floress 27.03.13, 10:37 Czy jak dzisiaj nastawię zakwas na żurek, to w sobotę mogę go gotować? Wystarczy tyle dni? I drugie pytanie jaką mąkę na zakwas wybrać? Czytałam, że powinien być typ 2000. Nigdzie nie mogę dostać mąki żytniej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zakwas Re: zakwas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 10:44 3-4 dni powinny wystarczyć, aby zakwas żurkowy się zakisił. Na początku będzie jeszcze słaby, za pierwszym razem, ale jeśli będziesz go co jakiś czas dokarmiać, to będzie robił się jeszcze lepszy :) Mąką oczywiście żytnia, jak najbardziej drobna (najwyższy numer). Moja babcia kisiła żurek tylko z mąki mielonej w rodzinnym młynie pod Rzeszowem i to był smak! Możesz też zrobić z pszennej, ale wtedy będzie to barszcz biały, a nie żurek. Z mąki pszennej czy orkiszowej nigdy jeszcze sama nie robiłam zakwasu, więc nie wiem jak wychodzi. Z żytniej na pewno ci się uda. Nastaw dziś, trzymaj w cieple i na niedzielne śniadanie będzie gotowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: zakwas 27.03.13, 11:08 tja i moze powiesz ze babcia zurek 'dokarmiala' .... umre ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakwas Re: zakwas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 11:12 Tak, dokarmiała zakwas na żurek i trzymała go cały czas w jednym kamionkowym garnku. Nie robiła co rok nowego. I ja też swój "dokarmiam" już od wielu miesięcy, tak samo jak zakwas na chleb. Żurek robię bardzo często, przynajmniej raz na dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: zakwas 27.03.13, 11:13 ok, ja mysle zatem ze mowimy o 2 roznych tematach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: zakwas IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 12:22 taki zakwas po ukiszeniu trzymać w lodówce z tymi przyprawami czy bez, czy jak wyjmie się go z lodówki to znowu zaczyna się proces kiszenia czy już nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakwas Re: zakwas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 12:31 Ja daję tylko czosnek i tak, zostawiam go w garnku z zakwasem. Kiedyś dawałam też kuliki pieprzu i chyba ziela, właściwie można sobie poeksperymentować. Kiedy gotujesz żurek, wlewasz do zupy "wodę" z zakwasu i trochę mąki. Resztę (wystarczy na dnie) wstawiasz do lodówki. Najlepiej dokarmiać zakwas przynajmniej raz na dwa tygodnie. Mi kiedyś padł, bo zapomniałam o nim na ponad miesiąc... Wyjmujesz z lodówki, dodajesz letniej, przegotowanej wody i trochę mąki (ja to robię na oko). Zostawiasz znowu w cieple i robi się następny zakwas, już szybciej niż ten pierwszy i jest mocniejszy w smaku. Trzymam kciuki za twój zakwas :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: zakwas IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 12:23 czy taki żur dodany do wywaru należy gotować czy wlać i wyłączyć gaz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakwas Re: zakwas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 12:32 Po dodaniu zakwasu zupę należy mocno podgrzać, ale nie doprowadzać do wrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
floress Re: zakwas 27.03.13, 20:00 Dzięki, zakwas siedzi w słoiku. W końcu udało mi się dostać mąkę żytnią. O żytnią mi chodziło, bo chcę żurek kujawski, a nie barszcz biały. A jakoś w żadnym sklepie żytniej nie było, nie wiedziałam, że to taki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: zakwas 27.03.13, 20:23 zakwas a kiszony zur(ek) to dwie rozne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś