Dodaj do ulubionych

tajskie curry

IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 22:53
[nie ma to jak w polu autor wstawić tytuł i odwrotnie, mam nadzieję, że administracja zgodzi się skasować wątek niżej o uroczym tytule "zosia".. ;)]

Witajcie!
Czy ktoś mógłby mnie oświecić czym się charakteryzuje curry tajskie? Widzę sporo wątków na temat tego curry, masę przepisów w sieci, ale nie mogę znaleźć takiej typowej charkaterystyki - co musi mieć curry żeby było tajskie, co w nim jest typowe, czego nie ma w innych? Jak wywnioskowałam z przepisów to "wsad" do curry może być dowolny: kurczak, krowa, ryba, krewetki, tofu (przynajmniej na to trafiłam w przepisach) - czyli chodzi o sos?

Ach i jeszcze jedno - we wszystkich właściwie przepisach pojawia się galangal - sproszkowany może być?

Będę b. wdzięczna za odpowiedź lub za odesłanie do źródła :-)
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: tajskie curry 13.01.11, 23:07
      typowe, choc niekoniecznie "jedyne sluszne" charakteryzuje sie sosem na bazie mleka kokosowego i pasty - najlepiej przyrzadzonej samodzielnie czerwonej, zielonej, badz zoltej.
      oprocz tego jako przyprawa uniwersalna po zdjeciu z ognia: sok z limetki, sos rybny (nam pla), cukier palmowy (moze byc trzcinowy) a jako topik posiekane swieze chili, zielone badyle dymki i listki kolendry.
      znam w niemczech kilka tajlandek i tajow zadna/en z nich nie podsmaza miesa tak jak np w kuchni indyjskiej, a wrzuca je do gotujacego sie sosu.
      osobiscie polecilabym na poczatek prawie oryginalne tajskie zielone curry przepisu jamie olivera.
      jesli nie masz dojscia do skladnikow pasty jak trawa cytrynowa, liscie kaffir itp polecam gotowa paste curry ze sklepu.
      • Gość: zosia Re: tajskie curry IP: *.dynamic.chello.pl 13.01.11, 23:27
        Aha, czyli rozumiem, że chodzi o sposób gotowania (bez podsmażania mięsa), mleko kokosowe i przyprawy tak? Składniki pasty oprócz owego świeżego galangalu i świeżej trawy cytr. mam (kupowanie na zasadzie "a nuż się przyda" czasem się sprawdza ;)) , trawę ostatnio widziałam w sklepie, a galangal - może zaryzykuję ze szczyptą suszonego..? Chociaż u Jamiego widzę w ogóle zwykły imbir..

        Dzięki serdeczne za odpowiedź!
        • ania_m66 Re: tajskie curry 13.01.11, 23:45
          wiekszosc kucharzacych "po tajskiemu" w europie przejelo nasza metode obrobki miesa. czyli zamarynowac w pascie, podsmazyc, zalac mlekiem kokosowym. gotowac.
          nic sie pewnie nie stanie jesli tak zrobisz. dlatego zalinkowalam ci przepis olivera, ze choc nie 100% tajski, zawiera w sobie smaki azji i ta metode. z tym, ze bez swiezych lub mrozonych lisci kaffir, to juz nie bedzie to. mozesz sprobowac zastapic je czesciowa skorka z limetki.
          gotowe pasty nie sa zle. szukaj "green curry paste" w bomi, kuchniach swiata itp.
          przewaznie bedziesz potrzebowala na 3-4 porcje z 0,5 l mleka kokosowego i np 600 g piersi kurczaka pocietej na cienkie kawalki. plus np min baklazany z azjatyckiego sklepu, badz 1 duzy pociety w gruba kostke.
          ja najpierw gotuje w woku badz garnku szklanke mleka, dodaje paste (na poczatek trzymaj sie proporcji z opakowania, bo ostra! najwyzej dodasz jeszcze roche na koncu). mieszam i gotuje az sie rozwarstwi i na powierzchni mleka pokaza sie tluste oka. dopiero wtedy wrzucam kurczaka. ewentualnie dolewam troche mleka. gotuje 10-15 min. potem dodaje reszte mleka i baklazana. dorzucam pare lisci kaffir, jesli mam. po gora 10 min calosc jest gotowa. doprawiam sokiem z limetki, cukrem i sosem rybnym. podaje posypane dymka, kolendra i chili z tajskim ryzem.
          to takie naprawde najprostrze. mozesz dodac wiecej innych warzyw, same warzywa, zamiast kurczaka wolowine....
          • nobullshit Re: tajskie curry 14.01.11, 00:23
            Ważna jest kolejność czynności. Jak wspomniała wyżej Ania - najpierw mleko (albo lepiej śmietanka kokosowa), potem pasta, smażymy, aż zacznie pachnieć, potem mięso / warzywa, potem więcej mleka kokosowego, potem reszta przypraw i dodatki, które nie potrzebują długiej obróbki cieplnej i / lub mają nadać potrawie aromat.
            Zwróć uwagę, że w ten sposób nie używamy żadnego dodatkowego tłuszczu, żadnego oleju.

