bene_gesserit
17.11.12, 15:48
Chcę na święta skopiować przepis na ciasto z Lukullusa. Warstwy w kolejności składania:
kruche (może zrobię półkruche)
cienka warstwa powidel (tego nie ma chyba w oryginale, ale mi pasuje)
śliwki w rumie (ja wolę w burbonie, już sie macerują i są wybitne)
krem z kajmaku
gorzka czekolada, ozdobiona paskami z mlecznej
Problem mam z kremem z kajmaku. W ciescie z Lukullusa to nie jest po prostu kajmak, bo się mniej maze (bardzo dobrze się kroi na schludne kwadraty) i nie jest tak przerażliwie słodki, i wlasnie o to mi chodzi. I teraz nie wiem, co do niego dodac:
masło - będzie przerazliwie tlusto i ciężko, a nie o to mi chodzi
maskarpone - też będzie ciężko, poza tym bedzie się mazac
bita smietana odpada, bo całość popłynie, chyba ze dodam utrwalacza
Najlepsze, co mi do glowy przychodzi, to smietanka roslinna (ubita). Jest trwala, rozcieńczy słodycz i będzie raczej trzymać (najwyzej dodam żelatyny), poza tym jest najchudsza ze wszystkich powyższych. Ale nie wiem nawet, czy jescze ją gdzies mozna kupić noi moze ktos ma lepsze pomysły?