Gość: Xena
IP: *.access.telenet.be
26.03.05, 07:36
Czy wy dorosli chodzicie z koszyczkiem?
Dla mnie to byl wstyd straszliwy wysylano mnie z koszykiem do kosciola
Raz zabralam do towarzystwa kolezanke z podworka z duzym psem , pies
szczekal w kosciele wiec sie smialysmy a ksiadz zabral moje najladniejsze
jajko , ktore moj ojciec wymalowal , najlepsza pisanke .
To bylo moje ostatnie swiecenie wiecej nie poszlam , bylam obrazona
Drugie wspomnienie to jak przed bierzmowaniem na lekcjach religii uczyl jak
nie dawac ksiedzu kwiatow bo niepotrzebne pokazywal jak nalezy
klasc koperte z lapowka (datkiem) i mowic ze to dla ksiedza
a ja kupilam kwiaty i swiadectwa nie dostalam z czego sie ciesze
bo zerwalam z ta instytucja
Ale swieta to swieta niezaleznie od ksiedza i choinke i wielkanoc mam bo
mozna fajne dekoracje urzadzc i zwyczaje i nic to z kosciolem nie ma
wspolnego