Gość: :/
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.11, 19:01
Zamarynowałam mięso, mozolnie pocięłam, zmieliłam. Było pachnące i pyszne.
I co. I zamiast się wstrzymać, to dodałam kupiony przez sąsiadkę sos ze słoika, nie chciałam jej obciążać zakupem potrzebnych mi normalnych składników.
Obrzydlistwo, mówię Wam. Nigdy więcej. Dzisiaj poratowałam koncentratem pomidorowym, cebulą i czosnkiem, bo inaczej nie dałoby się tego zjeść.
Strasznie jestem zła, że zmarnowałam tak dobrze zapowiadającą się potrawę.