Dodaj do ulubionych

Spaprałam spegetti

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 19:01
Zamarynowałam mięso, mozolnie pocięłam, zmieliłam. Było pachnące i pyszne.
I co. I zamiast się wstrzymać, to dodałam kupiony przez sąsiadkę sos ze słoika, nie chciałam jej obciążać zakupem potrzebnych mi normalnych składników.
Obrzydlistwo, mówię Wam. Nigdy więcej. Dzisiaj poratowałam koncentratem pomidorowym, cebulą i czosnkiem, bo inaczej nie dałoby się tego zjeść.
Strasznie jestem zła, że zmarnowałam tak dobrze zapowiadającą się potrawę.
Obserwuj wątek
    • pluskotka Re: Spaprałam spegetti 03.01.11, 19:05
      Co to za sosik był? Ja nie tykam tych z Knorra. Kiedyś spróbowałam jakiś i sobie obrzydziłam.
      • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:39
        Pudliszki :/
        • pluskotka Re: Spaprałam spegetti 03.01.11, 21:30
          Ja to z Łowicza ewentualnie coś biorę jak muszę.
    • fig-ga Re: Spaprałam spegetti 03.01.11, 19:06
      Hym... A po co marynowalaś mięso przed zmieleniem?
      • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:40
        Bo miało być duszone z wymyślnym sosem ale się rozchorowałam i nie chciałam mrozić marynowanego i resztką sił je pokroiłam i zmieliłam, tyle mi do głowy podczas gorączki przyszło.

        Zresztą czasem marynuję, nawet jak ma być zmielone, bosko przechodzi przyprawami.
    • Gość: bibol Re: Spaprałam spegetti IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.11, 19:30
      Niepotrzebnie marynowalas to mieso, sorry.
      Na przyszlosc polecam sos wlasnej roboty. Fakt, trwa dluzej niz odkrecic sloiczek, ale mozna zrobic wiecej, poporcjonowac i zamrozic :))
      • doral2 Re: Spaprałam spegetti 03.01.11, 20:05
        albo zawekować
        • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:42
          Wekowanie u mnie odpada, bo lubię świeże rzeczy najbardziej. Nie wekowane, nie mrożone itd.. No czasem się zdarza sytuacja awaryjna, jak ta opisana, co zrobić.
      • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:41
        Ta, no nie gadaj z tym sosem. Przeczytaj może jeszcze raz pierwszy wpis.
        A trzeci czy czwarty wyjaśni dodatkowo kwestię marynowania.
      • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 20:44
        I dzięki za radę ale jeśli nie masz przemysłowej zamrażarki, to mrożenie zabije prawie wszystkie wartości w sosie, a i smakowo daleko mu do świeżego.
    • Gość: pasqda Re: Spaprałam spegetti IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 22:01
      to dodałam kupiony przez sąsiadkę sos ze słoika,
      > nie chciałam jej obciążać zakupem potrzebnych mi normalnych składników.

      Słoik sosu jest cięższy od puszki pomidorów, czosnku i paczki ziół? Zakładając, że nie masz w domu nawet czosnku i przypraw...
      To już lepiej było zrobić ten sos z koncentratu.
      • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 00:02
        Nie ale więcej rzeczy. Nie lubię sprawiać problemów i jednak łatwiej rzucić "kup sos jak możesz" niż "kup puszkę pomidorów w całości bez skórki, czosnek, cebulę". Koncentrat miałam niestety dopiero na drugo dzień. Człowiek uczy się na błędach. Nigdy więcej.
        • Gość: pasqda Re: Spaprałam spegetti IP: 213.195.159.* 04.01.11, 19:16
          Zakładałam, że coś takiego jak czosnek i cebula nie jest wyjątkowym rarytasem i raczej ma się to w kuchni. A pomidorów w puszce są wyłącznie bez skórki i obecnie są dostępne chyba w każdym warzywniaku, więc wystarczyło poprosić o kupno puszki pomidorów. Ostatecznie przecieru pomidorowego. Albo w ogóle nie obciążać sąsiadki i zrobić jakieś klopsiki z tego, zmielonego już, mięsa.
          Naprawdę można było spokojnie i na kilka sposobów ominąć sos ze słoika.
    • shilaa Re: Spaprałam spegetti 04.01.11, 00:51
      Zamien koncentrat pomidorowy na pomidory w puszce (pomodori pelati) albo przynajmniej przecier pomidorowy (passata di pomodoro)...
      • linn_linn Re: Spaprałam spegetti 04.01.11, 09:41
        Najlepiej jest kupic je w wiekszej ilosci: tak, aby zawsze byly w spizarni. Nikogo niczym sie wtedy nie obciaza.
        • Gość: :/ Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 14:14
          i w spiżarni kiedyś zdarza się brak :)
          a na marginesie ze względów pomieszczeniowych mogę kupić góra 2 puszki na zapas
    • marghe_72 Re: Spaprałaś sos ;-) 04.01.11, 14:12
      do spaghetti ;-)

      chociaz mięsny sos najlepiej pasuje do makaronu typu wstązki.
      • Gość: :/ Re: Spaprałaś sos ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 14:15
        ja lubię z nitkami
    • 83kimi Re: Spaprałam spegetti 04.01.11, 20:29
      Na przyszłość polecam kupno najzwyklejszego w świecie sosu pomidorowego, bez żadnych dodatków (często są w kartonikach).
    • Gość: zdziwiona Re: Spaprałam spegetti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 15:23
      pierwsze słyszę aby do spagetti marynować mięso mielone!!!! mielone przesmaża się na patelni i do tego daje zioła i pomidory. Sos w słoiku też jest dobry-nie przesadzaj!!! czasami używam gotowca i rodzinka nie narzeka
      • mhr-cs Re: Spaprałam spegetti 05.01.11, 15:41
        zdziwiona

        wiesz dlaczego,nie
        bo nie znasz swoich produktow?
      • marghe_72 Re: Spaprałam spegetti 05.01.11, 19:24
        Gość portalu: zdziwiona napisał(a):

        > pierwsze słyszę aby do spagetti marynować mięso mielone!!!! mielone przesmaża s
        > ię na patelni i do tego daje zioła i pomidory. Sos w słoiku też jest dobry-nie
        > przesadzaj!!! czasami używam gotowca i rodzinka nie narzeka

        jak ktos lubi to niech sobie marynuje.. jego sprawa
        • mhr-cs Re: Spaprałam spegetti 06.01.11, 11:20
          marghe_72 napisała:

          > jak ktos lubi to niech sobie marynuje.. jego sprawa

          no wlasnie inne smaki
          sa wspaniale(nie wszystkie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka