Dodaj do ulubionych

o co chodzi z mufinkami !!??

25.12.04, 16:48
bo wszyscy o nich pisza. udalo mi sie nawet znalezc przepisy, bo na
przegladanie forumowych postow zabraklo mi sily i wydaje mi sie ze to
normalne babeczki. o co wiec tyle szumu, ktos mi wyjasni??
Obserwuj wątek
    • jottka moda 25.12.04, 17:25
      taka:) łatwe do zrobienia i możliwe różne wariacje, więc nawet leworęczni są w
      stanie wykonać, stąd zapewne ich popularność

      • ampolion Re: moda 25.12.04, 19:43
        Monkey see, monkey do. Papużenie.
        • Gość: Monkey Re: moda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 20:01
          ...monkey eyes destroy you ;-)
        • Gość: Nobullshit Re: moda IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 26.12.04, 02:01
          Ach, gdyby każda małpa i papuga była tak twórcza, jak "mufinkowicze"
          wymyślający, co jeszcze można do mufinków wpakować. I jakże jest miło
          wymieniać się doświadczeniami, co się sprawdziło, a co nie.

          Ampollionie, jesteś cokolwiek złośliwy.

          • Gość: ampolion Re: moda IP: *.nyc.rr.com 26.12.04, 02:23
            Dziękuję.
            • giezik lepiej kreować 26.12.04, 20:48
              mody, niż za nimi podążać
              mimo wszystko
              • Gość: Nobullshit Et tu, Creatore, contra me? n/txt IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 26.12.04, 21:28
                • jacek1f Re: Et tu, Creatore, contra me? 26.12.04, 21:40
                  Hej NoBull! Najlepszego pieknego i smacznego! Pozdrowienia ślę.

                  1. Chyba Giezik byl Pozytywny dla Muffinkowcow, majac to na mysl, co mial :-)
                  2. Muffinki sa proste, wrecz symbolicznie proste... i za to im chwala.
                  Nie ma tu mody moze, raczej dobra szkola za tym stoi - ja w nich
                  widze "oswajacza" wielkiego... Pakujesz cos i wyrasta i ladnie pachnie = cos
                  potrafie i mnie wyszlo = moze sprobuje po swojemu i cos dodam wiecej = oswajam
                  sie z piekarnikiem , z blacha, z maką, itp itd
                  Edukacyjne ogromnie :-) I o to chodzi, czyz nie? :-)
                  • Gość: giezik no jakżeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 21:43
                    jest dokladnie jak npisal jacek. Mysle ze forumowicze moga powiedziec, ze stowrzyli pewną mode (czyz nie na tym one polegaja, ze co jakis czas odkrywa sie cos co jest bardzo dobrze znane*) - nie zdziwilbym sie, gdyby nagle zaczely sie pojawiac w knajpkach nmniejszych lub wiekszych

                    * w skarjnych przypadkach ludzie mijaja cos co jest proste, i dopiero gdy im sie to przypomni/pokaze/zaprezentuje dostają olsnienia
                  • nobullshit :)))))))))))))) n/txt 27.12.04, 01:30
    • Gość: kasica Re: o co chodzi z mufinkami !!?? IP: *.chello.pl 27.12.04, 00:35
      o to, ze sa fantastycznie proste w wykonaniu i pieka sie 20 minut. i ze mozna
      zrobic 20 rodzajow mufinek tylko troche modyfikujac skladniki. a "babeczka" mi sie
      kojarzy z takim twardo-kruchym czyms nadzianym np. budyniem - calkiem
      inna to bajka...
      • pejsik Re: o co chodzi z mufinkami !!?? 27.12.04, 03:25
        moze ktoregos dnia sprobuje, jak bede miala "prawie zapowiedziana" wizyte
        znajomych na piwko. oczywiscie bede musila zrobic 4 wersje - bo 4 nas jest.
        jedna wegetarianska, jedna na slodko, jedna bez roznicy jaka byle z
        czekolada:), i dla siebie jakas pikantna i z szyneczka. cos ala pizza.
        zobaczymy czy moi przyjaciele to "kupia".
        • Gość: kasica Re: o co chodzi z mufinkami !!?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 16:10
          jak zrobisz 4 razy po 12 sztuk, to obżer do wypęku gwarantowany :)
          • pejsik Re: o co chodzi z mufinkami !!?? 27.12.04, 17:55
            musimy dac rade:)

            wiem ze moge tego poszukac, ale naprawde nie wychodzi mi to korzystanie z
            wyszukiwarki... jakie byly te z szynka i bazylia i serem. i taki ogolny przepis
            poprosze raz jeszcze. jesli wolno.
            • Gość: kasica z szynka i serem mufinki IP: *.chello.pl 27.12.04, 23:54
              sluze tym z ksiazeczki konemanna, z szynka i serem (bazylii w przepisie brak).
              nie robilam, bo nie uzywam szynki, wiec bedzie sama teoria :)

              3 cebule dymki drobno posiekane
              1 lyzeczka oleju
              375 g maki
              2 lyzeczki proszku do pieczenia
              szczypta soli
              szczypta musztardy w proszku
              175 g szynki pokrojonej w drobne kawalki
              125 g cheddara startego
              2 jajka
              120 ml mleka
              125 g stopionego masla

              (bede streszczac)
              rozgrzac piekarnik do 210C, posmarowac forme na 12 mufinek, podsmazyc na oleju
              dymke 2-3 min. lub do miekkosci. Do miski przesiac make (ja nigdy nie przesiewam
              maki i wychodza, ale w kazdym przepisie tak jest :)), dac proszek do pieczenia,
              sol, musztarde w proszku, posypac obficie pieprzem swiezo mielonym. dodac
              szynke, ser, dymke, zamieszac, zrobic dolek.

              osobno mieszamy jaja z mlekiem, i wlewamy do dolka razem ze stopioonym maslem,
              mieszamy, ale nie za dokladnie (mufinie ciasto zawsze powinno byc grudkowate).

              pieczemy 20 min., studzimy w formie 5 min., wyjmujemy.

              co do ogolnego przepisu - jak sie porowna wiele roznych, to wychodzi, ze zwykle
              daje sie 1 lub 2 jaja, poltorej-dwie szklanki maki, pol kostki masla, szklanke
              mleka, a proszku do pieczenia - zalezy od "ciezkosci" pozostalych skladnikow,
              najczesciej ok. dwie lyzeczki - ale np. w jednym przepisie (z gorgonzola w
              duzych ilosciach, geste ciasto) musialam dac prawie dwie lyzki... reszta to juz
              bardzo roznie.
              • pejsik Re: z szynka i serem mufinki 28.12.04, 00:03
                piekne dzieki, jutro proba. przepraszam. juz dzis:)
    • cuchara 375 g mąki-ile to szklanek? 27.12.04, 18:07
      "Starzy" mufinkowicze:-)
      proszę pomóżcie, ile szklanek to jest w przybliżeniu 375 g mąki.
      Kupiłam dzisiaj formę teflonową w Ikei i jestem bardzo zdeterminowana, żeby
      popełnić jakieś mufinki.
      Z góry dziękuję i pozdrawiam
      • pejsik Re: 375 g mąki-ile to szklanek? 27.12.04, 18:20
        jak wyglada ta forma?
        • siostraheli portret formy 27.12.04, 18:59
          www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=21063&langId=-27&parentCats=10108*10219
      • jacek1f Re: 375 g mąki-ile to szklanek? 27.12.04, 19:06
        Cucharo, ja biore regularna szklanke i - jej półtorej to 375, zakladajac ze
        cala jedna to 250:-), a pol dodatkowo robi w sumie 375. I wychodzi! Powodzenia.
        • cuchara Re: 375 g mąki-ile to szklanek? 27.12.04, 19:26
          Jacek, bardzo Ci dziękuję:-)
        • e_katt Re: 375 g mąki-ile to szklanek? 28.12.04, 00:10
          oj, a ja powiedzialabym, ze 375 g maki, to raczej okolo 2 i 1/4 szklanki (wg
          moich miarek taka zwykla szklanka miesci ok. 150-170 g maki)

          pozdr.
          • Gość: * Re: 375 g mąki-ile to szklanek? IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 28.12.04, 08:20
            >taka zwykla szklanka miesci ok. 150-170 g maki


            dokladnie,

            250 w szklance to moze byc mililitrow ale nie gramow

    • siostraheli i jeszcze jedna 27.12.04, 19:01
      www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=20935&langId=-27&parentCats=10108*10219
    • ampolion Re: o co chodzi z mufinkami !!?? 28.12.04, 04:13
      A ja jednak wolę paszteciki (kruche) z nadzieniami do wyboru.
      • kwieta4 Re: o co chodzi z mufinkami !!?? 28.12.04, 04:58
        no, bo my w tej Jameryce mamy juz dosc mufinow - na kazdym rogu i w kazdym
        sklepie, kawiarni i barze, jak nie owsiane ciastko z czekoladowymi 'kroplami',
        to mufiny. ja bym np. chetnie zjadla polska krucha babeczke z budyniem, z
        cukierenki, albo chociaz normalnego paczka, ale Wy tego nie mozecie zrozumiec i
        lepiej dla Was:) cieszcie sie wiec mufinkami, bo tez sa fajne, jak sie ma do
        wyboru paczka i babeczke, oczywiscie:)
        a tu - jakby kto chcial w ajencje wziac bar mufinkowy - jest u nas taka siec,
        wszyscy to znaja

        kildonanplace.shopping.ca/retrievestore?id=4523&mallid=kil
        www.mmmuffins.com

        pozdrawiam mufinkowiczow co lubia babeczki:)
        • kwieta4 Re: cd 28.12.04, 05:03
          jakby kto pytal, to zdjecie pochodzi z centrum handlowego w Winnipeg, takie mi
          sie akurat napatoczylo z internetu. chcialam tylko pokazac, ze mamy -
          wszedzie, w calej Kanadzie te siec pt. mmmarvellous mmmuffins, kazdy sklep
          wyglada tak samo - moze i u was zawita, bedziecie wtedy wiedzieli co to
          takiego:)
        • Gość: giezik Re: o co chodzi z mufinkami !!?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 07:30
          a moze Wy w tej Hameryce nawet mufinki macie tak syntetycznie przerobione, ze czy to z bananami, czy z pomidorem suszonym - to smakują tak samo?

          zartowalem. Ale na pewno nie macie z kapustą i grzybami :)
          • kwieta4 Re: o co chodzi z mufinkami !!?? 28.12.04, 07:45
            pewnie, ze nie. bo tu nie ma niczego co dobre i normalne:) nie oplaca sie,
            ludzie maja nieczynne receptory smaku od konserwantow i starego oleju, po co
            sie wiec przemyslowi wysilac.
            jak ludzie jedza moje 'wyroby' to zachowuja sie, jakby nigdy nic naturalnego
            nie probowali...nawet o zwykla pomidorowke pytali, czy wiem jak sie ja robi od
            podstaw... moja zupe!!!
            pieczcie mufiny ze wszystkim co sie da, bo da sie ze wszystkim. ostatnio corka
            sama(!) zrobila te moje szpinakowe, a pieczarkowe ciasto wsadzila w forme tarty
            i pociela potem w trojkaty. poszlo jak woda na wieczorku swiatecznym.
            potem kopiowala przepisy - niech maja, niech sie ucza...
            nawet nie wyobrazacie sobie, jakie braki tu maja ludzie w gotowaniu!! to
            wszystko z tej obnizonej percepcji smakowej:)
            akurat wiem cos o tym, bo gotujac na Swieta nie moglam nic probowac, kazdy
            musial sobie doprawiac sam. teraz widze jakie sa skutki nieodczuwania smakow:)
            ale Wam to nie grozi, na szczescie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka