molly8 Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 00:32 Nie tknę surowego mięsa. Po lekcji biologii o jajach metrowych pasożytów w nim tkwiącym, popartej materiałem filmowym. Awersja sięga też wędzonych rybek, szynek, śledzi. Nie wspomnę o tatarze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5 Re: Wasze kulinarne fobie IP: 62.233.138.* 01.09.04, 00:32 a ja nie znoszę bakalao, suszonych ryb i gotowanego barana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Betsi Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 19:38 Placki ziemniaczane do piachu!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ninue Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.dialup.umass.edu 01.09.04, 04:36 A ja nie cierpie malin... Jezyny - prosze bardzo - ale maliny - dziekuje... Krupnik tez odpada oraz kapusniak mojej Mamy - przepraszam, Mamusiu. Marcheweczke duszona za to robisz najlepiej na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ines Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:20 A ja nienawidzę prawie kazdego miesa,grubej wędliny,pulpecików,kakówki,golonki,flaków,zjem jedynie pierś z kurczaka i to dobrze wysmazoną,no i rybę.Reszty poprostu nie mogę przełknąć,głupio mi gdy odmawiam,ale lepiej chyba odmówic niz zwymiotować...i nienawidzę też surowej papryki,galaretki,no i czekolady,takiej w tabliczce,po kilku kostkach mnie strasznie mdli:/ a z tymi uczuleniami to prawda,gdy zrobili mi testy okazało się,że nie toleruje własnie mięsa i czekolady:) Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes znam ten nick :> 01.09.04, 09:41 Ostatnio jakieś zagęszczenie Ines się porobiło... na English Only też już nie jestem only... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ninue Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.dialup.umass.edu 01.09.04, 04:37 Zapomnielam o czerwonym barszczu. Kocham Cie Mamo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nehtus Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 08:21 ja nie cierpie zimnego melka.. kiedys pilem cieple mleko z butli (z czasów niemowlecych), czasem tez z platkami.. ale samo mleko to mi nigdy przez gardło nie przejdzie (choc probowalem sie "nauczyc" jego pic). Odpowiedz Link Zgłoś
wolfspider Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 08:23 Cholera chyba jestem jedyna osoba ktora nie lubi...truskawek!!!Dziwne nie? Odpowiedz Link Zgłoś
alka44 Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 09:05 Brzydzę się drobiu pod kazdą postacią. Sam zapach doprowadza mnie do wymiotów. Nie pozwolę nawet ugotować w swojej kuchni. Nie zjem bigosu ani żadnej sałatki,co do której nie mam pewnosci. Żadnych podrobów, tatarów itp. Mięso to tylko schab, albo ewentualnie chude wołowe. Jajka tylko przetworzone (ciasto np.) Nabiał to tylko od krowy (żadna Feta) Żadne owoce morza, żaby, ślimaki i podobne. Warzywa i owoce tak i zawsze. Majonez wyłącznie domowy Chyba jestem najgorszym "francuskim pieskiem" jak moja mama mówiła. Odpowiedz Link Zgłoś
iwu Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 13:17 Nareszcie!!! Myślałam, że tylko ja mam to dziwactwo! Też nie cierpię truskawek. Przetworzone mogą być, jako dżem lub w jogurcie proszę bardzo, ale świeże - no way. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 01.09.04, 08:59 nigdy nie jem potraw z kminkiem. Chleb ogladam pod swiatko, czy przypadkiem sie nie zawieruszylo jakies ziarenko;) No i jeszcze (ale to juz mniejszy wstret) rodzynki w ciescie - zawsze wydlubuje, jakies falki, smalce, salcesony, galarety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadja ozorki i wątróbka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:28 ozorki i wątróbka - nigdy, przenigdy. zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.makolab.pl / 193.28.230.* 01.09.04, 09:35 Nie jestem wybredna, zjem chyba wszystko jeśli jest to dobrze przyrządzone... jedynym wyjątkiem jaki przychodzi mi do głowy jest chałwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luukasz4 Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 01.09.04, 09:42 fasolka szparagowa, niejadalna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jamto Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.itpp.pl 01.09.04, 10:48 mięsko, wątróbki nigdy nie przełknąłem, innego już nie przełknę :-), no poza rybkami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an11 Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.4.11.vie.surfer.at 01.09.04, 11:36 A ja nie zjem sznycla. Fu, a juz najgorzej z czerwonymi burakami..Klasyka nie do przelkniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 09:39 aha oczywiscie zapomnialam nienawidze kaszy manny na mleku, i skondensowanego mleka z tubki, ktore do dzies nie moge zrozumiec dlaczego wszyscy namietnie pijali na podworku i w szkole a klasycznie dostawalam rwania na pawia... nie zjem tez nic z dodatkiem czosnku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość 2 Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:44 Też nie przepadam, za niektórymi potrawami, ale czy wszystkie te awersje to już fobia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venne Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.murator.com.pl 01.09.04, 09:44 Wątróbka wieprzowa. Drobiowe, jak najbardziej - na cebulce, z białym winem uduszone, pyszniutkie. Wieprzowej nie jestem w stanie przełknąć, rośnie mi w ustach. Ślimaki. Raz spróbowałam i więcej nie tknę, ta gumowato-gąbczsta konsystencja jest obrzydliwa. Surstromming, czyli szwedzki kiszony (a wg polskich standardów zgniły) śledź. No, ale to coś to rzadko który nie-Szwed jest w stanie przełknąć. A powąchać to jeszcze mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
bnew Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 10:11 Ja się brzydzę surowym mięsem, dlatego choć wielu mi poleca nie przełknę tatara, przez gardło nie przejdzie mi też surowe jajko (jw), nie zawsze wiem czy w potrawie takowe jest, więc czasem jak się dowiem w połowie jedzenia to mi staje w gardle kołkiem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
kruffa Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 10:35 seler naciowy - dla mnie niejadalny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soledad Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.com.pl 01.09.04, 10:35 oliwki jedyna rzecz jakiej nie przelkne ohyda podobnie jak rodzynki w serniku blee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chiggerri Re: Wasze kulinarne fobie IP: 5.6D* / *.europarl.eu.int 01.09.04, 14:07 Rodzynki w serniku i w każdym innym cieście - ohyda zgadzam sie. Kapusta brukselka (najgorsza z mrożonki)- to jest dopiero bueeee.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalala Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.aster.pl 04.09.04, 23:34 Popieram, brukselka jest absolutnie niejadalna!!! Tyle razy próbowałam, naprawde, brałam do ust ze szczerą chęcią polubienia, ale jak to mówią Czesi "to se ne da" i zawsze wypluwałam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 10:37 Jarzynka z burakow, do tego juz zimna. Jako dziecko musialam to jesc codziennie, tak nakazal lekarz, wybrzydzalam i wpychali we mnie nawet zimne. Teraz od samego widoku mam mdlosci itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwolinka Re: Wasze kulinarne fobie IP: 195.78.48.* 01.09.04, 10:47 Nie zjem nic "ze środka", bleeee, na zapach wątróbki dostaję torsji, nie tknę flaczków, serc, nerek, salcesonu, móżdżku, brrrrr, ozorków itp., żadnych czernin i nienawidze kaszy gryczanej, o dziwo lubię czasami kaszankę. Oprócz tega nie jem szpinaku, pędów bambusa, krupniku, gęsiego i kaczego mięsa, baraniny i kozich serów Dopiero teraz zauważyłąm jak jestem wybredna???? Odpowiedz Link Zgłoś
magdary Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 10:52 flaki, galaretki wszelkiego rodzaju,, na sam dźwięk słowa szpinak dostaję dreszczy.. zapach baleronu przyprawia mnie o mdłości.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam-adam Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:03 POMIDOR.Zjem w plasterkach i owszem ale nie wypiję soku albo nie daj Bóg, ugryźć pomidora. a życiu......to dopiero głupota.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.kbpauk.ru 01.09.04, 12:08 sok pomidorowy jest fuj!mnie ciagnie na pawia tylko od zapachu papryki nie mowiac juz o zjedzeniu jej.ni zjem baraniny , smierdzi, i wszeljkiej dziczyzny wlacznie z "dzikim" krolikiem.od samego pisania o tym wszystkim robi mi sie niedobrze.pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.kbpauk.ru 01.09.04, 12:11 zapomnialem jeszcze o koninie.ale to dlatego ze to jakbym zjadl przyjaciela! Odpowiedz Link Zgłoś
frrancuzka Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 12:50 niecierpię zielonego groszku, przechodzi mnie dreszcz gdy ( co odważniejsi) piją wodę z po groszku z puszki. Musiałabym być chyba przypalana na węglach żeby tego spróbowac :) pozdrawiam wszystkich anty-groszków frran Odpowiedz Link Zgłoś
gocha221 Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 13:21 ja tez nie znoszę zielonego groszku. Pytanie w pierwszym poscie bylo o nieuzasadnione fobie i niecheci. Moja jest, moim zdaniem, w pelni uzasadniona. groszek jest obrzydiwy, smierdzi, ma obrzydliwy kolor, taki zgnilo zielony...fuuuuuj... aha! moja fobia dotyczy tylko groszku z puszki, taki swieży, z krzaka z babcinego ogrodu jest przepyszny. Tylko pozniej niedobrzy ludzie robią mu puszkową krzywdę!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Catherine Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:18 Śledź w śmietanie-pobudza nieprzyjemny odruch! I wszystko, co ma kontakt ze smalcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:56 Dziwne, że nikt nie pisze o serach pleśniowych, a z doświadczenia wiem, że wiele osób ich nie lubi. (Ja się do nich nie zaliczam :-)) Jak jesteśmy na zakupach w supermarkecie, mój facet wykłada je na taśmę z wyrazem najwyższego wstrętu i udręczenia na twarzy. (Najczęściej ucieka się do jakichś sztuczek w stylu popychania ich innym produktem a podnoszenia przez potrójną torebkę i natychmiastowego po zeskanowaniu zawinięcia węzła).Myślałam, że trochę się wygłupia; zmieniłam zdanie, gdy zorientowałam się, że gdy nie patrzę, robi dokładnie tak samo... Teraz staram się go wyręczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Wasze kulinarne fobie IP: 217.153.88.* 01.09.04, 13:35 Dla mnie największym smrodem jaki wytworzyła natura, a więc i dodatkiem dyskwalifikującym każdą potrawę jest czosnek. Nikt mi nie mówi, że coś po czym się śmierdzi jak żul jeszcze następne 3 dni jest produktem spożywczym. I wydawało mi się to oczywiste. To katorga, bo mam znajomych którzy dodają to do każdej potrawy i po takim gotowaniu cały dom straszył godzinami. Tymczasem muszę przyznać z ogromnym zdziwieniem stwierdziłam, że dopiero setny któryś post o czosnku napomknął. Chyba jednak to ja jestem nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: Wasze kulinarne fobie 02.09.04, 13:35 Czosnek. Wez. Wyczuwam jego fentomolarne stezenia. Ostatnio to nawet nie jadam ogorkow kiszonych ani kielbas ani innych wedlin a ni nic do czego dodaje sie czosnek. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.kbpauk.ru 02.09.04, 13:53 bo tak naprawde to masarze dodaja czesto czosnek do swoich wyrobow zeby zabic zapach nieswiezego miesa zktorego robia wedliny.a potem nazywaja swoj wyrob kielbasa czosnkowa , parowki czosnkowe itp.ale jak dodasz z umiarem czosnek do potrawy ktora sam przygotowujesz , a ktora tego wymaga , to smakuje fajnie.z niczym nienalezy przesadzac.pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YANE Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 14:19 Moze nie nazwalabym tego fobia, ale nie cierpie i nie jem: 1. zupy owocowej (odruch wymiotny) 2. chalwy 3. galaretki, ale tylko owocowej 4. zupy pomidorowej, ale tylko z makaronem, bo z ryzem bardzo lubie 5. soku pomidorowego 6. gotowanej kiszonej kapusty (smierdzi okrutnie, wyglada jeszcze gorzej, wiec nawet wole nie probowac) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś