Dodaj do ulubionych

Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie...

29.09.04, 15:37
...zastanawiamy się właśnie z MMŻ i jakoś o konsensus trudno.
Jeśli możecie coś poradzić, będę wdzieczna, ale nie dlatego zakładam
wątek. Tylko po to, żeby zacytować mail MMŻ (który się ode mnie
o forum nasłuchał więcej już chyba, niżby chciał):

"A tak na marginesie, to czy nie warto byłoby otworzyć nowej restauracji
„Best of Forum”? Kuchnia, oczywiście!"

Obserwuj wątek
    • nina_31 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 29.09.04, 15:40
      A to jakieś święto czy taka kolacja zwykła?
      • nobullshit zwykła :) n/t 29.09.04, 15:43
    • giezik szzzzzz.... nie mów nikomu 29.09.04, 15:47
      Bar w Oficynie (na chmielnej)
      polecam pierogi z farszem szczupakowo-lososiowym
      rybe maslana (to inna niz ta sprzedawana w supermarketach)

      i atmosfere przede wszystkim
      • nobullshit Re: szzzzzz.... nie mów nikomu 29.09.04, 15:51
        Dzięki za zaufanie :)
        Ale... To jedyna knajpa w W-wie, do której chodzę regularnie.

        Więc możliwe, że się na niej skończy - warto zobaczyć, czy coś się
        w menu zmieniło - bo tej ryby maślanej ani pierogów
        to z poprzenich wizyt nie pamiętam. Chyba że byłam zapatrzona
        w sałatkę z kurzych wątróbek w sobie musztardowo-ziołowym
        i nie widziałam już nic innego.
        • giezik Re: szzzzzz.... nie mów nikomu 29.09.04, 15:53
          a tandoor palace - ale bylem tam ze 2 lata temu i nie wiem czy sie nie pochrzanilo
    • Gość: marghe_72 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.acn.waw.pl 29.09.04, 18:22
      ale jaka kuchnia?
      m.
    • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 29.09.04, 19:34
      Kolacja zwykła, kuchnia dowolna (oprócz sushi i jakichś ciężkich mięs).
      MMŻ wymyślił Sense, a dla mnie tam ciut za szpanersko i porcje za małe.
      Poczytam jeszcze Nowaka, a jak mnie, to jest w odwodzie Oficyna.
      • Gość: Cynamoon Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 20:00
        Restauracj Ci nie doradze, ale co do marginesu, to taka Best of Forum Kuchnia
        bylaby z pewoscia swietna!
        Gazeta powinna otworzyc taka, a my wszyscy
        bralibysmy tantiemy za nasze dania he, he ;-)
    • kuleczka66 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 29.09.04, 20:06
      swojsko-polsko polecam Folkgospodę na Waliców
      oryginalnie - Orchidea na Szpitalnej.
      • biljana Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 29.09.04, 20:51
        jesli lubicie kuchnie poludniowoamerykanska, to moze Mexicana miedzy Foksal i
        Szczygla? Albo Republica Latina, na rogu Placu 3 Krzyzy. Dobrze karmia;)
        • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 29.09.04, 21:32
          Umiejętnie pertraktujac, wybiłam MMŻ z głowy Sense,
          i stanęło na Tapas Bar Kręglickiej.

          Co do Mexicany - jakoś mnie te kelnerki w sombrerach przeszkadzały,
          ale za namiar z Republicą Latiną dzięki - będzie na następny raz.
          • Gość: marghe_72 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.acn.waw.pl 29.09.04, 21:36
            ło mamusiu jeno nie the Mexican (pal licho Panie w sombrerach,a le jedzenie,
            pozal sie Boze).. jak meksykansko to juz raczej Blue Cactus.

            Ja ostatnio lubie wracac do Galicji (Galeria Mokotow).. jak na knajpę w centrum
            handlowym to wcale nieźle.

            Pieczony ziemniak w TGF (tylko wywalic tę kulkę masła..:) tyz smaczny
            itp.
            Wyrazam swoje zdanie..
      • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 29.09.04, 21:44
        Dzięki, zapamiętam Folksgospodę an wypadek wizyty cudzoziemców.

        Orchideę przetrenowałam z dużą przyjemnością - ale ze względu na wystrój
        to moim zdaniem lokal raczej lunchowy. No i alkoholu nie podają
        (lub nie podawali).
        • Gość: Churros Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:57
          Tapas Bar to swietny wybór, aktualnie to moja ulubiona knajpa w Wawie. A jeśli ktos pragnie Meksyku, to polecam El Popo niedaleko placu Teatralnego. Kelnerek w sombrerach tam nie uświadczysz, za to dobry dobór obsługi można poznac po jej znajomości języków obcych- klient pragnący zamówić cos po hiszpańsku jest sprawnie obsługiwany, a nawet, jeśli bedac w wyjątkowo wrednym nastroju posługuje sie jakimś argentyńskim narzeczem, zostaje mu sprowadzona z zaplecza osoba, która jest w stanie go zrozumieć ;D
          No i jedzenie na całkiem niezłym poziomie (no ale w końcu to Kreglicka...)
      • irajar Orchidea - nie polecam! 30.09.04, 14:20
        Zamowilam bruschete z pesto - dostalam bulke wroclawska z pasta z natki! Chyba
        nie o to mi chodzilo!
        Ija
    • Gość: pianissima Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.adsl.proxad.net 29.09.04, 22:13
      Na bardzo dobra kolacje polecalabym "Dom Polski" na Francuskiej (ceny beda
      powalajace); swietna kuchnie wloska ma Roma przy Grottgera (konieczna
      wczesniejsza rezerwacja); b.dobra kuchnie francuska i naprawde rozsadne ceny-
      Spizarnia Madame przy Roentgera (przy Centrum Onkologii); niezobowiazujaca
      atmosfera i doskonale spaghetti szpinakowo-pieczarkowe bylo w Miedzy Nami na
      Brackiej(tanio,miejsce spotkan gejow, mam nadzieje, ze wam nie przeszkadza;
      byly karty-nie zawsze obowiazuja)-dawono tam nie zagladalam...

      A na froum Warszawy jest podforum "restauracje"- warto zajrzec
      • marghe_72 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 29.09.04, 22:18
        Miedzy Nami zawsze bardzo lubiłam :)
        Pomysłowe i czesto zmieniane menu, to jest to.
        m.
        • Gość: Nobullshit "Reasumując" IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 29.09.04, 22:47
          Wszystko pieczołowicie notuję.

          Do cudnego "Domu polskiego" prowadzam wyłącznie majętnych cudzoziemców,
          do "Między Nami" czuję pewną niechęć - nie lubię się przed obiadem
          zastanawiać "wpuszcza, nie wpuszczą".

          El Popo znam i lubię - jedna z pierwszych "etnicznych" knajp w stolicy.

          Dzięki wszystkim, wypijemy hiszpańskim winem zdrowie forumowiczów.
          • marghe_72 Re: "Reasumując" 29.09.04, 22:51
            Nigdy , przenigdy nie zakazano mi wstepu do Miedzy Nami. Nawet z niemowlakiem
            wlazłam .. i wózkiem.
            Karta wstepu egzekwowana jest chyba tylko wieczorami.

            • marghe_72 Re: "Reasumując" 29.09.04, 23:09
              raaany, co za ciemna masa ze mnie. Przeciez Ty własnie o kolacji piszesz.

              A moze Jazz Bistro Gwiazdeczka na Starówce?
          • mysiulek08 Re: "Reasumując" 29.09.04, 23:08
            Moze zamienisz wino na chilijskie? Koniec koncow konkwista i tak byla
            hiszpanska:)
            • Gość: El Padre Re: "Reasumując" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:18
              Mysiulek08, to mam kupować to Casiliero del Diablo czy nie? Bo u promocja
              jest w Makro. Ja wiem, że u was za dwa banany to idzie, ale u nas ponad
              10 euretes trzeba dać za flaszkę. No i obniżyli do 29 złociszy. A dobre:)))
              • mysiulek08 Re: "Reasumując" 29.09.04, 23:36
                Kupowac! 10 euro powiadasz, rozboj w bialy dzien panie! Toz juz od jakis 3 euro
                zlociszy kupisz.Echhh. Z tym, ze na Cabernet Sauvignon uwazaj, jest spora
                roznica smaku, jesli masz wybor to w ciemno kupuj Syrah i Malbec, sa po prostu
                boskie, glebia purpury i czujesz nieomal aksamit na jezyku, a juz totalnym
                odlotem jest rozowe Shiraz, najlepsze jakie do tej pory pilam. Z bialych
                dostaniesz zapewne Chardonnay, tez inaczej smakuje na miejscu, jest slodsze,
                mieksze. Amelia bije na glowe Casillero, niestety tez cenowo. Jesli trafi ci
                sie rok 2000 to juz uczta na calego:) Choc tutaj nie ma zlych rocznikow, slonko
                caly czas takie samo:)
                Winnica Cousino Macul za rogiem juz powoli sie zieleni:), mam nadzieje, ze sie
                z produkcji swojego szarego wina nie wycofaja.
                • Gość: El Padre Casillero del Diablo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:52
                  Niestety, z tego co widziałem jest tylko cabernet i chardoney. Chyba
                  importer się wystraszył.
                  Cabernet piłem i było b. dobre. No to w piątek podjadę. Chile i Argentyna
                  u nas w natarciu. Ale trzymają cenę. A miało być taniej:((((
                  A pod zlewem ciągle leżakuje Vega Sicilia ( to taki, no, może nie Mercedes
                  ale Opel Vectra, ok250$ za flaszkę) na pępkówkę i piszą, żeby "pić nie czekać"
                  No więc chyba w sobotę, jak dziedzic będzie łaskawy...
                  • mysiulek08 Re: Casillero del Diablo 30.09.04, 00:07
                    Czyli trza sie brac za eksport:) Toz tutaj polki z winami ciagna sie
                    kilometrami a ceny zadowola najbardziej wybrednego alkoholika;) Za calkiem
                    przyzwoite vino tinto, do ktorego winnica sie przyznaje, a z reguly tak jest,
                    zaplacisz niecalego 1, slownie: jednego waszyngtona:) Argentynskie sa w
                    niezrozumialy dla mnie sposob sporo drozsze, choc w swojej ojczyznie kosztuja
                    mniej, moze transport przez Andy te pare kilometrow tak podnosi koszty? Z tego
                    co mi wiadomo cel i akcyzy brak. Co do roznicy smaku pomiedzy Chile i
                    Argentyna, coz Andy po tamtej stronie jakby przyjazniejsze, a jesli pijesz
                    wytwory z Vina Mendoza to jakbys pij chilijskie/Mendoza nalezala do Chile/.

                    Pewnie, ze pic!Nie ogladajac sie na dziedzica. Jeszcze zmetnieje i co wtedy:)
    • nina_31 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 30.09.04, 10:52
      Polecam:
      -Blue Cactus - meksykańska
      -the mexicans - j.w.(lubię oba te miejsca, a co!)
      -piccola italia - właoska oczywiści :)
      -banialuka - bałkańska
      -san lorenzo i trattoria toscana - włoska
      To tyle z tych ostatnio sprawdzanych. Kiedyś przyjemna była też lokanta ale
      nawet nie wiem czy jeszcze istnieje...
    • brunosch Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 30.09.04, 11:02
      Chyba już trochę "po ptokach", ale jakbyście się wybierali, to może
      do "Prowancji" na Koszykową (bliżej Rozdroża niż Konstytucji)
    • Gość: Karolina EL POPO IP: *.kdpw.com.pl 30.09.04, 11:19
      Polecam tą knajpkę utrzymaną w stylu hoszpańskim. Mieści się ona przy ul.
      Senatorskiej
    • biljana Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 30.09.04, 11:25
      jeszcze moze cos z kuchni wloskiej - mianowicie BORDO na Chmielnej, na
      przeciwko Atlanticu. Tak, wiem, wiem, ze tlok i ze kelnerzy sie delikatnie
      mowiac nie spiesza.... ale jedzenie wszystko wynagradza:))
    • Gość: Ola Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: 195.26.24.* 30.09.04, 13:26
      A ja lubię Jazz Bistro i ich naleśniki.
    • marghe_72 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 30.09.04, 13:28
      jeszcze kilka miesiecy temu Lokanta istniała..

      • monia_77 Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... 30.09.04, 13:42
        Ja polecam Bacio na Wilczej blizej Pl. Trzech Krzyzy. Typowa wloska kuchnia,
        duzy wybor win i dobre zarelko, startery for free (bruschietty rozniaste), no i
        jest wrozka ktora siedzi w kaciku i wrozy ...;-)
        • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.09.04, 14:01
          Przyznaję, karmią pysznie, ale wystrój nie pozwala mi spokojnie
          konsumować. Za dużo aniołków :)
      • Gość: Fiolla Re: Lokanta do marghe IP: 212.161.95.* 30.09.04, 15:08
        Marghe! Lokanta juz nie istnieje??
    • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.09.04, 14:00
      Nie jestem w stanie ustosunkować się do wszystkich propozycji:
      część miejsc znam i lubię lub nie, te, których nie znam,
      będę systematycznie testować. Dziś Tapas Bar.

      Dzięki wielkie wszystkim :)))
      • Gość: Renata Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: 192.39.188.* 30.09.04, 14:15
        A gdzie jest Tapas Bar?
        • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.09.04, 15:20
          Tapas Bar jest tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=16232000&v=2&s=0
          • Gość: Nobullshit Re: Dokąd pójść jutro na kolację w Warszawie... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 30.09.04, 15:22
            Nie tam, tylko tu, przepraszam

            serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33251,1986708.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka