Dodaj do ulubionych

techniki krojenia

IP: *.ds.uni.wroc.pl 14.06.04, 21:53
Wyczytalem ostatnio, ze najbardziej prestizowa szkola kulinariow na swiecie
(Le Cordon Bleu Paris) poswieca caly wyklad w swym programie na techniki
krojenia.
Moze mamy tutaj osoby, ktore napisalyby nam cos na taki temat. Wszyscy
kroimy, ale zapewne niewiele z nas zwraca uwage na to jak (oczywiscie -
najwazniejsze to nie pozbyc sie palcow...). Moze jest u nas dostepny
podrecznik zawierajacy taki material ?

MO
Obserwuj wątek
    • hania55 Re: techniki krojenia 14.06.04, 22:03
      No, tak żeby paluchów nie pokroić, ani manicure (jeśli akurat jest) nie
      uszkodzić ;-)
    • krolewna.sniezka Re: techniki krojenia 14.06.04, 22:18
      slyszalam ze sa tylko dwie techniki: do siebie i od siebie. ale moze to byly
      tylko techniki do krojenia chleba?
      • Gość: milicjant Re: techniki krojenia IP: *.ds.uni.wroc.pl 14.06.04, 22:26
        Chyba tak - chodzi o krojenie chleba :)) I dopiero teraz sobie z tego sprawe
        zdaje, ze nawet ja - "nieedukowany w kulinariach" - tez znam juz pare roznych
        technik. No bo inaczej z chlebem okraglym, inaczej z jeszcze cieplutkim,
        inaczej z buleczka maslana a inaczej z pszenna. Hmmm. Cos w tym jest.

        To moze zadam pytanie inne: jaki jest sekret siekania pietruszki, koperku,
        szczypiorku, tak, jak to czasem "na filmach" robia szefowie kuchni ?
        Albo jeszcze jedno: czy ktos juz siekal mieso na kotlety mielone - ale tak jak
        nasze prababcie - dwa noze w rece i siekamy ?

        MO
        • hania55 Sczypiorek itp. 15.06.04, 08:55
          Sczypiorek i inną zieleninę siekam nie odrywając czubka noża od deski. W ten
          sposób sieka się b. drobno, ale trzeba uważać na palce ;-)
    • Gość: Pichciarz Re: techniki krojenia IP: *.proxy.aol.com 14.06.04, 22:30
      Być może ważniejsze od "jak" jest "czym". Jest bardzo wiele specjalnych noży
      dostosowanych do bardzo określonych zadań.
      • Gość: milicjant Re: techniki krojenia IP: *.ds.uni.wroc.pl 14.06.04, 22:43
        Zgadza sie. Ale czy da sie o tym troche poczytac, czy tez trzeba koniecznie
        przecwiczyc na wlasnej skorze albo placic 7000 Euro za semestr w Paryzu ??

        Pozdr

        MO
    • roseanne Re: techniki krojenia 14.06.04, 22:49
      mozna jeszcze poza do lub do
      to
      w kosteczke,
      w piorka
      w plasterki
      pol plasterki
      julienne
      posiekac drobno
      posiekac w duze kawalki
      zetrzec...
      i jeszcze jakos tam - innych technik raczej nie stosuje
      • Gość: milicjant Re: techniki krojenia IP: *.ds.uni.wroc.pl 14.06.04, 23:09
        Ponizej wypatrzylem fajny post na temat nozy i desek do krojenia.

        A mi raczej chodzilo (piszac "techniki krojenia") o np krojenie "z palca":
        szeroki noz, palce podwiniete, opieramy noz na kosteczkach palcow i do roboty.
        Palce podwiniete zawsze, bo bedzie po nich :))

        Wiem, ze jest jeszcze wiele sposobow na krojenie. widzialem raz jak ktos chyba
        doswiadczony kroil warzywka na kanapke i robil to pod niewiarygodnym katem, ale
        bardzo wprawnie i bezpiecznie.

        Zapewne teraz przydalby nam sie ktos z Italii - czy ktos kroil (nozem, nie
        maszyna) szynke parmenska ? Ja tylko raz widzialem, jak przeurodziwa Wloszka
        robila to z taka gracja, ze az zal bylo potem jesc te szynke...

        MO
    • brunosch Re: techniki krojenia 15.06.04, 08:13
      Bardzo ostrym nożem, ruch samym nadgarstkiem, miarą - ułożenie paznokci
      (refleks i opanowanie niezbędne), ale marzę o półokrągłym tasaku do warzyw,
      takim z dwoma uchwytami, gdzie kroi się "kolebiąc" nim na boki.
      • giezik Re: techniki krojenia 15.06.04, 08:16
        tu troche:

        www.lhj.com/lhj/category.jhtml?categoryid=/templatedata/lhj/category/data/Wok_CuttingTechniques.xml
        (uwaga otwieraja sie popupy)
        • Gość: szopen Re: techniki krojenia IP: 204.79.89.* 15.06.04, 08:32
          pologragly noz do siekania wlski nazywa sie mezzaluna (polksiezyc) i jest
          bradzo bezpieczny bo rece trzyma sie u gory, ale krojenie jest dosc powolne.
          Prawdziwi artysci krojenia sa w Azji gdzie w zawodach kulinarnych dostaje sie
          osobne punkty za technike poslugiwania sie nozem "dao gong".
          W wiekszosci kuchni czy restauracji nie ma urzadzen do mielenia i wszystko jest
          siekane zwykle na 2 noze typu "tasak", ludzie z wprawa potrafia posiekac z
          wydajnoscia duzego food processora.
          Ogolnie wyglada to tak"
          Sieka sie obydwoma nozami, kiedy na nozach zbierze sie troche kawalkow, jednym
          nozem zdejmuje sie kawalki z drugiego i dalej sieka do pozadanej wielkosci.
          Wiem ze pisze sie to latwo :)))
          Ja uzywam maszyny i wynik jest taki sam.
          Z najciekawszych technik krojenia to widzialem jak sie robi "wywrocona rybe"
          (inside out fish).
          Po wyjeciu z ryby kregoslupa (ryba musi byc morska bez osci) kladie sie taki
          filet (oba filety razem bo nie przecina sie ryby na polowy) i baaardzo ostrym
          nozem nasina sie az do skory co 3-4 mm a potem jeszcze raz pod katem. powoduje
          to powstanie takich jakby patyczkow z miesa jedna strona przyczepionych do
          skory.
          Dokladnie sie to potem obsypuje maka ziemniaczana tak zeby sie patyczki nie
          przyklejaly i gleboko smazy w tluszczu.
          To powoduje powstanie jakby jeza bo skora sie kurczy i patyczki wystaja we
          wszyskich kierunkach. Po usmazeniu polewa sie sosem wg uznania.
          Widzialem w TV jak gosc pocial na patyczki o grubosci zapalki.
    • Gość: pokrojona Re: techniki krojenia IP: 213.17.230.* 15.06.04, 13:12
      W programach tv kulinarnych prowadzonych przez profesjonalnych kucharzy widać
      jak tną tzw. nożem szefa. Nóż jest duży i nie ma nic wspólnego z nożem-
      jarzyniakiem, który niby służy jak nazwa wskazuje. Kiedy w końcu kupiłam ten
      wielki nóż i zaczęłam próbować okazało się, że rzeczywiście znacznie lepiej nim
      ciąć warzywa niż wydaje się z daleka. A szok przeżyłam ostatnio, kiedy
      uszczęśliwiona przez sąsiadów ogromnym pękiem koperku do zamrożenia wewnętrznie
      jęknęłam na myśl ile ja to będę cięła? No i zaryzykowałam wziąć nóż szefa po
      czym okazało się, że roboty było na parę minut...A jarzyniakiem poprzednio się
      męczyłam i nie czułam potem nadgarstka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka