Gość: fobiarobakowa
IP: *.warszawa.vectranet.pl
22.02.11, 11:51
Chciałam się wyżalić. Panicznie boję się robali. Nawet takich malutkich. Dodatkowo jestem wegetarianką i nie wiem czy te dwie rzeczy się na mnie tak mszczą, czy po prostu jestem przewrażliwiona. Powiedzcie, czy ktoś jeszcze odkrył, że chyba wszystka zielenina może być robaczywa.
Pomijając oczywistości typu jabłka, maliny czereśnie, śliwki i wiśnie, które kupuję jedynie u sprawdzonych osób dobrze pryskane i nie jem z sadu, porzeczek czarnych i jagód nie jadam w ogóle, to znalazłam robale między innymi w następujących roślinkach:
ziemniaki, cebula, szczypior, granat, truskawka, winogrona
i dziś co mnie przerosło w ogórkach kiszonych.
Jedyne w czym osobiście nie widziałam robaka to agrest.
Można taką fobię jakoś leczyć? Bo nie wyrobię.