            Wieki nie jadłam tajskiego curry, narobiłaś mi apetytu!
            • Gość: zosia Re: tajskie curry IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 13:35
              Bardzo Wam dziękuję! :-)

              nobullshit, czyli najpierw dać mleka tyle żeby rozprowadzić w nim pastę, tak? Cieszę się że narobiłam apetytu ;)

              senin, ja akurat miałam okazję w knajpie jeść tylko zielone i to mi bardzo smakowało, ostre pierońsko ale pyszne - na tyle, że właśnie mam wielką chęć pokombinować z tym w domu, także wdzięczna jestem za wszelkie rady. Sosu rybnego z ostrygowym nie pomylę, gdyż rybny mam a ostrygowego nie ;)

              shachar, oczywiście że tak, więc powiedzmy, że chcę rozkminić je tylko troszeczkę :-) Niech będzie że moje curry będzie polskie na sposób tajskie, albo tajskie na sposób polski, ale generalnie jestem po prostu ciekawa czym konkretnie różni się ono od innych curry, da się to chyba przekazać słowami ..

              kocia_noga, jak w końcu przestanę co rok-dwa się przeprowadzać to będę hodować wszystko co się da, obiecuję to sobie :)
              • Gość: Nobullshit Re: tajskie curry IP: *.222.250.30.spray.net.pl 14.01.11, 15:54
                Gość portalu: zosia napisał(a):
                > nobullshit, czyli najpierw dać mleka tyle żeby rozprowadzić w nim pastę, tak?
                Mniej więcej. Ale najpierw mleko trochę posmażyć. Wszystko jest wyjaśnione w moim ulubionym przepisie:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,38323430,38323430.html
                Oczywiście zamiast kurczaka możesz dać inne mięso. Albo krewetki. Albo i to, i to .

    • Gość: senin Re: tajskie curry IP: *.253-214-163.QLD.netspace.net.au 13.01.11, 23:33

      jest kilka rodzajow tajskih curry - najbardziej popularne to: czerwone, zielone i zolte ;DD ich wspolna cecha jest uzywanie mleka kokosowego i paru innych skladnikow

      ja za dwoma ostatnimi nie przepadam wiec skoncentruje sie na czerwonym

      charakterystyczna jest kombinacja skladnikow w pascie przyprawowej (po ang. Red curry paste )

      w sklad tej pasty wchodza blachan (pasta krewetkowa), trawa cytrynowa, chilli czerwone, imbir , galangal (sproszkowany tez moze byc - ma bardzo charakterystyczny aromat, ale nie wszystkie przepisy podaja go jako niezbedny skladnik)
      czosnek. cebula, cukier (tak, tak) kolendra (przewaznie swieza), i skorka limonki kafir

      pozniej do gotowania dodaje sie liscie limonki kafir oraz tajska bazylie, dodaje sie tez sos rybny, w celu 'dosolenia' oraz utrzymania charakterystycznej nuty smakowej jaka daje pasta krewetkowa (blachan/terasi itd)


      zielona pasta curry ma skladniki podobne - tutaj jednak galangal wydaje sie byc b. wazny - zamiast czerwonych chilli daje sie zielone, daje sie tez zielona szalotke oraz pieprz i (niektore przepisy tak mowia) gozdziki

      ja mialam tu kiedys dlugachna dyskusje nt sosu rybnego - nie nalezy go mylic z sosem ostrygowym, bo to zupelnie inne smaki, konsystencja i zastosowania - taka jednak pomylke spotyka sie czesto w przepisach na tajskie potrawy
      • Gość: senin Re: galangal IP: *.253-214-163.QLD.netspace.net.au 14.01.11, 20:31
        Gość portalu: pasqda napisał(a):

        > A mielony galangal? Sprzedawany w słoiczku w formie pasty? Lepszy niż suszony?

        nie wiem, nigdy takiego nie probowalam

        > Zresztą to samo pytanie mam w kwestii tamaryndu - lepiej kupić suszone strąki c
        > zy gotową pastę?

        ze strakami to troche roboty jest, bo skorupki latwo aie krusza i przyklajaja do miazszu

        ja uzywam sprasowanych owocow - czasami sa bez pestek i wygladaja jak pasta - te sa ok

        a tak to wyglada na polce
        tinyurl.com/5w47eke

        na niektore takie sprasowane trzeba uwazac, bo sa bardzo suche i maja tez sprasowane skorypki, ale to widac, bo pelno w nich takich bialawych suchych kawalkow

        Ia osobiscie nie uzywam gotowych sloiczkowych past , bo sa malo"tamartnowe" = ale w sytuacji podbramkowej tez mozna dodac


        jednego gotowca tamaryndowego moge jednak z czystym sercem polecic - jest to tamarind chutney firmy "maharaja"


          • Gość: senin Re: galangal IP: *.253-214-163.QLD.netspace.net.au 14.01.11, 20:56
            > A galangalu świeżego raczej nie dostanę, dlatego zastanawiam się w jakiej wersj
            > i mniej traci na smaku :)

            musze sie w tym miejscu troche wyzlosliwic (nie, nie na Ciebie, ale na tzw. ogol, ktory probujr byc bardziej papieski od papieza

            galangal suszony w proszku naprawde jest ok i doskonale zachowuje aromat,

            w wielu przepisach tajskich (i innych dalekowschodnich) wystepuje nawet jako "laos powder" wiec z zalozenia ma to byc sproszkowany galangal

            ja, jesli uzywam swiezego, to zwykle daje mniej niz w przepisie, bo w potrawie moze czasami okazac sie "przytlaczajaco" aromatyczny

            kupuj sproszkowany w malych ilosciach i trzymaj w szczelnym naczyniu - bedzie w sam raz

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka