Dodaj do ulubionych

szynka jak za gierka - 32 zł

17.02.05, 19:11
takie cudo dzis widzialem, a obok szynki po ok. 20 zł
Obserwuj wątek
    • giezik Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:13
      wlasnie zauwazylem, ze watke juz byl dzis
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=20699484&v=2&s=0
      • hania55 Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:31
        Ciekawam, jaka jest zawartość szynki w takiej szynce.
        • giezik Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:33
          wygladala bardzo ok - znaczy suchawa, nie oslizla, wyraznie widoczna faktura
          • hania55 Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:35
            W Bomi jest szynka rzymska chyba po 40 zł za 1 kg. Jest to polska szynka
            dojrzewająca. Wiem, że cena zabójcza, ale dla samego smaku warto kupić kilka
            cieniutkich plasterków.
        • giezik najgorsze jest to, 17.02.05, 19:34
          ze wygladala naprawde niezle, ale ta nazwa mnie odstreczyla
          • hania55 Re: najgorsze jest to, 17.02.05, 19:35
            Nobo niby co - za Gierka taka pyszna wędlina była? Do czego to doszło...
            • aankaa Re: najgorsze jest to, 17.02.05, 19:38
              za Gierka nie pakowano aż takiej ilości chemii
              a szynkę robiono ze świńskiej ... a nie z idyczego biustu
              • Gość: JP nie mówmy to Edziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 19:40
                to jakaś korozja myślowa ta nazwa wędlin
                nie trzeba Gierka z grobu wyciągać
                by dobrą wędlinę robić i sprzedawać

              • jarek_zielona_pietruszka Re: najgorsze jest to, 17.02.05, 21:08
                z indyczego biustu byłyby jeszcze jako takie.Jest coś takiego jak hamina i
                podobne jej preparaty w 99% sprowadzane z Niemiec.kosztuje ok 5zł 1kg. wrzucamy
                1kg tego świństwa do 10l wody i otrzymujemy ok 11kg różowawej papki.do
                urządzenia podobnego do pralki lwewamy tą papkę i wtedy przychodzi pan z
                walizeczką w której ma różne buteleczki z różnymi napisami i tak: szynka
                babuni,szynka z komina, szynka wiejska szynka luksusowa i.t.d.buteleczek ma ten
                pan w swoim magazynie ok 3 tys różnych na różne okazje.pan ten wlewa odpowiednią
                ilość danego preparatu do naszej papki, wtedy wkładamy kawałki wielkości połowy
                pięści czegokolwiek do naszej pralki i ustawiamy odpowiedni program. Po
                odpowiednim czasie wyjmujemy z urządzenia wielkie 1,5-2kg kawały
                "mięsa".zawiązyjemy je sznurkiem, wędzimy w 5 sekund przy pomocy opryskiwacza
                ogrodowego i mamy gotowy wyrób.opisany proces jest prawdziwy tylko urządzenia
                podane w bardziej wyobrażalnej postaci.Norma przewiduje w tej chwili, że ze 100
                kg mięsa musi wyjść 180 -200kg szynki i.t.p wyrobów kiełbasy ok 400 -500 kg a o
                innych wyrobach lepiej nie mówić. w konserwach ludzkich typu mielonka jest ok8 %
                mięsa. w konserwach dla zwierząt tych najbardziej popularnych jest do 4%
                produktów pochodzenia zwierzęcego (nie jest to nawet mięso czy podroby)na
                życzenie bardzo ciekawym i odważnym a nieobrzydliwym mogę podać pełny skład
        • paprotka-gd Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:37
          to się chyba ma tak proporcjonalnie : im wyższa cena tym wyższy %
          zawartości szynki / mięsa / w szynce i mniej % wody trudno
          powiedzieć jak jest naprawdę
          • jacekm22 Re: szynka jak za gierka - 32 zł 17.02.05, 19:41
            W teorii tak powinno byc , a w praktyce roznie bywa!!!
            Dziwi mnie ze male masarnie nie robia szynek i kielbas - takie jakie powinny
            byc - bez chemicznych swinstw i wody !! ( Oczywiscie odpowiednio drozsze)
            Zamiast 500 gr szynki kupie 250 gr ALE NIECH MA ONA SMAK PRAWDZIWEJ SZYNKI!!
            • em_es małe masarnie 17.02.05, 20:32
              > Dziwi mnie ze male masarnie nie robia szynek i kielbas - takie jakie powinny
              > byc - bez chemicznych swinstw i wody !! ( Oczywiscie odpowiednio drozsze)

              Otóż takie małe masarnie właśnie robią takie wyroby, wcale nie są one wiele
              droższe, tylko ich produkty trzeba znaleźć. Nie przebiją się do wielkiech
              marketów, za mała produkcja i za mało "konkurencyjne" ceny - a tak po prostu to
              nie przeskoczą układów marketów z wielkimi producentami. Dlatego sprzedają w
              małych sklepach - i tam trzeba ich szukać. W Tarnowie znalazłam taki mały
              spożywczy na Urszulańskiej - mają wspaniałe kiełbasy, wędzone żeberka, pieczone
              szynki, pasztety. Nie ma 40 rodzajów wędlin smakujących tak samo, a zaledwie
              kilka, ale naprawdę dobrych. I wcale nie jest to drogie, nie odbiega ceną od
              innych sklepów, za to smakiem baaardzo.
              • jacekm22 Re: małe masarnie 17.02.05, 20:34
                Pocieszyles ( las) mnie !!! :-))
                • em_es Re: małe masarnie 17.02.05, 20:40
                  Cieszę się, nie tyle pocieszenie miałam na myśli, co zachętę do rozejrzenia się
                  po okolicznych niedużych sklepach :). Ja nie wróg marketów, bywam tam też, ale
                  wędlin tam nie kupuję, z racji ich nijakości. Nie jestem też bezkrytyczną fanką
                  małych sklepów, z racji że mają drogo, mały wybór i ze świeżością towarów
                  różnie bywa. Ale w tym wątku jest o wędlinach - w tym wypadku warto poszukać w
                  takich sklepach, naprawdę świetne wyroby można znaleźć.
              • giezik Re: małe masarnie 17.02.05, 20:36
                dokladnie - i co wiecej ludzie zaczynaja sami szukac prawdziwych wedlin
                • em_es Re: małe masarnie 17.02.05, 20:44
                  I słusznie, ileż można jeść "papierowe" wędliny?
                • coralin Re: małe masarnie 17.02.05, 20:46
                  Szansa na dobre wędliny to wyłącznie jak w przypadku nabiału regionalne
                  produkty. Biorąc na logikę lokalny dobry producent nie przebije reklamującej
                  się potęgi. Ja mam 'swoich' lokalnych producentów, których cieżko Wam będzie
                  znależć gdzieć w centrum lub na pólnocy Polski . Ale wytrwale szukajcie, bo na
                  pewno są tylko gdzieś w Waszym rejonie.
              • jarek_zielona_pietruszka Re: małe masarnie 17.02.05, 20:48
                ja znalazłem taką małą masarnię 3 lata temu w Łochowie. robili wyśmienite
                wędliny,słynęli na całą okolicę z kaszanki, niestety wzięli kredyt w banku i już
                nie ma pysznych wędlin a szkoda. szynkę o tej nazwie spotkałem kiedyś w nowym
                pawilonie bazaru na Polnej w Warszawie ale nie miałem okazji jej
                spróbować.Pamiętam ,ze była dosyć droga.
    • Gość: El Padre Powinno być: Jak za Gomółki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:09
      Ponieważ to Gierek budując za zachodnie kredyty wielki fermy drobiu,
      chlewnie, wprowadzając przemysłowy tucz zwierząt zgorszył szynkę.
      Tu bardziej chodzi o jakość mięsa. Faszerowanie wodą, fosforanami i
      azotynami zaczęło się dopiero po 89 roku.
      (Znaczy równie można było napisać dobra jak za Jaruzela)
      W latach 60tych polskie jajka leciały do Angli. Źółtka były żólte, skorupki
      tyż. No i nagle zaczęły przylatywać białe. Na to oni:
      Nie, no białe to my mamy. Będziemy swoje karmić marchewką
      I w sklepach ze zdrową żywnością w Londynie moja koleżanka pędzelkiem
      smarowała gównem kurzym kaźdą skorupkę.
      Ale my byliśmy zadowoleni bo nam wydajność z ha wzrosła.
      To samo stało się z wieprzkami. Chłop pakował świniaka na wóz i wiózł do skupu.
      Ona jadła se mlecza, biegała po łące, no jednym słowem szczęśliwa była świnka.
      To było widać po tej szynce.
      (Co prawda bardzo rzadko było widać. Tak kilka razy do roku może...)
      Za Gierka amerykanie zrezygnowali z naszej peklowanej Krakusa, bo im już
      przestała leżeć.
      Teraz amerykanie chcą wprowadzić u nas wielkie mega świńskie fermy.
      Rzeka gówna i świnina na atybiotykach.
      Może wyszli z założenia, że skoro i tak robimy gó..aną szynkę to oni taką
      też umieją. Zaraz będą ją reklamować: American-Polish dream ham
      • Gość: JP może "schaby jak za Bieruta i Ochaba" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:36
        • hania55 Re: może "schaby jak za Bieruta i Ochaba" 17.02.05, 22:46
          Kilo schaba od Ochaba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka