Dodaj do ulubionych

karaluchy w kuchni - fuj

IP: 217.173.202.* 01.12.04, 14:26
Mieszkam w blokowisku,w pionie pojawiły się karaluchy,spółdzielnia już
odkażała, ale od czasu do czasu jakis się pojawi.Obrzydlistwo. Czy są na nie
jakies domowe sposoby ?. Tylko nie mówcie o czystości bo ta akurat jest.
Wtedy jakoś jedzenie mniej smakuje, a tu na forum takie smakowitości.
Obserwuj wątek
    • siostraheli Re: karaluchy w kuchni - fuj 01.12.04, 14:29
      raz to przezylam, kiedys podczas wycieczki mlodziezowej do Paryza spalismy i
      jedlismy w bursie Sorbony. Karaluchy w bagietkach, ta trauma mnie meczy do dzis.
    • Gość: M Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.238.74.251.adsl.inetia.pl 01.12.04, 14:56
      A ja miałam ostatnio w domu myszkę.Przyszła na zimę. Ale niestety musieliśmy
      się jej pozbyć....Niespałam cał noc
    • Gość: libra Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 15:15
      przeżyłam na własnej skórze, brrr!
      wynajmujemy mieszkanie, więc generalny remont i zatkanie wszystkich możliwych dziur nie wchodzi w rachub, ale poradziliśmy sobie w taki oto sposób:
      najpierw trzeba to dziadostwo wybić jakimś rajdem na przykład, w międzyczasie, żeby nie dopuścić do wejścia nowych osobników zaklej, a najlepiej zalep silikonem szpary przy rurach od ogrzewania, zdejmij kratki wentylacyjne i załóż tam siatkę z drobnymi oczkami (albo ligninę), my posunęliśmy się dalej i mamy te kratki zaklejone szczelnie (taśmą i naokoło silikon), a jak gotuję to mam otwarte okno, no i w zlewach i wannie są non stop korki, bo kiedyś widziałam jak się jeden tamtędy gramolił.
      te wszystkie zabiegi to i w kuchni i w łazience.
      mamy też porozkładane na szafkach i za nimi takie lepy jak na muchy (to skutecznie hamuje je przed dalszą wędrówką).
      i żadnych okruszków, ani wody w zlewie, a wszystkie produkty szcelnie zamknięte w pojemnikach. nic na wierzchu z jedzenia!
      rezultaty: jest lepiej, żeby nie powiedzieć, że dobrze.
      a takie pryskanie ze spółdzielni nic nie da, ponieważ to, że w Twoim domu jest czysto, nie znaczy, że u innych też. i wierz mi: są ludzie, którym karaluchy w ogóle nie przeszkadzają i w nosie mają walkę z nimi.
      powodzenia!
      • Gość: EG Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.12.04, 22:15
        Dzięki za rady, napewno skorzystam.Pozdrawiam
    • Gość: Hanna Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: 64.213.237.* 02.12.04, 01:36
      Najlepiej sie wyprowadzic. Tak my sie pozbylismy, tylko przy przeprowadzce
      kazda rzecz byla przegladana ,do pudla i do samochosu, minuty w domu nie
      stala.Oczywiscie zartuje, ale akurat my pozbylismy sie w ten sposob. W nowym
      miejscu-nie ma!!
      • Gość: szopen Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: 204.79.89.* 02.12.04, 03:00
        Tu gdzie teraz mieszkam rzadko sie zdarzaja (wczoraj jednego ubilem) ale za to
        bardzo duze takie po 5-6cm. Administracja regularnie pryska.

        Ale ze w poprzednich miejscach zamieszkania bylo tego sporo to mam pewna wprawe.
        1. Posprajowac rajdem.
        2. Uszczelnic dojscia.

        Ustawic lepiki, to jest ciut kontrowersyjne bo w lepikach jest substancja
        karaluchy do nich wlasnie wabiaca. Czyli moze sie skonczyc zwabieniem ich od
        pozostalych lokatorow. Ale faktem jest ze powoduje ograniczenie populacji.

        Firma chyba Bayer robi tez takie trutki dla karaluchow, zamkniete w plastikowym
        pudelku nie trucizna jako taka ale chyba jaks tych karaluchow zakazna choroba
        to tez dziala.

        Sa rowniez takie elektroniczne karaluchow odtraszacze, dziala to na jakichs
        wysokich dzwiekach, na baterie, ustawic kilka w krytcznych miejscach. Tez
        dziala.

    • Gość: ampolion Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.proxy.aol.com 02.12.04, 03:39
      Może nie wiesz, ale w tym wspaniałym Wielkim Jabłku trudno znaleźć posesję
      (nawet w najlepszych dzielnicach) gdzie to paskustwo by się nie gnieździło.
      Roches w domach i szczury w podziemiach - New York, New York!
      • Gość: magia Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.aster.pl 02.12.04, 09:36
        ja podaję moskiweską metodę na karaluchy

        jajko gotujemy bardzo długo 1godzinę
        następnie bierzemy z tego jajka ugotowane żółtko,łączymy z ugotowanym
        ziemniakiem i da tego dodajemy Boraks, lepimy zgrabne kulki i wkładamy pod
        szafki, za szafki ,za lodówkę itp. i nie ma mocnych wyniosą się lub padną.

        sposob jest sprawdzony i skuteczny.polecam.
        • Gość: EG Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: 217.173.202.* 03.12.04, 08:01
          Śliczne dzięki,kiedyś słyszałam o tej miksturze,ale nie wiedziałam dokładnie co
          razem wymieszać. Napewno to przyrządzę.
    • Gość: szadoka Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: 212.160.172.* 02.12.04, 15:40
      mysmy kupili mieszkanie juz zamieszkane... wypiskalalismy kilkakrotnie cale
      mieskanie raidem i na razie od wiosny nic. (z wyjatkiem jednego upieczonego w
      piekarniku brrr do dzis mnie ciarki przechodza). Co jakis czas powtarzam
      operacje.
    • Gość: SHEDiR Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.zax.pl 03.12.04, 08:23
      Też to przeżyłam. Raz jak wyjechałam na wakacje zalęgły mi się te świnstewka i
      póżniej długo męczyłam się żeby się ich pozbyć. Ale już znalazłam na nie sposób
      i od kilku lat się u mnie nie pokazują, po mimo że mieszkam w bloku. Na
      poczatku spryskaj kuchnie we wsztystkich możliwych miejscach, pozalepiaj
      wszystkie dziury, ja zawsze spryskuje też drzwi wejściowe tak na wszelki
      wypadek. Kupuję w sklepach takie pułapki Raida(chyba) na robaki biegające. W
      opakowaniu jest ich chyba 6- wszystkie ustawiam pod szawkami, pod lodówka gdzie
      sie da. I o dziwo od tej pory nie ma u mnie w domu nic co szybciutko
      biega...hehe na szczęście.Powodzenia.
    • Gość: Wusia Re: karaluchy w kuchni - fuj IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.12.04, 22:31
      Jestem bardzo wdzięczna za wszystkie rady. Napewno będę z nich korzystać.Dzięki
      wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka