Dodaj do ulubionych

Wigilia na Górnym Śląsku

02.12.04, 10:22
Witam wszystkich.To bedzie moja pierwsza wigilia na Śląsku i w związku z tym
mam pytanie,jakie potrawy przygotowuje się tu ę na kolacje wigilijną (wiem
już,ze makówki i moczka),a co na obiad świateczny?Dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • magdac Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:35
      zupa rybna, kapusta z grzybami na maśle, smażony w panierce karp. Tyle u mnie,
      bo wszyscy i tak czekają z niecerpliwością na makówki i moczkę :)
      • stella25b Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:39
        Rodzina mojej mamy to typowi Gornoslazac i zawsze jadali siemiotke, kapuste z
        grochem i grzybami, ziemniaki i karpia, kompot z dyni, makowki i moczke. Moja
        mama nie lubila siemiotki wiec z ojcem przeszli na zupe ze slaska
        cieszynskiego, czerwonej fasoli i suszonych sliwek, reszta dan wigilijnych
        pozostala bez zmian.
        • Gość: ewana3 Re: Wigilia na Górnym Śląsku IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 02.12.04, 10:44
          Mieszkam na śląsku ale nie robię typowo śląskiej wigili
          Robię:
          barszcz + uszka z grzybami (barszcz sama kiszę)
          pierogi z kapusta kiszona i grzybami
          pierogi ze słodkiej kapusty z grzybkami
          pierogi ruskie
          gołąbki z grzybami i sos grzybowy
          karp (połowę robię tradycyjnie, połowę robię z czosnkiem)
          kapusta z grochem
          kompot z suszonych owoców
          kutia

          pozdrawiam
      • 19asia81 Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 11:49
        makówki obowiązkowo
        karp w piwie obowiazkowo
        reszta róznie
        zupka grzybowa
        barszczyk
        kapustka z grzybkami
        kompocik
        itd.
        bez siemieniotki
        kutii
        moczki
        • poughkeepsie ale kutia i barszcz 02.12.04, 11:52
          to raczej śląskie nie są :)
      • Gość: megan Re: Wigilia na Górnym Śląsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:02
        mam pyt.co to są te moczki??
        • Gość: mif moczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:37
          www.biznet1.com/cooking/silesian/229.htm
          www.biznet1.com/cooking/silesian/230.htm
    • brunosch Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:42
      Nie wiem, jak gdzie indziej, ale u nas obiad 1 dnia jest przedłużeniem
      śniadania. Tzn robi się bufet i każdy je co chce, najwyżej podgrzewa się bigos,
      albo (jeśli zostanie) barszcz z uszkami.
      Świąteczny obiad to dopiero drugiego dnia, wtedy pieczeń (wołek albo indyk, w
      ubiegłym roku był królik w śmietanie - rozzzzzkosz) - praktycznie nie ma reguł.
      Odświętnie ma być i smacznie. To wszystko.
      • stella25b Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:43
        ale pytanie bylo o kolacje wigilijny a nie o nastepne dni swiateczne.
        • stella25b Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:43
          albo ja to zle rozumiem??
          • kocio-kocio Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:48
            Pytanie brzmiało:
            "jakie potrawy przygotowuje się tu ę na kolacje wigilijną (wiem
            już,ze makówki i moczka),a co na obiad świateczny?"

            Więc wszystkie odpowiedzi są ok :o)

            Ja czytam z wielkim zainteresowaniem, bo moje Święta to taka miejska,
            Warszawska, półateistyczna tradycja, więc to zupełnie nie to samo...



            • siostraheli Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 11:05
              U nas zawsze barszcz z uszkami i zurek na grzybach suszonych(moze w tym roku
              moczka?)
              Kapusta z grzybami
              Karp smazony i po zydowsku
              makówki
              i ten nieszczesny kompot z suszu (ja zdecydowanie wole wino)
              W roznych domach sa rozne zestawy, ale makowki musza byc w kazdym slaskim domu!
              Jesli chodzi o obiad swiateczny, nie ma reguł.
              Oczywiscie klasyka to rosół z makaronem domowym, rolady z kluskami i modro
              kapusta.
      • quba Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 15:15
        pytanie bylo o wigilie
    • pyscysko Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 10:59
      Dziekuję Wam za odpowiedzi.Jestescie fantastyczni.Teraz tylko poszukam co sie
      jak i z czego robi i mam nadzieję,ze bedzie ok.Troche sie denerwuje, to moja
      pierwsza taka "samodzielna" wigilia z dala od domu rodzinnego:).dziekuję wam
      • poughkeepsie trzymamy kciuki :) 02.12.04, 11:33
        powinno Ci pójść dobrze, bo nasza wigilijna kuchnia jest dośc skromna i w miarę
        prosta także na pewno dasz radę. Jak będziesz miała problem z przepisami to daj
        znać, może coś wyhandlujesz ;-)
        A ta siemieniotka to podobno niezbyt dobra?
        • kocio-kocio Re: trzymamy kciuki :) 02.12.04, 11:36
          ale co to jest ta siemieniotka?
          • poughkeepsie to jest zupa 02.12.04, 11:39
            gotowana na siemieniu lnianym. Moje pokolenie rodziny już jej nie przygotowuje,
            ale mój ojciec ma mieszane uczucia. To była taka zupa mające cel zdrowotny
            czyli przeczyszczenie żołądka przed świątecznym obżarstwem :)
            Ja przygotowuję czysta zupę rybną gotowaną na resztkach karpia i podaję z
            grzankami.
            • poughkeepsie jeszcze link :) 02.12.04, 11:40
              www.biznet1.com/cooking/silesian/221.htm
              • kocio-kocio Re: jeszcze link :) 02.12.04, 11:45
                brzmi strasznie!
                wolę grzybową albo barszczyk
    • zuzinkas Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 11:20
      U mnie w domu jadalo sie zawsze siemieniotke (rodzice) i zupe grzybowa (ja),
      potem ziemniaki, kapuste z grzybami i kapuste z grochem, smazonego karpia,
      kompot z suszonych owocòw z przewaga sliwek i makòwki.
      W tym roku zostaje na Swieta we Wloszech, ale w sobote przyjezdzaja rodzice.
      Dla nich nie bedzie siemieniotki (stwierdzili ze zadowola sie zupa grzybowa) i
      niestety nie bedzie karpia!!!!
    • basia553 Maköwki 02.12.04, 11:56
      Wstyd przyznac, ale troche zapomnialam jak sie je robi. Dajcie Kochani
      przepis, choc pamietam ze bylo latwe. Co mnie tylko przeraza, to mielenie maku,
      Niby kupuje sie u nas mielony (w Niemczech), ale to nie tak calkiem jak w
      Polsce, a samej sie do tego na pewno nie zabiore. To byl powöd, dla ktörego
      zaniechalam wszelkich dan z makiem: specjalnej maszynce do maku przepalil sie
      motor przy pierwszym uzyciu.
      No wiec wracajac do adremu:)) co mam wlozyc w te maköwki??
      • Gość: GórnaŚlązaczka Re: Maköwki IP: *.eitnet.com.pl 02.12.04, 12:59
        Wsypać zmielony mak do gara i zalać wrzątkiem.Podpalić słaby płómień pod
        garem.I wrzucać mieszając:
        Masło,miód,cukier waniliowy,rodzynki,migdały w płatkach,wiórki kokosowe(
        orzechy - włoskie,laskowe - co kto lubi).Mieszać chwilę - sprawdzić czy
        słodkie dosyć i już można wkładać do naczyń przekładając warstwani
        sucharków.Tak u mnie to wygląda.
      • siostraheli Re: Maköwki 02.12.04, 13:18
        ugotowac mak na mleku z dodatkiem miodu i bakalii, a potem przekladac warstwy
        maku z warstwami bulki lub chalki.
        Wracajac do siemieniotki, gdyby ja tak robic z canabis indica, moze bylaby
        smaczniejsza i troche czadu dawala?
        • basia553 Re: Maköwki 02.12.04, 13:38
          dobra, dobra, ale sie czyms podlewalo? mlekiem czy smietanka? i czy sie po
          przelozeniu warstw czyms obciaza, zeby maköwki byly takie scisle, aby je
          krajac, czy trzeba nakladac taka babranine lyzkom?
          • Gość: siostraheli Re: Maköwki IP: 62.29.136.* 02.12.04, 14:57
            Mozna ugotowac mak w wodzie i zalac go potem mlekiem lub mlekiem ze smietana,
            jak komus jeszcze nie dosc tluszczu w pozostalych potrawach, lub ugotowac w
            mleku. Nie powinno sie tego przyciskac, tylko potrzymac troche w chlodnym
            pomieszczeniu, zeby sie przegryzlo (najlepiej zrobic 1-2 dni wczesniej). Wersji
            jest tyle, ile kucharek. Znam takie, ktore wrzucaja bulke do gotujacych
            makowek, zeby nie byla twarda i dolewaja b. duzo mleka, wtedy potrawa jest
            ciapletowata, ale latwiej przechodzi przez gardlo. Ja lubie dodac troche rumu
            do gotujacych sie makowek.
        • Gość: Hela Konopiowka IP: *.bb.online.no 02.12.04, 14:15
          Jak zupa bylaby z cannabis, to bylaby konopiowka.
          Na pewno chcialoby sie od niej bardzo smiac, a to przeciez u nas na Wigilii
          jest niedopuszczalne.
          • emka_1 w 02.12.04, 14:21
            połączeniu z opiatami spanie murowane:(
            • Gość: Hela Az do wiosny, n/t IP: *.bb.online.no 02.12.04, 14:55
              • Gość: siostraheli Re: Az do wiosny, n/t IP: 62.29.136.* 02.12.04, 14:59
                A ty pamietasz, jak urodzilas po makowkach? Dziewczyny w ciazy strzezcie sie
                makowek!
          • brunosch Re: Konopiowka 02.12.04, 15:14
            zupka to jeszcze, ale jakby to przepędzić? Albo nalewkę nastawić?
            Helu, u Was też trzeba było być poważnym w Wigilię? Jeszcze jeden dowód do tej
            tezy, że Wigilia ma dużo ze świętem zmarłych wspólnego.
            --
            Jeszcze jeden jasnowidz, psiakrew...
            • Gość: Hela Re: Konopiowka IP: *.bb.online.no 02.12.04, 15:52
              U nas w domu trzeba w Wigilie byc podnioslym i uroczystym, wymaga tego nasza
              mama. Niestety tak sie wszyscy ciesza, ze sa zebrani, ze chce nam sie strasznie
              poweselic...
      • Gość: mif Re: Maköwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:40
        www.biznet1.com/cooking/silesian/232.htm
        www.biznet1.com/cooking/silesian/231.htm
    • ampolion Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 15:03
      Kuchnia śląska:
      kobieta.gazeta.pl/kuchnia/0,54680,2046374.html
      www.przemienienie.omi.org.pl/gazeta/czk440/5.html
      Śląskie realia świąteczne:
      www.ggn.kuria.gliwice.pl/2001/index.php?numer=02&art=14
      sjikp.us.edu.pl/ps/ps_32_05.html
      • monia_77 Re: Wigilia na Górnym Śląsku 02.12.04, 15:12
        Hmm oprocz makowek i moczki to nie widze roznicy pomiedzy Wigilia w calym
        kraju. No ale ktos mnie tu ostro zdziwil, ze zur na grzybach suszonych podaje.
        Zawsze myslalam ze to zupa typowo Wielkanocna. Jak dla mnie na BN koniecznie
        grzybowa super mocna babciowa z domowym makaronem i barszcz z uczkami chociaz
        nic jemu do grzybowej, to jest zupa za ktora pojde w ogien ;-))
        • stella25b do Basi553 02.12.04, 15:24
          Basiu553, jesli mieszkasz w Niemczech to nie ma problemu kupic mak w Reformhaus
          i tam go dac zmielic. Ja tak zawsze robie a potem moj maz zajmuje sie robieniem
          makowek, mnie przypada moczka i cala reszta w udziale.
          • dakusia Re: do Basi553 i Stelli25b 02.12.04, 21:58
            ...mak mozna kupic w Kauflandzie ..nie trzeba mykac do Reformhau'ow badz
            Bioladen :) .. i znacznie taniej jest :-)
        • poughkeepsie ależ są zasadnicze róznice! 02.12.04, 18:02
          1. Ślązacy nie jedzą barszczu w Wigilię - mówię tu o zasadzie nie o
          przyswojonych zwyczajach i sympatii dla tej zupy (osobiście nie znoszę)tylko
          zupę grzybową, rybną, siemieniotkę, itp.
          2. Nie je się pierogów, łazanek, itd.
          3. Nie dzieli się opłatkiem, wiem, że w mojej rodzinie pradziadek dzielił
          orzecha włoskiego pomiędzy cżłonków rodziny, ale tradycja śląska opłatka nie
          zna.
          4. Nie ma kutii tylko są makówki i moczka
          5. Nie ma zwyczaju podawania 12 potraw.
          POd obrus daje się siano na szczęscie, na stól wigilijny piniądze, masło i
          chleb żeby nie zabrakło w następnym roku.
          6. Pierwszy dzień jest przeznaczony dla rodziny, nie chodzi się w odwiedziny i
          ich nie przyjmuje.

          Tyle różnic mi się nasunęło na pierwszy rzut oka :)
          • Gość: Hela Re: ależ są zasadnicze róznice! IP: *.bb.online.no 02.12.04, 20:28
            Zaskoczylas mnie tym oplatkiem, u nas sie dzielilo. Baszcz tez byl, ale bez
            uszek, zupa grzybowa tez.
            Makowki, kompot z suszu jak najbardziej, siano pod obrusem i wolne miejsce dla
            wedrowca.
            Tak, pierwsze swieto tylko dla rodziny najblizszej, w drugie wszyscy sie
            schodzili u Babci na rolady albo gaske.
            • poughkeepsie a może Ty krojcok utajony jesteś? ;-) 02.12.04, 20:58
              w sensie macie jakich nieślązaków w rodzinie, i tradycje się Wam zmieszały w
              Waszą niepowtarzalną? Wystarczy poczytać historyczne opracowania, opłatek był
              na Śląsku nie znany. U mnie w rodzinie takiej tradycji do tej pory nie ma i
              mnie opłatek jakoś krępuje - wiem, dziwaczna jestem :) A barszcz to już na
              pewno nie jest śląska zupa! :)
              • Gość: siostraheli Re: a może Ty krojcok utajony jesteś? ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 22:46
                u naszej babci byla siemieniotka, a ten barszcz sie wzial stad, ze siemieniotki
                nikt tam nie lubil, wiec polknieto polska tradycje.
              • Gość: zuzinkas Re: a może Ty krojcok utajony jesteś? ;-) IP: 212.97.52.* 03.12.04, 10:03
                Zgodze sie z wszystkim, ale z tym oplatkiem to mnie zaskoczyles. Ja, moi
                rodzice i cala czwòrka dziadkòw jest urodzona w Siemianowicach a pradziadkowie
                tez pochodza ze Slaska, ale u mnie w rodzinie zawsze wszyscy dzielili sie
                oplatkiem.
                • poughkeepsie a jednak :) 03.12.04, 10:16
                  na pewno nie jest to śląska tradycja - pewnie też dużo zależy od części Śląska,
                  ale na Górnym ani na Opolszczyźnie na pewno dzielenie się opłatkiem nie było
                  tradycją.
                  • Gość: mo Re: a jednak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:23
                    Mieszkam na górnym śląsku i nie wyobrażam sobie wigili bez dzielenia się
                    opłatkiem (jestem rodowitą ślązaczką od pokoleń mieszkamy na g. śl. - dziadek
                    tylko pochodzi z okolic Opola no ale to też śląsk:)
    • fettinia Do Basi 553:) 02.12.04, 20:51
      Tez mnie tu przywialo:)Jesli kupisz mak gotowy-ten w torebce zmielony slodzony
      wrzuc go do litra mleka i pogotuj troche-dodaj rodzynki migdaly orzechy miod
      skorke pomaranczowa lub cytrynowa kandyzowana,troche budyniu waniliowego.
      Normalnie zalewa sie plastry bulki,moja familia woli jednak z
      sucharkami.Acha-jeszcze olejek rumowy lub arakowy.Zalac sucharki wystudzic,do
      lodowki posypac kokosem i ...potem sie obzerac:)))))))
      • Gość: lena u mnie troszke inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 21:23
        a u mnie najpierw zupa rybna z grzankami, a potem (i tu Was chyba zaskocze) karp
        smazony jedzony na zimno razem z makówkami!!!! (bez zadnych ziemniakow, kapusty
        itp) i to jest naprawde pycha! cieplego karpia to ja nie lubie:) a poza tym
        moczka i kompot z suszu. tak sie jadlo w rodzinie mojej mamy i tak jemy teraz my
        (i wcale nie zamierzamy tego zmieniac)
        ale oplatkiem sie dzielimy:) to podstawa
    • basia553 do Stelli i Fetinii, 02.12.04, 21:32
      dzieki za rady. Nie wiedzialam, ze Reformhaus miele. Ja kupowalam albo w
      Wertkaufie albo w Karstadt i tam staly maszynki, ktöre sie samemu obslugiwalo.
      Byly marne. Spröbuje wiec z tym reformhausem.
      Fetinio, gdzie mieszkasz? Ja w Mannheim.
      Pozdrawiam!
      • fettinia Re: do Stelli i Fetinii, 02.12.04, 21:50
        Basiu-Regensburg:)A Reformhaus miele tez:)Ale ja sie wycwanilam i kupuje ten
        gotowy w torebce taki mokry,nadajacy sie tez do makowcow:)To jedna z niewielu
        "torebkowych"potraw ktorych uzywam:)
        • basia553 Re: do Stelli i Fetinii, 03.12.04, 00:05
          O, regensburg jest podobno sliczny, gratuluje!
          tego "mokrego" maku balam sie dotychczas, bo myslalam, ze jest juz "nie po
          naszemu" przyprawiony. Ale skoro polecasz, to kiedys spröbuje.
          Ach, uwielbiam to forum!!!
          • hela1 Re: do Stelli i Fetinii, 03.12.04, 10:58
            Wy to sie ale w tym Reichu fajnie macie!
            U mnie na biegunie mak trzeba tropic detektywistycznie...
            • siostraheli do siostry 03.12.04, 11:26
              przyslac ci w pakecie ta mase makowa w biksie czy mak sypki niemielony?
              • basia553 Gdzie odsiadujesz kare, hela? ntxt 03.12.04, 12:22
                • Gość: Hela Re: Gdzie odsiadujesz kare, hela? ntxt IP: *.bb.online.no 03.12.04, 13:44
                  W biksie chca mak.
                  A kara w Norwegii, pieronie chopie.
                  • basia553 Re: Gdzie odsiadujesz kare, hela? ntxt 03.12.04, 15:08
                    W Norwegii, pjeronie chopie? I tam Ci sie maku w biksie zachciewa?
                    A sio, smaz dorsza, nic innego Ci tam jesc nie wolno przeca!
                    • hela1 Re: Gdzie odsiadujesz kare, hela? ntxt 03.12.04, 16:21
                      Ja, dorsza momy nie z biksy ino z morza, a barszcz z tytki.
                      A marcypan z Reichu.
                      Ale za to momy sam bardzo dobro hauskyjza, z kminkiem, jak w Heimacie.
                      • stella25b Re: Gdzie odsiadujesz kare, hela? ntxt 04.12.04, 13:13
                        Hela, Ty napewno na kolacje wigilijna serwujesz pieczen z bialego niedzwiedzia
                        a na deser marynowane rogi renifera. Przyznaj sie!!!!
        • stella25b Re: do Stelli i Fetinii, 03.12.04, 12:54
          A dla mnie ten gotowy w torebka strasznie slodki sie wydaje stad wole "surowy"
          i sama doprawiac.
          Warto wejesc na to Forum i z rodakami pogadac gdzie i co mozna kupic:))
          • Gość: aśka Re: do Stelli i Fetinii, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:10
            Co to jest moczka?
            • hela1 moczka 03.12.04, 16:19
              Wczoraj byl watek moczka vs moczka, zobacz.
    • Gość: dakusia a moze tak wigilia a la Dolny Slask?? ;-) IP: *.h.pppool.de 04.12.04, 16:25
      • Gość: kjw Re: a moze tak wigilia a la Dolny Slask?? ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 23:49
        jestem,jestem.karp wcześniej przyprawiony cebulką ,czosnkiem,solą,pieprzem,3
        dni w lodówce i smażymy w panierce.dochodzi z masełkiem w piekarniku. barszcz z
        uszkami allllewywar do barszczu gotuję na głowie karpia.pierogi z kapustą i
        grzybami,pierogi z kaszą gryczaną z grzybami, kapusta z grochem, śledż ,
        kutia,kompot, kawa itd. na początku opłatek i miód.
        • Gość: siostraheli Re: a moze tak wigilia a la Dolny Slask?? ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 00:22
          to po lwowsku wigilia...
          • dakusia Re: a moze tak wigilia a la Dolny Slask?? ;-) 05.12.04, 12:50
            ...zza Buga wigilia :)
            • Gość: ana Re: a moze tak wigilia a la Dolny Slask?? ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 13:00
              wrocław i okolice są zza buga
              • Gość: poughkeepsie ale chyba nie całe? n/t IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 20:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka