Dodaj do ulubionych

Mole spożywcze- skuteczny sposób

    • natalia.zkrk88 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 14.09.15, 15:32
      Jedyny mnie znany skuteczny sposób to wyrzucenie wszystkiego co mole jedzą z szafek, dokładne ich umycie (trzeba myć też za szafkami, nawet tymi wiszącymi!) i przyklejenie lepów. Trzeba tak poczekać z miesiac i patrzeć ile moli sie przyklei. Jak już sie z nie będą przyklejać to można spowrotem kupić normalne produkty spożywcze - wiem, ze to upierdliwe, ale to chyba jedyna metoda :(
    • Gość: milena mole IP: *.atnet.vx.pl 13.10.15, 23:39
      Masakra! Te małe bestie tak mnie brzydzą, mam ich dosyć!
      • Gość: miki202 Re: mole IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.15, 08:31
        Już trzeci rok wiosną przylepiam lepy na mole spożywcze, w tych szafkach, gdzie się pokazują i trzeci rok nie widziałam mola w kuchni. Z każdym rokiem łapie się jakby mniej, ale też bardzo restrykcyjnie pilnuję wszelkich zakupów. Nie mam żadnych zapasów, niczego nie trzymam dłużej niż miesiąc, jak zostanie jakaś kasza czy makaron to wywalam bez litości.
        • mhr2 Re: mole 15.10.15, 12:15
          Gość portalu: miki202 napisał(a):

          > Już trzeci rok wiosną przylepiam lepy na mole spożywcze,

          wilgotność je ciagnie!
          • bene_gesserit Re: mole 15.10.15, 18:38
            To prawda, uwielbiają topić się w resztce herbaty w kubku. Jedzą suche i jak widzą płyny, to tracą rozum. Ale lepy nie działają na wilgotność, ale na feromony. Innymi słowy - łapią się na nie tylko samce, co zasadniczo przedłuża dematerializację małych drani.

            Płytki lepsze.
            • mhr2 Re: mole 16.10.15, 12:10
              bene_gesserit napisała:

              > To prawda, uwielbiają topić się w resztce herbaty w kubku.

              czystosc najważniejsza!

              > Płytki lepsze.

              usunięcie problemu najważniejsze!
    • Gość: Fis-moll Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.16, 10:44
      Wygrałam walkę z molami, ale zajęło to łącznie 1,5 roku. Potrzeba cierpliwości, dużego rygoru i konsekwencji. KROK 1 Zaczęłam moją walkę w wakacje 2014 - usunęłam WSZYSTKIE, absolutnie wszystkie produkty, gdzie widziałam ich larwy, pajęczynki i w zasadzie... wszystkie, nawet gdy mógł paść nawet cień podejrzenia, że mole tam są - nawet nie otwierane paczki z makaronem itd. To dużo pieniędzy i żal wyrzucać tyle jedzenia prawdopodobnie dobrego, ale nie ma zmiłuj. wyrzuć praktycznie wszystko. KROK 2. Dokładne szorowanie szafek, opakowań plastikowych, itd. całej kuchni, zakamarków za szafkami tam gdzie się da - WODA + OCET. Najlepiej 2x. po odczekaniu. Pół dnia roboty. KROK 3. Przesypanie wszystkich nowo zakupionych produktów - herbaty, ryże, kasze, kawa, cukier, wszelkie proszki, makarony, przyprawy, ogólnie wszystkiego do szczelnie zamknietych pojemników plastikowych/blaszanych i rygorystyczne pilnowanie, by po przyjściu ze sklepu wszystko tak właśnie trzymać i zamykać. To zapewni, że nowe mole nie będą miały dostępu do nowych zamkniętych produktów, nie ma siły, plastiku nie przegryzą. KROK 4. Wywieszenie plastrów wabiących samce moli (można kupić w hipermarketach albo sklepach ogrodniczych czy sklepach typu Leroy Merlin), ja wywiesiłam takie 4x. Systematycznie co jakiś czas przyklejały się do tego nowe mole, prawdopodobnie larwy, które wykluły się z zakamarków niedosprzątanych. Uwaga! Ostatnie takie wyklucie miałam w październiku 2015, także przeszło kilka cykli tych larw i wymiany plastrów zanim problem całkowicie nastąpił. KONIEC. / Teraz na wiosnę być może profilaktycznie również wywieszę te plastry, z ciekawości jak długo te dziadostwo jest w stanie przetrwać i czy jeszcze po takim czasie się coś przyklei. Pozdrawiam i życzę powodzenia, bo wiem, że walka z molami spożywczymi to nic przyjemnego.
      • bene_gesserit Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 17.02.16, 16:27
        A wystarczyło kupić płytki na mole, a po dwóch tygodniach pozbierać i wywalić to, co zostało zainfekowane. Bez szorowania, śmierdzenia octem itd. Rygor szczelnych pojemników to rzeczywiście podstawa w dzisiejszych czasach, ale ta cała robota - niepotrzebna.
        • amsterdam-1 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 11.02.17, 11:09
          benek ! gdzie kupić płytkę Globola ? nigdzie nie widzę !!!
      • sylwiaemail Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 28.08.16, 22:56
        Zaczęło się 3tyg temu. Zauważyłam latającego mola w kuchni. Oczywiście zatluklam gnojka. Kolejnego dnia latały 2. Od razu wyrzucilam dosłownie wszystko. Umylam szafki octem, wymieniłam kratkę wentylacyjną, powiesilam kilka pułapek w szafach i dwie w kuchni na ścianie. Zamknęłam wszystkie okna i pojechaliśmy na wakacje. Po powrocie (tydzień czasu) nic nie przykleilo się do pułapek. Otworzyłam okna żeby przewietrzyć. Wieczorem 3latały w kuchni a 6przyklejonych do pułapki na ścianie. Wniosek: wlecialy przez okno. Potem nadal widziałam jakieś pojedyncze osobniki. Znów wszystko wysprzatalam. Nawet chleb trzymam w lodówce. Mimo tego prawie co wieczór są jakieś 2 lub 3do zatłuczenia. Co o tym myślicie? Nie mam nic do jedzenia w szafach a nawet chleb i płatki kukurydziane mam w lodówce. Żadnych larw nie widzę. Żadnych pajęczyn. O co chodzi? Zamontowalam w wojnie kuchennym siatkę i widziałam wieczorem 3mole siedzące na niej na zewnętrznej stronie. Wyrzucilam lepy, żeby ich z dworu nie wabić. Nadmienię, że mieszkam w bloku. HELP!!!
        • ux1 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 19.10.16, 11:42
          Mole spożywcze, to niestety paskudztwo, z którym, jak słyszę, zmaga się coraz więcej osób. Sama walczyłam z nimi dwa lata temu, a teraz mam powtórkę z rozrywki. Przynosimy je do domu ze sklepów, a często wędrują do nas przez okna i wentylację od sąsiadów. Naprawdę, mogą doprowadzić do rozstroju nerwowego. Szczególnie narażone na urazy psychiczne są osoby, które nie wiedzą nic o tych owadach i nie rozumieją ich cyklu rozrodczego. Można wtedy naprawdę zwariować, jeśli człowiek wyrzuca drogą żywność, szoruje wszystko dookoła, a po kilku dniach, i tak, widzi fruwające dranie (wiem, bo przeszłam ten etap). Chcę się podzielić moimi doświadczeniami - może komuś pomogą;
          1. Jak się to zwierzę rozmnaża?: Motylica składa od kilkudziesięciu do kilkuset jaj, z których wykluwają się larwy (gąsiennice), które potrzebują dużo jeść. Dlatego, składa je najchętniej w miejscach, gdzie jest dużo jedzenia. Np. w spiżarniach, na opakowaniach produktów w supermarketach. Larwy bez problemu przegryzają plastikowe opakowania (nawet grube) żeby dobrać się do jedzenia. Jedzą prawie wszystko. Jeśli zabierzesz im to co lubią, zeżrą wszystko, czego nie lubią, do ostatka, łącznie z listkami laurowymi i suszonymi pomarańczami nabitymi goździkami. Kiedy gąsiennica naje się i osiągnie odpowiednie stadium rozwoju, zaczyna poszukiwać miejsca, w którym będzie mogła spokojnie zamknąć się w kokonie, przepoczwarzyć i zamienić się w motyla. W tym celu, stara się zawędrować jak najdalej od miejsca żerowania (tj. Twojej szafki z makaronem i mąką). Instynkt każe jej pełznąć pod sufit, gdzie w kątach, między ścianą a sufitem, za zasłonami, przy oknach, przy otworach wentylacyjnych i we wszelkich innych zakamarkach stara się zamknąć w kokonie. Często, tworzy te kokony również za szafkami, w szafkach i w ogóle wszędzie. Więc, jak widzisz pod sufitem niewinnie wyglądająca małą gąsienniczkę, to niech Ci się nie przypomina entliczek-pentliczek - wierszyk o miłym robaczku, tylko raczej zacznij myśleć o masowej eksterminacji. Jeśli gąsiennicy uda się zamknąć w kokonie, to może ona w tej formie przetrwać nawet wiele miesięcy. Stąd, zaskakująca obecność nowych motyli po kilku miesiącach od przeprowadzonej batalii i pozornego "zwycięstwa". Spokojnie - dalej napiszę jak się bronić.
          2. Skąd się bierze mol w domu? (działania zapobiegawcze). Najczęściej przynosimy go ze sklepu. Druga opcja: przyfruwa do nas.
          Na pierwszy przypadek jest kilka sposobów:
          - przyniesioną ze sklepu żywność( szczególnie art. zbożowe, orzechy, suszone owoce) włożyć na
          chwilę do mikrofalówki. To zniszczy ewentualne jaja i larwy. Nie ma co popadać w panikę. Te jaja i larwy zwykle znajdują się na opakowaniach. Nie można jednak wykluczyć, ze zabijemy w ten sposób i potem zjemy coś, co już dostało się do środka. Jeśli jednak ktoś ma z tym problem, to w ogóle powinien zastanowić się nad jedzeniem produktów zbożowych, bo proces technologiczny nie gwarantuje, że w kaszach i mące nie ma niczego poza ziarnami.
          - wysterylizowaną w mikrofalówce żywność przesyp do szklanego słoika, najlepiej ze szczelnym zamknięciem z gumową uszczelką. Zakręcany słoik nie daje gwarancji. Przed użyciem oglądaj zawartość, czy nie ma tam pajęczyn, czy nie jest pozlepiana - jeśli zauważysz takie objawy wyrzuć słoik razem z zawartością. Nie rób zbyt dużych zapasów i nie trzymaj ich w sklepowych opakowaniach.
          Jeśli mol do Ciebie przyfrunie, to lepiej, żeby napotkał tylko pozamykane słoiki, ale, to nie daje gwarancji, że mimo wszystko nie postanowi się rozmnażać w Twojej kuchni. Można próbować wklejać w okna i otwory wentylacyjne moskitiery, ale to też nie daje gwarancji - zawsze znajdzie się jakaś dziurka.
          Jeśli zauważysz w domu mole, odradzam zdecydowanie łapanie ich do odkurzacza - świetnie tam egzystują, no chyba, że od razu wyrzucisz worek.
          No więc co zrobić, jeśli zauważysz, że mole skolonizowały Twoja kuchnię? Ja zrobiłam tak:
          1. Wyrzuciłam absolutnie wszystkie produkty spożywcze, które znajdowały się poza lodówką. U mnie mole zamieszkały w szafce z kaszą i makaronem. Jeśli koniecznie chcesz coś ratować, to zamknij to w zamrażarce na kilka dni lub, jeśli się da, upraż w piekarniku lub włóż na kilka chwil do mikrofali.
          2. Natychmiast wyniosłam do śmietnika na zewnątrz skażoną żywność.
          3. W szafce z makaronem i kaszą miałam też puszki z warzywami i zamknięte słoiki z przetworami. Tych nie wyrzucałam - pozostawiłam je w szafce ze świadomością, że mogą na nich być mole we wszystkich stadiach rozwoju.
          4. Nie myłam szafki (to nie ma sensu na tym etapie), ale dokładnie opryskałam ją wraz z całą zawartością zawiesiną środka o nazwie Afanisep pylisty. To preparat na bazie permetryny, która dla owadów jest silnie trująca, a dla ludzi i psów bezpieczna. Niestety, jeśli masz kota to odpada, bo koty też truje. Tym samym preparatem opryskałam też ściany pod sufitem, wszystkie szczeliny i miejsca za szafkami. Po wyschnięciu zostaje prawie biały proszek, który działa ok. 6 m-cy. Każdy owad, który się z nim zetknie (gąsiennica też) nie ma szans przeżycia. Długi okres działania preparatu daje szansę, że wszystko co jeszcze się wykluje z ukrytych kokonów i wylęgnie ze złożonych jaj nie będzie miało szans przeżycia, zanim zdąży złożyć nowe jaja.
          Po tym zabiegu oczywiście wszystkie spryskane szafki muszą pozostać w kwarantannie przez okres kilku miesięcy. Ostatnio po pół roku kwarantanny już zabierałam się do mycia szafki, gdy na lepie, który umieściłam wewnątrz zobaczyłam kilka nowych, małych moli. Musiały się dopiero co przepoczwarzyć. (Lepy trzeba umieścić w szafkach, bo po nich widać, czy coś tam żyje.) Wtedy ponownie spryskałam szafkę i dałam im jeszcze 3 m-ce czasu. Potem dokładnie wszystko umyłam i dwa lata był spokój. Teraz niestety straciłam czujność i trzymałam w szafce mąkę jaglaną w oryginalnym opakowaniu - no i mam zabawę od nowa.
          Wczoraj wszystko wyrzuciłam, spryskałam i dziś nic nie fruwa i nie pełza, ale szafkę mam na kilka miesięcy z głowy. Znowu wszystko trzymam w lodówce.
          Sukcesów!
    • Gość: izabelka Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób IP: *.30.broadband12.iol.cz 05.01.17, 14:02
      Ja miałam 3 podejścia w 3 pomieszczeniach Najpierw mole miałam w spiżarni coś tam latało, nieświadoma zagrożenia zabiłam latającego jednego czy dwa...potem coś mi latało po reszcie domu - nadal nieświadoma - zabiłam jednego czy dwa...potem znalazłam larwę w mące...FUJ!!!!! sprawdziłam, poczytałam....- mąki, makarony, płatki- wyleciało wszystko na śmietnik - półki wyczyściłam, do spiżarni nie wstawiałam absolutnie nic przez 6 tygodni - bo wyczytałam że te cholery mogą wegetować. Do tego spryskałam kilka razy spray od moli..i czekałam...i miałam rację..bo po miesiącu zobaczyłam kolejną larwę na suficie....więc te żyjątka cholera są odporne...więc przez kolejne 2 tygodnie co 2 dni robiłam oprysk profilaktyczny- od 2 miesięcy żyjątek brak, odważyłam się wstawić tam produkty - W PUDEŁKACH PLASTIKOWYCH!!!!
      Kiedy już świętowałam zwycięstwo w pokoju moich dzieci pokazał się robal - larwa... Zabiłam sucz.... ale za kilka dni znalazłam ta latającego mola - zdziwiona, bo jedzenia tam nie ma.... ale widać coś wcześniej latającego złożyło tam jaja... jak się okazało duuuuuuużo jaj. w idealnym miejscu pod podwieszonym sufitem...... Najpierw umieściłam pułapkę... lapałały się w nią młode...ledwie wyklute mole... ale nadal znajdowałam pojedyńcze latające spore osobniki.... które jak wnioskuję gdzieś się wykluwały....i składały nowe jaja...nie wytrzymałam - kupiłam kolejne 2 spraye, i codzien...codzien przez 3 tygodnie pryskałam pokój jak dzieci były w szkole...z przerwą na weekendy..... podniosłam panele na suficie i obficie potraktowałam podwieszony sufit....kilka razy..... mole zniknęły.... z pokoju....
      potem znalazłam jedną larwę na suficie w kuchni - w kuchni, z której także wszystko wyleciało a propos sprzątania spiżarni.... pewnie jeden latawiec zostawił tam coś... jak się okazało w koszyku wiklinowym, gdzie suszyły się bułki... Szlag by to... Bułki wyleciały, koszyk wymoczyłam w gorącej wodzie (przy okazji zrobił się fajny kolor) i 4 x wypryskałam kuchnię sprayem. Jak teraz zobaczę to cholerstwo - kupuję spray - pułapki łapią osobniki męskie, żeńskie walą jaja gdzie popadnie... Spray dopada każdego. Ledwo wyklute, wyklute, dorosłe... każde dostanie.... przerwanie cyklu rozrodczego i wybicie tych co są już na świecie to jedyny sposób.... Wymaga częstego wychodzenia z domu na czas gazowania robali, ale skutkuje..... Potem plastikowe pudełka....na wszystko.... niestety.... mam uraz....
      • bene_gesserit Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 05.01.17, 15:48
        Mole spożywcze NIE MOGĄ się zywić sufitem. To raczej jacyś ich dziwni krewniacy, być może mole odzieżowe poczuły miętę do ukrytej w podsufitowej warstwie bawełny czy jakiegoś innego włókna organicznego.

        Naprawdę, i powtarzam to któryś raz na przestrzeni ostatnich 10 lat - jedynym definitywnym sposobem jest odbezpieczenie płytki Globol na mole odzieżowe i wrzucenie jej np na szafkę w kuchni. Działa pół roku i przez pół roku co najmniej masz spokój. Mole zobaczysz dopiero wtedy, kiedy z powrotem przywleczesz je z jakimiś płatkami albo orzechami ze sklepu. Sprawę załatwia umieszczanie opakowań z żywnością dla moli w szczelnych pojemnikach - jeśli coś zeżrą, to tylko jej zawartość i nie zakażą niczego innego.
        • kobalt_x Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 27.01.17, 10:55
          Nie ma jednego skutecznego sposobu na mole, bo to krótko żyjące owady, które szybko zmieniają generacje, ewoluują i potrafią dostosować się do środowiska. Trzeba walkę ponawiać i próbować rożnych metod. Najłatwiej wybić motyle. Larwy sa juz bardziej odporne na srodki a jajeczka prawie nie zniszczalne. Dlatego jak nam sie wydaje, ze juz ich nie ma to znowu sa. Ja walczyłam kiedyś z ubraniowyni od wrzesnia do maja. Sprejami, octem, pulapkami feremonowymi i nie pamietam czym jeszcze.
          • bene_gesserit Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 27.01.17, 17:49
            ...A wystarczyłaby trzymiesięczna płytka, która działa tak długo, że kolejne pokolenie, wyrośnięte z najpóźniej złozonego jaja nie ma szans.
            • kobalt_x Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 27.01.17, 19:19
              4 miesiące pułapki feremonowe były puste i nagle motyle. Googlowałam po polsku, niemiecku i angielsku. Z niemieckich stron dowiedziałam sie, że jajeczka mogą i nawet po kilku miesiącach sie wykluć. Wszystkie środki są mocno szkodliwe a ja jestem alergiczką. Bywało ze jakies pułapki, płytki po 2 dniach wyrzucałam bo się dusiłam. Na dłuższą metę feremonowe pułapki są najmniej szkodliwe i te nie robiły mi problemu. Oprócz tego ocet. Można oprócz mycia woda z octem mebli i regularnego przerzucania rzeczy robić im łaznie octową. Ocet zalewałam wrzątkiem. Wstawiałam w szafki i szuflady i wychodziłam do pracy, bo zapachu octu nie cierpię. Nie lubią zapachu lawendy, bagna, mięty, kasztanów. Na początek gazowanie i szukanie siedliska a potem przez miesiące nie dawanie im warunków do życia. Lubia ciemne zakamarki wiec lepiej takim miejscom robić co jakiś czas trzęsienie ziemi.
              • mhr2 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 10.02.17, 13:33
                kobalt_x napisała:

                > nie dawanie im warunków do życia

                tak, tylko tak problemu nie będzie!
                • amsterdam-1 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 11.02.17, 11:24
                  Gdzie kupić te płytki ????? co to o nich benek ciągle pisze...
                  • bene_gesserit Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 11.02.17, 11:46
                    W supermarketach i sklepach z gospodarstwem domowym. Płytka Globol na mole odzieżowe. Działa trzy miesiące co najmniej.
                    • mhr2 Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób 11.02.17, 11:54
                      bene_gesserit napisała:

                      > na mole odzi
                      > eżowe.

                      mole odzieżowe natura lubi, swetrów z welny nie kupuj!
    • Gość: lolka Re: Mole spożywcze- skuteczny sposób IP: 185.20.173.* 27.06.17, 09:32
      Kupiłam stare mieszkanie, mole fruwały w ilościach może nie nazbyt inwazyjnych ale zauważalnych.Zrobiono generalny remont,wyrzucone wszystkie graty,żywność, skuto ściany, położono nowe tynki,gipsy,glazury,wymieniono okna i drzwi. itp.Pachniało nowością i czystością, i cóż za niespodzianka!! Od czasu do czasu przemknie jakiś cholerny mól.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka