Gość: Kasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.04.11, 22:13
Czytałam kiedyś, że człowiekowi co jakieś 10-20 lat zmienia się smak. Ja chyba weszłam w ten etap, bo moje ulubione wypieki szybkie (murzynek, babka i biszkopt z galaretką) przestały mi smakować. Zjem trochę i koniec imprezy, a kiedyś potrafiłam wrąbać całą blaszkę, albo piec codziennie. A może to nie kwestia zmiany smaku, a jedynie zmiany składników? Przepis nie zmieniałam. Martwi mnie to, bo zaczęły mi smakować ciasta, które są strasznie pracochłonne. A te mogę robić o wiele rzadziej, raz na kilka miesięcy, przy okazji świąt.
Czy zmiana smaku to miejska legenda, a może jednak prawda? Z czego to wynika, że nasz organizm postanawia "porzucić" do tej pory lubiany produkt?