Dodaj do ulubionych

Zmiana smaku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:13
Czytałam kiedyś, że człowiekowi co jakieś 10-20 lat zmienia się smak. Ja chyba weszłam w ten etap, bo moje ulubione wypieki szybkie (murzynek, babka i biszkopt z galaretką) przestały mi smakować. Zjem trochę i koniec imprezy, a kiedyś potrafiłam wrąbać całą blaszkę, albo piec codziennie. A może to nie kwestia zmiany smaku, a jedynie zmiany składników? Przepis nie zmieniałam. Martwi mnie to, bo zaczęły mi smakować ciasta, które są strasznie pracochłonne. A te mogę robić o wiele rzadziej, raz na kilka miesięcy, przy okazji świąt.

Czy zmiana smaku to miejska legenda, a może jednak prawda? Z czego to wynika, że nasz organizm postanawia "porzucić" do tej pory lubiany produkt?
Obserwuj wątek
    • ajer2 Re: Zmiana smaku 04.04.11, 22:17
      A może się przejadłaś ?
      • Gość: Kasia Re: Zmiana smaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 19:33
        Nie, nie przejadłam się ;) Miałam przerwę około dwóch lat w robieniu regularnym ciast. Teraz mam już piekarnik, więc zaczynam wracać do tego, ale kompletnie mnie odrzuca od takich ciast, które do tej pory uwielbiałam. Przypomniała mi się wtedy przeczytana onegdaj informacja o zmianie smaku. Byłam ciekawa czy to może jest prawda :)
    • znana.jako.ggigus Re: Zmiana smaku 04.04.11, 22:35
      10-20 lat to szczyt precyzji, hehe.
      A moze jak zwykle co magiczne 7?
      mnie sie smak nie zmienil, zawsze lubilam slodycze i lubie, lata leca i nic, zadnych zmian.

      Polubilam tez oliwki po paru latach ostentacyjnego wygrzebyania ich z talerza. No to moze to jakas zmiana?
      • mhr2 Re: Zmiana smaku 05.04.11, 11:02
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Polubilam tez oliwki po paru latach ostentacyjnego wygrzebyania ich z talerza.
        > No to moze to jakas zmiana

        przynajmniej tak stwierdzili naukowcy,
        z wiekiem zmienia sie smak,
        jezyk ma cos z tym wspolnego
        bo na nim sa te (?)nie wiem jak sie nazywaja
        te punkty smakowe,moze cos znajdziesz
        na ten temat

        • znana.jako.ggigus kubki smakowe 05.04.11, 14:46

    • salsadura Re: Zmiana smaku 04.04.11, 22:35
      Mnie zdarzylo sie cos takiego po chorobie.Kompletna zmiana smaku.Nie jadlam niczego slodkiego,nie slodzilam,slodycze mogly dla mnie nie istniec.Po wyjsciu ze szpitala dieta i szukanie tego,co dozwolone i slodkie..Nie mam pojecia skad taka zmiana :(.
      • mhr2 tylko na wiki jest moja odpowiedz, 07.04.11, 13:15
        salsadura napisała:

        > Mnie zdarzylo sie cos takiego po chorobie.Kompletna zmiana smaku.Nie jadlam nic
        > zego slodkiego,nie slodzilam,slodycze mogly dla mnie nie istniec.Po wyjsciu ze
        > szpitala dieta i szukanie tego,co dozwolone i slodkie..Nie mam pojecia skad tak
        > a zmiana :(.
    • krzysztofsf Re: Zmiana smaku 04.04.11, 23:17
      Może organizm się broni?
      • Gość: evro444 Re: Zmiana smaku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 10:06
        powinnaś skakac z radości, że odrzuciło Cię od takich ciast bo po pierwsze nie mają żadnych wartości odżywczych, sprzyjają tyciu itp. i drenażu portfela:)
        • Gość: senin utylitarnosc (?) ??? IP: 220.253.214.* 05.04.11, 11:47
          czy to jedyna zasada jaka powinnismy sie kierowac w kuchni/zywieniu/wydawaniu pieniedzy???

          czy moze zostalo troche miejsca na przyjemnosci ? ;P

          nie bede jadla brazowego ryzu chocby mi za to placili,
          bo wg mnie zycie jest po to, by zyc, a nie po to by je podporzadkowac potrzebom ciala

          jedz pij i be merry...!!! :DDDD

          mowia , ze grubasy sa przyjemniejsze dla otoczenia ... we wspozyciu i obsludze ... i nie maja scisnietych posladkow :))

          Gość portalu: evro444 napisał(a):

          > powinnaś skakac z radości, że odrzuciło Cię od takich ciast bo po pierwsze nie
          > mają żadnych wartości odżywczych, sprzyjają tyciu itp. i drenażu portfela:)

        • Gość: Kasia Re: Zmiana smaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 19:42
          Nib dlaczego mam skakać z radości? Odrzuciło mnie od prostych i stosunkowo małokalorycznych ciast (biszkopt nie ma tłuszczu, a cukier zawsze redukuję, bo inaczej byłby za słodki) na rzecz ciast z masłem i kremami, orzechami, bakaliami, marcepanem etc., etc. :D Inna inszość, że nie tyję od takich ciast - musiałabym je jadać codziennie, żeby wagowo to poczuć, bo raz na parę miesięcy czy nawet tygodni to pikuś.
      • salsadura Re: Zmiana smaku 05.04.11, 14:10
        Broni sie?Przed czym?Nie bardzo rozumiem :(.
        • krzysztofsf Re: Zmiana smaku 05.04.11, 14:50
          salsadura napisała:

          > Broni sie?Przed czym?Nie bardzo rozumiem :(.

          Organizm ma czasem takie reakcje reagujac wzmozonym łaknieniem na pokarmy zawierające pożądane akurat składniki, lub niechęcią na te, które szkodza.

          Ze słodyczami jest problem, czesto jest brak reakcji niechęci, ponieważ cukier jest trudno dostepny w przyrodzie i mamy zakodowane wchlanianie go, gdy się napotka.
      • Gość: Kasia Re: Zmiana smaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 19:39
        Nie bardzo wiem przeciwko czemu? Nie choruję ostatnio, ani się nie zanosi. Chyba nie chodzi o cukier w tych ciastach. Biszkopt to jajka, mąka i cukier - każdy z tych produktów osobno zjadam, może poza cukrem, bo nie używam prawie w ogóle. Chodzi chyba o połączenie, które kiedyś było jak delicje, a teraz zjem, ale bez rewelacji i fajerwerków. A na pewno prędko nie powtórzę pieczenie :)

        Szkoda, że żaden biolog czy chemik nie powiedział co wie o "zmianach smaku" - czy są w ogóle możliwe biologicznie i po co nasz organizm miałby dokonywać takiej zmiany. Nie bardzo widzę uzasadnienie - może chodziło o to, żeby nie żywić się długo jednym rodzajem pożywienia, bo to doprowadziłoby do niedoborów innych składników? Ale to dla mnie wytłumaczenie dla "przejedzenia", a nie trwałej zmiany następującej co jakiś czas.
    • eeela Re: Zmiana smaku 05.04.11, 11:52
      Co jakiś czas coś tam mi się zmienia, ale nie wszystko naraz, i nie w regularnych odstępach czasu :-) Kiedyś lubiłam flaki, dzisiaj ich nie tknę. Kiedyś nie lubiłam brokułów, dziś się nimi zajadam. Ale od zawsze nie lubię mleka i od zawsze kocham zupę pomidorową :-)
    • mhr2 to nie legenda 05.04.11, 12:00
      ,ale mozna lekcewazyc
    • znana.jako.ggigus no no 05.04.11, 14:48
      mlodsza nie jestem.
      no coz, klimakterium...
    • lashqueen Re: Zmiana smaku 05.04.11, 20:07
      Mnie takie bardzo radykalne zmiany się nie zdarzyły, słodycze nigdy mi nie smakowały za bardzo i tak chyba pozostanie na zawsze. Co jakiś czas jednak mam fazę lub awersję na dany produkt. W pierwszym przypadku jem coś na okrągło i ciągle mi mało. A w drugim wręcz przeciwnie - nagle coś przestaje mi smakować. Ostatnio tak mam np. z bazylią w dużej ilości - zaczęło mnie irytować pesto, ktore kiedyś bardzo lubiłam. Dwa świeże listki bazylii z pomidorem są ok, ale pesto brrrrrrrrrr.
      • linn_linn Re: Zmiana smaku 07.04.11, 11:34
        Pesto brrr...? A z bobu? Bede testowac: bob juz sie pojawil.
        • lashqueen Re: Zmiana smaku 07.04.11, 17:55
          Z bobu nie robiłam, ale pewnie zrobię. Tymczasem zrobiłam pesto z finocchietto selvatico, jest pyszne.
    • gola.baba Re: Zmiana smaku 05.04.11, 20:26
      U mnie smak zmienił się w miarę zdobywania wiedzy na temat zdrowego żywienia i stopniowego eliminowania niezdrowych, przetworzonych produktów. Teraz praktycznie każdy produkt przetworzony jedzie mi chemią i po jednym kęsie odkładam, jeśli już spróbowałam, a najczęściej w ogóle nie kupuję. Fast foodów nie tknę, bo mi, przepraszam, śmierdzą, nawet przejeżdżając koło budy, nie wchodząc, smród mnie mdli.

      Na słodycze rzadko mam ochotę (wyjątek: Ggigus narobiła mi dziś znów ochoty na sojowy mousse au chocolat ;-)), a jedyną akceptowalną formą słodyczy są owoce i dżem pomarańczowy koniecznie ze skórką. Dzieje się tak (jak czytałam) chyba dlatego, że jem dużo produktów bogatych w błonnik (zwłaszcza strączkowych), a ten stabilizuje poziom cukru we krwi, co powoduje brak nagłych napadów ochoty na słodycze. Nie lubię też już polskich słodyczy. Nie mieszkam w Polsce i kiedyś przy okazji każdej wizyty w polskim sklepie przypuszczałam atak na słodycze, zwłaszcza delicje pomarańczowe i malinowe oraz ptasie mleczko. Teraz są dla mnie zbyt słodkie, już mi nie smakują.

      Inna sprawa, że produkty mogły się zmienić, szczególnie mam na myśli polskie słodycze, które być może nie są już takie jak kiedyś? Tego nie wiem. Ale w Twoim przypadku domowe ciasto pieczesz tak samo, więc zmiana produktów nie byłaby tu powodem. Może po prostu organizm odzwyczaił się od cukru, bo piszesz, że go nie używasz?

      Starałam się opisać moje zmiany, może zauważysz jakieś podobieństwa i skojarzysz powód u siebie. A swoją drogą jestem ciekawa doświadczeń osób, które zauważyły zmiany w swoich ulubionych produktach.
      • 83kimi Re: Zmiana smaku 07.04.11, 11:20
        Ja kiedys nie lubilam cebuli, papryki i pesto, teraz uwielbiam. Jak bylam mlodsza, nie moglam zyc bez slodyczy, teraz potrafie ich noe jesc przez 2 tygodnie. Za to np. wedlin nie znosilam od dziecka i w dalszym ciagu ich nie jadam. Na pewno cos sie moze zmienic.
    • Gość: weronia Re: Zmiana smaku IP: *.218.146.194.generacja.pl 09.06.11, 11:26
      Zauważyłam u siebie taką zmianę jeśli chodzi o słodycze. Kiedyś mogłam wchłonąć całą czekoladę mleczną na raz, teraz wystarczą mi 4 kostki i już jestem zasłodzona. Nie ruszę już toffi czy krówek - na samą myśl mi niedobrze. Dużo chętniej jem np suszone owoce w plasterkach, które nie są tak słodkie. Jeszcze parę lat temu sypałam 2 łyżeczki cukru do kawy czy herbaty, później nagle przestało mi smakować i sypałam jedną, w tej chwili nie potrzebuję wcale.
      • quba Re: Zmiana smaku 09.06.11, 16:12
        po prostu z biegiem lat zmienia sie meatabolizm, wolniej sie spala
        organizm nie potrzebuje juz tylu kalorii, wobec czego PRZESTAŁO CI SMAKOWAĆ
        • Gość: marciasek Re: Zmiana smaku IP: *.ghnet.pl 09.06.11, 17:42
          hmm, hmm, brzmi przekonująco, ale nie tłumaczy, dlaczego moja 70letnia mama coraz bardziej lubi słodycze... ;)
          (cukier ma w normie - kazałam zbadać, wyniki wyszły idealne)
    • coralin Re: Zmiana smaku 09.06.11, 16:23
      Nigdy nie pochłaniałam dużych ilości słodkiego, ale teraz chyba sięgnęło to zenitu. Wszystko wydaje mi się za słodkie, nawet wyciskany ze świeżych pomarańczy sok:) Gdzieś w podróży podano sok cytrynowo-grejpfrutowy. Wszystkich wykręcało, a dla mnie ten kwaśno-gorzki smak był super. Minimalne zmiany w upodobaniach mogę zaobserwować co rok. Wracając do lubianych 10-20 lat temu smaków na pewno jest przepaść i długo by pisać. Upodobanie do czystych smaków sprawiło, że odróżniam smak wód mineralnych.
    • mathias_sammer Re: Zmiana smaku 16.06.11, 21:35
      cudne:) wg mnie jedno i drugie. czlowiek jest istota poszukujaca, poza tym dojrzewa, zmienia sie. smaki z dziecinstwa np. rodzinna pomidorowa smakuje po latach jak rozwodniony koncentrat pomidorowy z rozgotowanym makaronen, a przeciez kiedys pomidorkowka byla taka pyszna (w poniedzialek po rosole).
      tylko zwierzeta nie oczekuja zmian, do konca zycia beda jesc ze smakiem te sama karme pedigri (zwierzeta domowe), pasze, obrok etc. (zwierzeta na kotleta).

      m.s.
    • shachar Siła asocjacji 17.06.11, 00:47
      mnie zdumiewa u siebie jedna rzecz: czasami mam niebywałe pragnienie na coś co smakowało mi kiedyś. Tak więc kupuję jakieś wyroby, które nie są ani lepsze ani gorsze od tych z przeszłości i wcinam je. Lapię się wtedy na tym, że to mi już nie smakują, a miało być tak pięknie! No ale to nowe doświadczenie zawsze przegrywa ze starym, po jakimś czasie wracam do owych, teoretycznie pysznych ,a nie smakujących już wiktuałów w oczekiwaniu cudu.
    • pomarola Re: Zmiana smaku 17.06.11, 07:18
      Ja z ciastami mam podobnie - tzn. właśnie przestałam całkowicie piec babki, murzynki, jogurtowe itp. ciasta z proszkiem do pieczenia. Zaczęło mnie odrzucać, chociaż do niedawna na każdy weekend było jakieś ciasto tego rodzaju. Teraz piekę tylko ciasta bezproszkowe - np. drożdżowe.
      Ostatnio koleżanka w pracy częstowała zebrą - niestety, ciasto musiałam po jakimś czasie dyskretnie wywalić, bo nie byłam w stanie przełknąć ani kęsa, czułam tylko ten cholerny proszek i nic więcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka