Dodaj do ulubionych

Obiad dziś w pół godziny?

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 11:45
Mam pół godziny na zrobienie obiadu, później czeka mnie dentysta, więc
czosnek i cebula z góry odpadają, mrożonki bleeeeeeeeeeee, makaronu mam
powyżej uszu, większych zakupów zrobić nie zdążę... Ratujcieeee!
Obserwuj wątek
    • Gość: Qcharzowa Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.ryder.krakow.pl 03.11.04, 11:56
      ziemniaczki z sadzonym jajkiem i kefirem, do tego sałata ze śmietaną.

      frytki z kotletami z sera żółtego (grubszy plaster obtoczony w jajku i bułce
      tartej wrzucić na rozgrzany olej, na mały gaz na dosłownie 2 minuty - obrócić w
      międzyczasie). do tego majonez i ketchup

      mrożone pyzy (ze stopioną słoninką)
    • jottka Re: Obiad dziś w pół godziny? 03.11.04, 11:57
      'zieloną arke' zdaje sie zamknęli i jeszcze nie wznowili?

      a w ogóle to zależy, po co do dentysty idziesz:) jak na długie i skomplikowane
      leczenie, to sie powinnaś najeść, bo potem pare godzin nie będziesz miała
      ochoty albo możliwości - ale jak tylko na przegląd albo jakąś drobną reperację,
      to możesz zjeść kanapkę, kawałek fileta kurczaczego z jakąś marchewką usmażyć,
      omlet zrobić, yyy, no nie wiem, co masz w kuchni i jaką knajpę pod ręką
      • Gość: landsbergk Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 12:59
        Nie wiem jak z tą zieloną arką, siostra - zdeklarowana wegetarianka wyjechała
        na studia i nie mam niusów na ten temat. Sama tam nie jadłam. A Ty ze Szczecina
        czy Zielona Arka słynna w całej Polsce?
    • Gość: figa Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 11:58
      OMLET z tym , co jest w lodowce
      • Gość: figa Belgijski omlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 12:12
        2 ugotowane ziemniaki , 2 jajka
        garsc pieczarek
        2 lyzki startego sera
        3 lyzki smietany
        2 lyzki masla
        sol, pieprz , i tymianek,szczypiorek,czosnek-ale nie dzis!!!!

        Ziemniaki pokroic w plasterki potem w paski
        Podsmazyc pokrojone pieczarki-krotko
        Ubic jajka ze smietana sola i pieprzem
        na patelni rozgrzac maslo wlozyc ziemniaki
        wyrownac na plaski placek
        smazyc na ostrym ogniu do zrumienienia spodu
        wysypac na wierzch pieczarki
        wylac mase jajeczna
        posypac serem
        teraz maly ogien , troche pomieszac, potem na 6-8 minut przykryc
        zdjac pokrywke zgasic ogien przylozyc duzy talerz
        i hop! odwrocic o 180 stopni
        omlet na talerzu , dobrze smakuje z zielona salata

    • Gość: bazylka Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 03.11.04, 11:59
      landsbergk, zrób sobie zwykłego uczciwego schaboszczaka z ziemniakami -
      przecież to bardzo szybko
      nie ma co kombinować, najeść się trzeba, a przyznaj się, kiedy ostatni raz
      jadłaś takiego porzadnego kotleta schabowego?
      • Gość: landsbergk Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 12:04
        Jade do tesciowej na weekend, wiec czekaja mnie schabowe i mielone codziennie
        od piatku do niedzieli wlacznie! Ale to mi nasuwa na mysl kurczaka smażonego w
        panierce. Dzięki! A leczenie kanałowe, więc do jutra rana mam z głowy jedzenie.
        • Gość: bazylka Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 03.11.04, 12:06
          to tym bardziej najedz się porządnie
          kotlety to szybka sprawa, a teściowe zwykle robią niedobre ;-)
          • jottka a dwa 03.11.04, 12:08
            Gość portalu: bazylka napisał(a):

            > kotlety to szybka sprawa, a teściowe zwykle robią niedobre ;-)


            a dlaczego? z reguły mają wprawę do kuchni tradycyjnej i bardzo dobrze jest sie
            u nich pożywić raz w czas, nawet jeśli na co dzień jemy sajgonki z lazanią
            • Gość: bazylka Re: a dwa IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 03.11.04, 12:16
              ja uwielbiam kotlety schabowe!
              tylko robię 100 razy lepsze niż moja teściowa (wcale ich nie udziwniam, po
              prostu nie są suche i mają chrupiącą panierkę)
              wprawa w kuchni to nie wszystko

              a dlaczego robią niedobre (jak wynika z moich doświadczeń)? moze dlatego, że
              wprawa przerodziła się w rutynę?
              • jottka Re: a dwa 03.11.04, 12:32
                mówiąc 'wprawa', mam na myśli umiejętność szybkiego zrobienia dobrego dania o
                konkretnym wyglądzie i smaku


                natomiast ze zdania 'wszystkie teściowe robią niedobre kotlety' trudno
                wywnioskowac, że chodzi o twoją teściową, sztuk jeden:) przyjdzie hanna, kwieta
                czy barba (?) i nie będzie im nazbyt przyjemnie, że im taki komplement
                wystosowałaś na początek dnia, no nie ma sensu powielać złośliwego stereotypu:)
                • Gość: bazylka kajam się i tłumaczę IP: *.pentor.com.pl / *.pentor.com.pl 03.11.04, 12:44
                  przepraszam wszystkie teściowe
                  to nawet nie chodzi o umiejętności
                  po prostu najlepiej smakuje własna kuchnia (oczywiscie to też pewnie nie
                  dotyczy wszystkich)

                  mój post był mrugnięciem okiem do lansbergk, żeby się nie oglądała na kotlety
                  tesciowej (jakie by one nie były) tylko zrobiła sobie pyszne sama - takie, jak
                  lubi, bo sądząc po tematach na forum kotlety nie są czestym gościem na naszych
                  patelniach
                  a lansbergk na pewno zrobi sobie takie fest kotlety, jakich u teściowej nie
                  dostanie (prawda, landsbergk? ;-)

                  uff
                • barba50 Re: do Jottki i Bazylki 03.11.04, 16:04
                  natomiast ze zdania 'wszystkie teściowe robią niedobre kotlety' trudno
                  wywnioskowac, że chodzi o twoją teściową, sztuk jeden:) przyjdzie hanna, kwieta
                  czy barba (?) i nie będzie im nazbyt przyjemnie, że im taki komplement
                  wystosowałaś na początek dnia, no nie ma sensu powielać złośliwego stereotypu:)


                  Przyszła Barba i tak się zastanawia co by tu Wam napisać. Czy z pozycji synowej,
                  czy teściowej /co prawda in spe, ale pewnie już niedługo/.
                  Z pozycji synowej: trochę w tym racji jest co pisze Bazylka. Jak nad tym
                  pomyślę to zawsze bardziej smakowały mi WŁASNE kotlety i nic na to nie poradzę.
                  Oczywiście nigdy nie powiedziałabym tego głośno /nasze stosunki zawsze były i
                  są przyjacielskie, to mocno starsza pani, teraz to tylko ja już gotuję/.
                  A z pozycji teściowej nie mam jeszcze doswiadczeń, ale pewnie nie byłoby mi
                  przyjemnie gdybym usłyszała taka krytykę...
        • jottka a 03.11.04, 12:07
          czemu? dadzą ci znieczulenie, nie? a to i tak leczenie długofalowe, to dentysta
          może tylko wyczyścić ząb i zalożyć lekarstwo, i tyle, a nawet po dłuższych
          zabiegach nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sie po godzinie, dwóch normalnie
          pożywić
          • Gość: landsbergk Re: a IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 12:12
            No to mnie uspokoilas bo ja sie STRASZNIE BOJE!!! To moj pierwszy raz :))) I
            sie nasluchalam opowiesci dziwnej tresci. Czyli nie bede skomlec cala noc
            skrecona wielkim bolem? Achhhh, te kolezaneczki.
            • monia_77 Re: a 03.11.04, 12:20
              Nie boj sie, ja mialam 2 razy leczenie kanalowe, robi sie je juz na zebie ktory
              nie jest unerwiony czyli martwy w sumie no i to nic a nic nie boli. Wsadza
              lekarstwo i za pare dni bedziesz miala zrobione wypelnienie, ktore tez nie
              boli;-))
              • jottka Re: a 03.11.04, 12:39
                nonono, 'leczenie kanałowe' może oznaczać różny sposób leczenia, to jest b.
                ogólne pojęcie :) ale z reguły daje sie delikwentowi znieczulenie, żeby nie
                piszczał i lekarzowi pracy nie utrudniał - a w zależności od przypadku leczenie
                może trwać i pół roku (tzn. chodzisz w wyznaczonych terminach do dentysty, on
                ci zmienia lekarstwo i opatrunek w zębie, co nie jest bolesne)


                najlepiej zapytaj dentystę, jak to ma wyglądać i powiedz, że chcesz
                znieczulenie - nawet jak lekarz uważa, że przeżyjesz, to na życzenie twoje
                prawo dostać zastrzyk, pare zł dopłacisz, ale niedużo


                ale faktycznie nie ma sie czego bać, to są opowieści dawnej treści, to
                kieeeedyś budziło zgroze, ale nie dziś, w dobrym gabinecie - tyle że może
                oznaczać, że z 0,5h posiedzisz na fotelu, zanim lekarz wyczyści ząb itepe
    • Gość: Ona Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 13:48
      Kup 2 piersi z kuraka, pokrój w kostke i obsmaz na oliwie/oleju z przyprawami.
      Smietane np. 18% podgrzej w garnuszku do tego w kostke skrojony lazur albo inny
      ser plesniowy niebieski, podrzewaj az ser prawie calkiem sie rozpusci, potem
      dodaj posiekana pietruszke - natke, tak +- garsc. zalej sosem kuraka na patelni
      i podgrzej razem przez chwile i gotowe. Podaje na patelni :-) z bagietkami, ale
      moze byc tez z ryzem. Taka urwana bagitke moczysz w patelni z sosem i
      odgryzasz, pysznosci. Uwaga: obaid tylko dla najblizszych bo ryjki całe w sosie
      i czesto stół i dekold równiez :-).
      Smacznego
      • Gość: Qcharzowa Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.ryder.krakow.pl 03.11.04, 16:25
        albo pierś z kurczaka pokrojoną w kawałki , posoloną i popieprzoną obsmaż na
        oleju aż zmięknie. Do tego wlej gotowy sos słodko-kwaśny Uncle Bens. Ugotuj
        ryż, polej gotowym sosem. Gotowe.
        • Gość: szeryf Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 15:51
          I to ma być proste danie?????? a gdzie kupić taki sos??? i wogóle to ja mam 5
          kilometrów do sklepu i nie wyrobię w pół godziny nie mówiąc już o gotowaniu
      • niedzwiedzica_sousie a ile tego sera??? 04.11.04, 11:53

    • an_ni Re: Obiad dziś w pół godziny? 03.11.04, 16:52
      moze nie koniecznie wpychaj w siebie obiad skoro potem bedziesz siedziala z
      godzinke z otwarta buzia??? i odchylona glowa ..... sorry ale sama to
      przezywalam nie raz
      proponuje cos co sie nie odbija a wiec niz smazonego
      np gotowany makaron z nie ostrym i nie czosnkowym sosem np pomidorowym bez
      cebuli
      • Gość: troche za pozno Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.icpnet.pl 03.11.04, 17:12
        troche za pozno juz pewnie, ale akurat przyszedl mi wczorajszy obiad do glowy,
        ktory przygotowalam w 20 minut: ziemniaki z sosem chrzanowym i jajkami na
        twardo. Robisz zasmazke, dolewasz troche bulionu, dodajesz chrzanu z 1,5 lyzki
        (na 3 osoby), gotujesz ziemniaki i jajka na twardo. Ziemnikai polewasz sosoem,
        na to kldziesz przekrojone na pol jajeczka, posypujesz koperkiem. Najlepiej
        pasuje mizeria albo salata ze smiatana na slodko.
    • ampolion Re: Obiad dziś w pół godziny? 04.11.04, 03:37
      Tylko zrobienie czy też zrobienie i zjedzenie?
      • Gość: landsbergk Re: Obiad dziś w pół godziny? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.11.04, 08:19
        Dziękuję bardzo wszystkim za podpowiedzi. Jeszcze się na pewno przyda. Wczoraj
        natomiast daliśmy zarobić Chińczykowi. Pół godziny to był limit wraz z
        konsumpcją :) I udało się. I dentysta nie taki straszny.
        • an_ni Re: Obiad dziś w pół godziny? 04.11.04, 13:24
          za to pacjent po chinszczyznie jest straszny ...
          • chrumka1 Re: Obiad dziś w pół godziny? 05.11.04, 23:47
            Wprawdzie już po wszystkim, ale dorzucę jeszcze i swoją propozycję: jak ma się
            mało czasu, a kasy szkoda, to kupuje się jedną lub dwie drożdżówki i je
            szybciutko wcina ze smakiem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka