Gość: biki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:38 co robicie, kiedy chce sie jesc, a lodówka nie świeci smakołykami, ani nie ma czasu i chęci na wymyślne dania? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: biki Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:41 aha, zapomniallam dodac, co ja wtedy robię ;) kiedys rozkoszowlam sie w omletach albo robilam pizze z patelni (fajne danko-polecam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mwookash Jeśli bardzo mały IP: *.man.polbox.pl 17.01.05, 14:41 to podgryzam płatki zbozowe, orzechy, suszone owoce Jeśli większy to dobrą kanapkę A później to już dłuższy pobyt w kuchni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herbatka Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:43 jajecznica albo makaron smazony z jajkiem albo jajk sadzone na jakiejs wedlince - ale ogolnie cos z jajek a w ostatecznosci jakies kluski nawet tylko z cukrem i cynamonem, albo ryz zapiekany z jablkami i cynamonem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burczywbrzuchu Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.bas2.srl.dublin.eircom.net 17.01.05, 14:49 to ja poprosze o ten przepis na pizze z patelni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gokia Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.tele2.pl 18.01.05, 13:45 > to ja poprosze o ten przepis na pizze z patelni! to ja też proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
jswm Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) 17.01.05, 14:50 ja mam zawsze mrożonkę Horteksu - włoszczyzna w paski - używam do zup... ale jak nie muszę nikogo karmić a głod mnie dopadnie to smażę ją sobie i wcinam z ryżem albo makaronem :) Odpowiedz Link Zgłoś
jollka2 Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) 17.01.05, 15:00 A ja płatki ryżowe na mleku lub kaszę manną na mleku plus coś z własnych wyrobów np. jagody albo maliny w syropie. Nieustająca fanka zup mlecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) 17.01.05, 15:05 Ponieważ ze wszystkich ciast, deserków i innych słodkości najbardziej lubię golonkę... to zdradzę Wam, że zawsze w lodówce mam kawałek kiełbasy wiejskiej homemade od znajomych ze wsi... I jak nikogo nie ma i nie trzeba gotowac, to łamię kawał takiej kiełbasy, na talerzyk nakładam kopiasta łyche musztardy z gruba gorczycą i sucha tzn. bez masła bułę. I tak to wchłaniam, mmmm. Chce juz do domku:-( Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) 17.01.05, 15:06 Zjadam wtedy smazony chleb - po prostu na patelnie jakis tluszcz, kromki chleba, obsmazam z jednej i drugiej strony, jak juz przerzuce na druga strone klade plaster sera zoltego, posypuje jakimis przyprawami, na to ketchup, albo majonez, albo musztarda i juz. albo nie klade sera, tylko taka goraca grzanke smaruje jakims smarowidlem, miodem, dżemem, czym chce, lub tym czym dysponuje :- ) to jest dla mnie "danie" kryzysowe (poza wszelkich wariacji jajecznych), ale jednoczesnie bardzo dobre. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vikcia Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: *.aster.pl 17.01.05, 15:44 Trochę z przymrużeniem oka, ale nie całkiem, bo faktycznie czasem sięgam po jakiś jogurt, czy serek właśnie. Poza tym kanapki przeróżne (najczęściej wypróbowane szybkie klasyki- ser+pomidor, ser+ogórek etc.). Albo szybkie sałatki- (feta z kartonika, pomidor, cebula, oliwki, przyprawy- zubożona grecka/ tuńczyk, kukrydza, majonez, pieprz/ pomidor, papryka, cebula, przyprawy/...) do pieczywa. Albo nieśmiertelna jajecznica. Albo zapiekanki na bułce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vikcia Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: *.aster.pl 17.01.05, 15:45 Albo smażony camembert.- jak mogłam zapomnieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cynamoon Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: *.it-net.pl 17.01.05, 15:51 Staram sie: surowke wtedy zrobic albo dip z twarozku i do tego warzywa pokrojone w paski albo jogurty i serki homogenizowane albo ser zolty pogryzam albo bakalie albo orzechy i ziarna praze na patelni, jak sie zrumienia lekko dodaje troche cukru a jak sie rozpusci ociupinke masla i mieszam. albo pieke ciastka z platkow owsianych ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga31 Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: *.azory.net.pl 17.01.05, 15:57 To ja poprosze przepis na ciastka z platkow owsianych :)Baaaardzo prosze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon6 Re: Danio- metoda na głoda! ;)) 17.01.05, 16:09 generalnie chodzi o te ciastka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=15361022 Ale przy okazji: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23929 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szadoka Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: 212.160.172.* 18.01.05, 12:49 cynamoon, Twoje ciastka ciesza sie u mnie nieslabnaca popularnoscia (moze nie jako przekaska - jak jem staram sie nie myslec ile maja kalorii) , wlasnie zamierzam je upiec na urodziny mojej corci Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon6 Re: Szadoka, 18.01.05, 13:20 w ksiazce, z ktorej mam przepis na ciastka, jest napisane, ze nie sprzyjaja one przetwarzaniu sie w tkanke tluszczowa, gdyz maja tak skomponowany stosunek aminokwasow endo i egzogennych, ze costam... w kazdym razie nie tucza za bardzo ;-) No i sa wysokoblonnikowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga31 Re: Danio- metoda na głoda! ;)) IP: *.azory.net.pl 18.01.05, 13:02 Baardzo ci dziekuje.Nareszcie jakis normalny przepis na bardzo zdrowe platki owsiane :))Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
apolka Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) 18.01.05, 13:24 Sięgam po ciasteczka owsiane Cynamoon (piekę na bieżąco). Na trochę większy głód, w zły dzień - kopytka ze smażoną śmietaną - potrawa z dzieciństwa; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biki Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:04 niestety nie moge podac przepisu na pizze z patelni bo mialam go w takiej ksiazce i ja pozyczylam, a tak dawno juz jej nie robilam ze nie moge sobie przypomniec co tam sie dawalo :) bardzo cieakwe rzeczy tu wypisujecie musze przyznac, normalnie kopalnia pomyslow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biki Re: kiedy nachodzi Cię mały głód... ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:06 u mnie tez niesłabnącą popularnoscią cieszą sie twarozki, ale tylko na słodko, i uwielbiam z cynamonem,uhmmmmmmm pycha Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon6 Re:"pizze" z patelni... 18.01.05, 14:39 robila niedawno moja ciotka, jako ze dostala od kogos przepis wychwalany pod niebiosa. Poniewaz ciotka zaprosila mnie na degustacje, donosze, ze: Robi sie ciasto jak na nalesniki mniej wiecej, bodajze z dodatkie proszku do pieczenia. Robi sie nastepujacy farsz: smazy sie kielbase,pieczarki, cebule i papryke, tudziez inne takie pokrojone w kostke na oleju. Wrzuca sie toto do ciasta nalesnikowego plus jeszcze ser zolty pokrajany w kosteczke i smazy grube nalesniory ;-) A potem nurza w keczupie, Co daje, IMHO, ociekajace tluszczem i ciezkie do strawienia paskudztwo :- DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madżis Re:"pizze" z patelni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:04 a no to "moją" chyba troche robilo sie inaczej, była pycha, robilo sie jakies ciasto, wylewalo na patelnie, na to dawalo sie szynke,papryczke pomisorka, w sumie wszystko co chcesz i smażylo sie kilka min pod pokrywką, na koniec ser, który w stycznosci z gorącymi dodatkami samoistnie się rozpuścił, efekt nie taki jak prawdziwa pizza, ale tez dobre ;) Odpowiedz Link Zgłoś