03.06.04, 09:27
Bardzo prosze o szczegoly konserwowania. Mam na mysli taka forme szczawiu,
jaka spotyka sie w Polsce, czyli w sloiczkach gotowy do wrzucenia do garnka
i zrobienia pysznej zupy.
Mieszkam w okolicy gdzie szczaw jako taki jest nieznany a istnieje mozliwosc
posadzenia go w ogrodzie, wiec jakby co, chcialabym wiedziec co dalej, jesli
szczesliwie wyrosnie. Nie jestem, niestety ani ogrodniczka, ani nie mam
duzych doswiadczen z zaprawami, ale podejrzewam, ze nie powinno to byc zbyt
trudne.
Prosze o rady w obu dziedzinach, jesli to mozliwe.
Dzieki wielkie.

Obserwuj wątek
    • karmilla Re: Szczaw 03.06.04, 10:02
      U mnie w domu robi to moja mama, więc ja dokładnie nie pamiętam jak, ale tak w
      przybliżeniu: opłukać szczaw, powycinać łodygi i wrzucać na wrzątek. Ale nie
      wiem ile czasu się toto gotuje i czy po wrzuceniu do słoików jeszcze sie to
      pasteryzuje. Jak nie zapomnę to zapytam i podam dalsze szczegóły. W każdym
      razie kiedyś mama to przecierała po ugotowaniu, a teraz już nie, bo chyba
      wolimy jak pływają takie fafrocle :-)
    • Gość: nancy Re: Szczaw IP: 193.111.166.* 03.06.04, 10:55
      Moja Mama kroiła umyte liście (bez ogonków), upychała w słoikach, troszkę
      soliła i następnie pasteryzowała. Nie ma potrzeby najpierw gotować - wystarczy
      tyle co w czasie pasteryzacji, zachowa wtedy ładniejszy kolorek, nie taki bury
      jak gotowe kupne przeciery.
      • Gość: pinkink Re: Szczaw IP: *.oc.oc.cox.net 03.06.04, 16:26
        Bardzo Wam dziekuje.
        Pamietam, ze czasami w zupie szczawiowej byly "wlosy", jak tego uniknac?
        W zwiazku z tym moze lepiej przecierac, czy co?. Ale czym?
        Maszynka do miesa, malakserem czy moze sokowirowka a potem polaczyc sok z
        miazga?
        Prosze o rady.
        Czy do sloika nie pcha sie szczawiu z jakims tluszczem? Maslo?

        No i jeszcze: moze ktos zna sie na ogrodnictwie. Gdzie wsadzic do ziemi?
        Kiedy zbierac itd. Podlewac, nie podlewac, ile?
        Tyle pytan o taki gupi szczaw))))
        Wdzieczna za juz, z nadzieja na jeszcze.
        • Gość: nancy Re: Szczaw IP: 193.111.166.* 04.06.04, 08:17
          Nie daje się żadnego tłuszczu, broń Boże! Włosy to twarde włókna z łodyżek,
          łodyżki odcinasz, kroisz same listeczki, a jak są duże i mają gruby nerw
          pośrodku to też go wycinasz, jest z tym roboty, ale potem masz przyjemną zupę
          bez włókien.
          Co do szczegółów uprawy to poleceam Forum Ogród.
          • Gość: pinkink Re: Szczaw IP: *.oc.oc.cox.net 05.06.04, 00:07
            Bardzo Ci dziekuje, Nancy.
            Zaprawianie mam juz teoretycznie opanowane.
            Teraz trzeba to jeszcze jakos uprawic. Ide na forum ogrod!
    • Gość: eM Re: Szczaw IP: *.home.cgocable.net 05.06.04, 06:17
      KWAS SZCZAWIOWY

      Kwas szczawiowy- obecny w szczawiu, szpinaku, rabarbarze a także kakao,
      herbacie Nadmiar kw. szczawiowego w diecie może prowadzić do kamicy nerkowej.
      Zatrucie kw. szczawiowym objawia się zaburzeniami żołądkowo- jelitowymi,
      zaburzeniami układu nerwowego i moczowego i może wystąpić po zjedzeniu szczawiu
      uprawianego na bardzo kwaśnych glebach
      www.sciaga.tescom.pl/Prace/biologia/zywienie_skladniki_nieodzywcze.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka