Dodaj do ulubionych

RATUNKU!! plaga śliwkowego urodzaju

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 17:37
śliwki mi w tym roku wyjątkowo obrodziły. po obdarowaniu rodziny i znajomych
zostało mi jeszcze kilka wiader. jak je spreparowac na zime? czy ma ktoś
ciekawy przepis?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta Re: RATUNKU!! plaga śliwkowego urodzaju IP: 81.15.254.* 19.08.04, 17:41
      Ze śliwek to chyba najlepiej kompot albo dżem. A może jeszcze śliwki w occie.
      • Gość: becia Re: RATUNKU!! plaga śliwkowego urodzaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 17:47
        a czy masz może przepis na te w occie??
        • Gość: Aneta śliwki w occie IP: 81.15.254.* 19.08.04, 17:51
          3 kg śliwek
          30 dag cukru
          1,5 litra octu winnego
          3 goździki
          12 ziaren pieprzu, laska wanilii,
          2 liście laurowe
          Cukier, wanilię, goździki, pieprz, liście laurowe włożyć do emaliowanego
          garnka. Wlać ocet. Powoli doprowadzić do wrzenia, dokładnie wymieszać,
          ostudzić.
          Śliwki przebrać, wybierając zdrowe i najbardziej dorodne. Umyć i osuszyć.
          Za pomocą nożyczek lub noża obciąć ogonki kilka milimetrów od owocu.
          Wygotować słoiki i osączyć na czystej ściereczce lub na papierowym ręczniku.
          Włożyć do nich śliwki. Najlepsze są słoiki z hermetycznym zamknięciem.
          Śliwki zalać octem, odcedzając przyprawy.Owoce muszą być przykryte płynem.
          Zamknąć słoiki i odstawić przynajmniej na miesiąc. Rady:
          Do marynowania wybierać dojrzałe, ale nie przejrzałe śliwki, jędrne, bez
          zmarszczki przy ogonku. Dla uzyskania lepszego aromatu - w co 10. śliwkę wkłuć
          goździk.
          Jeśli chcemy mieć marynatę o delikatniejszym smaku, na 3 kg owoców bierzemy 1
          kg cukru,1/3 l octu,a z przypraw tylko cynamon w kawałkach i goździki.
          Zagotowujemy ocet, cukier i przyprawy z 2 l wody. Gorącą marynatą zalewamy
          śliwki Następnego dnia zlewamy zalewę, znów zagotowujemy i gorącą ponownie
          zalewamy owoce.Czynność powtarzamy 4-krotnie
          • Gość: becia Re: śliwki w occie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 17:55
            bardzo dziękuję i wypróbuję ale to tylko 3 kg, a co z resztą??!!!
            • Gość: ? Re: śliwki w occie IP: *.net.autocom.pl 20.08.04, 08:37
              Ja słyszałem, że śliwki można wykorzystać w ten sposób: bardzo dojrzałe owoce
              należy zmiażdżyć; najlepiej porcjami, drewniana pałką w porządnym garnku.
              (Sliwek nie drylować!) Wrzucić do sporej beczki plastikowej, tak żeby była
              napełniona w 3/4. W przykrywie beczki powinna być szczelnie zamontowana taka
              szklana rurka z wodą - jak do wina. Pozostawić w ciepłym miejscu na ok. dwa
              tygodnie. (Gotowość półproduktu podobno poznamy po mocno wytrawnym smaku, bez
              śladu słodyczy.) Wtedy - jak słyszałem - zawartość beczki należy odcedzić, a
              najlepiej odcisnąć przy pomocy prasy śrubowej. Otrzymany płyn destylować w
              zestawie "małego chemika" (kolba, deflegmator, chłodnica + trochę rurek,
              zlewka, alkoholomierz, korki i termometr). który chyba jest do nabycia w
              sklepie ze sprzętem laboratoryjnym)za ca. 200,- PLN .
              Pierwsze 50 ml należy odlać (tam jest trochę metylu). Następnie proces
              prowadzić powolutku, a jego efekty skwapliwie zbierać do momentu gdy będzie
              kapać słabsze niż 40%. Otrzymany produkt (ma ok. 50% mocy) destylować jeszcze
              raz. Najlepiej jest zbierać destylat z 4-5 cykli - będzie odpowiednia ilość do
              napełnienia kolby. Z tym , że za drugim razem odbieramy do 90% mocy destylatu i
              traktujemy to jako produkt ostateczny. Natomiast pozostałe skropliny trzeba
              zbierać (znowu do ok. 40%), a gdy już, po kilku razach, będzie ich odpowiednia
              ilość - przpędzić jeszcze raz.
              Otrzymany produkt podobno dobrze jest rozcieńczyć czystą wodą do oczekiwanej
              mocy. Ze słyszenia wiem, że najsmaczniejsze jest 50% - 55 %. Jak mówią; dobrze
              żeby parę miesięcy postało... Przypuszczam, że jest to bardzo dobry sposób na
              wykorzystanie nadmiaru owoców!
              • Gość: giezik nalewka sliwkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 08:47
                pyszna, acz kosztowan przy duzych iloscuiach (koszt spirytusu)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka