niedzwiedzica_sousie
13.12.04, 08:16
do lazani miałam 2 podejścia:
1. z makaronu lubella - trzeba go gotować. najpierw ugotowałam normalnie -
skleił się całkowicie w jeden klops. potem przez godzinę gotowałąm po jednym
płacie. w łeb można sobie strzelić
2. kupiłam drogi włoski makaron, którego nie trzeba gotować. ale był twardawy
i miał posmak niedogotowanego makaronu
jak sobie z tym radzicie????