krasnowo 07.06.04, 19:19 Taki trardy, w plaskaneczce (1,5kg), tłusty - no bo jak inaczej - z dodaną śmietanką, może zamiast zjeść z solą albo miodem, coś innego z nim zrobić ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tekisk Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.06.04, 20:59 ze szczypiorem i ze śmietaną też jest pyszny , teraz pojawiają się truskawki , lubię je rozgnieść widelcem i wymieszać z serem z dodatkiem śmietany - pycha . Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:09 Pokroić w kostkę drobną ogórek, rzodkiewkę, wsiekać dymkę albo szczypiorek, koperek i wcinać. Albo miętę świeżą wsiekać i lekko solą doprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... IP: *.proxy.aol.com 07.06.04, 21:14 To jest ser TWARDY, pewnie gomółka, a nie miękki twarożek do "wymieszania" z czymś. Ja bym się nim posłużył podobnie jak i z serem feta, choć nie jest on tak ostry w smaku. Przerabiać go na twaróg to potworna zbrodnia kulinarna. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:15 Wymieszany ze śmietanką twardy? Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
krasnowo Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:26 Tutejsi ludzie suszą ten ser nad piecem (czasem robiony jest z kminkiem) i taki wysuszony na skwarek, jak nabierze specyficznego smaczku, kroi się cienko i podjada - np do piwa. Raz próbowałam go wysuszyć, ale jakoś mi nie wyszedł i teraz mi szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... IP: *.proxy.aol.com 07.06.04, 21:27 Przecież pisze: twardy... Innymi słowy, ser w gomółce (tak sądzę). Odpowiedz Link Zgłoś
krasnowo Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:22 ...i ciężki kawałek chleba... Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:26 Gość portalu: Pichciarz napisał(a): > To jest ser TWARDY, pewnie gomółka, a nie miękki twarożek do "wymieszania" z > czymś. Ja bym się nim posłużył podobnie jak i z serem feta, choć nie jest on > tak ostry w smaku. Przerabiać go na twaróg to potworna zbrodnia kulinarna. Wy tu widzę czasam naprawdę z grubej rury- zbrodnia kulinarna wymieszanie białego sera ze śmietaną?:))) Nie przesadzajmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
krasnowo ze śmietanką 07.06.04, 21:28 Śmietankę (słodką) "baba" dolewa w momencie podgrzewania kwaśnego mleka co pysznie zaokrągla smak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... IP: *.proxy.aol.com 07.06.04, 21:34 Czy to naprawdę tak trudno przeczytać i zrozumieć post po polsku napisany? Ser twardy. Nie twaróg lecz ser. Ser i twaróg to nie to samo tak jak i bryndza i oszczypek to nie to samo. Taki ser kroi się w plastry tak jak i ser żółty (tylko proszę mnie nie oskarżać, że nazywam ser biały serem żółtym...). Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:46 Zrozumiałam, ale jak ktoś ma kaprys do tego TWARDEGO SERA BIAŁEGO dodać śmietanki to będzie zbronia kulinarna? Też proszę o uważne czytanie moich postów. Przesadzasz czasem. ZBRODNIA KULINARNA:)) O przesadnych określeniach pisałam. Jesteś chyba dosć "ortodoksyjny" kulinarnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... IP: *.proxy.aol.com 07.06.04, 22:10 Czyżbym na kulinarny odcisk nastąpił? A czy ta reakcja świętego oburzenia nie jest oznaką równie ortodoksyjnej przesady, a o poczuciu humoru już nie mówiąc? To co tutaj piszemy nie musi być przejawem kuchennej drętwoty w wyrażaniu się. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 23:46 Gość portalu: P. napisał(a): > Czyżbym na kulinarny odcisk nastąpił? W żadnym razie, wręcz to pomyślałam o Tobie:) Mnie tam wsio rawno twaróg ze śmietaną , biały ser TWARDY ze śmietaną, w plasterkach czy jak sobie ktoś wymyśli... > A czy ta reakcja świętego oburzenia nie jest oznaką równie ortodoksyjnej > przesady, a o poczuciu humoru już nie mówiąc? > To co tutaj piszemy nie musi być przejawem kuchennej drętwoty w wyrażaniu się. Przyjęłam do wiadomosci, ale nie zrozumiałam ;) To Ty bronisz białego sera nazwywając zmieszanie go ze śmietaną "zbrodnią kulinarną" czyż nie?? Czy zatem te powyższe słowa to sam o sobie?? Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 07.06.04, 21:48 Gość portalu: P. napisał(a): Taki ser kroi się w plastry tak jak i ser żółty Tylko w plastry można? Odpowiedz Link Zgłoś
jottka słowników 07.06.04, 22:25 kulinarnych nie mam pod ręką, ale nie bardzo rozumiem, na czym miałaby polegać dojmująca różnica dzieląca produkt pod nazwą 'ser biały' od produktu pod nazwą 'twaróg' obie nazwy stosowane są synonimicznie, stronka poświęcona serom rzecz potwierdza (almanach.ordugh.org/Ser.html). jeśli chodzi ci o to, że twaróg ma konsystencję miękką, a obsuszony twardą, to nie jest to powodem, dla którego nie wolno nazwać tego pierwszego serem białym. w praktyce raczej ten drugi będzie nazywany 'obsuszonym serem białym', tzn. takim, który powstał z 'sera białego' (vel 'twarogu'), w wyniku określonych procesów. nie można natomiast zakładać, że dopiero w wyniku obsuszenia powstanie biały ser, bo uzus temu przeczy rozgłośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: słowników 07.06.04, 23:50 Zgadzam się. Ja tam nie mam nic do nazewnictwa, a tym bardziej do fantazji w kuchni i jeśli ktoś chce ten twardszy ser biały zmieszać ze śmietaną to nie nazwę go "zbrodniarzem kulinarnym":))) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink sery biale 08.06.04, 01:04 To ja Was pogodze. Pichciarz ma do sera polskiego powazny stosunek, i slusznie, bo jest to wielki rarytas po tej stronie Atlantyku. Na odmiane, tu 'twarozkow' czyli rzadkawej bryi bialego koloru o grudkach mniejszych badz wiekszych i zawsze mocno slonej, jest od cholery; rozne 'country', 'farmer's' czy jak im tam jeszcze na imie, natomiast porzadnego bialego sera, ktory nie jest packa, ani tez budyniowatym w konsystencji serem typu 'filadelfia'== trudno spotkac. Az mnie zazdrosc sciska i slina kapie platami, jak sobie przypomne te wspaniale sery 'od baby', wysuwane z mokrego , bialego woreczka, w ktorym odciekal. Czasami bywal mniej, czasem bardziej scisly ale smietana zawsze dawal sie potraktowac. A jakze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: sery biale IP: *.proxy.aol.com 08.06.04, 01:23 No właśnie, chodzi o ten prawdziwy ser "z woreczka" odwadniany z serwatki pod deseczką i pod przyciskiem kamiennym. Nie suszony lecz odciskany. Ma on bardzo charakterystyczny kształt "łezki". Najlepszy z kminkiem. Bywa nawet w Nowym Jorku! W sklepie, nie od baby. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink Re: sery biale 08.06.04, 05:12 W mojej okolicy takich przysmakow nie ma. Drugie wybrzeze. Zaryzykuje jednak twierdzenie, ze i tak najlepszy ser jest od baby spod Gubalowki. Hej!/to mialo byc po goralsku/))) Odpowiedz Link Zgłoś
krasnowo Re: przywiozłam właśnie od baby ser biały... 08.06.04, 11:54 Namieszałam z tą śmietanką - uściślę raz jeszcze - śmietankę (słodką) "baba" dolewa w momencie podgrzewania kwaśnego mleka, a ten ser przerobić na śniadaniowy twarożek, to może nie zbrodnia, ale ciężki orzech do zgryzienia, mikser nie wyrabia - trzeba zmielić w maszynce. Przyznaję, że obrabiam go w ten sposób robiąc sernik i pierogi ruskie (bo efekt smakowy warty jest takiego zachodu) ale na twarożek poranny - nie! Przeważnie jadamy go w plastrach z różnymi dodatkami lub w postaci SERa MĄDREGO (taką nazwę nosi ta potrawa w Kuchni Polskiej) a po naszemu Zgliwusia - kresowiacy (i nietylko - pewnie) będą wiedzieli, co to za specjał... Twarożek śniadaniowy wytwarzam sama, też jest pyszny, ale przyznaję, że nie zawsze mi wychodzi :( Marzę o podpuszcce, ale jak dotąd nie znalazłam miejsca, gdzie możnaby było ją kupić... Odpowiedz Link Zgłoś