Dodaj do ulubionych

czy na prawdę w Małopolsce

07.12.04, 08:23
makowiec nei jest tradycyjnym wypiekiem bożonarodzeniowym?
W tym roku wybieramy się do teściów :( nie chcą abyśmy cokolwiek
przygotowywali na Święta, a wiem że oni nie uznają makowaca a ja nie
wyobrażam sobie bez niego Świąt.
Czy to na złość (nie zdziwiłoby mnie), czy faktycznie w tamtym regionie się
nie je takich wypieków?
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: czy na prawdę w Małopolsce 07.12.04, 08:43
      > Czy to na złość (nie zdziwiłoby mnie), czy faktycznie w tamtym regionie się
      > nie je takich wypieków?

      kurcze Marghot szkoda, że nie wiem nic o zwyczajach makowcowych w Małopolsce,
      ale powiem Ci, że gdyby nie jadali makowca to i tak bym upiekła chociaż małego
      i zabrała ze sobą (wigilia bez makowca-zgroza!!!),a gdyby gadali Ci na złość,
      to tym bardziej upiekłabym i zawiozła makowca giganta:)pewnie i tak wyżeraliby
      Ci za plecami:)
    • Gość: mnkra Re: czy na prawdę w Małopolsce IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.12.04, 08:46
      Mieszkam w Malopolsce i nie wyobrazam sobie Swiat bez makowca.Przyznam, ze mnie
      zaskoczylas ta opinia.Mysle,ze moze Twoi krewni po prostu nie przepadaja za
      takim ciastem z makiem.Moze pomysl nad innym a wybor jest duzy.
      • Gość: Marghot Re: czy na prawdę w Małopolsce IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 07.12.04, 09:11
        lubia makowiec i to bardzo. No, przynajmniej u mnie wciągali aż się kurzyło i
        kruszyło.
        Wietrzę podstęp, zatem makowiec będzie gigantyczny!
        dziekuję :)
        • pireneje Re: czy naprawdę w Małopolsce 07.12.04, 09:21
          U mnie się jada makowiec (mniam!) i na Święta zawsze robię dwa duże, bo wszyscy
          za nim przepadają ale za zwyczaje innych nie odpowiadam :-)
    • em_es Re: czy na prawdę w Małopolsce 07.12.04, 09:37
      Z tym makowcem na święta to różnie bywa w tych okolicach. U mnie (podtarnowska
      wieś) nie ma takiej tradycji, w przeciwieństwie do potraw wigilijnych nie ma
      jakiegoś tradycyjnego wypieku na Boże Narodzenie, różne ciasta pieczemy. Ale
      wielu znajomych nie wyobraża sobie świąt bez makowca - pewnie Twoi teściowie z
      takich :) Myślę, że spokojnie możesz zabrać makowiec :)
    • narcyza5 Re: czy na prawdę w Małopolsce 07.12.04, 10:32
      To chyba raczej indywidualna sprawa i podejście do tradycji. U rodziców mojego
      męża, Krakusów z dziada pradziada piecze się na Boże Narodzenie struclę z
      nadzieniem makowym. Makowiec jako taki (tj. masa makowa na cieście kruchym,
      biszkoptowym czy sama pieczona)u nich nie występuje.
    • Gość: sagita_74 Re: czy na prawdę w Małopolsce IP: 195.150.225.* 07.12.04, 10:40
      No jasne, strucla drożdżowa z makiem i rodzynkami to w mojej krakowskiej
      rodzinie podstawa bożonarodzeniowych wypieków. Ale to wcale nie znaczy, że tak
      jest wszędzie. Jak przywieziesz takie płaskie mazurkowe to przecież nie
      wyrzucą. Mam nadzieję...
      s.
      • Gość: N.C. Re: czy na prawdę w Małopolsce IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.116.150.* 07.12.04, 11:45
        U nas (Polska Zachodnia) makowcem zowią ciasto najczęściej drożdżowe, zawinięte
        z masą makową podobnie jak stucla, tyle że nie tak płaskie, w przekroju
        przypomina ślimaka. I muszę przyznać, żenie wyobrażam sobie bez niego świąt, i
        to zarówno Bożego Narodzenia, jak i Wiekanocy :-)))))
        A te płaskie mazurkowate też są, tylko je makownikami zowią.

        A jak teściowie makowca nie lubią, to przecieżjeść nie muszą. Upiecz, przywieź
        i ciesz się, będzie więcej dla Ciebie, pozdrawiam już tak powoli coraz bardziej
        przedświątecznie!
    • Gość: mala a u mnie nie ma żadnych ciast IP: 81.21.197.* 07.12.04, 13:05
      tzn czasem coś kupionego bo i tak nikt już nie ma po tych wszystkich daniach
      miejsca w brzuchu na ciasta...
      ze słodkości to tylko kluski z makiem i miodem

      Kraków pozdrawia ;)

      wszystko zależy od domu nie tylko od regionu
      • Gość: jacek1f rób i juz IP: 81.210.22.* 07.12.04, 13:12
        Jak tu na Forum wielokrotnie mądrze mówiło sie, Wigilia to mieszanka tradycji,
        łączenie doświadczeń z wielu rodzin - i to jest doskonałe.
        Więc nie masz wyjścia - rób makowca, jesli dla Ciebie nie ma Wigilii/Świąt bez
        tego. To właśnie bedzie ŁĄCZENIE :-)
        A teściowie musza zrozumieć, że teraz juz makowiec będzie zawsze :-))
        • marghot Re: rób i juz 07.12.04, 13:16
          monsz mówi, że makowiec w róznej formie ale zawsze występował. Baba jaga
          twierdzi, że nie bywało u nich tego wypieku i że poza tym to ONA zaprasz i
          będzie tak ja ONA zarządzi.
          W związku z powyższym, mając takowoż poparcie forumowe, postanowiłam makowiec
          upiec i wywieźć do MałejPolski ;)) najwyżej mnei stamtad wyrzucą, ale i tak
          płakać nei będę ;)))
          Buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka