Dodaj do ulubionych

uwaga, alarm !

12.11.13, 18:15
matka karmiąca na obiedzie z lubiącym dobrze zjeść mężem w najbliższą niedzielę. stop.
z dzieciństwa wspomina obiad jako ziemniaki i kotlet/sztuka mięsa, a jej się marzyły naleśniki i kopytka.stop.
obiad w podzięce za dużą przysługę.stop.

pomóżcie w doborze menu, wszystko co mi przychodzi do głowy smakuje mi zwykle z albo mocnymi przyprawami albo z czosnkiem i cebulą, które tu odpadają w przedbiegach
chciałabym zrobić coś dobrego, delikatnego ale i takiego co zaspokoi również podniebienie jej męża (mojego też)
myślałam nawet o podaniu jednej zupy i dwóch dań w stylu jakiś "męskich" żeberek z sałatą, bo wiem że właściwie takie danie jest oczekiwane i nie ma co uszczęśliwiać kogoś na siłę i do tego jakiejś cielęciny w delikatnym sosie własnym lub warzywnym i pieczonych w oliwie warzyw korzeniowych ale już sama nie wiem czy to dobry pomysł, nie chcę też obiadu niedzielnego dla 4 osób zamienić w "zastaw się a postaw się"
Obserwuj wątek
    • kasianarozdrozach Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 18:22
      Nie uwazam, ze zrobienie dwoch dan glownych to musi byc "zastaw sie". Po prostu wiecej pracy dla Ciebie, ale na pewno w ten sposob zrobisz przyjemnosc gosciom, a moze i Twoim domownikom? Dla mnie swietny pomysl.
      Do tej cieleciny moze kopytka jako dodatek (jak jej sie marza), a do zeberek ziemniak pieczony z folii? Czy jakie country potatoes
      • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 19:04
        kopytka mogą być ale byłyby odsmażane pewnie, z kolei to chyba też niekoniecznie dla karmiącej?
        ogólnie dzięki :)
        • kasianarozdrozach Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 21:35
          Rany, nie mam pojecia co jest dobre dla karmiacej, ale strzelam, ze od niewielkiej ilosci smazeniny nie padnie ;)
    • roseanne Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 18:28
      jak sie marza kopytka, to rob kopytka :-)
      do tego pieczen wp np, albo cieleca, albo indyk
      dla mamy marchewka, dla panow kapustne

      zupa krem z korzeniowych

      na deser nalesniki z cukrem :-)
      • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 19:05
        w sumie zupa krem z korzeniowych lepiej brzmi niż pieczone, masz rację
        w naleśnikach jestem słaba ;)
        • Gość: iga Re: uwaga, alarm ! IP: 80.50.238.* 12.11.13, 19:17
          Kopytka można odgrzać poprzez wrzucenie na chwilę (do wypłynięcia) na wrzątek.
          Będą jak świeże. Polecam do cielęciny.
          • aqua48 Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 19:42
            Cielęcina lub pieczona pierś z indyka z kopytkami i buraczkami zasmażanymi.
          • gingers73 Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 19:43
            Ja bym podała zupę jaka lubią wszyscy lub większość
            A na drugie kopytka plus polędwiczki plus buraczki
            Na deser ciasto marchewkowe lub dyniowe albo crumble z lodami
            • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 20:19
              każdy lubi nieśmiertelny rosół ale krem z pieczonych korzeniowych wydaje mi się też bardzo OK
              jeśli drugie będzie "klasykiem" i "pewniakiem" to z zupą poeksperymentuję trochę, bardzo mi pasuje zestaw kopytka plus buraczki plus jakieś mięso, piersi z indyka trochę się boję, bo czasem wychodzi sucha, pomyślę jeszcze
              dzisiaj np. zrobiłam zupełnie niechcący pyszne duszone gęsie nogi, przy czym nie każdy zapach kaczki i gęsi lubi
              • roseanne Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 20:23
                palki z ndyka, a la osso bucco jest super daniem
                • salsadura Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 00:03
                  Roseanne, jak robisz te pałki?
                  • roseanne Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 02:03
                    prosze rzeznika, by mi je przeciachal na pol
                    sol, slodka papryka, odrobina pieprzu
                    marchewka, odrobina pora ( w wypadku niekarmiacych rowniez cebula, czosnek i wino, czerwone), wywar jarzynowy do polowy wysokosci miesa i ewentualnie dolewac
                    dusic do miekkosci
                    sos ma byc esencjonalny i lekko slodkawy
                    • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 21:00
                      bardzo ciekawy przepis, wykorzystam w swojej kuchni z pełną gamą dodatków :)
          • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 12.11.13, 20:16
            mało czasu ale może przetestuję nie robiłam tak nigdy, rozumiem że kopytka musiałyby być raczej ugotowane rano a nie dzień wcześniej?
            buraczki zasmażane są OK, ba mam nawet eko z działki :))
            • Gość: iga Re: uwaga, alarm ! IP: 80.50.238.* 12.11.13, 20:30
              Mogą być wcześniej ale z odrobiną oliwy żeby się nie posklejały.
    • kasz0 ubostwo jest pracochlonne 12.11.13, 20:45
      kuchniazone napisała:

      > matka karmiąca na obiedzie z lubiącym dobrze zjeść mężem w najbliższą niedzielę

      Moja zona szykuje osobny obiad dla tesciowej (jej matki) zbyt konserwatywnej jak na genialna kuchnie wnuczki (mojej corki).

      Dzis uslyszalem abym sie kierowal moim instynktem. Kupilem produkt "chlopski" z pelna swiadomoscia popelnionych przez dostawce "bledow" marketingowych. Smakowal mi. Uslyszalem, ze nie powiniennem ze swoimi gustami dyskutowac.
    • Gość: mamax2 Re: uwaga, alarm ! IP: *.114.99.84.rev.sfr.net 13.11.13, 05:56
      Przecież matka karmiąca może jeść wszystko i całkowicie normalnie przyprawione, no, może uważając na wzdymające strączkowe i kapustę co najwyżej (ale to też wbrew pozorom rzadko dzieciom szkodzi)... Naprawdę w Polsce dalej pokutuje przekonanie, że z dzieckiem na piersi to tylko chleb i woda dozwolone? :/
      • Gość: gosc z Polski Re: uwaga, alarm ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.13, 13:17
        Naprawdę w Polsce dalej pokutuje przek
        > onanie, że z dzieckiem na piersi to tylko chleb i woda dozwolone? :/

        Na szczeście nie wszedzie ;-)
        A i jeszcze czapeczka na uszy ;-)
      • mia_siochi Re: uwaga, alarm ! 14.11.13, 08:52
        Gość portalu: mamax2 napisał(a):

        > Przecież matka karmiąca może jeść wszystko i całkowicie normalnie przyprawione,
        > no, może uważając na wzdymające strączkowe i kapustę co najwyżej (ale to też w
        > brew pozorom rzadko dzieciom szkodzi)... Naprawdę w Polsce dalej pokutuje przek
        > onanie, że z dzieckiem na piersi to tylko chleb i woda dozwolone? :/

        Pokutuje, widać to nawet po wpisach w tym wątku. Pokutują średniowieczne przesądy i nowożytne wymysły. Że przypraw nie wolno. Że jak karmi, to nie wolno wody gazowanej. Nobla temu,kto widział lecące z cycka musujące mleko... Ludziom brak podstawowej wiedzy z fizjologii, nie wiedzą, że mleko nie tworzy się z treści żołądka, więc gazowana woda, fasola czy smażone nie ma żadnego wpływu na mleko. Wzdymać to może matkę, a nie dziecko, bo jakim cudem? I karmi się te matki jałowym jedzeniem, a potem dziwne, że włosy wypadają ("O! wypadają i bo karmisz!"), a dziecko niejadek. Kwestię samego niejadkostwa pominę, bo to kolejny mit...
        Co innego alergie. Ale skąd wiadomo, że ma uczulenie, skoro nie było ekspozycji na alergen?
    • mia_siochi Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 07:35
      Jako niedawno jeszcze matka karmiąca podpowiem: zawsze mi się flaki wywracały, jak ktoś skakał nade mną i kwękał : ojoj, a ty nie możesz jeść śmego i owego. I decydował za mnie.
      A ja jadłam wszystko co się nawinęło, czosnek i pikantne lubię, moje dziecko tez lubi, a dzięki temu, że nie żywiłam się mdłą gotowana marchewką i mdłym gotowanym kurczakiem- mój syn dziś nie grymasi i kocha jedzenie.
      Daj tej kobiecie zjeść smacznie, a Cie błogosławić będzie.
      • mia_siochi Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 07:38
        A smażone to ewentualnie kobiecie może zaszkodzić, bo przecież nie dziecku, bo jakim cudem?
        Przypominam, że ludzie nie żywią potomków przeżutą papka, brrr... bo tylko wtedy obawy miały by sens ;)
    • kocio-kocio Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 09:34
      Spytaj karmiącą, jakie są jej ograniczenia.
      Znam taką, co nie jadła marchewki, bo miała dziecko uczulone właśnie na marchew.
      Nie ma, a przynajmniej nie powinno, być czegoś takiego, jak uniwersalna dieta matki karmiącej.
      • Gość: oli Re: uwaga, alarm ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.13, 09:52
        Dokładnie, najlepiej spytać karmiącą czego nie może jeść.

        Ja gdy karmiłam nie mogłam jeść smażonych potraw, mnie nic nie było, ale dziecko dostawało kolki.
        • aqua48 Re: uwaga, alarm ! 13.11.13, 15:27
          Ja przy karmieniu też mogłam jeść wszystko, moje dzieci znosiły czosnek i cebulę, ostre przyprawy i smażone, ale moja koleżanka była przez rok prawie o chlebie i wodzie. Jej dziecko natychmiast reagowało na zmianę diety matki i to bardzo gwałtownie - kolką, uczuleniami skórnymi i bólami. Więc nie zawsze jest tak, że karmiąca może jeść co chce.
    • kuchniazone dziękuję bardzo 13.11.13, 20:59
      za wszystkie rady, są naprawdę w większości bardzo pomocne i inspirujące
      dla "wiedzących lepiej i pochylających się nad polską ciemnotą" śpieszę wyjaśnić, że można ugotować smacznie i jednocześnie delikatnie, ta matka je lekkostrawnie, ponieważ jej syn "marudzi" np. po sosie czosnkowym

      przy okazji przypomniało mi się, że robiłam kilkukrotnie świetną pierś z kurczaka w pomidorach z dodatkiem mascarpone i również wpisałam ją do rozważań
      jeszcze raz wielkie dzięki !
      • Gość: gosc z Polski Re: dziękuję bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.13, 23:07
        spytaj sie matki, czy dziecko nie marudzi po mascarpone - mleko krowie (bawole?).

      • Gość: Endy Re: dziękuję bardzo IP: *.gdynia.mm.pl 13.11.13, 23:31
        jak obawiasz się piersi z indyka, zrób udziec indyczy pieczony z jabłkami i żurawiną...do kopytek i buraczków będzie ok:)
    • Gość: 1matkapolka Re: uwaga, alarm ! IP: *.play-internet.pl 18.11.13, 17:41
      Matka karmiąca może jeść wszystko a dzieci, które wyłapują alergeny z mleka matki to rzadkość. O tym, że moje dziecko jest uczulone na krowiznę dowiedziałam się po roku, po tym jak odstawiłam je od piersi i podałam jogurt.
      Większość przypadków, to obsesja matki umiejętnie podsycana przez niedouczone, złośliwe bądź interesowne (ci od mleka modyfikowanego) osobniki. Dziecko płacze - to od cebuli, dziecko ma kolkę - to od fasoli, dziecko ulewa - to od czekolady, dziecko nie śpi - to od kawy, a tak naprawdę to normalne zachowanie niemowlaka i najczęściej wynika z niedojrzałości układu pokarmowego, która mija po około 3 miesiącach od urodzenia.
      I dzieci na mm zachowują się tak samo jak te na piersi, tylko wtedy jakoś się nikt nie zastanawia, co też jadła ta cholerna krowa, że dziecko się teraz tak męczy.
      • mia_siochi Re: uwaga, alarm ! 18.11.13, 21:00
        Amen.
    • Gość: iga Re: uwaga, alarm ! IP: 80.50.238.* 19.11.13, 18:29
      Udał się ten obiad? Jakie było w końcu menu?
      Ciekawi jesteśmy :).
      • kuchniazone Re: uwaga, alarm ! 19.11.13, 19:30
        dziękuję, obiad się udał, tak jak pisałam zainspirowałam się niektórymi rzeczami, dodatkami była marchewka i kapustne
        i zrobiłam 2 dania główne w końcu, wołowinę po burgundzku (z dużą ilością wina, matka też jadła :) ) i piersi z kurczaka w sosie pomidorowym z mascarpone (danie głównie dla niej ale jedli wszyscy i chyba chwyciło lepiej niż wołowina). Podałam z puree ziemniaczanym i z bagietką. Miałam straszną ochotę na kopytka ale jednak nie zdecydowałam się zrobić wcześniej i na buraczki ale doszłam do wniosku, że do tej wołowiny to jednak nie będzie pasować. Tak więc kopytka i buraczki mam zaplanowane na najbliższą niedzielę z dodatkiem zwykłej wołowiny duszonej :) I jeszcze kurczaka polecanego w tym wątku zrobię na bank.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka