watek. A ty ania_m66 mozesz dyspozycje wydawac tylko u siebie w domu.
          Tu na forum jestesmy MY a nie tylko ty. Pozdrawiam.
    • venettina Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 14:49
      Rzecz w tym, ze jak "pani z telewizji" powie ze tak robi, to miliony Polakow zaczna wkladac paluchy w miecho, wypuszcza gaz ktory chroni mieso przed psuciem, a potem oczywiscie porcja zostanie przepakowana.
      • buttergirl Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 15:34
        venettina napisała:

        > Rzecz w tym, ze jak "pani z telewizji" powie ze tak robi, to miliony Polakow za
        > czna wkladac paluchy w miecho, wypuszcza gaz ktory chroni mieso przed psuciem,
        > a potem oczywiscie porcja zostanie przepakowana.

        Współczuję Tobie. ;)
        • venettina Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 16:21
          Ja Tobie tez, tyle ze po polsku:
          "Współczuję Ci".
          :)))

          Nie lubie miecha drapanego cudzymi pazurkami - taka mam osobista preferencje. Jesli tobie nie przeszkadza, to... zycze smacznego. Szczerze. Ktos w koncu musi zjesc to miecho.
          • em_es Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 16:58
            > Nie lubie miecha drapanego cudzymi pazurkami - taka mam osobista preferencje.

            no ok, tylko czemu komunikujesz o tym w wątku o kupowaniu masła??
            • venettina Re: Pani Gessler.... 02.01.11, 22:56
              Prawda :) Zakrecilam sie, bo widzialam w TV podobne szkolenie na temat miesa. Bedzie wiec maslo i mieso drapane pazurkami innych klientow.
              W efekcie normalni klenci w polskim sklepie beda musieli zachowywac sie jak psychole ogladajac wszystko podjerzliwe...
    • felinecaline Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 15:30
      Glupota i przyzwyczajenia od kogos, czyi przodkowie kupowali maslo na targu i wlasnie tak pazurami skrobali, zeby sie przekonac, czy nie zjelczale.
      Niewiele "wielka restauratorka- estetka i znawczyni smakow ewoluowala od tych czasow, oj, niewiele.
      • buttergirl Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 15:36
        chyba jednak głupotą jest wierzyć tej całej Gessler...

        Wierzysz, że w przeciętnym sklepie jakaś niunia grzebie sobie pazurem w maśle?
        • nchyb Re: Pani Gessler.... 01.01.11, 16:55
          w marketach nie raz widziałam tych grzebiących...
          jedyny plus, że najczęściej w tych najtańszych grzebali, Kerrygolda czy fińskiego raczej nie ruszali...
    • mhr-cs Re: Pani Gessler.... 31.12.10, 16:31
      Gość portalu: www napisał(a):

      > W wywiadzie powidziala, ze jak kupuje maslo w sklepie to otwiera paczke i pazno
      > kciem skrobie, aby

      nie wiem
      czy na to potrzebne
      sa odpowiedzie,
    • Gość: gość Re: Pani Gessler to IP: *.internetia.net.pl 31.12.10, 17:20
      Wcale nie napisała ,ze odkłada na półkę! ja też tak robię- jak jest smaczne to biore więcej niz jedna kostkę, w życiu by mi nie przyszło do głowy zostawić na półce dotykane! tak jak proszę o kawałeczek twarogu czy ew wędliny , których smaku nie znam.
      • ewa9717 Re: Pani Gessler to 31.12.10, 17:48
        A co robisz z kostką, której smak ci nie odpowiada?
        • pluskotka Re: Pani Gessler to 31.12.10, 21:20
          Ale gniecenie cebuli do śledzika było dobrym pomysłem. W mojej rodzinie niezależnie cztery kobietki tak ją wygniotły ostatnio. :)
          • Gość: bodzia138 Re: Pani Gessler to IP: 89.230.84.* 01.01.11, 10:35
            Czy mozesz napisac cos wiecej o tej cebuli, o ile faktycznie sie to sprawdza, bo nie ogladalam w telewizji.
          • mhr-cs Re: Pani Gessler to 01.01.11, 10:53
            pluskotka

            ale te biedne kotki
            czy masz na mysli
            "jej pazurki"
            oczywiscie cebulka
            ugniecona ze sola
            jest smaczniejsza
            to potwierdzi kazdy
            kto ja dodaje do surowek,

            • felinecaline Re: Pani Gessler to 01.01.11, 12:29
              Co prawda czystosci moich osobistych pazurkow jestem w kazdej chwili pewna w 100% to jednak do "gniecenia" czegokolwiek zawsze mozna w kuchni znalezc odpowiednie utensylia.
              Do np.czosnku zwykly a do cebuli szerszy noz. Ot, co.
              Fakt, ze ze zgniecionego wydobywa sie wiecej aromatu.

              • pluskotka Re: Pani Gessler to 01.01.11, 12:58
                Soliło się tę cebulę i w ściereczkę czystą kładło. A potem ten tobołek się ugniatało, na koniec wyciskało sok i rozwijało ścierkę oczywiście.
                • mhr-cs Re: Pani Gessler to 01.01.11, 17:15
                  pluskotka napisała:

                  > Soliło się tę cebulę i w ściereczkę czystą kładło. A potem ten tobołek się ugni
                  > atało, na koniec wyciskało sok i rozwijało ścierkę oczywiście.

                  no i co to ma byc?
                  • pluskotka Re: Pani Gessler to 02.01.11, 21:44
                    mhr-cs napisała:
                    > pluskotka napisała:
                    >
                    > > Soliło się tę cebulę i w ściereczkę czystą kładło. A potem ten tobołek si
                    > ę ugni
                    > > atało, na koniec wyciskało sok i rozwijało ścierkę oczywiście.
                    >
                    > no i co to ma byc?
                    Cebula, która zmiękła pod wpływem soli, która spowodowała puszczenie soków. To ma być.
                    • mhr-cs Re: Pani Gessler to 03.01.11, 18:34
                      pluskotka

                      > Cebula, która zmiękła pod wpływem soli, która spowodowała puszczenie soków. To
                      > ma być.

                      no i z tego wykrecenia,
                      wspaniala cebulka,nie
                      trocinki
                      • pluskotka Re: Pani Gessler to 03.01.11, 18:53
                        Trocinki są suche. Twarda cebula też jest sucha. Rozgnieciona staje się bardziej mokra, a więc nie przypomina trocinek.
      • Gość: sisi Re: Pani Gessler to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 18:05
        gościu, na półkach wciąż sprzedają masło tych samych producentów, chyba wiesz,której firmy jest smaczne a raczej zjadliwe.Czy tak często dowalają nowe marki, że aż trzeba smakować??!!Wystarczy, że nie przeterminowane, a do tego potrzebne są tylko oczy, nie pazur.
        • rudyocicat Re: Pani Gessler to 07.01.11, 21:02
          to ja nie na temat, zamiast się wyzłośliwiać w tym kąciku wzajemnej adoracji napiszę, że kocham panią Gessler:)
    • thiessa Re: Pani Gessler.... 01.01.11, 17:53
      A bo to jedyna tak robi? My z mezem nazywamy ich "skrobaczami masla" i zawsze bierzemy takie spod spodu, co ma i dodatkowo ta zalete, ze ma dluzsza date waznosci od tego, ktore lezy na wierzchu. Prawda jest, jak juz ktos napisal, ze skrobacze raczej gustuja w tych niby maslach, ktorych nie kupuje.
    • smutas13 Re: Pani Gessler.... 02.01.11, 18:13
      ladyjm napisała:

      > omb. nigdy za nia nie przepadalam ale jak sie czyta/slucha takie rzeczy to rece
      > opadaja
      i... do oglądania jakiegokolwiek programu z jej udziałem, także.
      • smutas13 Re: Pani Gessler.... 02.01.11, 18:15
        smutas13 napisała:

        > ladyjm napisała:
        >
        > > omb. nigdy za nia nie przepadalam ale jak sie czyta/slucha takie rzeczy t
        > o rece
        > > opadaja
        > i... do oglądania jakiegokolwiek programu z jej udziałem, także.
        traci się chęć!
        • felinecaline Re: Pani Gessler.... 02.01.11, 19:02
          A co ostatnio Pani G zrewolucjonizowala, bo wczoraj bylam nazbyt rozrywkowa a dzis zaspaam na powtorke?
          • ladyjan Re: Pani Gessler.... 03.01.11, 16:32
            Nie wiem, nie oglądam ostatnio:) wracając jednak to tego feralnego masła i paznokcia( blee) to muszę przyznać,że to dość częste. Jakiś czas temu pani w sklepie zrobiła dokładnie to samo:( Od tego czasu jakoś mam wstręt i zawsze dokładnie sprawdzam czy kostka masłą nie jest czasem naruszona
    • mhr-cs przeciz to moja siostra 03.01.11, 18:47
      nareszcie ja znalazlam,
      • glasscraft Re: przeciz to moja siostra 03.01.11, 18:55
        W takim razie, tylko jej pogratulowac rodziny...
    • Gość: kasia Re: Pani Gessler.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 01:57
      Super, właśnie mój czas poświęcony na zakupy wydłużył się o co najmniej 15 sekund, bo od dziś sprawdzam każdą kostkę masła, serio, nie słyszałam nigdy o skrobaczach i Bóg jeden wie ile skrobanych maseł zjedliśmy:/
      • Gość: gość Re: Pani Gessler.... IP: *.internetia.net.pl 04.01.11, 13:23
        do Ewy:
        tę kostke którą próbuje ZAWSZE biore do koszyka! NIGDY nie odłożyłam jej na półkę ! nie zawsze sprawdzam paluchem, czasem tylko wącham ;) ale i tak tę kostke wachana zaieram, jak jest nawet niefajna, to zużywam do pieczenia a nie do kanapek.
        czesto jest,że w jednym tyg jest dobre masło jednej firmy a w drugim juz niekoniecznie....
        • beata.1968 Re: Pani Gessler.... 07.01.11, 20:10
          Od czasu jak to przeczytałam też zaglądam w każde masło które mam zamiar kupić czy nie ma śladu że "Magda tu była".
          • daxter Re: Pani Gessler.... 07.01.11, 23:25
            W polsce i nie tylko w duzych supermarketach powinno sie wszystko ogladac ja kupiłam kiedys nuttele z dziura w sreberku po degustacjach , poszła do kosza , kawe tez dziurkowaną rozpuszczalna nestle chyba nie degustowali ale wąchali czy dobra tez wyrzuciłam .Widac Pani G. ma duża rodzinę na ślasku tez grasują i wszedzie palce wkładają :)A ja teraz co jest do odkrecenia otworzenia otwieram i spr czy orginalne:)
            • Gość: Janka Re: Pani Gessler.... IP: *.enterpol.pl 10.01.11, 13:03
              Nie lubię tej Pani i gdy widzę ją w telewizji od razu przełączam kanały.
              • freekruszynka Re: Pani Gessler.... 10.01.11, 13:59
                A ona mi kompletnie nie przeszkadza. Oglądałam kilka odcinków jej programu i mam wrażenie,że ona naprawdę wie o czym mówi, a o to generalnie ciężko w telewizji. Jej takie "śmiesznostki" jak ta z masłem, są dziwaczna, nie da się ukryć ,ale dodają jej tylko kolorytu
    • bagatella Mam kolezanke 10.01.11, 15:47
      ktora dokladnie tak robi z maslem, to chyba jakas zaraza, ale malo tego, pazurem rozrywa zgrzewki na miesie i wacha czy nie smierdzi i czy jest swieze, normalnie szok, a ze zakupy robimy w tym samym sklepie wiec tym wieksza zwracam uwage na to co biore:) a kolezanka to troche odklejona jest swoja droga, hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka