Dodaj do ulubionych

Zimowe grypowe menu

07.12.13, 12:19
Dopadło mnie
Na grupę chyba.nie ma skutecznego leku poza tzw wykazaniem
A co z kuchni?
Na grypę, wzmocnienie odporności ....
Czosnek, sok malinowy, mleko z masłem miodem
Wszystko na rozum bo jeść się nie chce
Rosół z lanymi kluskami
Owoce bo witaminy
A Wy co wtedy jecie, jakie macie menu ?
Obserwuj wątek
    • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 12:20
      Wylezeniem miało być a nie wykazaniem
      Przepraszam
    • aqua48 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 12:52
      Przy grypie jem to co zwykle, chyba, że to jelitówka..
      Za czasów mojego dzieciństwa stosowano "niezwykłe" menu chorobowe. Teraz nie ma potrzeby , bo kuchnia jest lżejsza i mniej obciążająca dla organizmu. Wiadomo, że przy wysokiej temperaturze jeść się w ogóle nie chce - ja wtedy przestawiam się na biszkopty, surowe owoce i jogurty. Dzieci lubiły w takich sytuacjach tarte jabłko z cukrem i sokiem z cytryny.
    • ania_m66 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 12:54
      u mnie rewelacyjnie sprawdza sie rosol "azjatycki".
      gotuje go na miesie wieprzowym (zeberka, ale nie za duzo) i kurczaku na baaardzo wolnym ogniu.
      z warzyw pasternak, seler naciowy, troche marchewki, cebula (mozna ja opalic przekrojpna na pol)
      z przypraw pieprz syczuanski, pieprz zwkly, ziarenka kolendry, chili, gwiazdka anyzu, liscie limonki (mozna zastapic kawalkiem jej skorki), trawa cytrynowa - jesli mam, kilka plasterkow imbiru, korzonki kolendry i jej lodygi, zabek czosnku - albo i wiecej i sol.
      doprawiam sosem sojowym, sokiem ze swiezo startego imbiru, sokiem z limonki i szczypta cukru.
      posypuje listkami kolendry i cieniutenko pokrojonym szypiorem (jasna czesc) cebulki dymki. i swiezym siekanym chili. jem z jajecznym makaronem. najlepiej chinskim.
      sok malinowy ze sklepu to nic dobrego, mleko z maslem i miodem to ohyda. podobno lepiej jest juz raczej powoli rozpuscic w ustach lyzeczke miodu co jakis czas.
      a witamina c w duzych ilosciach pomaga ci w chorobie mniej niz umarlemu kadzidlo.
      tym niemniej swiezo wycisniety sok z jablek, marchwi czy pomaranczy na pewno bedzie dobrym zrodlem kalorii i wielu skladnikow odzywczych.

      gingers73 napisała:

      > Dopadło mnie
      > Na grupę chyba.nie ma skutecznego leku poza tzw wykazaniem
      > A co z kuchni?
      > Na grypę, wzmocnienie odporności ....
      > Czosnek, sok malinowy, mleko z masłem miodem
      > Wszystko na rozum bo jeść się nie chce
      > Rosół z lanymi kluskami
      > Owoce bo witaminy
      > A Wy co wtedy jecie, jakie macie menu ?
      >
      • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 13:10
        Sok malinowy mam surowy od mamy
        A mleko z masłem miodem takie skojarzenie na ból gardła
    • mhr2 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 13:27
      gingers73 napisała:

      > Na grypę, wzmocnienie odporności ....

      odzywiaj sie caly rok normalnie, wiez mi tego nie poznalam, ale lubie golonki, kiszonki, kapusty po prostu wszystko, mysle ze tu jest tajemnica,

      > Rosół z lanymi kluskami

      jest wspanialy na wszystkie dolegliwosci, wspanialy wyglad kluseczek tez temu pomaga:)
    • kasianarozdrozach Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 13:28
      Masz taki mocno sugestywny nick, ale na to nie wpadlas: imbir, koniecznie. Nas stawia na nogi za kazdym razem
      • Gość: x imbir w postaci Ginger Beer! IP: *.unitymediagroup.de 07.12.13, 13:58
        Piwa tam nie uświadczysz, ale reszta super smaczna!
      • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:02
        Imbir chyba rozgrzewa
        Ja mam z przerwami gorączkę ale może spróbuje
        Dzięki
        • bene_gesserit Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:25
          No własnie grypę trzeba wygrzac, czyli wypocić. Imbir, cynamon, anyż, chili, czosnek, majeranek, bazylia, kolendra - wszystko to ma własciwości rozgrzwające, tak jak rózne odmiany curry. Czyli lekkie (nie tłuste) curry z lekkostrawnym ryżem, a na deser - kubeczek grzańca z korzeniami i wskakuj pod koce (z herbatą, bo dużo płynów to konieczność). Pomysł ani na azjatycki rosół też jest świetny. Ważne jest też, zeby w diecie był cynk, selen i beta-karoten, naturalne wzmacniacze odporności.
          Nie zbijaj za bardzo gorączki, chyba ze dojdzie do niebezpiecznej wysokości. Gorączka to objaw tego, ze organizm walczy.
          • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:29
            Dziękuję za rady
            Wysyłam męża po imbir i do,apteki po zioła
            Może do poniedziałku mu przejdzie
            • budzik11 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 16:00
              gingers73 napisała:

              > Wysyłam męża po imbir i do,apteki po zioła
              > Może do poniedziałku mu przejdzie

              O, to wspaniała żona z ciebie ;-)
              • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 16:03
                Mi przejdzie miało być ;)
                Mąż zdrowy
        • kasianarozdrozach Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 17:49
          Przede wszystkim dziala jak naturalny antybiotyk i wybija bakterie
      • mhr2 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:13
        imbir to zawsze w wodzie u nas plywa, ile w tym prawdy nie wiem:)
    • marbor1 Re: w kuchni najlepszy jest rumianek! 07.12.13, 14:16
      Doskonałe.
      Potwierdzam - rum jest bardzo dobry na rozgrzanie.
      Gorzej z tym drugim, bo brak Janka i wiek już nie ten.
    • coralin Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:19
      Na odporność pracuję cały rok/wiele lat. Grypy nie miałam nigdy. Mogę tylko napisać co robię gdy wychłodzę organizm. Piekielnie ostre potrawy aplikuję. Zresztą może w ogóle skłonność do ostrości powoduje, że wybijam bakterie.
    • Gość: genny Re: Zimowe grypowe menu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.13, 14:21
      Ginger, a spróbuj takiej mieszanki:
      -bez kwiat
      -bez owoc
      -lipa
      -tymianek
      -róża
      równe ilości, (sprzedają na ogół po 50 g)
      Wymieszać, 3 łyżki kopiaste zalać 1l wrzącej wody, zaparzać 30min. Dodać miodu. Wypić przynajmniej 2l. dziennie.
      U nas działa :)
      Zdrowia życzę
      • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 14:28
        Nie mam czarnego bzu
        w tym roku nie zrobiłam syropu
        Ale skoro można kupić w aptece może spróbuje dziękuję
    • roseanne Re: Zimowe grypowe menu 07.12.13, 17:22
      miod, imbir, cytryna do napojow
      i czosnek, duzo czosnku i cebuli do potraw wytrawnych

      ze sie jesc nie chce to fakt, ale zmuszam sie wtedy do picia
    • komanchu Re: Zimowe grypowe menu 08.12.13, 18:44
      Lekkostrawnie i ciepło, czyli przede wszystkim lekkie warzywne rozgrzewające zupy na bazie pomidorów, papryki i marchwi z dużą ilością przypraw: kurkuma, imbir, papryka słodka i ostra, liść laurowy, ziele angielskie, czosnek i działające antybakteryjnie zioła: rozmaryn, tymianek, majeranek. Oraz pieprz i sól.
    • kuchniazone Re: Zimowe grypowe menu 08.12.13, 19:07
      rozgrzewające zupy
      dania lekkostrawne, takie które dodatkowo nie obciążą organizmu
      my się też raczymi takimi rzeczami:
      kuchniazone.blogspot.com/2013/01/gdy-grypa-atakuje.html - koktajl z płatków owsianych, które są maksymalnie wzmacniające, z pożywnych bananów, miodu
      kuchniazone.blogspot.com/2013/01/antygrypowo-zestaw-ii.html - pasta czosnkowa z olejem lnianym
      • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 08.12.13, 19:25
        Koktajl bananowo owsiany brzmi smakowicie
        Na pewno wyprobuje
        Jak tylko wróci mi apetyt na cokolwiek
        Dziękuję
        • kuchniazone Re: Zimowe grypowe menu 08.12.13, 20:04
          ja za płatkami owsianymi nie przepadam ale wzmacniałam się nimi w zeszłym roku i w tej formie są bardzo fajne , także naprawdę polecam
      • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 09.12.13, 13:25
        Kuchniazone
        DZIĘKUJĘ
        Koktajl jest pyszny
        Od 3 dni prawie nic nie jadłam
        Z powodu mega bólu gardła
        Apetytu zero
        Ten koktajl jest super i wchodzi do mojego zimowego,menu jako śniadanie nr 1 lub 2
        Jeszcze raz dziękuję
        • gingers73 Re: Zimowe grypowe menu 09.12.13, 13:27
          Ja płatki lubię jako owsianka z bakaliami i jabłkiem zwłaszcza ze jest zdrowa i sycąca
        • kuchniazone Re: Zimowe grypowe menu 11.12.13, 22:29
          proszę, cieszę się, że smakowało :)
    • Gość: Endy Re: Zimowe grypowe menu IP: *.gdynia.mm.pl 10.12.13, 04:59
      kapusta kiszona-swojska, naturalna- ma duuuużo witaminy c i lepsze właściwości antybakteryjne niż czosnek. jeść na surowo, w surówkach, pić sok (mniam:)
      • Gość: iga Re: Zimowe grypowe menu IP: 80.50.238.* 10.12.13, 10:08
        No właśnie kapusta kiszona.
        Dzięki temu forum sama w tym roku kiszę, średnio co 3 tygodnie, główkę kapusty. Jest rewelacyjna. Jemy głównie w surówkach z jabłkiem, cebulką, tartą marchewką lub buraczkiem + olej. Często gotuję kapuśniak. Polecam kiszenie domowym sposobem.
        • Gość: zuzanna Re: Zimowe grypowe menu IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.13, 13:40
          Iga, podaj proszę przepis na kiszoną kapustę. Zależy mi właśnie na proporcjach dla 1 głowki kapusty, a nie dla 20 kilo :)
          • Gość: iga Re: Zimowe grypowe menu IP: 80.50.238.* 13.12.13, 13:47
            Proszę bardzo.
            Oczywiście co do deka się nie da ale ja "wypracowałam" na podstawie doświadczeń forumowiczów i teraz swoich taki przepis:
            1 średniej wielkości główka kapusty,
            4 łyżeczki soli,
            1 łyżeczka kminku,
            2 średniej wielkości duże marchewki
            Kapustę poszatkować możliwie cienko. Robię to nożem. Marchewkę zetrzeć na tarce. Wymieszać w misce z przyprawami.
            Mam garnek kamienny i w nim ubijam mocno porcjami kapustę (pałką drewnianą taką do ucierania ) aż puści sok.
            Można to zrobić w większym słoju.
            Kapusta musi być w całości przykryta sokiem. Nakrywam liściem kapuścianym i dociskam kamieniem. Stoi w kuchni na blacie ok.20 st. C.
            Przez 3 -4 dni usuwam z wierzchu soku pianę. Po tym czasie przekładam do słoików 1 litrowych i do lodówki.



            • Gość: iga Re: Zimowe grypowe menu IP: 80.50.238.* 13.12.13, 14:08
              > 2 średniej wielkości duże marchewki
              Miało być:
              2 średniej wielkości marchewki
              :)
              Uzupełnię jeszcze, że dodaję łyżkę soku z poprzedniego kiszenia,
              wtedy szybciej kiśnie.
            • Gość: gość Re: Zimowe grypowe menu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.12.13, 13:29
              Gość portalu: iga napisał(a)

              > Kapustę poszatkować możliwie cienko. Robię to nożem.

              maszynki do krojenia chleba tez na to polecam:)
          • Gość: iga Re: Zimowe grypowe menu IP: 80.50.238.* 18.12.13, 12:09
            Zuzanna pochwal się, czy udała się kapusta.
    • nicknet Re: Zimowe grypowe menu 10.12.13, 10:59
      - dużo świeżych soków owocowych
      - ciepłe zupy i wywary warzywne (zwłaszcza rano)
      - herbatki uodporniające (jest duży wybór
      • Gość: gość Re: Zimowe grypowe menu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.12.13, 14:22
        nicknet napisał:

        > - dużo świeżych soków owocowych

        za duzo cukru

        > - ciepłe zupy i wywary warzywne (zwłaszcza rano)

        wspaniala dieta(zapomnialam jak sie nazywa),

        > - herbatki uodporniające (jest duży wybór

        lubie mleko z miodem!
    • camillaculinario Re: Zimowe grypowe menu 19.12.13, 21:09
      ja zawsze stosuje taki zestaw:
      Ogromny gar domowego rosołu, na wieczór szklankę ciepłego mleka z miodem, witamina c i aspiryna.

      Działa, Pozdrawiam
      • pinkink3 po rosyjsku - z gorczyca 19.12.13, 22:47
        Nauczyl mnie pewien Rosjanin. I wyleczyl.;)
        Przepis:
        1.Nogi wymoczyc w b. goracej wodzie.
        2.Wysuszyc.
        3.Nasypac do skarpetek zmielonej gorczycy.
        4.Skarpetki na nogi.
        5.Hyc do lozka.

        Rano jestes jak nowy!
        W przepisie byl jeszcze stakan gorzaly, ale bez tez dziala. Polecam;))
        • gingers73 Re: po rosyjsku - z gorczyca 20.12.13, 07:09
          A na co ta gorczyca pomaga?
          Na grypę, przeziębienie, zapalenie krtani ?
          • pinkink3 Re: po rosyjsku - z gorczyca 20.12.13, 07:48
            Na wszystko!:)
            Murowanie dziala. Mam jeszcze gdzies woreczek z tym proszkiem. Taki zolty. Szkoda, ze o tym zapomnialam, kiedy mnie ostatnio przeziebienie dopadlo.

            Woda musi byc bardzo goraca, na granicy poparzenia. Jak ostygnie - dolewac goretszej.
            Zreszta moze ktos tu na forum ma kontakt z rosyjska medycyna ludowa i potwierdzi.
            Gorczyca zmielona na maczke. Teraz sie zastanawiam, czy to gorczyca byla? Chyba tak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka