Dodaj do ulubionych

PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend

IP: *.bascom.pl / 62.233.181.* 03.12.04, 11:09
bardzo prosze o pomoc: jutro przyjezdzaa do mnie siostra i jej narzeczony,
wegetarianie. czy znacie jakies szybkie i smaczne bezmiesne potrawy a przy tym
zjadliwe rowniez dla mojego bardzo miesozernego mezczyzny:) a poniewaz
jestesmy "pod kreska" chodzi rowniez o to, zeby byly niedrogie. da sie cos
takiego wykombinowac? blagam, podpowiedzcie cos...
pozdrawiam smacznie
matya
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek1f Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend IP: 81.210.22.* 03.12.04, 11:22
      Zrób duuuzo spaghetti najprostzszego i najsmaczniejszego pod słońcem:
      na oliwie duzo czosnku lekko podsmazasz (cieniutkie plasterki), i dodajesz duzo
      bazylii suszonej. Koniec. Tym wlasnie polewasz makaron. Jak za ubogo se
      wydaje :-), to pucha pomidorow bez skorki i inne przyprawy. Obok parmezan. I
      juz. Dobre wino czerwone i masz zadowolonych wege :-).
    • invicta1 Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 11:30
      wyszukaj po składnikach-masz tu morze pomysłów:
      puszkkka.spinacz.pl/zaawansowana.php3
    • pati102 Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 11:31
      pieczen z cukini lub kabaczka
      2 lyzki oleju, 1 pokrojona cebula, 3 starte marchwie, 1 lyzeczka soli-podsmazyc
      razem do miekkosci dodac 4 szklanki pokrojonej cukini albo kabaczka gotowac pod
      przykryciem z 1/4 szkl wody przez 15 min. 2 szklanki pokrojonego na male
      kawalki chleba ulozyc w formie do pieczenia na to mix z cukini polax mixem z 2
      szklanek mleka sojowego, 3 lyzek maki soli i lyzeczki bazyli. piec 30 min; do
      tego np kotlety z selera: 1 cebula 1 zabek czosnu posiekany, 1 lyzka oleju, 1
      lyzka wody, 1 duzy starty seler- smazyc razem az cebula zmieknie, dodac 2
      szklanki wody i zagotowac, dodac 2 szklanki platkow owsianych, lyzeczke
      majeranku lub oregano (jak dla mnie lepsze z oregano)szczypte bazylii i
      lyzeczke soli. odstawic na 1/2 h. formowac male kotleciki obtaczac w bulce
      tartej i smazyc na oleju. kotleciki sa pycha. do tego jakac salata i juz.
      przepisy z naturalnej kuchni wegetarianskiej cz2 aut carolin mueller-pawlak.
      polecam zwlaszcza ze wzgledu na kwiecisty, chwytajacy za serce wstep..hihih :p
      (przepisy sa ciekawe)
    • Gość: X Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend IP: *.kabel.telenet.be 03.12.04, 11:37
      A mezowi aby nie czul sie pokrzywdzony (ewentualnie sobie )usmazyc mielonego
      kotlecika bardzo pasuje z makaronem :-)
      Przeciez to oni sa wegetarianie a nie wy
      • Gość: matya Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend IP: *.bascom.pl / 62.233.181.* 03.12.04, 11:50
        dziekuje bardzo za rady i ekspresowy odzew, jestescie niezawodni:)

        pozdrawiam
        matya
        • baasiek Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 13:53
          Zabrzmiało,być może tylko w moim odczuciu,jak najazd Wikingów;)
          Na pewno byłoby im miło gdybyście jedli to samo co oni.Ale to jest wasz wybór
          i nie mam zamiaru wyjść na wojującą wegetariankę,ponieważ jem ryby:)
          Pozdrawiam
          • matya Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 14:07
            eeee, nie mialo tak zabrzmiec:)ale skoro lubie miesko dlaczego mam nie jesc w
            obecnosci wegetarian? a swoja droga czy myslisz ze jacys wegetarianie choc przez
            chwile zastanawiaja sie nad analogiczna sytacja gdy maja miec miesozernych
            gosci? przeciez nie wszyscy lubia warzywa a potrawy z soi/soczewicy sa dla
            niektorych wrecz nie do przelkniecia:)
            • Gość: Nobullshit Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 03.12.04, 14:16
              matya napisała:
              >a swoja droga czy myslisz ze jacys wegetarianie choc przez
              > chwile zastanawiaja sie nad analogiczna sytacja gdy maja miec miesozernych
              > gosci?

              To prawda, jakoś dziwnie nie dziala o w drugą stronę. Może po prostu dlatego,
              że przygotowywanych potraw trzeba próbować. Może dlatego, że część
              wegetarian uważa, że ma do spełnienia ewangeliczną misję. (Proszę się
              nie obrażać - napisałam "część".)

              Ad meritum - chcesz przepis na zapiekankę z kaszy gryczanej, białego sera
              i porów?


              • Gość: sagita_74 ja chcę, ja chcę!! n/t IP: 195.150.225.* 03.12.04, 14:22
              • matya Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 14:22
                Gość portalu: Nobullshit napisał(a):
                > To prawda, jakoś dziwnie nie dziala o w drugą stronę. Może po prostu dlatego,
                > że przygotowywanych potraw trzeba próbować. Może dlatego, że część
                > wegetarian uważa, że ma do spełnienia ewangeliczną misję. (Proszę się
                > nie obrażać - napisałam "część".)

                ok, z probowaniem potraw sie zgadzam. ale jak wytlumaczyc sytuacje gdy wege
                zapraszaja na skladkowa impreze i zaznaczaja zeby przyniesc cos do jedzenia ale
                koniecznie bezmiesnego? dodam ze tylko gospodarze nie jedza miesa.

                > Ad meritum - chcesz przepis na zapiekankę z kaszy gryczanej, białego sera
                > i porów?

                jasne:) dawaj.

                • egipcjanka15 Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 14:46
                  Z probowaniem nic nie da sie wytlumaczyc. To raczej kwestia wojujacego
                  wegetarianizmu niestety.

                  Nie jem miesa od lat wielu, przez pare lat nie jadlam tez ryb. Teraz od jakichs
                  ponad pieciu lat chyba jem ryby i owoce morza. Ale ja nie jestem ideologiczna
                  tylko zdrowotna. Przy czym uznajac roznorodnosc organizmow ludzkich wierze, ze
                  sa ludzie ktorym mieso nie szkodzi, a wrecz jest niezbedne. I dlatego od czasu
                  do czasu przygotowuje mojemu srednio miesnemu chlopu albo gosciom cos miesnego.
                  Nie probujac wcale ;-) W kwestii czy nie trzeba dosolic albo czy mozna jeszcze
                  podostrzyc wolam przyszlego konsumenta do probowania ;-)
                • ampolion Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 15:14
                  Matya: niektórzy wegetarianie podchodzą do swoich przekonań na sposób
                  koszerności, cokolwiek niewegetariańskiego "zanieczyszcza " ich kuchnię i stół
                  wrogimi miazmatami.
                  • matya Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 15:32
                    ampolion napisał:

                    > Matya: niektórzy wegetarianie podchodzą do swoich przekonań na sposób
                    > koszerności, cokolwiek niewegetariańskiego "zanieczyszcza " ich kuchnię i stół
                    > wrogimi miazmatami.

                    ok, w porzadku, przyjmuje do wiadomosci takie wytlumaczenie:)
              • jottka nieno 03.12.04, 14:23
                nołbul, jeśli ktoś jest wege, bo uważa, że nie wolno dla własnej potrzeby/
                przyjemności mordować żyjącej istoty, to przecież nie będzie nagle popełniał
                morderstwa, bo kumpel chętnie by zjadł nieco zamordowanego:)
                • Gość: Nobullshit Re: nieno IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 03.12.04, 16:55
                  jottka napisała:
                  > nołbul, jeśli ktoś jest wege, bo uważa, że nie wolno dla własnej potrzeby/
                  > przyjemności mordować żyjącej istoty, to przecież nie będzie nagle popełniał
                  > morderstwa, bo kumpel chętnie by zjadł nieco zamordowanego:)

                  Fakt, argument nie do odparcia.

                  Napiszę tylko, że wege mogliby się litować nad nie wege i nei podawać
                  wyłącznie hardcore'u typu soja + tofu + kiełki. I pewnie o to dużej
                  części dyskutantów chodzi.
                  • jottka Re: nieno 03.12.04, 17:02
                    wersja hardkorowa przypomniała mi pewien wegetariański obiadek złożony z
                    pieczonych ziemniaków gargantuicznych rozmiarów + jakiś niebywale dobry sos nie
                    wiem z czego:( (ciemny był) + kostka tofu smażona w tymże + sałatka kalafiorowo-
                    fasolkowa na ostrokwaśno, wylizałam talerz, wymogłam dokładke, wylizałam garnki
                    i wniosłam protest, że maaaaało:)

                    i spagetti ze wszystkim (co było w tureckim sklepie z warzywami), no kolega
                    wege miał talent, jak mu sie chciało, ale żywiąc mnie dłużej niż tydzień by
                    zbankrutował, bo objawiałam szalony entuzjazm wobec jego kuchni
              • rezurekcja Nobulko! a gdzie ten przepis 03.12.04, 15:36
                Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

                > Ad meritum - chcesz przepis na zapiekankę z kaszy gryczanej, białego sera
                > i porów?


                prosimy o konkrety.
    • giezik moze tak? 03.12.04, 14:48
      Curry z tofu z brzoskwiniami i migdałami
      Data: 06-04-2004
      Kategoria: Bez mięsa.
      Ilość porcji: 6
      Składniki:
      2 łyżki sosu sojowego
      1 łyżka soku z cytryny
      1 łyżka natki pietruszki
      1 łyżka szczypior
      1 łyżka cukru
    • Gość: lomas Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:30
      Smaczne i akurat na trudy finansowe, wszystko można za grosze zrobić :
      -gołąbki z kaszą gryczaną, pieczarkami jeśli lubicie mozna dodać granulowaną soję zamiast mięsa, z sosem pomidorowym na bardzo ostro
      -tarta szpinakowa lub grzybowa lub cebulowa
      -naleśniki z mąki gryczanej ze szpinakiem lub serem lazur i gruszkami
      -zupa cukiniowa Giezika z czosnkiem lub zupa cebulowa
      -mufinki z oliwami rozmarynem i parmezanem
      -placki ziemniaczane z cukinią i marchewką

      I jeszcze :
      kostka rosołowa
      żelatyna
      smalec
      ryba są zakazane ;)
      Cięzkie zycie z tymi wege :)

    • Gość: Pytam tylko A te wegusy karmią Was mięsem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:59
      A te wegusy karmią Was mięsem gdy do nich jeździcie? Prawda, że nie? Nie biorą
      pod uwagę Waszych preferencji, więc czym Ty tak się przejmujesz nie rozumiem.
      Zrób jakieś mięso a jeśli podziękują to ich sprawa. Ludzie! Nie można
      przejmować się tymi, którzy się nami nie przejmują.

      PS. Piszę w ten sposób bo sam byłem w podobnej sytuacji do tego to był wyższy
      stopień wtajemniczenia tej sekty bo oni ani nawet mleka ani jaj nie jedli więc
      nawet sos śmietanowy czy ser odpadał i głównie kazali żreć jakąś surowiznę bez
      smaku. Więc kiedy przyjechali do mnie była pyszna karkweczka z grilla z
      wyjaśnieniem, że ZNOWU BĘDZIEMY JEDLI JAK GOSPODARZE DOMU do którego się nas
      zaprasza, czyli tak jak my poprzednio u nich.
      • egipcjanka15 Re: A te wegusy karmią Was mięsem? 03.12.04, 16:24
        No wiesz, to nie jest tak do konca. Jak sie kogos zaprasza to wypadaloby podac
        to co MOZE zaproszony gosc zjesc. Niewegetarianie nie doznaja uszczerbku na
        zdrowiu ani sumieniu jesli zjedza posilek miesny (baj de lej: kuchnia weganska
        nie musi byc niesmaczna, a mieso tez mozna zrobic bez smaku jak ktos talentu
        nie ma).

        Jak zapraszasz kogos chorego na cukrzyce to mu serwujesz tort z bita smietana i
        kruche ciasteczka z konfiturami? A jak muzulmanina, to schabowy i krakowska?
        • Gość: Pytam tylko Re: A te wegusy karmią Was mięsem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 17:24
          Dobry obyczaj na całym świecie nakazuje jeść to co gospodarze danego domu a NIE
          NA ODWRÓT! Chyba dobrze o tym wiesz. Co innego jest cukrzyk, który może akurat
          deseru odmówić (bo to jest choroba) a co innego wegus któremu raz na jakiś czas
          kawałek mięsa nie zaszkodzi, bo przecież u niego rzecz nie polega na zdrowiu
          tylko na jakichś tam sekciarskich pomysłach.
          wielu rejonach świata odmowa jedzenia, które poda gospodarz jest wręcz
          traktowana jako afront.
          • Gość: blue.berry wazne by karmiono smacznie IP: *.aster.pl 03.12.04, 18:22
            > Co innego jest cukrzyk, który może akurat deseru odmówić (bo to jest choroba)
            a co innego wegus któremu raz na jakiś czas kawałek mięsa nie zaszkodzi<

            i tutaj sie mylisz - ktos kto nie je miesa od wielu lat i nagle zjadl by mieso -
            po prostu by sie pochorowal. organizm jest odzwyczajony od trawienia takiego
            rodzaju pozywienia.

            >> wielu rejonach świata odmowa jedzenia, które poda gospodarz jest wręcz
            > traktowana jako afront<

            cooz my zyjemy w europie gdzie uwzglednia sie potrzeby zapraszanych gosci
            bowiem jesli zapraszasz kogos do siebie i dla niego gotujesz to zalezy ci zeby
            mu smakowalo, bo o to w tym wszytskim chodzi; )))

            ja nie jem miesa od wielu lat i przyznam ze w kontaktach jedzeniowych: )))) z
            przyjaciolmi nie mam problemu. mezczyzni mojego zycia (dwie sztuki) byli
            informowani ze "miesa nie jadam wiec i nie gotuje miesnie ale i nie zabraniam -
            jesli chca jesc to musza sobie kupic i zrobic". efakt - jeden mezczyzna (ten
            pierwszy) dzis jest tez wege, drugi (panujacy obecnie:) owszem je mieso ale tez
            i nie cierpi jak go nie ma.
            goscie zapraszani do mnie na przekaski zawsze sa bardzo zadowoleni (zupa
            cebulowa, spagetti roznych smakow, tortille z nadzieniem warzywnym, jest tego
            cala lista) natomiast jesli ja jadam w gosciach to albo jadam u
            rodziny/przyjaciol gdzie nigdy nie bylo problemu z przygotowaniem czegos bez
            miesa lub tez nie robie problemu kiedy okazuje sie ze posilek jest miesny i nie
            moge go zjesc - przez brak jednego posilu nikt nie umarl z glowu - zawsze mozna
            napic sie wina i pogadac ;)))))
          • Gość: giezik to mój świat inaczej wygląda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:31
            i chyba nei zamienie go na świat, w którym sie udowadnia innym że MUSZĄ jeść to co ja, bo są zaledwie goścmi
    • kiranna Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 03.12.04, 16:24
      ja nie wegetarianka, ale tez lubie czasem pojesc bezmiesne danka. oto moje
      ulubione, calkowita improwizacja, co znajde w lodowce ;) wiec bez nazwy:

      baklazan i kabaczek - ze skorka, pokrojone w kostke ok.1cm x 1cm,
      papryka czerwona, papryka zielona i cebula lub por - pokroic w paski,
      ze 2 duze pomidory bez skorki - z puszki lub swieze,
      opcjonalnie kukurydza i czosnek.

      na lyzce oliwy podsmazam cebulke lub pora, za moment dodaje obie papryki,
      nastepnie baklazan i kabaczek, chwile podsmazam mieszajac, potem podlewam ok.
      1/2 szklanki wody lub bulionu (moze byc z kostki) - niech troche pobulgoce.
      za kilka minut dorzucam pomidora pokrojonego w kostke i gotuje az sos nieco
      zgestnieje. mozna dodac kukurydze z puszki, ladnie komponuje sie
      kolorystycznie.
      na koniec sole, dodaje troche czerwonej ostrej papryki lub tabasco, odrobine
      swiezo zmielonego pieprzu, sporo oregano lub bazylii, a na koniec juz po
      zdjeciu z ognia wyciskam ze 2 zabki swiezego czosnku. zapach jest zniewalajacy
      w calym budynku :)

      mozna rowniez przygotowac to danie w wersji miesnej, wowczas najpierw podsmazyc
      np. piersi kurczaka pokrojone w kostke i przyprawione, dalej bez zmian.
      mozna tez przygotowac z formie zapiekanki, posypujac startym serem i
      podpiekajac w piekarniku.

      bardzo smaczne i ekspresowe danko, podawac z ryzem lub swiezutka bagietka.
      • krelle SKANDYNAWSKA PATELNIA 03.12.04, 17:28
        W wersji oryginalnej /szwedzki ''pyttipanna'', dunski''biksemad'' podaje sie z
        miesem, wykorzystujac resztki kartofli i miesa. Ale znam wersje rownie
        smakowita, chociaz bezmiesna ;) I wielokrotnie przeze mnie robiona :)
        Nie wiem, ile osob bedziesz goscic, ale podane proporcje sa na ok. 2-3 osoby, a
        moze i wiecej ;)
        3-4 gotowane kartofle
        1/2-1 cebula surowa /najzwyklejsza/
        ok. 1 sredniej marchewki /surowej/
        ew. kawalek surowego selera i/lub surowego korzenia pietruszki
        troche pieczarek/moga byc ze sloika/
        kawalek papryki swiezej /kolor obojetny, ale kilka kolorow wymieszanych wyglada
        bardzo fajnie/- bez papryki tez jest ok
        sol, pieprz, olej do smazenia
        ew. czosnek /ok. 1/2-1 zabek/
        ew. chinska soja w plynie /uwazac, bo sama w sobie jest slona/
        ok. pol - jednego kwasnego jablka
        przyprawa curry

        Finezja dania polega m.in. na pokrojeniu skladnikow w kostke ''na raz do
        buzi'' - czyli nie drobna kosteczka a la salatka warzywna ani tym bardziej
        slupki a ala chinszczyzna ;)
        Pokrojone ziemniaki podsmazyc razem z cebula na oleju, dodajac po chwili
        pokrojona w polplasterki marchewke, a zaraz po niej pieczarki i ew. pozostale
        warzywa. Gdy to jest w miare podsmazone dodac pokrojona w nieduze kawalki
        papryke, by zachowala troche swej naturalnej twardosci.
        Mozna dodac posiekany czosnek razem z cebula i doprawic chinskim sosem sojowym -
        uwazac z sola!
        Na sam koniec - pokrojone w polcwiartki jabko, oproszyc przyprawa curry.
        Dosmaczyc, popieprzyc itd ;)

        Oryginal w wersji miesnej podaje sie w Skandynawii ze smazonym jajkiem, kromka
        razowego chleba i buraczkami w occie. Ale te dodatki nie pasuja chyba za bardzo
        do wersji vege ;))
        Smaklig måltid :)
    • Gość: Nobullshit Kasza gryczana zapiekana z białym serem IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 03.12.04, 16:48
      Przepraszam, inteligentnie zapytałam, czy Matya chce przepis,
      na pięć minut przed wyjściem z domu.

      25 dag kaszy
      25 dag białego sera (tłustość doowlna, ale ser, nie twarożek, kruszyć się ma)
      1 cebula buała, jedna czerowna,
      2 pory - białe części
      25 dag pieczarek

      1) kaszę ugotować
      2) na patelni zeszklić na swoim ulubionym tłuszczu cebulę i pory pokrojone w
      cienkie plasterki, osobno usmażyc pieczarki.
      3) wymieszać ugotowaną kaszę z tym co wyżej i pokruszonym serem, dobrze
      popieprzyć.
      4) zapiec w nałuszczonej formie (250 stopni, 15 minut), trochę przed końcem
      polać śmietaną i jeszcze pozapiekać.

      Uwagi - nie zawsze zapiekam. Wydyźdane, póki ciepłe, i polane smietaną
      też jest bardzo dobre.
      • Gość: giezik nobull IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 19:36
        ja tez chce czarowną cebulę !!!
        • nobullshit Re: nobull 03.12.04, 23:41
          Gość portalu: giezik napisał(a):
          > ja tez chce czarowną cebulę !!!

          A buałej nie? Też może być fajna.
      • Gość: matya Re: Kasza gryczana zapiekana z białym serem IP: 62.233.181.* 03.12.04, 22:12
        co to znaczy "wydyźdane" ???????? :)
        dziekuje i smacznie pozdrawiam
        matya
        • nobullshit Nowe polskie czasowniki 03.12.04, 23:40
          Gość portalu: matya napisał(a):
          > co to znaczy "wydyźdane" ???????? :)

          To samo, co "wymiąchane". Taki się czasownik na forum zalągł.
          • jottka Re: Nowe polskie czasowniki 03.12.04, 23:54
            prawdę mówiąc, oba sprawiają na mnie wrażenie, że to, co powstanie w wyniku ich
            zastosowania, będzie sie nadawało tylko do psiej miski

            i to dla mało wybrednej psiny:)
    • ampolion Re: PILNE!!! wizyta wegetarian w weekend 04.12.04, 02:24
      Znajdziesz coś i dla siebie, gwarantuję:
      www.gotowanie.x3m.pl/index.php?act=weg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka