Dodaj do ulubionych

Brytyjskie czasopisma kulinarne

12.10.11, 09:45
Możecie jakies polecić ? Znam Good Food, Olive, lubię magazyn Sainsbury's bo tam też sporo fajnych przepisów. Znajoma wybiera się do Anglii i chciałam ją poprosić o parę gazetek
Podobno Jamie Oliver ma swój magazyn, ponoć dostępny nawet w Empikach ale nigdy nie widziałam.
Obserwuj wątek
    • bunia_kania Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 10:27
      Delicious jest OK

    • upl Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 10:44
      bbc good food
      magazyn Olivera tez jest ciekawy - zalezy od numeru - ja kupuje pdfa :-)
      Great British Food magazine
      Sweet Paul Magazine - co prawda z USA ale kiedys kupilam w Londynie :-)
    • upl Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 11:50
      ach i jeszcze: La cucina italiana - jedzenie nie brytyjskie ale wydawany w UK
      Food & Travel
      i Food - food-mag.co.uk/
    • bene_gesserit Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 12:03
      Jamie wrecz zalega w Empikach, powiedzialabym. Przegladalam pare razy, ale imo niewiele tam inspirujacych receptur.

      Oprocz wymienionych jest jedno z moich ulubionych - Clean Eating - amerykanskie. Duzo fajnych przepisow dla ludzi, ktorzy dbaja o zdrowie, ale nie chca rezygnowac ze smacznej kuchni. Duzy nacisk na sezonowosc, sporo potraw wege (ale nie wylacznie), sporo potraw ze zredukowana iloscia kalorii. Wszystko pyszne.

      Ktos tu jeszcze wspomnial o Food&Travel - jest genialne, bo kazda edycja to zbior receptur z calego swiata, najrozniejszych zakątków. Artykuly o roznych miejscach ilustrowane sa zdjeciami potraw, a receptury z miniaturkami zdjec sa na koncu - bardzo wygodne. Pare razy bylo o Polsce, chociaz kulinarnie niezbyt akurat ciekawie.
    • bene_gesserit Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 12:06
      A - jest jeszcze amerykanska edycja magazynu Marthy Stewart (polska edycja, o ile jeszcze wychodzi, jest spozniona o rok w stosunku do oryginalu, w dodatku tlumaczona przez kompletnych dyletantow). Oczywiscie, tylko czesc jest o gotowaniu, ale za to czesc receptur jest naprawde ok. Oprocz tego (glownie w Trafficu, Wawa), pojawiaja sie wydania tematyczne, np o swiatecznych ciasteczkach, i te sa naprawde swietne.
    • trypel sorry za OT 12.10.11, 12:49
      ale "Brytyjskie czasopisma kulinarne" brzmi jak "Irańskie czasopisma erotyczne" :D
      • Gość: senin dla mnie bombowy komentarz:DDD IP: 124.148.33.* 12.10.11, 13:10
        trypel napisał:

        > ale "Brytyjskie czasopisma kulinarne" brzmi jak "Irańskie czasopisma erotyczne"
        > :D

        nic dodac, nic ujac - super!!!
      • bunia_kania Re: sorry za OT 12.10.11, 13:18
        trypel napisał:

        > ale "Brytyjskie czasopisma kulinarne" brzmi jak "Irańskie czasopisma erotyczne"
        > :D


        To jednak masz pewnie taka znajomosc kuchni 'brytyjskiej' jak iranskiego porno.....

        Czesciej zdarzylo mi sie zjesc nieciekawy obiad we Francji niz w UK.

        • trypel Re: sorry za OT 12.10.11, 13:25
          mam taką znajomość kuchni brytyjskiej jak Ty poziom poczucia humoru czyli zero.
          piszę o skojarzeniach.
          • glasscraft Re: sorry za OT 12.10.11, 13:44
            To w takim razie czas przewartosciowac skojarzenia...
            • trypel Re: sorry za OT 12.10.11, 13:56
              ale o ssso chodzi?
              Jak przyjezdzają do mnie Angole to chcą 3 x dziennie chodzić do knajpy i prawie modlą się do menu. A od 8 msc w każdym mejlu dostaje żartobliwe zapytanie czy jeszcze kiedyś zaproszę ich na tą jagniecinę co ostatnio...
              Jak ja lecę do nich i mówię żebyśmy poszli na coś dobrego to ciągną mnie do knajp z kuchniami obcymi (najczęsciej indyjskich)

              Nie wątpię że dobra kuchnia angielska też istnieje ale skojarzenia sie po prostu ma.
              I ja mam takie akurat (w Iranie też na prywatnych imprezach niezłe numery odchodzą)
              • Gość: senin Re: sorry za OT IP: *.dyn.iinet.net.au 12.10.11, 14:05
                trypel napisał:

                > ale o ssso chodzi?

                no wlasnie o to, co napisales pnizej! - strzal w dziesiatke!!

                > Jak przyjezdzają do mnie Angole to chcą 3 x dziennie chodzić do knajpy i prawie
                > modlą się do menu. A od 8 msc w każdym mejlu dostaje żartobliwe zapytanie czy
                > jeszcze kiedyś zaproszę ich na tą jagniecinę co ostatnio...
                > Jak ja lecę do nich i mówię żebyśmy poszli na coś dobrego to ciągną mnie do kna
                > jp z kuchniami obcymi (najczęsciej indyjskich)
                >
                > Nie wątpię że dobra kuchnia angielska też istnieje ale skojarzenia sie po prost
                > u ma.
                > I ja mam takie akurat (w Iranie też na prywatnych imprezach niezłe numery odcho
                > dzą)
            • Gość: senin chyba nalezaloby uscislic.... IP: *.dyn.iinet.net.au 12.10.11, 13:59
              o jaliej kuchni beytyjskiej mowimy?

              o tej prawdziwie brytyjskiej, czy o tej wspolczesnej, ktora kocha wrecz Indie i ich kulinarna przekladnie, ale wpolalaby by raczej by kulinaria przywedrowaly tam bez Hindusow/Indyjczykow....


              bo ja mam wrazenie ze lubi sie tam kuchnie indyjska, i inne egzotyczne, zle tych, co ta kuchnie rozwineli raczej chcialoby sie wyslac do ich 'country of origin"


              no chyba ze mowimy tu o fish and chips and sheppard pie jako reprezentantach tej niesamowitej kuchni brytyjskiej...

              ja wtedy wysiadam i czekam na ciekawsze brytyjskie propozycje
              • figa33 Chyba temat zjechał na bok 12.10.11, 14:33
                ość portalu: senin napisał(a):

                > o jaliej kuchni beytyjskiej mowimy?
                >
                > o tej prawdziwie brytyjskiej, czy o tej wspolczesnej, ktora kocha wrecz Indie i
                > ich kulinarna przekladnie, ale wpolalaby by raczej by kulinaria przywedrowaly
                > tam bez Hindusow/Indyjczykow....

                Kochani, dzięki za wszystkie wpisy, ale widze, że dyskusja zeszła deczko na boczny tor. Ja nie pytałam ani o kuchnie brytyjską, ani o "kuchnię" brytyjską, a o czasopisma kulinarne wydawane w tym kraju. W środku może być i o hinduskiej i greckiej i tajskiej. Chcę czasopisma wydane w UK :)
              • Gość: asd wystarczy przeczytac uwaznie IP: 212.160.148.* 12.10.11, 14:47
                zeby sie zorientowac, ze nie chodzi o brytyjska kuchnie
                ale i czasopisma wydawane w UK

                czytanie ze zrozumieniem sie klania
              • bene_gesserit Re: chyba nalezaloby uscislic.... 12.10.11, 15:33
                Wystarczy zajrzec na strony czasopism, o ktorych byla tutaj mowa, a nie teretyzowac bez bladej znajomosci tematu. Wszystko w sieci.
              • pani.serwusowa Re: chyba nalezaloby uscislic.... 12.10.11, 17:59
                Masz bledne wrazenie. I naprawde nie wypowiadaj sie na temat kuchni brytyjskiej - sakrastyczne wskazywanie na dwa dania, ktore wynikaly raczej z biedoty i przymusu (szkoda, ze jeszcze scouse nie wymienilas, na pewno wiesz co to) bardzo pokazuje jaka masz wiedze na temat tej kuchni. Koniecznie, ale to koniecznie poczytaj o jedzeniu w tym kraju w kontekscie rewolucji przemyslowej, moze cos Ci rozjasni w glowie.
      • bene_gesserit Re: sorry za OT 12.10.11, 15:32
        trypel napisał:

        > ale "Brytyjskie czasopisma kulinarne" brzmi jak "Irańskie czasopisma erotyczne"
        > :D

        To mylne skojarzenia. W GB, w ciagu ostatnich 30 lat, rozwinal sie przemysl - w tym takze medialny - skierowany na foodies. W dodatku wiekszosc obcojęzycznych programow kulinarnych, ktore sie u nas pokazuja, pochodzi z UK. Obejrzyj pare programow, przekartkuj choc kilka czasopism, to sie przekonasz, ze nie traktuja o gliniastych puddingach ani odwiecznej baraninie z mint jelly.

        Wtedy pewnie - lepiej pozno niz wcale - dotrze do ciebie Prawda, he he he.
        • trypel Re: sorry za OT 12.10.11, 15:47
          hehe
          musisz miec głęboką wiedzę na temat Irańskich czasopism erotycznych skoro z mojego skojarzenia potrafisz wysnuć tak daleko idące wnioski.
          • bene_gesserit Re: sorry za OT 12.10.11, 17:35
            Tak tak. A ty z pewnoscia masz wielka wiedze o kuchni. I kulturze.
            ;)
            • trypel Re: sorry za OT 12.10.11, 18:24
              o kuchni nie mam w ogóle. Z przyjemnoscią czytam i korzystam z niektórych rzeczy stąd. I chętnie testuję coś nowego gdziekolwiek trafiam :)

              a co do kultury to domyślam sie że zarzuty co do jej poziomu wynikają z faktu że osmielam się miec inną opinię niż JOPB? cóż. Pozostaje mi przeprosić, posypać głowę popiołem i wycofać się rakiem....
              • jackk3 Re: sorry za OT 12.10.11, 23:30
                Jesli nie masz pojecia o kuchni to dlaczego dyskredytujesz kuchnie 'na wyspach'? Londyn to jest wielka metropolia przy ktorej Warszawa to wielka wies. Jest od cholery swietnych knajp (wcale nie musza byc 'niebrytyjskie').
                • trypel Polityk? 13.10.11, 09:37
                  bo wkładasz w moje usta coś czego nie powiedziałem i klamiesz na potęgę.
        • ela.1977 Re: sorry za OT 13.10.11, 08:09
          bene_gesserit napisała:

          > programow kulinarnych, ktore sie u nas pokazuja, pochodzi z UK. Obejrzyj pare
          > programow, przekartkuj choc kilka czasopism, to sie przekonasz, ze nie traktuja
          > o gliniastych puddingach ani odwiecznej baraninie z mint jelly.

          taaa to pewnie dlatego jamie i nigela wydają tyle książek z wloskimi przepisami
          • pani.serwusowa Re: sorry za OT 13.10.11, 10:18
            Jamie ma jedna ksiazke z wloskimi przepisami, dla rownowagi ma tez typowo brytyjska (jeszcze jej nie mialam w reku).

            Bene - baranina? Moze szybciej w Szkocji, albo w srodowisku emigrantow Pakistanskich. Anglicy raczej jedza jagniecine, albo hog, hogget - miedzy pierwszym a drugim rokiem zycia.
          • bene_gesserit Re: sorry za OT 13.10.11, 12:29
            O, widzisz, i juz zaczynasz jarzyc.
            Jesli komus kuchnia brytyjska kojarzy sie z fish 'n' chips, niedzielna pieczenia, owsianka i marmitem, to ma informacje sprzed dziesiecioleci. Od czasu otwarcia kanalu Brytyjczycy otworzyli sie na kuchnie - i swiatową, ze wszystkimi jej niezliczonymi mozliwosciami - i lokalna, organiczna. Pewnie dlatego Jamie i Nigella (bedacy jedynie procentem swiatowej slawy brytyjskich kucharzy-celebrytow, co ci powinno dac do myslenia) interesuja sie kuchnia srodziemnomorska, chociaz sa Brytyjczykami.
    • thiessa Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 12.10.11, 22:57
      Jeszcze GoodFood Vegetarian jest fajny.
    • ela.1977 Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 13.10.11, 08:07
      pani.serwusowa napisała:

      > Masz bledne wrazenie. I naprawde nie wypowiadaj sie na temat kuchni brytyjskiej
      > bardzo pokazuje jaka masz wiedze na temat tej kuchni.

      Cały świat pewnie ma taką wiedzę o brytyjskiej kuchni. Jak by tam było coś godnego uwagi to by byla bardziej rozpowszechniona w świecie, by się przebiła. a tak ludzie wolą indyjskie i włoskie i doskonale potrafią wymienić wiele potraw tych ostatnich czego nie można powiedzieć o brytyjskiej.
      • pani.serwusowa Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 13.10.11, 10:15
        Ludzie wola wloskie i 80% tych ludzi gotuje, uwaga: Spaghetti alla Bolognese. (sic!) Jak dla mnie ona nie musi sie przebijac i rozpowszechniac na swiecie. Anglicy nie sa glupi - najlepsze herbaty, sery, jagniecine zostawiaja u siebie. Sprobuj kupic herbate czy cheddar w jakimkolwiek Marks & Spencer poza UK. Nie bedzie w polowie tak dobry, jak moj lokalny cheddar. To samo zreszta dotyczy produktow wloskich - aby sprobowac dobra oliwe, trzeba jechac na miejsce. Mnie generalnie opinia swiata nie interesuje, bo wiekszosc swiata (w domysle ludzi) nie je w sposob, ktory budzilby moje zainteresowanie. Ale latwo jest krytykowac z perspektywy Australii, gdzie perspektywa jest tak "szeroka", ze przylatujac do Polski zaklada sie watek, czy mozna u nas kupic dobre przyprawy...
      • bene_gesserit Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 13.10.11, 12:42
        ela.1977 napisała:

        > Cały świat pewnie ma taką wiedzę o brytyjskiej kuchni.

        Yhy, pewnie dlatego caly swiat czyta, kupuje i oglada programy i ksiazki Jamiego, Nigelli, Gordona (ktorzy sa tak slawni, ze wystarczy ich imie, bez nazwiska, zeby ludzie interesujacy sie kuchnia wiedzieli o kogo chodzi), Ricka Steina, Delii Smith, Jamesa Martina, Anthonyego Worral-Thompsona, Hestona Blumenthala i pewnie jeszcze kilkunastu innych.

        Jak by tam było coś godn
        > ego uwagi to by byla bardziej rozpowszechniona w świecie, by się przebiła.

        Setki tysiecy nakladu i miliony widzow oraz tlumy w autorskich knajpach to nie jest 'przebicie'? To w takim razie nie wiem, co nim jest. Moze wyjasnij. Oczywiscie, byc moze w, bo ja wiem, Albanii nikt nie slyszal o Blumenthalu, ale to imo malo istotne - konce swiata zawsze sa zawsze kilkadziesiat lat do tylu.

        a ta
        > k ludzie wolą indyjskie i włoskie i doskonale potrafią wymienić wiele potraw ty
        > ch ostatnich czego nie można powiedzieć o brytyjskiej.

        Nawet w Albanii dziala internet. Polecam:
        www.bbcgoodfood.com/content/magazine/olive/
        www.bbcgoodfood.com/
        www.greatbritishfoodmagazine.com/
        www.specialityfoodmagazine.com/site/
        www.waitrose.com/home/recipes.html

        itd itd - ignorancja to nei jest cos, czym nalezy sie jakos specjalnie chwalic.
    • a74-7 Re: Brytyjskie czasopisma kulinarne 13.10.11, 08:50
      fakt, w Londynie mozna znalezc prawie wszystkie kuchnie swiata.Od 30 lat szef szefem w telewizji pogania - oczywiscie w pozytywnym tego slowa znaczeniu.Zapoznaja widza z cala masa klasycznych dan ,rowniez szeroko rozwinela sie tzw kuchnia fusion , oparta na wplywach z innych kuchni .Mamy mase wydawnictw w temacie ,ksiazek kucharskich miesiecznikow ,czyli nie jest zle jak na kraj kiepsko gotujacy.Wszystkie Master chefy i ugotowani to robota angoli ,hehehe.

      magazynow nie pomoge wybrac , dodam jedynie ze juz z wyprzedzeniem szykuja swiateczne wydania,wiec najwiecej pozycji bedzie dotyczylo swiatecznego stolu :-)

      A co do pornografii- iranczycy szczodrze korzystaja z dobrodziejstwa internetu. Byc moze wpadnie im jakis libanski pornusek, sporo tego trowniez w tv jesli talerz ustawisz w odpowiednim kierunku :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka