Dodaj do ulubionych

pieczone piersi kaczki

08.11.04, 17:45
Robilam dzis kacze piersi z jablkami. Piersi(nieobsmazone uprzednio; z
pocieta w kratke skorka) lezaly sobie w brytfance przyryte czesciami jablka i
kawaleczkami masla, piekly sie godzine (200 st. C), w tym czasie podlewalam
je sosem co 15min. Kiedy wbilam w kacza piers widelec, wyplynela krew (a
przynajmniej jakas czerwona ciecz), wiec uznalam, ze mieso jest jeszcze
polsurowe i pieklam kolejne 15min. (wg przepisu nalezalo piec rowno godzine).
W rezultacie kaczka okazala sie sucha jak wior i dodatku twarda, jakby... za
krotko sie piekla. :'-(
Co zrobilam zle? Kupilam zle mieso? Pieklam za dlugo czy za krotko? Powinnam
wczesniej obsmazyc piersi?
Obserwuj wątek
    • Gość: niekuchta Re: pieczone piersi kaczki IP: *.unislaw.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 18:00
      Myślę,że kaczyne najpierw należy obgotować.Gdzieś to słyszałem.
      Pozdro.
      • Gość: kags Re: pieczone piersi kaczki IP: *.futuro.pl 08.11.04, 18:15
        niee!!! w zadnym razie nie gotowac!!!
        trzeba b. czesto podlewac i piec dosyc dlugo i chyba 200st. to za duzo.
        ja zawsze robie piersi kaczece w pomaranczach, podlewam sokiem pomaranczowym,
        ale wlasnorecznie wyciskanym, dokladam skorke z pomaranczy, a na koniec
        obkladam plastrami. tez dodaje jablka, bo akurat z pieczonej kaczki sa pycha, i
        sliwki suszone...
        kaczke/piersi (zalezy co mam) zawsze wczesniej sole i majerankuje, pieke
        nastepnego dnia.
        to tyle.

        • Gość: kags Re: pieczone piersi kaczki IP: *.futuro.pl 08.11.04, 18:17
          mysle, ze piersi piec ok. 1,5 godz, a cala kaczke nawet ponad 2...
          jeszcze jedna uwaga, jak sie piecze cala kaczke, to wychodzi mniej wiorowata...
          a najlepsza jest kaczka "barbi" - mozna czasem trafic w marketach.
    • ela.tu-i-tam Re: pieczone piersi kaczki 08.11.04, 19:25
      tinea0 napisała:

      > Robilam dzis kacze piersi z jablkami. Piersi(nieobsmazone uprzednio; z
      > pocieta w kratke skorka) lezaly sobie w brytfance przyryte czesciami jablka i
      > kawaleczkami masla, piekly sie godzine (200 st. C), w tym czasie podlewalam
      > je sosem co 15min. Kiedy wbilam w kacza piers widelec, wyplynela krew (a
      > przynajmniej jakas czerwona ciecz), wiec uznalam, ze mieso jest jeszcze
      > polsurowe i pieklam kolejne 15min. (wg przepisu nalezalo piec rowno godzine).
      > W rezultacie kaczka okazala sie sucha jak wior i dodatku twarda, jakby... za
      > krotko sie piekla. :'-(
      > Co zrobilam zle? Kupilam zle mieso? Pieklam za dlugo czy za krotko? Powinnam
      > wczesniej obsmazyc piersi?

      Tinea0,

      My robimy piers kaczki dosc czesto (czasem tzw magret de canard, czyli piers
      kaczki tuczonej na watrobki).
      Mimo ze juz za pozno, to szkoda ze dolozylas druga czesc gotowania - kaczka ma
      byc rozowa, wtedy lepsza !

      A teraz od poczatku. Skorka pocieta w kratke, podsmaz piersi na patelni (nawet
      gdy pieczesz pozniej w piekarniku) - skorka ma byc taka ladniutka brazowo-
      zlocista.
      Przeloz do brytfanki, jesli kaczka tlusta (magret JEST tlusty) to mozesz nie
      wlac wszystkiego tluszczu do brytfanki. Wloz do pieca na 200 stopni (bazowa
      regula jest 15 min na pol kilo wagi miesa - czyli pol godziny na kilo).
      Doloz jablka.
      Od czasu do czasu popatrz jak to wyglada.
      I zwlaszcza nie piecz za dlugo.
      Francuzi (niektorzy, np. moj maz) jedza kaczke czerwona. Ja robie rozowa -
      upieczona "a point", nic surowego, mieciutkie, soczyste.

      Pieczenie kaczki to jak gotowanie jajek - obydwie potrawy sa miekie gdy nie za
      dlugo gotowane ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka