Dodaj do ulubionych

kurczaki...

05.09.11, 15:14
Sporo tu wątków było o rosole, kuraki pojawiają się bez przerwy na GP...
A równocześnie wiadomo, że szprycowane są wszelkim syfem.
Zdradzicie, gdzie kupujecie kurczaki? Ja miałam kilka ulubionych stoisk na bazarkach, ale ostatnio zaczynam powątpiewać, czy one faktycznie takie lepsze... Jest jeszcze baba na wsi, no ale u niej to juz koguta na rosół czasem...
A właściwym powodem tego wątku było mięsko, kupione przedwczoraj dla psa - udka kurzęce z (wybacz piesku) Tesco. Po ugotowaniu poszły do miski, ale pies popatrzył tylko z daleka. I faktycznie - odór był straszny. Myślałam, że podgrzanie cuś pomoże, ale było coraz gorzej, zapach jak z kombinatu chemicznego do piątej potęgi. Opowiadałam już kilku osobom i wszyscy stwierdili, że oni to np. już dawno wylewają wodę w której gotował się taki kurak - a ja czasem lubiłam potraktować ją jako wywar i podstawa do zup.
A jak jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • mhr2 tak samo jak z toba, 05.09.11, 15:42
      laurii napisała:

      Myślałam, że podgrzanie
      > cuś pomoże, ale było coraz gorzej, zapach jak z kombinatu chemicznego do piątej
      > potęgi. Opowiadałam już kilku osobom i wszyscy stwierdili, że oni to np. już d
      > awno wylewają wodę w której gotował się taki kurak - a ja czasem lubiłam potrak
      > tować ją jako wywar i podstawa do zup.
      > A jak jest z Wami?
    • dzioucha_z_lasu Re: kurczaki... 05.09.11, 15:43
      Czym są szprycowane kurczaki..? Hormonami - urban legend
      Antybiotykami - j.w. ponieważ sens użycia antybiotyków jest gdy pojawia się infekcja, antybiotyk nie poprawia odporności ani nie wpływa na wzrost masy...
      Sterydami? Nie pozwalają na to przepisy unijne. Użycie w/w środków w hodowlach jest ściśle określone przepisami, nie dodaje się ich garściami do paszy, tak jak wiele osób w to wierzy - i ze względu na przepisy i ze względu na koszty. To, ze kurczaki tak szybko osiągają wagę rzeźną jest wynikiem hodowli specjalnych, szybkorosnących odmian. A co do smaku mięsa - na to wpływ ma pasza, nie antybiotyki. Głównie jest to mączka kostna i rybna.
      • Gość: SzMatka Re: kurczaki... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.09.11, 16:27
        Fermowe kurczaki są, podobnie jak wszystkie inne zwierzęta hodowane przemyslowo, faszerowane antybiotykami, bo są stloczone w dużej liczbie na małej powierzchni. Jeśli jednej swince/ kurczakowi coś dolega, to na wszelki wypadek antybiotyk dostaje ona i kilkadziesiąt sztuk w promieniu kilkunastu metrów kwadratowych, niezależnie od tego, czy jest potrzeba czy nie. Pod względem formalnym nikt się do tego nie doczepi, bo zawsze mozna wpisać, ze istniało "zagrożenie epidemii".
        • kosmopolitesiorbut Re: kurczaki... 05.09.11, 16:36
          "Antybiotyk na wszelki wypadek" - chyba tylko po to aby wybić całe stado. Nic na ten temat nie wiesz z wyłączeniem podłapanych nie wiadomo gdzie obiegowych opinii żeby nie napisać plotek. Byłaś kiedyś na kurzej fermie? Pracowałaś na niej? Karmiłaś kurczaki?
        • dzioucha_z_lasu Re: kurczaki... 05.09.11, 16:50
          A co - według ciebie - mają dać te antybiotyki tak masowo wpychane w zwierzęta? Bo ani nie zwiększają ich odporności, ani nie powodują wzrostu masy mięśniowej, nośności czy mleczności. Muszą być stosowane pod nadzorem weterynaryjnym, ponieważ nie są to środki do kupienia w każdym sklepie, a leki na receptę. I zaręczam ci, że mało jest weterynarzy, którzy będą wypisywać lewe recepty narażając się na utratę licencji i spore kary. Dodatkowo antybiotyki zwiększają koszty hodowli, wymagają stosowania dodatkowych środków przeciwgrzybiczych i probiotycznych dodatków do paszy. Jeśli w hodowli zachodzi konieczność stosowania antybiotyków - zwierzęta i mięso po uboju przechodzą dodatkowe badania. Wytłumacz mi więc - po co ci chytrzy hodowcy mieli by tak te antybiotyki sypać. Chyba tylko przez wrodzoną złośliwość, bo jakoś innego sensu nie widzę.
          • Gość: Szmatka Re: kurczaki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.11, 13:14
            Uważam tak samo jak wy, ale wytłumaczcie to hodowcy, który uważa antybiotyk za cudowne panaceum na wszystko i bardzo często ma pod ręką baterię leków i nawet nie woła weterynarza. Czy antybiotyk podraża hodowlę? Nie wiem. Drogi nie jest, a jak hodowca ma w perspektywie, że mu padnie kilka wieprzków, to woli je naszprycować chociażby bez potrzeby. Jak mu prosiak zacznie utykać, to nawet nie sprawdzi, czy w nodze nie ma drzazgi, tylko od razu zastrzyk - utykającemu i reszcie dookoła. Nie czytaliście o tym, bo gdzie? W "Gali"? "Zwierciadle"? "Czterech kółkach"? Mam znajomych - jedni mają kurzą fermę, drudzy hodują świnie na kiełbaski i od nich się dowiedziałam, nic nie musiałam wyciągać, między jednym zdaniem a drugim wyszło. Dla nich to powszednia praktyka, jak dla mnie odpalanie komputera, podobnie jak dla wielu innych hodowców. Znajomy weterynarz też zresztą narzeka na takich klientów od lat. Nie mówię, że wszystkich to dotyczy.
            A hormony to przecież nie tylko hormony wzrostu. To jest cały wielki przemysł, kiełbasa to wierzchołek góry lodowej.
            • kosmopolitesiorbut Re: kurczaki... 06.09.11, 13:19
              Jedno jest w tym pewne. Jak niepodległości będziesz bronić swoich racji i żadne rzeczowe argumenty się nie liczą a to oznacza jałową dyskusję. Ale jak to mówią: nie moje rybki nie moje akwarium.
            • dzioucha_z_lasu Re: kurczaki... 06.09.11, 13:59
              Czyli jakie hormony są tym zwierzakom podawane? Bardzo mnie to interesuje :) I skąd ten hodowca ma pod ręką "baterię antybiotyków"? Wierz mi - tego się nie kupuje jak cukierki, w każdym sklepie na rogu :)
              • krzysztofsf Re: kurczaki... 06.09.11, 14:22
                dzioucha_z_lasu napisała:

                > Czyli jakie hormony są tym zwierzakom podawane? Bardzo mnie to interesuje :) I
                > skąd ten hodowca ma pod ręką "baterię antybiotyków"? Wierz mi - tego się nie ku
                > puje jak cukierki, w każdym sklepie na rogu :)

                masz linki w moim poscie do skladu paszy :)
                + oznacza, ze dodaja skladnik.
      • krzysztofsf Re: kurczaki... 05.09.11, 22:46
        Pobiezne pogooglanie
        www.fermpasz.pl/index.php?strona=produkty&id=drob
        pl.wikipedia.org/wiki/Kokcydiostatyki

        A to tylko przyklad mieszanki pokarmowej do stalego skarmiania.
    • kosmopolitesiorbut Re: kurczaki... 05.09.11, 16:16
      laurii napisała:

      > A równocześnie wiadomo, że szprycowane są wszelkim syfem.
      Obiegowe brednie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
      Twój kurczak był najprawdopodobniej u kresu przydatności do spożycia lub po nim.
      Coś na temat chowu ekologicznego i nie tylko:
      www.ppr.pl/artykul-zywienie-drobiu-2927-dzial-19.php
    • forencka Re: kurczaki... 08.09.11, 13:23
      Kurczaki to u mnie rzadka przyjemność, bo nie wiem gdzie kupować dobry drób. Przerzuciłam się na indyka - podobno mniej pędzone i zdrowsze mięsko.
        • qubraq Re: kurczaki... 09.09.11, 11:00
          Smazone filety kurczakowe zazwyczaj kupuje u "mojej pani Małgosi" na bazarku przy Alei Lotnikow ale niedawno - szukajac w mojej Biedronce sosu afrykańskiego zobaczylem tam
          "biedronkowe" filety z kurczaka smazone w panierce, produkowane dla Biedronki przez zaklad w Słupcy i musze powiedziec ze były naprawde smacznie zrobione; na pewno zjadlem razem z nimi "całą tablicę Mendelejewa" ale juz od wielu lat Dobry Bozia jakos ekstarchuje ze mnie wszystkie zgubne skladniki i pozostawia tylko Antybozony Higgs'a w specjalnych pułapkach magnetycznych na wypadek gdyby sie okazało ze same Bozony rzeczywiscie istnieją w naszym świecie i wobec takiej opieki jakos nie stwierdzam ujemnego wpływu jedzenia gotowców z Biedronki... :-)
    • budzik11 Re: kurczaki... 17.09.13, 19:02
      laurii napisała:

      > A równocześnie wiadomo, że szprycowane są wszelkim syfem.

      Napisz, czym konkretnie? Zwykle o "wszelkim syfie" bądź też o "chemii" piszą ludzie, którzy usłyszeli jakieś bzdury, nic nie wiedza w temacie i powtarzają dalej. Konkretnie jakie te syfy są w kurczakach?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka