Dodaj do ulubionych

A ja powracam do piernika Apolki

IP: 158.75.40.* 21.01.05, 08:46
Wczoraj znalazłam (o szczęście:)))) DWA pierniczniki i z mężem zjedliśmy je
niemal z nabożeństwem, takie dobre.
Fantastycznie skruszały, po prostu pycha.
I stąd moje pytanie: jak Wam smakowały pierniczki bądź piernik przekładany z
przepisu Apolki?
Był wielki wątek o robieniu piernika, był wątek kto go robi i wstępne oceny
tychże.
A teraz powiedzcie, jak smakował Wam po odleżeniu?
A może komuś również zapodziały sie pojedyńcze sztuki i jak one smakowały?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lunatica Ja mam 21.01.05, 08:52
      jeszcze jeden cały piernik przełożony powidłami i chyba dzisiaj się do niego
      zabierzemy. Nie chcę nic mówic, ale w lodówce też mam jeszcze spora porcję
      ciasta - ciekawe czy mogę ją przetrzymać do Wielkanocy?
      • jswm Re: Ja mam 21.01.05, 08:56
        o rany a ja zrobiłam z podwójnej porcji i śladu nie ma, nawet się zastanawiałam
        czy znowu nie zrobić ale czekać teraz tyle tygodni....
        w przyszłym roku mam zamiar zrobić więcej drobnych pierniczków (tylko gdzie
        trzymać 4 porcje ciasta ;)
    • Gość: Bozenna7 Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:33
      Ja też mam jeszcze kawałeczek piernika. Nie dodawałam bakalii, tylko przełożyłam
      kwaśnymi powidłami śliwkowymi wymieszanymi z różą. Piernik jest cudowny,
      wspaniale skruszały. Ostatnio częstowałam nim przyjaciół, mąż był oburzony, że
      jedzą JEGO piernik, a nie tort. Serdeczne dzięki za wspaniały przepis.
      • mamao2 Re: piernik 21.01.05, 09:50
        Oooo, u mnie też w lodówce od 18 dni leżakuje kolejna porcja! Nie przyznawałam
        się, bo myslałam,że to tylko my takie dziwolągi jesteśmy i wciąż mamy chęć na
        ten piernik :o)a tu widze, że inni też! Ten świąteczny pożarty został tak
        szybko....bo pysznisty był.
        A dziś mam zamiar upiec piernik z Yorkshire.
    • Gość: sarani Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.gts.INTELINK.pl 21.01.05, 09:46
      Właśnie w tym tygodniu zrobiłam z ostatniej porcji ciasta i czeka sobie
      przełożony do niedzieli. Już się nie mogę doczekać, to będzie jakby powtórka ze
      świąt :) Ponieważ z blachy na blachę był lepszy (chyba nabierałam wprawy ;)
      więc mam nadzieję, że ten będzie przepyszny :)
    • Gość: zadowolona Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: 213.17.230.* 21.01.05, 11:12
      Ja nie należę do wielbicieli słodkości, ale piernik mi smakował. Mam wrażenie,
      że to obiektywna ocena, a nie, że forum już całkiem mi się na mózg rzuciło.
      Był jednak inny niż pozostałe, które w tej szczególnej sytuacji skwapliwie
      usiłowałam próbować korzystając z różnych okazji. Moja rodzina całkowicie jest
      ZA:)
      Wydrukowałam sobie tzw. istotne fragmenty zmagań z piernikiem na forum i jestem
      zdecydowana na włączenie go do repertuaru rodzinnego tym bardziej, że pamiętam
      pierniczki z dzieciństwa.
    • apolka Re: A ja powracam do piernika Apolki 21.01.05, 11:27
      No normalnie się wzruszyłam...
      Nawet nie wiecie, jak się cieszę, gdy to czytam ... .
      Piernik staropolski odzyskuje swoje prawowite miejsce w naszych domach!
      Bo to piernik staropolski, a nie apolki, choćbym 100 lat myślała, to bym
      takiego cuda nie wymyśliła!
      • invicta1 natychmiast nadrabiam zaległości! 21.01.05, 11:30
        Boże a ja na święta nie zdążyłam tego wypiec:(
        "zaczyniam" piernicze ciasto tonight!
        Apolka.......Rulez:)
        • vanella Re: natychmiast nadrabiam zaległości! 21.01.05, 11:40
          zazdroszcze lunatice...
          podeszłam nieufnie
          a wyszedł znakomity, doskonały, wielki.
          został pochłonięty w parę dni
          na następny rok na pewno zrobię więcej porcji
          dziękuję apolko
      • Gość: marzena Apolko nasza kochana!!! IP: 158.75.40.* 21.01.05, 12:28
        Apolko nasza kochana!
        Ja wiem, że do końca świata (i jeden dzień dłużej) będziesz nam przypominać o
        tym, że to piernik staropolski a nie Twój, ale niestety, dla nas, ten piernik
        NA ZAWSZE pozostanie piernikiem APOLKI i nawet Ty nie jestes tego w stanie
        zmienić.
        W moim zeszycie przepis ten nazywa się nie mniej i nie więcej jak
        PIERNIK APOLKI - dopiero w nawiasie (staropolski)
        i tak samo jest u mojej mamy, która po zjedzeniu tych pyszności przepis ów ode
        mnie wyciągnęła i nawet nie zapytała: kto zacz Apolka? (wybacz jej, nie ma
        internetu)
        Ale oczywiście jeśli tylko chcesz, to przypominaj nam ze on staropolski, nie
        Twój, na pewno wybaczymy
        Pozdrawiam piernikowo
        Marzena
    • kragmel Re: A ja powracam do piernika Apolki 21.01.05, 11:48
      mnie zostało jeszcze kilka zachomikowanych pierniczków i okrawków z boków
      dużego piernika. wciąż są świetne i mięciutkie.
    • Gość: bynight Byl pyszny... IP: *.dip.t-dialin.net 21.01.05, 12:01
      i jak dobre wino im starszy tym lepszy :-) Za rok na pewno zrobie, ale conajmnie
      2 tygodnie przed swietami. Z kazdym dniem stawam sie lepszy i doslownie
      rozplywal sie w ustach :-)
      • Gość: zuza Re: Byl pyszny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:11
        Im starszy, tym lepszy (no chyba że strasznie wysuszony). Dla mnie piernik nie
        przełożony powidłami był o niebo lepszy od tego przekładanego. Wyszedł
        prawdziwy jego smak.
    • deotyma23 Wspaniały piernik :)))) 21.01.05, 17:37
      Robiłam go po raz pierwszy i tak się jakoś złakomiłam że z 2 porcji zrobiłam :))
      Na święta upiekłam z jednej porcji i zaraz po Nowym Roku piernik się skończył
      ale... na Trzech Króli upiekłam drugą porcję i jeszcze go mam bo ostrożniutko
      używam. Rodzina cała wpadła w zachwyt i wszystkim BARDZO smakował:))
      Dzięki wielkie Apolko za wspaniały przepis.
      Acha piernik do ostatniej okruszynki był i jest mięciutki i PYSZNY.
      Pozdrawiam pierniczkowo :))
      • julitap1 dołaczam się do ogołu 22.01.05, 12:55
        Ja też dołaczam się do ogołu....W lodówce mam jeszcze jedną porcję piernika,
        szkoda mi go upiec bo mi żal że szybko go zjemy i magia piernikowa zniknie:-(
        Nie wiem jednak czy zdąże cokolwiek upiec bo systematycznie wyjadam surowe
        ciasto. Świąteczny piernik pochłonęliśmy, część rozdałam rodzince. Kilka
        kawałków zachowałam na "Po Sylwetra" i rzeczywiście im starszy tym
        lepszy...Tamten piernik przekladałam powidłami śłiwkowymi ale myśłę , ze ten
        następny przełożę czymś innym, tylko nie wiem jeszcze czym.
        Pozdrawiam piernikowo.
        • Gość: ewazu Re: dołaczam się do ogołu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 14:28
          Piernik udał się wspaniale. Przełożyłam go powidłami śliwkowymi i bakaliami .
          Smakowało wyśmienicie. Zastanawiam się czy to świętokradztwo zrobić taki
          piernik np. na 1 maja??? Bo czekać ROK to trochę długo. Pozdrawiam.
    • tekisk Re: A ja powracam do piernika Apolki 22.01.05, 20:18
      Gromadzę produkty . Muszę upiec ten piernik .
      Na Wielkanoc na pewno zdążę .
      • Gość: aga31 Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.azory.net.pl 23.01.05, 10:51
        Bardzo prosze o przepis na ten piernik lub link do przepisu :)
        Dziekuje .Pozdrawiam.
        • Gość: t Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.01.05, 11:12

          spróbuj poszukać tu . Kliknij na post " ali " - tam jest przepis



          piernik staropolski Apolki z ubiegłego roku - rena.2004.11-08-18:45:55,0
          internetdsl.tpnet.pl
    • Gość: aga31 Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.azory.net.pl 23.01.05, 11:10
      Juz mam znalazlam :))
    • syso Re: A ja powracam do piernika Apolki 23.01.05, 15:41
      A ja wciaz mam jeszcze kawalek, bo jak zwykle upieklam hurtowe ilosci. I piernik
      im starszy, tym jest lepszy. Miekki i delikatny rozplywa sie w ustach.
      Przelozony powidlami i oblany czekolada :-)
    • syso Re: A ja powracam do piernika Apolki 23.01.05, 15:46
      No i pierniczkow mam 2 puszki jeszcze, bo upieklam z kilku porcji, nawet teraz
      nie pamietam z ilu, ale w zeszlym roku i jeszcze poprzednum, bardzo zalowalam,
      ze pierniczki sie szybko skonczyly, zapodziala sie malutka puszeczka i kolo
      Wielkanocy ja znalazlam - pierniczki byly fantastyczne. Dlatego teraz upieklam
      ich cale mnostwo i ciagle podjadamy, a one jeszcze sa.:-))) Nawet moje wybredne
      dzieci za nimi przepadaja :-)
      • Gość: Lilka Re: A ja powracam do piernika Apolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 03:28
        Cieszę się, że nie jestem osamotniona w zachwytach nad piernikiem. Zawsze
        piekłam na Swięta makowiec, a piernik zarobiłam, ot, tak sobie, dla odmiany i
        dlatego, że można go upiec tydzień przed świętami, jak roboty jest mniej.
        Rodzina patrzyła na mnie podejrzanie - co ja takiego wyczyniam. Ale jak się
        okazało, że wreszcie zużyję powidła własnej roboty, które to ponoć zabierają
        miejsce w spiżerce, to się uspokoili.
        Jak po wigilii podałam pachnące ciasto na stół - talerz był pusty w krótkiej
        chwili. Moi wigilijni goście dostali ciasto do domu i poczęstowali nim swoich
        gości następnego dnia. Mój syn w II dzień Swiąt leciał do Stanów i poprosił o
        kawałek piernika (chociaż za ciastem nie przepada - makowca nie chciał, chociaż
        był też dobry).
        A co ja mam teraz w garnku w spiżarni?
        Oczywiście nastawione ciasto na piernik!
        Tydzień temu kupiłam wszystkie składniki ( przyprawy z 3 różnych firm) i ciasto
        dojrzewa.
        Wstydziłam się na forum przyznać do tego, ale skoro nie jestem jedyna....
        Moja przyjaciółka, która też piecze ten piernik stwierdziła: coś ty, piernik w
        marcu?
        A czy jest gdzieś napisane, że należy go jeść tylko w okresie Bożego Narodzenia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka