Dodaj do ulubionych

"tatar" z łososia

IP: *.isko.net.pl / 10.4.2.* 06.06.02, 19:45
no właśnie, może ktoś wie jak zrobić? baaardzo proszę o przepis
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: IP: *.dip.t-dialin.net 07.06.02, 09:29
      Ja robie w nastepujacy sposob:
      40 dag swiezego lososia bez osci
      2 cebule (15 dag)
      1 cytryna (10 dag)
      1 peczek koperku
      2 lyzki oliwy
      sol, bialy pieprz
      Rybe oplukac, usunac resztki osci, a mieso pokroic w drobna kostke. Cebule
      obrac i posiekac. Koperek umyc, zostawic kilka galazek w calosci, a reszte
      drobno posiekac. Rybe wymieszac z cebula i koperkiem, doprawic sola i pieprzem,
      skropic oliwa. Cytryne umyc, odkroic kilka plasterkow do przybrania, a z reszty
      wycisnac sok. Tatara schlodzic w lodowce, a nastepnie podzielic na porcje,
      przybrac galazkami koperku i plasterkami cytryny. sok z cytryny podawac osobno.

      Inna wersja:
      50 dag swiezych filetow z lososia
      1 zoltko
      2 lyzki drobno posiekanej czerwonej cebuli
      po 1 lyzce tymianku i posiekanych kaparow
      1 lyzka natki pietruszki
      3 lyzki oleju slonecznikowego
      sok z 1/2 cytryny
      1 lyzeczka przypraw do ryb (gotowa mieszanka)
      sol, pieprz bialy
      Sos szczypiorkowy
      20 dag smietany 18%
      2 lyzki szczypiorku2/3 lyzeczki soku z cytryny
      sol czosnkowa, pieprz ziolowy
      Sos:smietane przyprawic sokiem z cytryny, pieprzem ziolowym, sola czosnkowa i
      wymieszac ze szczypiorkiem.
      Filety oczyscic, pokroic w drobna kostke. Zoltko rozetrzec z sokiem z cytryny i
      olejem, polaczyc z cebula, kaparami oraz natka, dodac kostki lososia,
      wymieszac, przyprawic tymiankiem, przyprawa do ryb, pieprzem i sola.
      Podawac z bulka, czastkami cytryny i sosem szczypiorkowym
      Zapomnialam dodac, ze z filetow trzeba zdjac skore!
    • Gość: sz Re: IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.06.02, 10:36
      jessusssss a po co ci przepis?
      spróbuj po prostu
      posiekaj superświezego łososia
      użyj przedniej oliwy
      swiezo mielonego piepszu soli,
      dodaj kaparki, być moze tuciu-tuciu zmiażdzonego czesneczku
      moze superddrobno siekana cebulka, moze fraza korniszona
      koniecznie cytrynka do dekoracji lub limonka
      i finisz
      i poczucie smaku
      • Gość: sz i koperek sie tez dobrze układa IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.06.02, 10:37
      • Gość: panik Re: IP: 202.104.51.* 07.06.02, 12:42
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > jessusssss a po co ci przepis?
        > spróbuj po prostu
        > posiekaj superświezego łososia
        > użyj przedniej oliwy
        > swiezo mielonego piepszu soli,
        > dodaj kaparki, być moze tuciu-tuciu zmiażdzonego czesneczku
        > moze superddrobno siekana cebulka, moze fraza korniszona
        > koniecznie cytrynka do dekoracji lub limonka
        > i finisz
        > i poczucie smaku

        A powyzszy tekst to nie byl przepis?
        • Gość: sz Re: IP: *.atr.bydgoszcz.pl 07.06.02, 13:34

          > A powyzszy tekst to nie byl przepis?

          ;-))

          to raczej smuga ulotna
          wyobrazenie tego co ma być
          pokazanie drogi
          a nie kurde kurde
          1/14 kilo cebulki
          ćwierć szkalnki szalotki
          pół tony karotki

          .. kto by chciał to odwazac i nazbierać?
          • Gość: ewKa Re: IP: *.isko.net.pl / 10.4.2.* 10.06.02, 11:09
            a ja i tak bardzo Wszystkim dziękuję za odpowiedzi- te przepisy i nie-przepisy
          • Gość: Magda Re: IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.02, 16:54
            Gość portalu: sz napisał(a):

            >
            > > A powyzszy tekst to nie byl przepis?
            >
            > ;-))
            >
            > to raczej smuga ulotna
            > wyobrazenie tego co ma być
            > pokazanie drogi
            > a nie kurde kurde
            > 1/14 kilo cebulki
            > ćwierć szkalnki szalotki
            > pół tony karotki
            >
            > .. kto by chciał to odwazac i nazbierać?

            Jezeli masz tak malo czasu na odwazanie, zbieranie , gotowanie to nie trac go
            prosze na pouczanie innych, niech sami zdecyduja na co chca miec czas.
            • Gość: sz Re: IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.06.02, 11:05

              > Jezeli masz tak malo czasu na odwazanie, zbieranie , gotowanie to nie trac go
              > prosze na pouczanie innych, niech sami zdecyduja na co chca miec czas.

              nie, nie o to chodzi
              bez urazy i pszepraszam
              ale jakoś tak dreszcz mnie bierze
              i skóra cierpnie
              jak ktos tak o przepisie i kucharzeniu
              ze to mi traci aptekom
              zestawem 'mlody chemik' ;-)
              ze ile trzeba wziac tego i tego
              ze dwie cebule
              ze lyzke tego
              ze lyzczeke tamtego
              takie to pisanie ...
              troszke jak amerykanskie ksiazki kulinarne
              uwaza sie czytelnic jest gupiikiem? czy jak?
              matko! a jak wezme trzy lyzki miast dwoch to co nie liczy sie?
              po co pisać dwie cebule i lyzka monki
              moze lepiej: 'dodaj ile uwazasz'
              dodaj tyle ile potrzeba by zrealizowac twoje wyobrazenie o daniu ktore
              przygotowujesz..
              co ? jak myslisz?
              nie gniewaj siem
              bo to nie puczanie
              bo to takie moje zdanie
              • Gość: Magda Re: IP: *.dip.t-dialin.net 12.06.02, 11:09
                Gość portalu: sz napisał(a):

                >
                > > Jezeli masz tak malo czasu na odwazanie, zbieranie , gotowanie to nie trac
                > go
                > > prosze na pouczanie innych, niech sami zdecyduja na co chca miec czas.
                >
                > nie, nie o to chodzi
                > bez urazy i pszepraszam
                > ale jakoś tak dreszcz mnie bierze
                > i skóra cierpnie
                > jak ktos tak o przepisie i kucharzeniu
                > ze to mi traci aptekom
                > zestawem 'mlody chemik' ;-)
                > ze ile trzeba wziac tego i tego
                > ze dwie cebule
                > ze lyzke tego
                > ze lyzczeke tamtego
                > takie to pisanie ...
                > troszke jak amerykanskie ksiazki kulinarne
                > uwaza sie czytelnic jest gupiikiem? czy jak?
                > matko! a jak wezme trzy lyzki miast dwoch to co nie liczy sie?
                > po co pisać dwie cebule i lyzka monki
                > moze lepiej: 'dodaj ile uwazasz'
                > dodaj tyle ile potrzeba by zrealizowac twoje wyobrazenie o daniu ktore
                > przygotowujesz..
                > co ? jak myslisz?
                > nie gniewaj siem
                > bo to nie puczanie
                > bo to takie moje zdanie

                Nie gniewam sie przeciez, mysle tylko ze czasami takie wlasnie aptekarskie
                przepisy sa przydatne, nie trzeba sie ich trzymac jak pijany plotu - wszystkie
                chwyty sa dozwolone. Ja posiadam duza kolekcje ksiazek kucharskich z calego
                swiata i czytam je chetnie do poduszki. Czy gotuje dokladnie tak jak kaza czy
                wedlug wlasnej woli to juz ode mnie zalezy.Ale pomysl rodzi sie wlasnie w trakcie
                studiowania takich aptekarskich przepisow.
                serdecznie pozdrawiam, Magda.
                (To juz drugi tekst na ten temat - pierwszy po wyslaniu zaginal gdzies w necie,
                moze teraz pokaza sie obydwa - z gory uprzedzam!)
                • Gość: sz Re: IP: *.atr.bydgoszcz.pl 12.06.02, 11:56

                  > chwyty sa dozwolone. Ja posiadam duza kolekcje ksiazek kucharskich z calego
                  > swiata i czytam je chetnie do poduszki.

                  ja takze
                  najbardziej cenie te ogolne-autosrkie pokazujace kontext miesjca
                  jakies fotografie, jakies nakreslenia spoleczne, czyli jak tam jest, jaky ludzie,
                  tradycja ....
                  sa takie ksiazki czasem

                  choc sa te pokraki (tez nie do konca) mialem taki amerykanski boook TEX-MEX
                  cudowny edytorsko - redakcyjnie - poligraficzno
                  ale wybitnie traktujacy czytelnika jak czuba i gupka
                  z kolei mala angielska ksiazeczka jakies hindusa okazala sie dla mnie wielka
                  inspiracja ..
                  jes

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka