Gość: mm
IP: *.walbrzych.vectranet.pl
07.01.12, 20:32
Uwielbiam ryby świeże. Staram sie kupowac ja jak najczęściej. Nie mieszkam nad morzem więc jestem zdana na zakupy w marketach. Ale ostatnio nie mam szczęścia do dobrej ryby. Wigilina smażona ryba to morszczuk i tu pech. Ryba się "rozlatywała" każdy kawałek był w kilku częściach, problem z odwraceniem tej ryby na patelni. Czy tylko ja mam zezowate szczęscie? Czy juz te ryby takie są? Kupilam mrożone filety. A może ktoras z Pan zna metody jak smazyc ryby "głęboko" mrożone? Pozdrawiam