Gość: dana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.02.11, 23:52
Chyba nie było jeszcze tak banalnego pytania.Jak podajecie ziemniaki? Ja po ugotowaniu odcedzam,a garnek z nimi jeszcze przez moment zostawiam na ogniu, żeby odparowały. Ale ostatnio byłam u znajomych, gdzie podano mi kartofle wyjęte łyżką z wody, a reszta została w oczekiwaniu na spóźniających się domowników.Dowiedziałam się też, że można tylko zagotować
ziemniaki, przykryć i zostawić, a same dojdą.Dla mnie niejadalne. Co sądzicie?