Dodaj do ulubionych

Jabłka, jabłka

IP: 81.210.125.* 19.08.04, 07:30
Witam gorąco po urlopie:)

Kupuję i kupuję jabłka i dochodzę do wniosku, że są bez smaku. Nie wiem, czy
zmysł smaku mi się ostatnio zestarzał czy po prostu nie umiem znaleźć dobrych
jabłek. A może jeszcze za wcześnie?

I drugie pytanie - czy z jabłek można na zimę zrobić coś więcej niż mus na
szarlotkę?? Może jakaś mało skomplikowana nalewka albo... No własnie, albo co?

L
Obserwuj wątek
    • Gość: Asia Re: Jabłka, jabłka IP: *.upc-g.chello.nl 19.08.04, 07:37
      Wino i kompot :)
    • Gość: RED Re: Jabłka, jabłka IP: 193.0.117.* 19.08.04, 09:16
      Najlepsze jabłka:
      kosztela
      koksa pomarańczowa
      szara i złota reneta (wbrew pozorom da się ją jeść na surowo)
      papierówka
      malinówka
      Reszta tych nowomodnych (lobo, jonagored, jonagold, itp. + zielone
      zagraniczne) - ble.

      A jabłka na zimę można jeszcze ususzyć (w kawałkach grubszych, tak jak śliwki,
      albo w cienkich plasterkach - wtedy masz chipsy jabłkowe).

      Z nietypowych potraw z jabłkami - pierogi (do środka po kawałku jabłka i trochę
      cukru z cynamonem).
      • Gość: Cynamoon Re: Jabłka, jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:46
        O, ja tez mam ten problem.Jablka to moje ukochane owoce, kiedys zjadalam po
        kilo dziennie a teraz tez jakos nie czuje smaku, co jest?

        Jak tylko moge, kupuje je od wiejskich babc, takich ktore maja zazwyczaj mala
        ilosc, pewnie z przydomowych jablonek. Jabluszka sa male, czesto lekko
        parszywe ;-) ale zazwyczaj jakis smak w nich jest.
        • Gość: Cynamoon Re: Jabłka, jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:47
          Ach! I ja tez najbardziej lubie papierowki, koksy i renety.
          Kosztele mniej, chciaz kiedys lubilam...
        • Gość: okrent smutne i niezbyt smaczne, ale prawdziwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 00:59
          Cynamoon... nie chcę Cię zasmucać, ale... jeśli chodzi o "wyższość" produktów
          pochodzących od wiejskich babć i "od chłopa" (jest taki wątek o oleju
          rzepakowym "od chłopa") niestety aj, niestety... ja tam nie bardzo w tę
          wyższość wierzę, bo sama mieszkam na wsi. Tzn. BYĆ MOŻE produkty te są
          smaczniejsze i mniej przetworzone, ale... widziałam na własne oczy jak rodzimi
          hodowcy wylewają na przydomowy sad/warzywnik zawartość szamba... przy czym
          zdarza się ludziom (widziałam na własne oczy) wylewać do toalety resztki np.
          farb po malowaniu, itp... nie wiem, ale gdzieś czytałam że ołów czy inne
          diabelstwo z różnych takich może potem z gleby przejść w warzywa - jeśli
          właśnie np. ktoś zawartość szamba wyleje na warzywnik, bo to przecież "nawóz".
          Może i częściowo nawóz ekologiczny, hmm, ale z tymi wszystkimi chemicznymi
          dodatkami... Ja to wolę kupić owoc w sklepie i nie wiedzieć, na czym to rosło,
          niż zjeść z drzew mojego własnego ojca, serio... :\
          • Gość: Cynamoon Re: smutne i niezbyt smaczne, ale prawdziwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 13:58
            Oj, wiem, roznie to bywa.
            I tak zle i tak niedobrze.
            dlatego nie nalezy sie az tak tym przejmowac ;-)
            i brac to na co sie ma ochote bo niemozliwoscia jest skontrolowanie tego...
          • Gość: krasnowo Re: smutne i niezbyt smaczne, ale prawdziwe IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 14:12
            Jest w tym trochę racji, ale nie popadałabym w panikę - też mieszkam na wsi,
            wiem, że ogród, jaki prowadzimy z mężem należy do rzadkości, bo mało kto ma
            czas i motywację by tak dbać o warzywa, ale też wśród miejscowych
            zauważamy "pozytywne" zmiany - przede wszystkim sprawa szamb powoli zaczyna
            podlegać kontroli odgórnej, jeszcze parę lat i sprawa będzie uregulowana, jak
            na razie u nas zawartość szamb idzie do rowu, pola i ogrody nawożone są
            obornikiem, swiadomość też wzrasta - ludzie zaczynają cenić pożywienie
            produkowane na małą skalę, w domach i małych prze- i wytwórniach, no i wiele
            wnoszą turyści, którzy chwalą i szukają dobrych wiejskich produktów.
    • Gość: zadumana Re: Jabłka, jabłka IP: 213.17.230.* 19.08.04, 13:22
      Płacimy cenę za to, że jabłka już nie "rosną". One teraz są "produkowane".
      • Gość: wini3 Re: Jabłka, jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:21
        W tej chwili smak ma tylko papierówka/ inflancka/ . Potem będziemy się
        rozglądać za ananasem/ nie wiem jak fachowo ale na rynku wiedzą o co chodzi/.
        O kosztelach chyba trzeba zapomnieć. Nie widziałam ich od lat. A potem jesienią
        będzie już wybór.
      • emka_1 Re: Jabłka, jabłka 19.08.04, 21:07
        Gość portalu: zadumana napisał(a):

        > Płacimy cenę za to, że jabłka już nie "rosną". One teraz są "produkowane".

        oj ta indoktrynacja:((( płacimy cenę wymarznietych sadów, wyciętych z powodu
        braku umiejętności uprawy. jabłonie się starzeja i umierają jeśli nie są cięte,
        nie zbiera się zawiązków i drzewo rodzi tyle owoców, że gałęzie nie wytrzymują
        ciężaru. dlatego tak trudno o kosztele czy prawdziwe koksy pomaranczowe,
        antonówki. z tej samej przyczyny trudno kupić śliwki damaszki, o niebo lepsze
        niż węgierki.
        a dobre jabłka są (także nowe odmiany) na targu, gdzie przyjeżdzają sadownicy.
        można wybrać i do tego spróbować zanim sie kupi.


        • Gość: Cynamoon Re: Jabłka, jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:32
          W zeszlym roku w Lublinie na jednym z bazarow bylo zatrzesienie koszteli. Az mi
          obrzydly ;-)))
          • wloda Re: Jabłka, jabłka 20.08.04, 07:55
            Do Cynamon - kosztele to jesienne jabłka- musiałaś widzieć coś innego.
            Do Emmi- żyję w rejonie ogrodniczo - sadowniczym. To nie prawda, że nasi
            sadownicy nie znają się na uprawie. Nasze owoce są przepiekne, beznadziejnie
            tanie- szkoda że nie widzieliście jak kupcy na giełdzie grymasili na cudne
            dorodne morele po 50 gr za kilogram . I tak grymasili aż zgniły. Teraz będą
            wybrzydzać na śliwki ale tych nie ma dużo w tym roku. Nasi sadownicy to extra
            klasa. Produkują to co ma zbyt. A zbyt to jabłka duże czerwone, trzymające się
            do wiosny, te których poszukuje odbiorca, łatwe do zbioru i modne. A dla siebie
            nie opłaca się trzymać jednego drzewka to dobre dla działkowca. A z tym towarem
            od babć to trochę prawdy - np. nigdy nie kupuję jajka od baby/ bywa że ma z
            fermy/ ani nabiału od jednej krowiny ani serka z kupnego mleka bo dzieci
            sprzedały ostatnią krowinę raczej towarzyszkę niż karmicielkę.Zresztą na
            naszych wsiach krowa jest gatunkiem wymarłym, podobnie jak kura, gęś. Co innego
            paw, struś. Duzi producenci są sprawdzani i bardziej wierzę w higienę ,
            karencję itp. I zachęcam - jadąc przez Sandomierz lub do zaglądnijcie na
            giełdę . Obkupicie się w piękne, najwyższej jakości owoce i warzywa dla siebie
            i przyjaciół za półdarmo. Brzmi jak reklama ale nie mogę patrzeć jak trud
            rolnika marnuje się a pośrednicy robią pieniądze.
            • emka_1 Re: Jabłka, jabłka 20.08.04, 13:35
              to ja, emka, nie emmi:) nie napisałam, że nasi sadownicy sie nie znają na uprawie,
              wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że napisałam żeby kupować na targu właśnie od
              sadowników. niestety wiedza i umiejętności nie uchronią starych gatunków przed
              mrozami, które czasem w naszym kraju występują. brak umiejętności właściwej
              uprawy dotyczy właścicieli mniejszych gospodarstw, to oni na ogół nie tną drzew
              w imię tradycyjnej i niby ekologicznej uprawy. a właśnie te gospodarstwa są
              ostoją starych i w sumie niskoplennych gatunków.
              tutaj, znaczy w okolicach krakowa znajdują się wręcz pokazowe gospodarstwa
              sadownicze, np. w raciechowicach, ale tez sporo jest małych sadów przydomowych,
              gdzie więcej parcha jabłoni niż owoców:(

              wszystko co napisałam wynika z braku zgody z twierdzeniem, ze jabłka sa
              niedobre, bo się je "produkuje", w domyśle kiedyś sobie same rosły i było
              pięknie. te, które 'same' sobie rosły, za przeproszeniem, szlag trafił,
              właśnie z braku wiedzy 'produkcyjnej'.

              z sandomierza kupuję rewelacyjne morele i najlepsze pomidory jakie można kupić w
              polsce. oczywiście na targu od plantatora :)

              co do trudu rolnika, zgadzam sie z tobą, ale to temat na zupełnie inne forum, bo
              w kuchni o polityce i głupich ustawach nie będziemy rozmawiać.
            • Gość: krasnowo Re: Jabłka, jabłka IP: *.sejny.sdi.tpnet.pl 20.08.04, 14:51
              Zresztą na
              > naszych wsiach krowa jest gatunkiem wymarłym, podobnie jak kura, gęś

              ??? a to co za jakaś nowa teoria ? - jesteśmy 4 produsentem mleka w Europie.
    • Gość: marinik Re: Jabłka, jabłka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 08:01
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis2423.html
      polecam :))))
      • Gość: Cynamoon Re: Wloda, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 09:28
        Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi:
        " kosztele to jesienne jabłka- musiałaś widzieć coś innego"
        Przeciez je nie napisalam o jakiej porze roku je widzialam, napisalam tylko, ze
        rok temu. Skad taki wniosek?

        Koszteli nie pomylilabym z zadnym innym jablkiem, zapewniem Cie.
        Moja sp babcia miala 3 kosztele w ogrodku i znam dobrze ich smak wyglad oraz
        specyfike, a nawet historie, w tym entymologie nazwy :-)
        A ich zeszloroczna obfita obecnosc na lubeskim targu zaskoczyla mnie baaardzo...
        • Gość: wloda Re: Wloda, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:46
          O rety ale się narobiło! Myślałam że mówimy o tegorocznych zbiorach.
          A Emkę przepraszam to do Ciebie było a nie emmi. Upieram się dalej, że powodem
          upadku starych odmian jest nie to że wymarły ze starości i braku odpowiedniej
          pielęgnacji tylko taki był wymóg rynku. I widzę jak odradzają się stare odmiany-
          już powoli zauważyli sadownicy że zbyt mają szara reneta i boskop/ to może
          nawet to samo/ i powoli przeszczepiają. Wierzcie mi bo to wszystko po
          sąsiedzku. A do Sandomierza zapraszam - będzie wysyp pomidorów, są brzoskwinie
          i wszystko co ta ziemia rodzi a wszystko za bezcen.
          • emka_1 Re: Wloda, 20.08.04, 17:41
            nie do końca. po pierwsze dwie ostre zimy w ciągu ostatnich chyba dziesięciu
            lat- podgórskie sady w duzym stopniu wymarzły i są odtwarzane, choć często juz
            nie sadzi sie tych samych gatunków, po drugie - ja nie piszę o gospodarstwach
            specjalistycznych i wysokotowarowych, bo te w znakomitej większości są
            prowadzone świetnie i owoce z nich są bardzo dobrej jakości. jednak nie można
            zapominać o tych mniejszych, dawniej nastawionych na tzw, jabłka przemysłowe -
            co ładniejsze były sprzedawane jako deserowe, reszta szła na koncentrat.
            jabłonie mające po 4m wysokości na własne oczy nie jeden raz widziałam:(

            co do wymogów rynku - rządzi nimi także moda. za czasów mojego dzieciństwa
            najbardziej porządanym gatunkiem był mekintosz ( nadal tego nie rozumiem, bo to
            paskudne jabłko:), później starking, a potem wszyscy oszaleli na punkcie złotej
            tyrolskiej.

            a przy okazji dla tych co lubią polskie jabłka i soki z nich- tymbark pomimo
            tego, że zakłady ma umiejscowione pośród sadów i miał mozliwości produkcji
            koncentratu na miejscu, sprowadzał koncentrat z francji:((( nie wiem czy nadal
            to robi, ale w ostatnich latach nie kupował polskiego. a wszyscy myśla, że to
            nasza rodzima firma:(
    • Gość: Hanna Re: Jabłka, jabłka IP: 64.213.237.* 20.08.04, 18:12
      Cieszcie sie, ze jeszcze mozna na targowiskach kupic w Polsce takie "stare"
      odmiany, ktore pieknie pachna i maja smak. Tu, gdzie jestem, jablka wygladaja
      pieknie, ale smaku ani zapachu nie maja.Ale za to nie psuja sie, nie "wiedna" .
      Tylko co z tego, tesknie do polskich jablek, koksy, malinowek, renet i innych
      tych, ktore latami jedlismy.
    • Gość: wloda Re: Jabłka, jabłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 10:11
      Żyję w rejonie właśnie takich specjalistycznych upraw i dlatego właśnie taki
      jest mój punkt widzenia. Dlatego nie ma krów, drzewa tylko nowoczesne/ a ja
      lubiłam mekintosza i starkinga - teraz to też już zabytki/ . Małe gospodarstwa
      wegetują i raczej żyją z KRUSu niż produkują. Liczą się większe gospodarstwa
      gdzie młodsi ludzie starają się dopasować do obowiązujących reguł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka