laurii
05.09.11, 15:14
Sporo tu wątków było o rosole, kuraki pojawiają się bez przerwy na GP...
A równocześnie wiadomo, że szprycowane są wszelkim syfem.
Zdradzicie, gdzie kupujecie kurczaki? Ja miałam kilka ulubionych stoisk na bazarkach, ale ostatnio zaczynam powątpiewać, czy one faktycznie takie lepsze... Jest jeszcze baba na wsi, no ale u niej to juz koguta na rosół czasem...
A właściwym powodem tego wątku było mięsko, kupione przedwczoraj dla psa - udka kurzęce z (wybacz piesku) Tesco. Po ugotowaniu poszły do miski, ale pies popatrzył tylko z daleka. I faktycznie - odór był straszny. Myślałam, że podgrzanie cuś pomoże, ale było coraz gorzej, zapach jak z kombinatu chemicznego do piątej potęgi. Opowiadałam już kilku osobom i wszyscy stwierdili, że oni to np. już dawno wylewają wodę w której gotował się taki kurak - a ja czasem lubiłam potraktować ją jako wywar i podstawa do zup.
A jak jest z Wami?