Dodaj do ulubionych

kotlet mielony

04.11.12, 15:26
Witam, robiłam dzisiaj kotlety mielone i jak zwykle mi za bardzo nie smakowały. Nie wiem co robię żle. Po prostu wychodzą twardawe, wypływa z nich jakaś woda.Kupuję mięso mielone, gotowe na wagę, może to przez to, mięso jest dosyć chude - wieprzowe, a nieraz wieprzowo- wołowe.Dodałam do nich jedną namoczoną w wodzie bułkę, którą odcisnęłam przed dodaniem do mięsa,do tego żółtko bez białka, pokrojona cebulka i oczywiście przyprawy.Wyrabiałam dosyć długo i smażyłam obtoczone w bułce tartej.
Wyszły mi jakieś takie twardawe a na patelni po smażeniu takie jakieś "frafrucle". Robiłam już kilka razy z różnego mięsa i zawsze są takie same.
Podpowiedzcie, jak Wy robicie.Jak pamiętam kotlety z dzieciństwa to zawsze były mięciutkie a z wierzchu chrupiące ale chyba rodzice sami mielili tak mi się wydaje.Może to mięso jest za chude( więcej brzuszka powinno być, a może ja je żle smażę, może powinnam na większym ogniu. ). Napiszcie jak zrobić smaczne kotlety mielone.
Obserwuj wątek
    • Gość: beata_ Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 15:33
      Ile mięsa? Może 1 bułka, to za mało?
      Ja dodaję całe jajko - 1 szt. na pół kg mięsa (mniej więcej).
      Farfocle wypływają, jak mięso było mrożone albo zbyt niska temperatura dana na początek - albo jedno i drugie.
      Zbyt chude mięso też nie jest najlepsze... kotlety wyjdą suche.
      • aqua48 Re: kotlet mielony 04.11.12, 15:51
        Ja do wyrabiania masy mięsnej dodaje łyżkę-dwie zimnej wody, kotlety są wtedy bardziej miękkie. Mięso biorę z łopatki wieprzowej i proszę o zmielenie w sklepie.
        Poza tym cebulka idzie podsmażona, i jajko całe. A smażę na mocniejszym ogniu z jednej strony do zrumienienia, a z drugiej już dłużej na mniejszym.
        • ania_m66 Re: kotlet mielony 04.11.12, 16:31
          od kiedy wyprobowalam przepis bodzi50, pokochalam mielone.
          polecam z calego serca, bo jest idealny
          mieso mielone kupuje u siebie w DE paczkowane bez oporow. surowego mielonego boczku nie dodaje.
          smietana musi byc kwasna i b. gesta.
    • marbor1 Re: kotlet mielony 04.11.12, 15:55
      Nigdy nie kupuję gotowego mięsa mielonego. Kupuję w takich miejscach, gdzie zmielą mi taki kawałek mięsa jaki ja chcę. Tak jak napisała poprzedniczka na 1'/2 kg mięsa daję jedno całe jajko, jedną kajzerkę, cebulę zeszkloną na maśle plus przyprawy. Kotlety należy smażyć na gorącej patelni po 5 min z każdej strony do zrumienienia. Po usmażeniu należy je zdjąć z patelni na jakąś płaską miskę żaroodporną, aby dochodziły na ciepłej płycie.
      Mięso na kotlety musi być b.dobrze wyrobione.
    • vandikia Re: kotlet mielony 04.11.12, 16:12
      mięso nie może być za chude i z dodatkiem wołowiny będą twardsze niż bez

      spróbuj tak:
      kup kawałek karkówki, umyj, osusz, posól, popieprz, dodaj majeranku i wstaw do lodówki
      następnego dnia zmiel razem z 1 cebulą i namoczoną, odsączoną bułką
      spróbuj masy jak na słoność, ewentualnie dopraw, dodaj jajko, wyrabiaj
      obtocz w bułce tartej

      na patelni rozgrzej smalec - dość dużo, połóż kotlety, smaż ok 5 minut, przekręć na 2 stronę, zmniejsz ogień do minimum, przykryj pokrywką i smaż ok 15 minut, jak chcesz by były chrupiące to po odkryciu zwiększ ogień i jeszcze chwilkę posmaż
      ja tak smażę i są zawsze OK, czasami jeśli nie mam pewności czy się w środku usmażyły, to po usmażeniu wyłączam gaz i trzymam je pod pokrywką jeszcze ok kwadransa

      a w ogóle może to być też kwestia patelni, najlepsze mielone smażą się na starej, aluminiowej patelni mojej babci, a najgorzej smaży mi się na ceramicznej
      • Gość: beata_ Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 16:32
        Cebula zmielona z mięsem też lubi zrobić kotletom "kuku" - być może zależy to od samej cebuli, więc na wszelki wypadek zawsze cebulę siekam bardzo drobno... Nie lubię trafiać na zbyt duże kawałki :-)
    • pinkink3 Re: kotlet mielony 04.11.12, 16:13
      Popatrz tu:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,95994911,95995611,0,2.html?v=2
      • Gość: Eia Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 19:18
        mądre rady padły już wyżej, nie ma co ppowtarzać. Dodam tylko, że cebulę powinnaś podsmażyć przed dodaniem do mięsa - jeśli była surowa, to miała prawo puścić sok, stąd taki efekt...
        • sonia-3 Re: kotlet mielony 04.11.12, 19:40
          Miałam ten sam problem. Kotlety były twarde i takie sobie. I przeczytałam tu na forum,co robię źle. Ostatnio zrobiłam w/g wskazówek i wyszły rewelacyjne, choć mięso kupiłam już mielone- od szynki. A mianowicie- 1 kg mielonego- 1 jajko ( białko można ubić na piane)- sól i pieprz ( dodałam jeszcze trochę przyprawy do mielonego)- 1 cebulka średnia pokrojona w kostkę i podsmażona na patelni- 1 bułka duża z przedziałkiem i jedna kajzerka namoczone w mleku i dodana, ale lekko odsączona- prawie ociekająca. obtoczone w bułce tartej smażyłam na smalcu i dusiłam pod przykryciem na bardzo malenkim ogniu. Wyszły przepyszne.
        • Gość: beata_ Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 20:09
          Zawsze daję cebulę surową - drobniutko posiekaną, nigdy mi nie zepsuła kotletów. Fakt - nie dawałam cebuli cukrowej, czy jak ją tam zwał - jest bardzo mięsista i soczysta, więc może sprawić niespodziankę.
          • doral2 Re: kotlet mielony 04.11.12, 20:51
            robiłam mielone z mięsa różnego.
            zmielonego w sklepie, zmielonego osobiście, paczkowanego, wieprzowego, wieprzowo-wołowego, z cebulą zwykłą, cukrową, czerwoną, szalotką.
            chyba już każda możliwą kombinację wypróbowałam.
            mielone smażyć na smalcu, na oleju nie mają tego smaku co potrzeba.
            mają mieć chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze.
            bułka tarta nie może być za mocno odciśnięta.
            jedno jajko na kilogram mięsa starczy w zupełności.
            cebula może być siekana albo mielona, bez znaczenia dla kotletów, znaczenie jedynie dla podniebienia.
            sól i pieprz wedle uznania, albo na oko.
            ja robię na oko, bo nie lubię próbować surowego mięsa.
            mięso wyrabiać aż zacznie odchodzić od rąk, czyli krótko, dwie-trzy minuty,można dodać dwie-trzy łyżki zimnej wody, odstawić na chwilę by odpoczęło.
            można dodać siekaną natkę pietruszki.
            kotlety nieduże, takie by się w dłoni zmieściły.
            smażyć na średnio rozgrzanym smalcu, mają się ładnie zrumienić, dwukrotnie w tym celu odwracać kotlety.
            mielone to najprostsze danie pod słońcem :)
    • matylda1001 Re: kotlet mielony 04.11.12, 21:42
      Tak sobie myślę, że przez całe życie pewnie wiecej niż pół tony mięsa przerobiłam na mielone, i w życiu nie przyszło mi do głowy żeby dodać smażoną cebulę (zmieniłyby smak), albo żeby kotlety dusić pod pokrywką (na bank by zaparowały). Od wielu już lat wszystko smażę na oleju kujawskim i jak uświadomię sobie, że kiedys smażyłam na smalcu, to czuje jak mi wątroba płacze na samo wspomnienie;)
      To białe, co wypływa z mięsa, a potem przypala sie na patelni, to białko. Zarowno to z mięsa, jak i z dodanego jajka. W zbyt niskiej temperaturze się tak dzieje. Żeby nie wypływało należy bardzo dobrze rozgrzać patelnię z tłuszczem i szybko obsmażyć kotlety z obu stron, zeby mięso "zamknąć", to znaczy, żeby się to białko szybko ścięło. Potem zmniejszyć płomien gazu (czy co tam kto ma) i dosmażać jeszcze kilka minut, w zupełności wystarczy. Po usmażeniu należy natychmiast zdjąc kotlety z patelni, żeby tłuszcz w nie nie wsiąkał. Ot, i cała filozofia.
      • Gość: beata_ Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 22:57
        Uuuuj, nie przesadzaj z tym smalcem :-)
        Nie-no, żartuję... jak tam komu pasuje i smakuje...

        Jednakowoż ja kotlety zawsze dosmażam pod przykrywką (pod PÓŁ-przykrywką, bo zostawiam szparę na odparowanie) na przechylonej patelni, żeby nie chłonęły tłuszczu ze smażenia. Kładę też po ociupince masła na każdy kotlet - dla smaku, ale tak żeby nie było za tłusto... Na koniec odkrywam do całkowitego odparowania i odzyskania chrupkości skórki. Też przerobiłam sporo mięsa w ten sposób, unikam gotowego (ale bez przesady) i przede wszystkim mrożonego, nie lubię mieszanego z wołowym, ale to osobnicze upodobania akurat :-)
        • matylda1001 Re: kotlet mielony 05.11.12, 01:00
          Gość portalu: beata_ napisał(a):

          > Uuuuj, nie przesadzaj z tym smalcem :-)<

          To nie ja, to moja wątroba;) a tak poważnie, to nigdy nie lubiłam tłuszczu i używam tylko wtedy, gdy już naprawdę nie ma innego wyjścia. Wszystko smażę na oleju, nawet nie wiem ile kosztuje kostka smalcu. Masła też nie lubię i nie jadam, ani margaryny. Tak się już przyzwyczaiłam, że potrafię zjeść kanapkę z chudym białym serem (bez masła) i sie nie udławić:)
          Smalec zdrowy nie jest, ale co jest zdrowe na tym świecie? więc jeśli ktos tak lubi, to po co miałby sobie odmawiać? Jest taki wyjątek, na wspomnienie którego ślinka mi cieknie - kroma świeżego, wiejskiego chleba z domowym smalcem, takim z cebulą i kiełbasą. Do tego kiszony ogórek. To jakoś mi smakuje.

          > Też przerobiłam sporo mięsa w ten sposób, unikam gotowego (ale bez przesady) i przede wszystkim mrożonego, nie lubię mieszanego z wołowym, ale to osobnicze upodobania akurat :-)<

          Najgorsze jest to paczkowane i z marketów, bo nie wiadomo co im wpadło do maszynki;) ale poza tym bywa dobre i nie grymaszę. Mrożone się nie nadaje na mielone, masz rację. Takie kotlety zawsze czepiają sie patelni.
          • beata_ Re: kotlet mielony 05.11.12, 02:03
            matylda1001 napisała:

            > Gość portalu: beata_ napisał(a):
            >
            > > Uuuuj, nie przesadzaj z tym smalcem :-)
            >
            > To nie ja, to moja wątroba;)

            Domyślam się i dlatego nie neguję, a w dodatku współczuję... ale co poradzić :(

            > a tak poważnie, to nigdy nie lubiłam tłuszczu i używam tylko wtedy, gdy już naprawdę nie
            > ma innego wyjścia.

            No smażyć bez tłuszczu nijakiego się nie da :-)

            > Wszystko smażę na oleju, nawet nie wiem ile kosztuje kostka smalcu. Masła też nie lubię i
            > nie jadam, ani margaryny. Tak się już przyzwyczaiłam, że potrafię zjeść kanapkę z chudym
            > białym serem (bez masła) i sie nie udławić :)

            Jak mus, to trza... z tym smażeniem, ale kanapki z chudym białym serem i bez masła chyba bym nie "przełkła" :-) Margaryny w ogóle nie biorę pod uwagę - to się nie da zjeść pod żadną postacią - według mnie, oczywiście.

            > Smalec zdrowy nie jest, ale co jest zdrowe na tym świecie? więc jeśli ktos tak
            > lubi, to po co miałby sobie odmawiać? Jest taki wyjątek, na wspomnienie którego
            > ślinka mi cieknie - kroma świeżego, wiejskiego chleba z domowym smalcem, takim
            > z cebulą i kiełbasą. Do tego kiszony ogórek. To jakoś mi smakuje.

            Mnie tam wystarcza kromka chleba i smalec wytopiony ze słoniny albo lepiej z boczku, bez żadnych dodatków z wyjątkiem skwarek + sól na wierzch i ogórek kwaszony do pogryzania... Chleb nie musi być wiejski, ale jak jest wiejski albo razowy (też w stylu "wiejski"), to tylko smak podnosi :-) Jak cebula, to wyłącznie świeża, ale niekoniecznie... w smalcu nie lubię akurat, no nie i już... tak jak jabłka, czosnku, majeranku i czego tam jeszcze.

            Co do mięsa...

            > Najgorsze jest to paczkowane i z marketów, bo nie wiadomo co im wpadło do maszynki ;)
            > ale poza tym bywa dobre i nie grymaszę. Mrożone się nie nadaje na mielone,
            > masz rację. Takie kotlety zawsze czepiają sie patelni.

            Paczkowane z marketu trafiłam niezłe raz - teraz mam je po raz drugi i zobaczę czy się sprawdza, jak poprzednio - poprzednio było DOBRE i kotlety wyszły znakomicie :-)
      • Gość: x Re: kotlet mielony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 07:26
        akurat klasyczne mielone smaży się na smalcu nie na oleju kujawskim i skoro wątroba porywa się na zjedzenie mielonego, to naprawdę wszystko jej jedno na czym on usmażony
        • joanna9629 Re: kotlet mielony 05.11.12, 10:51
          Dziękuję Wam wszystkim za podpowiedzi.Będę dalej próbowała zrobić dobre kotleciki.Tak sobie myślę, że jakbym sama zmieliła mięso, tylko jakie i w jakich proporcjach.Wiem że kiedyś się mówiło ze kotlety nie mogą być za chude, ze powinien być brzuszek.
          Ciekawy jest też ten przepis ze śmietaną i musztardą.
          Może za mało też dałam jedną małą bułkę na 1,20 kg mięsa i smażyłam na wolnym ogniu a nie tak jak piszecie żeby zamknąć pory na dobrze rozgrzanym ( bałam się żeby mi się nie spaliły od razu).
          Kotlety mielone niby prosta rzecz, ale zrobić dobre to jest sztuka.
          • vandikia Re: kotlet mielony 05.11.12, 11:18
            Próbuj i daj znać. Spróbuj tak jak zaproponowałam z karkówką, bo z łopatką czy szynką trzeba mieć trochę więcej wprawy imo, a na karkówce nie powinnaś się przejechać, bo jest wystarczająco tłusta i kotlety wychodzą smaczne.
    • trypel czas smażenia 05.11.12, 18:04
      zawsze wiedzialem że wolę surowawe ale nie że aż tak.

      Naprawdę smażycie kotlety TYLE czasu???? 5 minut, potem 15 po drugiej???? a nawet 5 i 5 po kazdej?
      jeszcze w zyciu zadnego nie trzymalismy na ogniu dłużej niż 2 minuty z kazdej strony, ma byc chrupiący z zewnatrz i soczysty w srodku.
      • vandikia Re: czas smażenia 05.11.12, 19:01
        ja lubię przesmażone, różowawe mięso w środku mnie odrzuca, a kotlety robię małe ale wysokie, więc zbyt krótki czas smażenia powoduje właśnie że moje są różowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka