Dodaj do ulubionych

san francisco?

21.10.12, 21:59
w przyszpilonym nie znalazlam nic ciekawego
mam juz liste jadlodajni, gdzie bede mogla sie najesc bezlmecznie i bezglutenowo, wiec najwiekszy klopot z glowy

co polecacie przywiezc, poza suszonymi paprykami i syropem z agawy
ewentualnie co warto odwiedzic kulinarnego?

3 dni
Obserwuj wątek
    • shachar Re: san francisco? 21.10.12, 22:19
      Chyba tylko kwiatek w ręce, bo zakwas z San Francisco dla glutenowców jest :-)
      • shachar Re: san francisco? 21.10.12, 22:20
        ps. zazdroszcze wycieczki jak nie wiem co!
    • wedrowiec2 Re: san francisco? 21.10.12, 22:21
      Miód z soku opuncji.
      www.acaciart.com/galleries/cheri/cher108.html
      Otwieram ostatni słoiczek:(
    • kwiatek_leona Re: san francisco? 22.10.12, 16:39
      Warto byc moze sprawdzic, co ludzie sadza o tych restauracjach z punktu widzenia ogolnej jakosci jedzenia. No bo jezeli jedynym plusem danego miejsca maja byc serwowane dania bezglutenowe bez wzgledu na ich jakosc, to byloby to nieporozumienie. Ale Bay Area w ogole a San Francisco w szczegolnosci jest bardzo na ten temat uswiadomione i na pewno znajdziesz wspaniale potrawy jasno oznaczone na menu jako bezglutenowe. Dobrym miejscem do sprawdzenia ogolnej jakosci danej restauracji jest www.yelp.com/ gdzie uzytkownicy sami recenzuja miejsca w ktorych jedli. Innym pozytecznym linkiem, choc oscylujacym bardziej w kierunku wyrafinowanej i czesto snobistycznej klienteli jest:
      chowhound.chow.com/boards Generalnie nie bazowalabym na miejscach, ktore specjalizuja sie w diecie bezglutenowej, bo niestety sa to czesto miejsca bardzo przecietne.
      Oprocz oczywistych meksykanskich i chinskich restauracji (koniecznie zalicz Chinatown i zajrzyj do kilku brudnych zatloczonych sklepikow, bo tam mozna znalezc duda, cudenka) , z ktorych slynie Bay Area, fajnie byloby tez odwiedzic jakas dobra restauracje z kuchnia kaliforniajska, chocby dla rozszerzenia horyzontow :) Niestety nie sa to zwykle tanie wizyty. Niewatpliwie najslynniejsza kalifornijska restauracja jest Chez Panisse w Berkeley, ktora jest kolebka tego stylu gotowania: www.chezpanisse.com/intro.php Sklada sie z drogiej restauracji typu bistro na pierwszym pietrze i baaardzo drogiej czesci parterowej, gdzie serwowane jest tylko jedno menu danego dnia, w zwiazku z czym nie masz wplywu na to, co jesz. Rezerwacje sa konieczne a na dole zwykle zamawia sie stolik ladnych kilka tygodni przed planowana wizyta.
      W sobote koniecznie odwiedz Ferry Plaza w S.F. nad sama zatoka, bo to mekka wszystkich wyglodzonych smakoszy i mozesz tam znalezc rozne ciekawe artykuly do zabrania ze soba. Stamtad juz jest w miare blisko do Fisherman's Wharf, ktore jakkolwiek jest kompletna turystyczna pulapka ale calkiem w sumie przyjemna i bardzo slynna. Jedzenie jest tam z kilkoma wyjatkami dosc podle ale warto usiasc gdzies przy barze, zamowic cos do picia i podziwiac przez panoramiczne okna widoki na Alcatraz, Golden Gate Bridge, czy wzgorza East Bay. Byc moze bedziesz tam tak czy inaczej przy okazji wycieczki na Alcatraz? Osobiscie najbardziej lubie samoistnie powstala kolonie morsow i chyba foki tez tam zagladaja. Te glodomory zauwazyly, ze podplywajac do brzegow, zawsze dostana cos dobrego od zachwyconych turystow, wiec sprytnie postanowily sie tam przeniesc na stale. Cyrk za darmo...
      Co do przywiezienia rzeczy z powrotem, to na pierwszymn miejscu stawialabym kalifornijskie wina. Zupelnie nie warto natomiast kupowac rozreklamowanych czekoladek Ghirardelli. Jezeli bylabys w Berkeley, na pewno warto zajrzec do sklepu "Berkeley Bowl". Nie tylko mozesz tam zrobic zapasy bezglutenowych produktow o jakich Ci sie nie snilo ale ogolny asortyment tego wielkiego marketu naprawde robi duze wrazenie. Tam tez znajdziesz mnowstwo suszonych papryk, oprocz wielu, wielu innych rzeczy. Maja nawet suszone prawdziwki po dobrej cenie! O swiezych warzywach i owocach nawet nie wspominam, bo i tak sie juz robi esej z tego wpisu. Jezeli chcesz aby przyblizyc Ci jakis konkretny aspekt tego raju smakoszy, pisz smialo - sprobuje odpowiedziec.
      • roseanne Re: san francisco? 22.10.12, 17:19
        hej, dzieki, bardzo dobre informacje
        yelp'a juz przegladalam, wiec mniejwiecej wiem czego sie spodziewac

        bede poniedzialek do srody, w sobote mam w planach napa valley wiec sie na zatoke nie zalapie

        czekoladki Gi. znam, mam pod dostatkiem w kazdym lokalnym supermarkecie, nikt w rodzinie za nimi jakos nie przepada

        foki udalo mi blizej poznac w San Diego, ale i tak taras z widokiem na alcatraz brzmi bajecznie
        tam tez pierwszy raz zaszalalam z paprykami, agawa i ostrymi sosami, ktore niedostepne sa na rynku montrealskim

        np toad sweat - ostro slodki

        Berkeley Bowl wpisane na liste,
        podobnie Trader Joe's, jesli znajde
      • nchyb Re: san francisco? 23.10.12, 17:43
        > brania ze soba. Stamtad juz jest w miare blisko do Fisherman's Wharf, ktore jak
        > kolwiek jest kompletna turystyczna pulapka ale calkiem w sumie przyjemna i bard
        > zo slynna. Jedzenie jest tam z kilkoma wyjatkami dosc podle

        Jak nie przepadam za sieciówkami, tak tam właśnie jest moja ulubiona sieciówka tamtejsza - to Bubba Gump. Pirs 39, właśnie tam gdzie morsy się kotłują.
        Foki też widzieliśmy, ale morsy w przewadze :)
        Kiedyś właziły na zacumowane łodzie, ponoć parę jachtów zatonęło pod ciężarem morsów, więc specjalnie dla nich wybudowano platformy, na których wspomniany przez moją przedmówczynię cyrk urządzają. Wrażenia niezapomniane.

        To jedyna znana mi sieciówka, gdzie spory wybór smacznych krewetek. Bezglutenowych też...
    • thiessa Re: san francisco? 22.10.12, 19:43
      A to zalezy co Cie interesuje. Gdybym miala tam znowu pojechac to na pewno wykupilabym polowe chinskiej dzielnicy z naciskiem na ceramike. Ze spozywczych bezglutenowych to wieksza ilosc chia seeds, chyba jedyna rzecz, ktorej nie mozna u nas dostac. Jesli jedziesz tylko tam i zaraz wracasz to polecam 3 ciekawe warzywa z watku na GP.
      Niedaleko zatoki jest taka uliczka, gdzie jest duzo knajpek (nie znosze tego slowa). Serwuja tam swietne owoce morza. Na kraba z zatoki chetnie bym sie skusila.
      • squirk Re: san francisco? 22.10.12, 19:55
        thiessa napisała:

        > A to zalezy co Cie interesuje. Gdybym miala tam znowu pojechac to na pewno wyku
        > pilabym polowe chinskiej dzielnicy z naciskiem na ceramike. Ze spozywczych bezg
        > lutenowych to wieksza ilosc chia seeds, chyba jedyna rzecz, ktorej nie mozna u
        > nas dostac.

        Można, kupuję chię regularnie, nawet siałam w tym roku ale nie zdążyła zakwitnąć. Używam głównie do iskiate ale podobnież jest też świetna w batonach energetycznych, zamierzam sprawdzić w wolnej chwili.
        :-)
        • thiessa Re: chia seeds 23.10.12, 22:35
          A dokladnie gdzie? Bo ja jakos nie spotkalam sie.
      • roseanne Re: san francisco? 22.10.12, 20:02
        zaczynam sunnyvalle, poltora dnia
        potem sobota i niedziela w napa
        i ostatnie 3 dni frisco

        ceramike kocham, ale ograniczona wagowo i objetosciowo
        uwielbiam ciekawostki kulinarne, smaczki i odkrycia etniczne
        owoce, jarzynki surowe tylko dozjedzenia na miejscu, bo nie zawsze chca wpuscic przez granice, no i transport przez caly kontynent

        chia u mnie dostepna jest, choc droga
        • princesswhitewolf Re: san francisco? 22.10.12, 22:23
          > potem sobota i niedziela w napa

          W Napa jest najdrozsza restauracja swiata The French Laundry. Jedzenie drogie ale da sie przezyc jeszcze ale.... tam sa najstarsze wina swiata... ojej... Nigdy w restuaracji nie bylam ale slynne to miejsce
    • princesswhitewolf Re: san francisco? 22.10.12, 22:19
      W San Francisco Bay Area mieszkalam 5 lat podczasu studiow, a konkretnie we wsch czesci zatoki.
      Polecam restauracje w Berkeley Chez Panisse www.chezpanisse.com. Fantastyczna.
      W ogole wzdluz Telegraph avenue znajduje sie wiele fajnych jadlodajni. A sklepy to wlasnie Berkeley Bowl ( polecam pieczony czosnek z SF sourdough bagietka) i jest tam tez pobliski WholeFoods jaki w zasadzie jest wszedzie w USA i wszedzie jest swietny....

      Polecam tez CliffBars i Luna bars jakie sa tam produkowane... Swietna nalesnikarnie przy stacji Rockridge.

      W samym San Francisco jest tez w samym centrum kolo Union Square czesc sieci Cheesecake Factory w jakiej jest niesamowity przeglad sernikow i nie tylko. Polecam Tamali Cakes. Obled! I bynajmniej nie jest to deser ale wlasnie gl danie. W ogole w Kalifornii to warto poprobowac meksykanskie jedzenie bo tam jest znakomite, lepsze niz w Meksyku gdzie wystepuje w ubozszym wydaniu .

      Ghirardelli pochodzenia wloskiego ( rodzina emigrantow) czekolada jest slynna ale... to tak na tle amerykanskiej czekolady ( np Hershey chocolate) jest cos niebywalego, bo w Europie mamy lepsza.


      • roseanne Re: san francisco? 22.10.12, 23:12
        no tak gi. prz her. to prawie finezja :-)
        • kwiatek_leona Re: san francisco? 23.10.12, 16:01
          Hersheys nienawidze z pasja, bo nie dosc ze jest nie do zjedzenia, to jeszcze ta korporacja wykupila w Berkeley Scharfen Bergen Chocolates - fantatyczna mala fabryke czekolady.
          Natomiast Ghirardelli nalezy do Lindta i jest dla mnie zupelnie niezrozumiale dlaczego Lindt nie stara sie polepszyc smaku tych czekolad, tylko zadowala sie ledwo zjadliwym produktem...
    • thiessa Re: san francisco? 23.10.12, 22:34
      W Sunnyvalle w nibycentrum, niedaleko stacji kolejowej jest krotka uliczka z restauracjami. Wszelkie azjatyckie polecam.
      • roseanne Re: san francisco? 23.10.12, 23:11
        dzieki, sprawdze co tam maja :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka