Dodaj do ulubionych

Wielki powrót

05.07.14, 21:32
Starzy bywalcy doskonale pamiętają tego pana i jego niepowtarzalny doprawdy styl.
Nie przyjęty z otwartymi ramionami, MB umilkł na dobre - gdzieś mi mignął jako uczestnik jakiegoś konkursu dla kucharzy-amatorów, jakimś pokazie czegośtam i tyle. A tu nagle w ciągu ostatnich dwóch dni przeczytałam dwie aż - obie entuzjastyczne - recenzje jego autorskiego lokalu.. Podobno ostatnie lata poświęcił jeżdzeniu po świecie i pracy w kuchniach z gwiazdkami.

Sprawdziłam menu i ku swojemu zaskoczeniu stwierdziłam, że nazwy potraw są niekiedy przeraźliwie wręcz lapidarne. Zadnych łóż, gwiazd, tiuli i postumentów, uff. Śmiem twierdzić, że ta zmiana stylu to mała zasługa forum ;)
Obserwuj wątek
    • buka007 Re: Wielki powrót 06.07.14, 07:20
      niewątpliwą "zasługą forum" jest to, że świeci ono pustkami. że takie osobowości, jak michał bryś i cała masa jemu podobnych zniknęly jak sen złoty i już nie wrócą.
      A Misiowi Brysiowi pomyślności!
      • tralalumpek Re: Wielki powrót 06.07.14, 08:07
        no to ja nie tylko profan ale i ignorant... a kto to Michal Brys?
        • buka007 Re: Wielki powrót 06.07.14, 08:42
          kucharz i właściciel lokalu w Warszawie, dawny użytkownik forum, nick zajeżdżny na śmierć przez forumowe purystki językowe.
          Tutaj jeden z wielu wątków:
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60203302,60376647,0,2.html?v=2
          ralalumpek napisała:

          > no to ja nie tylko profan ale i ignorant... a kto to Michal Brys?
      • bene_gesserit Re: Wielki powrót 06.07.14, 11:58
        Eeee tam. Nigdy nie rozumiałam sensu wątków, które składały się z postu otwierającego i piętnastu wpisów typu 'pyszości', 'siup do ulubionych', 'śliczniutkie zdjęciątko'.

        Fantastycznie, że ktoś z forum przekuł swoją pasję w prawdziwą knajpę, i to taką z ambicjami itd. Naiwnością byłoby oczekiwać, ze będzie nadal pisał na forum. Które, jak się okazało, było (imo niezłą) freblówką dla ambitnego kucharza.
    • a74-7 Re: Wielki powrót 06.07.14, 12:54
      az musialam sprawdzic co to zacz ta freblowka :-)
      Pokadzilas troche bene.
      Pisal Michal ,jak pisal , nie kazdy purysta jezykowy jest dobrym czy nawet srednim kucharzem .
      Ale zainteresowania w kierunku kuchni np molekularnej mial juz wtedy , kiedy w Poolandi malo mowilo sie o tym.

      To co robi zawdziecza nie forumkowi kuchnia , ale zapewne swoim praktykom za granica .
      Trzymam kciuki zeby udalo sie !
      No I zeby ciagle rozwijal sie ; nie pozostal tylko przy kwiatkach.

      A wy sobie dalej wertujcie blogi kulinarne z kanapy , to dla tych mniej utalentowanych I mniej odwaznych :-), ale za to swietnych purystow jezykowych , bo do czegos przyczepic sie trzeba :-)

      • bene_gesserit Re: Wielki powrót 06.07.14, 13:00
        Nie napisałam, ze się kulinarnie MB wyedukował na GP, ale że, być może, wziął do serca uwagi o pretensjonalności nazw z paprykowymi gwiazdami na gruszowym polu czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie. Jak znam Macieja Nowaka, obśmiałby takie nazewnictwo w swoim felietonie kulinarnym o wiele bardziej bezlitośnie, niż zrobiło to foro.

        Bo nie chodziło o puryzm językowy (nota bene - w menu knajpy nadal jest mnóstwo upolszczonej angielszczyzny), ale o wątpliwą jakość poetyckich metafor kulinarnych.
        • znana.jako.ggigus jeśli się komuś podobają gruszowe gwiazdy 06.07.14, 13:36
          na paprykowym polu, to czemu nie? (celowo przeinaczyłam, dodam).
          Jeśli ktoś chce to produkować, a ktoś inny to jeść, to czemu nie?
          V. Villas też odstraszała ludzi wielu swoim imidżem, a ja np. jestem zachwycona jej osobą - wyglądem, tekstami piosenek. I nie ubieram jak moja idolka, wręcz przeciwnie jestem zwolenniczką elegancji sportowej i prostoty.
          Te dyskusje o nazwie przypominają mi dyskusje o sojowych kotletach albo o tym, co wolno dodawać do aglio e olio. Też swego czasu toczoną tutaj i też słyszałam, że moja jedna z moihc ulubionych wersji z pietruszką nie ma z potrawą nic wspólnego. Tyle że tę wersję widziałam już w tylu włoskich książkach kucharskich.
          Każdy z nas wyznacza sobie granice udanej metafory kuchennej i smaku.
          • bene_gesserit Leśna sadzawka czy diabelskie jacuzzi? 06.07.14, 14:03
            znana.jako.ggigus napisała:

            > na paprykowym polu, to czemu nie?

            Temu nie :)
        • a74-7 Re: Wielki powrót 06.07.14, 13:41
          bene_gesserit napisała:

          > Nie napisałam, ze się kulinarnie MB wyedukował na GP, ale że, być może, wziął d
          > o serca uwagi o pretensjonalności nazw z paprykowymi gwiazdami na gruszowym
          > polu
          czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie.
          Zakladam ze gdy zdobedzie popularnosc zatrudni fachowca do takich drobiazgow :-)


          Jak znam Macieja Nowaka,
          > obśmiałby takie nazewnictwo w swoim felietonie kulinarnym o wiele bardziej bezl
          > itośnie, niż zrobiło to foro.
          no ba, obsmiac to sie moze kazdy , ale nie koniecznie zostanie szefem kuchni :-)
          >
          > Bo nie chodziło o puryzm językowy (nota bene - w menu knajpy nadal jest mnóstwo
          > upolszczonej angielszczyzny)
          bene, tak z reka na sercu - gdzie w tej chwili nie ma tej upolszczonej angielszczyzny ?
          Jest w polskich mediach wszechobecna ,wiec jednemu kucharzowi z pasja mozna by darowac ,prawda?


          , ale o wątpliwą jakość poetyckich metafor kulinar
          > nych.

          To miala byc restauracja "autorska" czyz nie ?
          Wiec moze ten kulinarny Nikifor rozwinie sie wspaniale
          • bene_gesserit Re: Wielki powrót 06.07.14, 14:00
            a74-7 napisał:

            > Zakladam ze gdy zdobedzie popularnosc zatrudni fachowca do takich drobiazgow :
            > -)

            Przecież napisałam, ze w menu nie ma dawniejszego brysiowego barokowego rozmachu - przeciwnie. Przeglądnęłam jego wątki na GP - zacznał od gwiazd i postumentów, a po paru miesiącach reakcji mocno stonował nazwy. W swojej restauracji jest natomiast prze-lakoniczny. Imo postęp, droga w dobrym kierunku, zapoczątkowana na forum.
            • reniam_123 Re: Wielki powrót 06.07.14, 15:14
              Do tej pory piekę to ciasto fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51872751,51872751.html
        • squirk Re: Wielki powrót 06.07.14, 16:57
          bene_gesserit napisała:

          Jak znam Macieja Nowaka,
          > obśmiałby takie nazewnictwo w swoim felietonie kulinarnym o wiele bardziej bezl
          > itośnie, niż zrobiło to foro.

          Maciej Nowak, twórca takich literackich minidzieł jak "menu jest wysoce sophisticated", powinien zacząć obśmiewanie od samego siebie
          :-)
          • bene_gesserit Re: Wielki powrót 06.07.14, 17:19
            Przecież jego felietony są żartem-w-żarcie: własnei w ten sposób nabija się ze specyficznego dialektu bywalców modnych miejsc. To jest ironia szyta cieniutką nitką. Jak widać - tak cienką, ze można odczytać to wprost, he he ;)
            • squirk Re: Wielki powrót 06.07.14, 17:39
              bene_gesserit napisała:

              > Przecież jego felietony są żartem

              Zgadzam się - są żartem ale w kontekście innym imho, niż Ty to widzisz.
              :-)
    • ania_m66 Re: Wielki powrót 07.07.14, 18:38
      w tych czasach michal brys byl bezapelacyjnie jedynym na forum ktory potrafil gotowac na naprawde wysokim poziomie i odstawal o lata swietlne od krytykujacych go malkontentow.
      panie ktorych poziom umiejetnosci kulinarnych w porownaniu z brysiowymi byl zenujaco wrecz niski zadziobaly go w galerii potraw zlosliwymi komentarzami az wreszcie sobie piszedl z tego gniazda zmijek. niestety zawisc jest nasza cecha narodoewa :(
      jego kwiecsty gastronomiczny jezyk (ktory uczciwie mowiac mozna bylo momentami nazwac kulinarnym nowym belkotem) przy rzetelnych umiejetnosciach zupelnie mi nie przeszkadzal.
      trzymam kciuki za restauracje i nie omieszkam tam zajrzec bawiac nastepnym razem w stolicy.
      • znana.jako.ggigus ale jeśli krysia 2000 też pisała 07.07.14, 21:59
        kwieciście, to piali wszyscy.
        Michała Brysia kojarzę z czasów, kiedy się często zawieszał serwer na foto forum i rzadko udało mi się tam dostać
      • bene_gesserit Re: Wielki powrót 07.07.14, 22:01
        Oj Ania Ania.
        Jeśli chodzi o odstraszanie forumowiczów, to nie panie z tamtych wątków dzierzą palmę pierwszeństwa, sorry.
        ;)
        Kulinarny język, którym się MB posługiwał, a który zaczął temperować na forum, na poziomie knajpy z ambicjami byłby bardzo dużym stylistycznym faux pas i zapewne swoją prowincjonalną estetyką odstręczyłby lepszych klientów. Bardzo dobrze, że mógł sie o tym przekonać w miarę bezpiecznym środowisku.
      • nobullshit Re: Wielki powrót 07.07.14, 23:07
        ania_m66 napisała:
        > w tych czasach michal brys byl bezapelacyjnie jedynym na forum ktory potrafil
        > gotowac na naprawde wysokim poziomie (...)
        Moim zdaniem było na forum całkiem sporo osób, które potrafiły gotować na wysokim poziomie, nawet gdyby, z różnych powodów, nie sprawdziły się jako szef kuchni w restauracji. Jest to jednak forum dla amatorów.
        Tyle że te osoby nie konstruowały z jedzenia piramid z pióropuszami i nie pakowały wszędzie pianek - żeby nie powiedzieć "espum" - wyglądających jak wypluty przez kota kłaczek. Czy tak Ty rozumiesz "wysoki poziom"? Mnie ten kuchenny trend nie podobał się wtedy i nie podoba się teraz. A w amatorskiej GP wyglądało to wszystko wręcz śmiesznie.
        Wymyślność potraw Brysia irytowała mnie bardziej niż język. (Ten doprowadzał mnie do apopleksji u Krysi vel Złośliwca vel Szalonego Kucharza. Czas przeszły, bo przestałam czytać.)

        > trzymam kciuki za restauracje i nie omieszkam tam zajrzec bawiac nastepnym razem w
        > stolicy.
        Ja nie zajrzę tam na pewno, choć nie mam daleko.
        Recenzja nie tak entuzjastyczna jak ta Nowaka:
        froblog.pl/lenfant-terrible/
        Imho Fro uchwyciła istotę sprawy.
        Swoją drogą, zachwyt Nowaka mnie dziwi. Znając go (z recenzji, z recenzji!), facet przede wszystkim lubi się - sorry - nażreć. U Brysia nie bardzo miał czym. Ale nie snujmy teorii spiskowych :)

        Wracając do GP. O ileż różnił się od Brysia taki Pookcook, który też otworzył później w Warszawie knajpę. Nie mogłabym się przyczepić do niczego - ani do "poziomu", ani do zdjęć, ani do języka. Pookcook łączył elegancję z prostotą, smak z wyglądem. I gadał po ludzku :)

        A Ty, Bene, imho nie masz racji. Nie zmienił się brysiowy styl, język też nie za bardzo. Nie pochlebiajmy sobie, nie mogliśmy wywrzeć na faceta wpływu. Użył nas jako publiczności testowej i tyle.
        • marghe_72 Re: Wielki powrót 08.07.14, 15:52
          nobullshit napisała:

          >
          > A Ty, Bene, imho nie masz racji. Nie zmienił się brysiowy styl, język też nie z
          > a bardzo. Nie pochlebiajmy sobie, nie mogliśmy wywrzeć na faceta wpływu. Użył n
          > as jako publiczności testowej i tyle.
          >
          Bingo.
          A czas pokaże czy Enfant Terrible się utrzyma czy nie.
          Po prostu
    • posenerka Re: Wielki powrót 08.07.14, 17:37
      Oj, pamiętam jakieś jego "krewetki łypiące okiem znad chmurki" czy coś w tym stylu...
      A to było już w czasach, kiedy takie nazwy opuszczały już nawet przydrożne bary dla kierowców.
      Przepisem była jakaś krewetka zawieszona na brzegu kieliszka, polana sosem ale tytuł nie mieścił się w polu tematu a przepis był na pół strony. ;)

      Z pewnością nie dorastam panu do pięt w znajomości kuchni ale co ja mogę na to, że ta pretensjonalność mnie rozśmieszała.

      Taki kulinarny "Mikołaj Sobczak" znany z innego portalu. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka