emwu55
02.07.12, 07:39
Rodzinka uwielbia ruskie więc często robię. Nadwyżki zamrażam zgodnie z sugestią z tego forum, aby pojedynczo mrozić surowe a jak zamarzną na kamień dopiero zsypać razem do worka. I tu jest pies pogrzebany. Bo jak potem wrzucam do wrzątku to 90% mi się rozwala i jeść nie ma co. Próbowałam wrzucić rozmrożone i też się rozleciały. Szkoda roboty i pieniędzy ale jak się już lepi te pierogi to zawsze sie robi więcej. Jak są świeże to mi sienie rozlatują.
Robię z mąki i gorącej wody. Jakieś porady?