Dodaj do ulubionych

dereń jadalny

14.08.14, 10:17
Dzień dobry wszystkim,

mam żywopłot dereniowy. Obrodził w tym roku niesamowicie i zastanawiam się czy czegoś z niego nie zrobić (dwa lata temu nic nie zrobiłam, w zeszłym roku owoców nie było).
I tu dwa pytania: ktoś mi powiedział, że zbierać należy dereń bardzo dojrzały, ciemnoczerwony, najlepiej jak już spadnie. czy naprawdę? Wolałabym jednak zrywać niż zbierać z ziemi (bóle w krzyżu...).
I drugie: co z niego można zrobić poza nalewką i konfiturą? Ja nie lubię słodkiego za bardzo. Może do mięs jakiś dodatek albo do serów (coś jak żurawina)?
Nie mam pojęcia co z nim zrobić, proszę o poradę...
Obserwuj wątek
    • Gość: x samo zdrowie, zbieraj jak spadna! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.14, 12:32
      kuragan napisała:

      > ciemnoczerwony, najlepiej jak już spadnie. czy naprawdę? Wolałabym jednak zrywa
      > ć niż zbierać z ziemi (bóle w krzyżu...).

      • kuragan Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! 14.08.14, 13:52
        czyli czekac... Ale co ja z tym zrobie? tyle nie zjem na surowo, mam tego strasznie duzo...
        • Gość: klik Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.14, 14:50
          www.google.pl/search?q=dre%C5%84+przetwory&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&channel=sb&gfe_rd=cr&ei=ibDsU465M86hOsfAgJAC
          • kuragan Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! 14.08.14, 17:54
            tak, wiem, ze wujek google istnieje. Ale pytanie o doswiadczenia osob, ktore moze juz cos z robienia robily to jednak co innego
            • Gość: klik Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.14, 22:32
              Jasne. Ci sami ludzie, tak samo osobiście Ci nie znani... A jakbyś odebrała post gdybym przekopiował przepis twierdząc, że to mój wypróbowany od lat... Wiarygodność dokładnie taka sama jak z googla.
            • roseanne Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! 14.08.14, 22:35
              dostaje co jakis czas slony przecier od kolezanki z Iranu
              do dosmaczania potraw typu kuskus, gulasze z wolowiny lub baraniny

              bardzo mi smakuje, ake przepisu nie mam
      • qubraq Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! 15.08.14, 10:14
        Gość portalu: x napisał:

        > samo zdrowie, zbieraj jak spadna!

        Tak jest! Ja zbieram na kolanach owoce (ciemnoczerwone) dopiero z ziemi jak spadną z drzewa ;-)

        >> kuragan napisała: ciemnoczerwony, najlepiej jak już spadnie. czy naprawdę? Wolałabym >> jednak zrywać niż zbierać z ziemi (bóle w krzyżu...).
      • pies_z_laki_2 Re: samo zdrowie, zbieraj jak spadna! 26.08.14, 23:44
        Rozłóż koc, czy prześcieradło pod krzak, owoce spadną na tkaninę i tylko co jakiś czas zsypiesz owoce z tkaniny do miski / koszyka.

        Co można zrobić z derenia? Kup wrześniowy numer Kuchni, jest tam przepis na dereń kiszony jak oliwki :)
        - magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/56,121951,16493806,Sposob_na_zycie___W_ten_deren,,12.html
    • tralalumpek Re: dereń jadalny 14.08.14, 22:32
      mam w lodowce sloiczek konfitury do mies, niestety nie robilam sama
      dostalam wymiennie za sloiczek konfitury z rozy cukrowej, tutaj w Austrii robia toto
      moge zapytac ewentualnie jak.... ale mysle ze w necie dostatek przepisow

      turbohausfrau.blogspot.co.at/2011/09/dirndl-rotwein-marmelade.html
      • kuragan Re: dereń jadalny 15.08.14, 12:32
        dziekuje, dobry przepis
        • qubraq Re: dereń jadalny 16.08.14, 11:00
          Właśnie wczoraj klęczałem pod drzewkami i uzbierałem pół sloika spadłych owoców derenia; dzisiaj pada deszcz wiec musze poczekac do jutra albo nawet poniedzialku; w międzyczasie pojde zbierac czarne jagody z jednej wyjątkowo smacznej i już dojrzałej czeremchy ;-)
          • Gość: x Re: dereń jadalny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.14, 11:59
            qubraq napisał:

            > Właśnie wczoraj klęczałem pod drzewkami i uzbierałem pół sloika spadłych owoców

            nalewki dobrze dzialaja na zdrowie, musze sprobowac, czy dla mnie zapozno?
        • horpyna4 Re: dereń jadalny 17.08.14, 21:19
          Z derenia robię nalewkę i konfiturę. Ale owoce na konfiturę powinny być odpestkowane, co nie jest łatwe. Lepiej, jak są zerwane z drzewa przed spadnięciem, bo te spadłe są za miękkie, żeby wydłubać pestkę bez rozciapania reszty. Czyli na konfiturę dojrzałe, ale nie przejrzałe. Oczywiście z tych mocno dojrzałych (spadłych) można zrobić przecier, ale ja wolę prawdziwą konfiturę z owocami, a nie papkę.

          Zwykle robię tak: owoce myję i porządnie osączam. Potem ustawiam dwa naczynia i biorę nożyk. Co da się odpestkować, to do jednego naczynia, na konfiturę. Co się nie da, to tylko nacięte idzie do drugiego i jest przeznaczone na nalewkę.

          Owoce przeznaczone na konfiturę wrzucam do szerokiego garnka (szerokiego, żeby była większa powierzchnia do odparowywania), zasypuję na noc cukrem (przez noc puści sok), a następnego dnia smażę, czyli podgrzewam do wrzenia i odparowuję dość długo na małym gazie na tzw. płytce krzemowej, żeby się nie przypaliło. Co pewien czas sprawdzam gęstość.

          Jeżeli to ma być normalna konfitura, to cukru powinno być wagowo tyle, co derenia bez pestek - on jest dość kwaśny. Takiej konfitury nie trzeba pasteryzować, wystarczy gorącą zamykać w słoiczki-twisty. Jeżeli ma to być przecier do mięsa, to cukru trzeba dać odpowiednio mniej, najlepiej próbować podczas pichcenia i jak jest za bardzo kwaśne, to dosładzać wedle uznania.
          • kuragan Re: dereń jadalny 20.08.14, 10:11
            bardzo, bardzo dzIekuje!
            Zrobilam juz na probe syrop z derenia, w sobote robie konfiture do mies wedlug twoich zalecen!
            a nalewke to po prostu zalac wodka, tak?
            • horpyna4 Re: dereń jadalny 20.08.14, 15:27
              Każdy pewnie ma inny przepis. Ja po prostu zalewam wódką, po odstaniu i zlaniu zasypuję jeszcze cukrem na trochę. Spirytusu nie używam, lubię niezbyt mocne nalewki. Jak ktoś woli mocniejsze, to oczywiście trzeba i spirytusu.

              Umiarkowany dodatek cukru nie powoduje przesłodzenia nalewki, dereń jednak jest kwaśny i obecność cukru nieco niweluje ten kwas. I nie mam żadnych przepisów odnośnie ilości tego cukru, bo z roku na rok kwaśność derenia potrafi się bardzo zmieniać - zależy bardzo od pogody. Swoją drogą przy robieniu człowiek nieźle się napróbuje...

              A potem te owoce po wódce i cukrze zżeram z lodami waniliowymi albo śmietankowymi... mmm... tylko trzeba pluć pestki, ale i tak dobre to jest.
            • pies_z_laki_2 Re: dereń jadalny 26.08.14, 23:38
              Dereniówka najlepsza jest po roku, dwóch czy nawet więcej... I jest jedyną nalewką, której nie szkodzą pestki w owocach :)

              • qubraq Re: dereń jadalny 27.08.14, 19:00
                pies_z_laki_2 napisała:

                > Dereniówka najlepsza jest po roku, dwóch czy nawet więcej... I jest jedyną nale
                > wką, której nie szkodzą pestki w owocach :)

                Potwierdzam; rzeczywiście, moje najstarsze dereniówki mają ponad 8 lat i sa znakomite; owoce ponalewkowe, po wyslodzeniu cukrem, wsypalem do miseczki i schną sobie na regale pieknie pachnąc... :-)

    • malando Re: dereń jadalny 27.08.14, 13:49
      Ja jadłam jedynie konfiturę... ale jest cudna ;p
      • tralalumpek Re: dereń jadalny 27.08.14, 22:36
        raczej smaczna, cudne to moga byc kwiaty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka