Dodaj do ulubionych

cos czekoladowego :)

22.04.04, 13:11
kochani mam ogromna ochote na cos maksymalnie czekoladowego. myslalam o
brownie, ale obawiam sie ze bedzie z tego tylko "oklapniety murzynek".
moze robicie cos rzucajacego na kolana? ociekajacego czekolada...

pzdr,
KaGS.
Obserwuj wątek
    • brunosch pirschner? 22.04.04, 13:18
      Nigdy nie wiem, jak się to pisze. Są to wafle przekładane masą max/czekoladową
      z gorzkiej czekolady i żółtek. Postaram się znaleźć przepis, bo w ubiegłym roku
      toczyła się tu wielka dyskusja na ten temat.
      Efekt: czekolada z czekoladą, polana czekoladą
      • kags Re: pirschner? 22.04.04, 14:21
        "czekolada z czekoladą, polana czekoladą" to brzmi smakowicie :)))
      • dziuunia Pischinger 23.04.04, 10:08
        brunosch napisał:

        > Nigdy nie wiem, jak się to pisze.

        Pischinger i czasem się spotyka pishinger.
        www.restaurants.pl/przepisy/ciasta/pischinger.htm
        www2.gazeta.pl/kobieta/1,29967,758906.html
        www.kafeteria.pl/bonappetit/przepisy/obiekt.php?id_o=46
        Ten ostatni jest baaardzo czekoladowy:)
    • Gość: marcin Re: cos czekoladowego :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 13:20
      Czekolada nagorąco - nie znam niczego bardziej czekoladowego:
      jedna porcja to:
      1 filiżanka mleka
      100 g czekolady (osobiście daję pół na pół czekoladę mleczną i gorzką)
      Mleko zagotowuje się, wrzuca czekoladę, ogień pod garnkiem zmniejsza do minimum
      i po minucie zaczyna ubijać ruzgą aż porządnie się spieni.
      Teraz do filiżanek - najlepszy pod słońcem poprawiacz nastroju!
      UWAGA!!! Trzeba uważać, żeby nie poparzyć sobie języka! :-)
    • brunosch Re: cos czekoladowego :) 23.04.04, 09:52
      Tutaj powinien być przepis:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=9595633&a=9595633
    • Gość: kags dzieki :) IP: *.chello.pl 23.04.04, 11:54
      tak, to jest to!!! tylko koniecznie z polewa, z duza iloscia polewy :)))
      • jottka askąd 23.04.04, 12:01
        jesteś? w 'prowincji' w krakowie dają upiornie czekoladową tartę czekoladową i
        można gorącą czekoladę zamówić do tego

        mnie słabo na sam widok, ale widziałam takich, którzy to wciągają z bezmiernym
        zadowoleniem :)
        • brunosch ponoć 23.04.04, 12:04
          w czekoladzie są jakieś tajemnicze enzymy szczęścia i od tego serotonina aż
          bulgocze.
          • kwieta4 Re: ponoć 23.04.04, 12:08
            TO MAGNEZ:)
            • kags Re: ponoć 23.04.04, 13:08
              niestety jestem z Wawy ;)
              nie bardzo moge sie szwendac po miescie, pewnie bym znalazla cos powalajacego
              na kolana, ale to juz koncowka ciazy... ciekawe, ze przez caly ten czas nie
              mialam ochoty na czekolade, a teraz... boszszszzzz...
              • Gość: daria Re: ponoć IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.04, 13:45
                w kafce przy koszykowej blisko pl. konstytucji ale po stronie wschodniej są
                różne czekolady na gorąco
                i kawy
                polecam!
                • Gość: kluba1 Tak, mam : Chcolatissimo IP: *.we.client2.attbi.com 23.04.04, 23:02
                  skladniki :
                  -10 kwadracikow polslodkiej czekolady , po 1 uncja kazdy , polamane na kawalki
                  -1 lyzeczka od herbaty kawy " instant"
                  -1 1/4 kubka ( czyli CUP . Jeden cup =8 uncji)slodkiego masla
                  -10 jajek, odseparowanych.
                  Czekolade i kawe rozpuscic w naczyniu nad goraca woda ( UWAGA ! czekolady nie
                  gotowac, woda goraca nie musi sie juz grzac), wymieszac, zostawic do
                  ostudzenia. W duzej misce ubic "na krem" maslo z cukrem. Dodac ostudzona
                  czekolade, delikatnie dokladnie wymieszac. Nastepnie dodawac do tej masy
                  zoldka, po jednym na raz i w dalszym ciagu ubijac. Ubijac razem 15 minut. W
                  drugiej misce ubic bialka " na sztywno" ale nie "na sucho". Wymieszac bialka
                  dokladnie lecz delikatnie z masa czekoladowo-zoldkowo-cukrowo-maslana.
                  Odmierzyc 1/4 mieszani i odstawic do lodowki. Natluscic jedynie dno 9-cio
                  calowej, okraglej foremki do tortow, wlac mase i piec nagrzanym piekarniku
                  przez 50 minut w temp 350 stopni F. Pozniej wyjac , calkowicie ostudzic (
                  ciasto zapadnie sie troche w srodku) a po calkowitym ostudzeniu posmarowac
                  wierzch lub rowniez boki masa z lokodki. Przechowywac w lodowce- najlepszy
                  jest wlasnie taki zimny. Mozna udekorowac cukrem-pudrem.
                  • saiss Re: Tak, mam : Chcolatissimo 24.04.04, 15:31
                    Gość portalu: kluba1 napisał(a):

                    > skladniki :
                    > -10 kwadracikow polslodkiej czekolady , po 1 uncja kazdy , polamane na kawalki

                    [pytanie : kwadracików - czyli tego, co bedzie, jakpolamiemy tabliczk,e
                    czekolady na kawalki? I ile to jet uncja?]

                    > -1 lyzeczka od herbaty kawy " instant"
                    > -1 1/4 kubka ( czyli CUP . Jeden cup =8 uncji)slodkiego masla
                    > -10 jajek, odseparowanych.

                    [pytanie : czy chodzi o oddzielone bialka od zoltek?]

                    > Czekolade i kawe rozpuscic w naczyniu nad goraca woda ( UWAGA ! czekolady nie
                    > gotowac, woda goraca nie musi sie juz grzac), wymieszac, zostawic do
                    > ostudzenia. W duzej misce ubic "na krem" maslo z cukrem. Dodac ostudzona
                    > czekolade, delikatnie dokladnie wymieszac. Nastepnie dodawac do tej masy
                    > zoldka, po jednym na raz i w dalszym ciagu ubijac. Ubijac razem 15 minut. W
                    > drugiej misce ubic bialka " na sztywno" ale nie "na sucho". Wymieszac bialka
                    > dokladnie lecz delikatnie z masa czekoladowo-zoldkowo-cukrowo-maslana.
                    > Odmierzyc 1/4 mieszani i odstawic do lodowki. Natluscic jedynie dno 9-cio
                    > calowej, okraglej foremki do tortow, wlac mase i piec nagrzanym piekarniku
                    > przez 50 minut w temp 350 stopni F. Pozniej wyjac , calkowicie ostudzic (
                    > ciasto zapadnie sie troche w srodku) a po calkowitym ostudzeniu posmarowac
                    > wierzch lub rowniez boki masa z lokodki. Przechowywac w lodowce- najlepszy
                    > jest wlasnie taki zimny. Mozna udekorowac cukrem-pudrem.

                    Dziękuje, prosze o odpowiedz bo mam smak i pozdrawiam jak zwykle:
                    Pozdrawiam!
                    • Gość: kluba1 Chocolatissimo- poprawka !!!/do saiss IP: *.we.client2.attbi.com 24.04.04, 17:19
                      sadze ze "kwadraciki" czekolady sa takie same wszedzie ale moge sie mylic. Na
                      kazdej tabliczce czekolady jest napisana waga, pozniej mozna policzyc
                      kwardaciki i podzielic. Tak, jajka odseparowane zoltka od bialek - zgodnie z
                      przepisem bialka sie ubija a zoltka uciera. Dobrze jest je przed rozpoczeciem
                      pieczenia przygotowac w osobnych miskach aby pozniej cos zle nie " chlupnelo".
                      Ciasto jest bardzo latwe do zrobienia , szczegolnie jesli masz elektryczny
                      sprzet do ucieranio-ubijania. ZAWSZE sie udaje !! Jest PIEKIELNIE mocha-
                      czekoladowe. Ladnie wyglada jesli na wierzch , gdy juz postoi w lodowce
                      polozych papierowa, okragla zerwetke ze wzorkiem i posypiez po wierzchu
                      delikatnie przez sitko cukrem-pudrem. Po delikatnym zdjeciu serwetki zostaje
                      koronkowa dekoracja. Przechowywac nalezy w lodowce ze wzgledu na ta mase ,
                      ktora jest pozniej posmarowane - sa w jej przeciez surowe, utarte tylko
                      jajka.Mozna rownierz przybrac siekanymi orzechami ale sam deser w sobie juz
                      jest bardzo " bogaty". do tej masy na wierzch mozna dodat troche likieru
                      pomaranczowego - tez daje dobry efekt, jeli ktos takie polaczenie lubi. Podawac
                      pociete w NAPRAWE male trojkaty bo ciasto ma MASE kalorii ale dla milosnikow
                      czekolady jest naprawde dobre. ZAPOMNIALAM chyba( patrze na twoj wycinek
                      przepisu ) dodac do skladniow CUKRU - 1 1/4 cup !!
            • Gość: kiwi Re: ponoć IP: *.chello.pl 24.04.04, 19:18
              kwieta4 napisała:

              > TO MAGNEZ:)

              etam. Ładniej brzmi - enzymy szczęścia. Gdyby jeszcze znależć gdzieś enzymy
              pogody ducha, byłoby wspaniale no i ile osób dałoby się poratować!

              ...tak czy owak, zawsze Nowak.
              • kwieta4 Re: enzym pogody ducha:) 24.04.04, 22:05
                toz to nic innego jak pelna akceptacja siebie !! nie ma oznaczac zadowolenia,
                ze jest sie genialnym (bo wtedy nie zrobi sie w zyciu juz ani kroku naprzod),
                ale danie sobie prawa do bycia takimi, jacy zostalismy stworzeni. potem juz
                automatycznie nabiera sie wyrozumialosci dla niedoskonalosci blizniego (nawet
                tego, ktory nas bardzo 'uwiera') i swiat nabiera pastelowych kolorow. to jest
                enzym, dzieki ktoremu mozna zobaczyc slonce przez najbardziej zachmurzone
                niebo, ba - nawet w nocy :))
        • lomas Re: askąd 23.04.04, 23:46
          och tam maja najwspanialsza czekolade na gorąco na świecie polecam :)
    • Gość: P. Re: cos czekoladowego :) IP: *.proxy.aol.com 23.04.04, 23:31
      www.chocolate-recipes.net/
      chocolate-recipes.chef2chef.net/
      www.chocoholic.com/chocoholic/recipes/recipe.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka