Dodaj do ulubionych

Swiecenie jajek

IP: *.access.telenet.be 26.03.05, 07:36
Czy wy dorosli chodzicie z koszyczkiem?
Dla mnie to byl wstyd straszliwy wysylano mnie z koszykiem do kosciola
Raz zabralam do towarzystwa kolezanke z podworka z duzym psem , pies
szczekal w kosciele wiec sie smialysmy a ksiadz zabral moje najladniejsze
jajko , ktore moj ojciec wymalowal , najlepsza pisanke .
To bylo moje ostatnie swiecenie wiecej nie poszlam , bylam obrazona

Drugie wspomnienie to jak przed bierzmowaniem na lekcjach religii uczyl jak
nie dawac ksiedzu kwiatow bo niepotrzebne pokazywal jak nalezy
klasc koperte z lapowka (datkiem) i mowic ze to dla ksiedza
a ja kupilam kwiaty i swiadectwa nie dostalam z czego sie ciesze
bo zerwalam z ta instytucja
Ale swieta to swieta niezaleznie od ksiedza i choinke i wielkanoc mam bo
mozna fajne dekoracje urzadzc i zwyczaje i nic to z kosciolem nie ma
wspolnego
Obserwuj wątek
    • witamin Re: Swiecenie jajek 26.03.05, 07:57
      Wiesz uświadomiłam sobie ,że ja też jak byłam nastolatką nie lubiłam chodzić ze
      święconką.Teraz robie to z przyjemnością ,kiedy widzę ile to sprawia frajdy
      mojemu synowi.Całe to zawirowanie z malowaniem jaj i robieniem święconki znoszę
      dla niego.Wiem ,że jeszcze tyko pare lat ,pózniej......będzie jak on bedzie
      chciał:))
    • Gość: ka Re: Swiecenie jajek IP: *.aster.pl 26.03.05, 08:02
      a z Panem Bogiem coś wspólnego ma..?
      • Gość: ka Re: Swiecenie jajek IP: *.aster.pl 26.03.05, 08:03
        to było odnośnie tego:
        Ale swieta to swieta niezaleznie od ksiedza i choinke i wielkanoc mam bo
        mozna fajne dekoracje urzadzc i zwyczaje i nic to z kosciolem nie ma
        wspolnego
        • Gość: Ula Re: Swiecenie jajek IP: *.ula16.1000lecie.pl 26.03.05, 08:24
          Jasne, ze chodzę święcic.

          Z tą małą roznicą, ze u nas sie koperty ni kwiatów nigdy nie dawało
        • Gość: Xena Re: ka IP: *.access.telenet.be 26.03.05, 08:27
          Z Panem Bogiem to nic wsolnego nie ma i pisze duzymi literami tylko przez
          szacunek do Ciebie
          Po prostu tradycja rodzinna mimo , ze rodzice tez specjalnie religijni nie sa
          ale swiateczne tradycje obchodza .
          Ale chodzi o swiecenie jajek bo to chyba tylko w Polsce?
          • Gość: ka Re: ka IP: *.aster.pl 26.03.05, 09:42
            Xena napisał(a):

            > Z Panem Bogiem to nic wsolnego nie ma i pisze duzymi literami tylko przez
            > szacunek do Ciebie
            > Po prostu tradycja rodzinna mimo , ze rodzice tez specjalnie religijni nie sa
            > ale swiateczne tradycje obchodza .

            widzisz Xena, nie odbierz tego jako atak na siebie, ale ja właśnie czegoś
            takiego zupełnie nie rozumiem.. CO wy świętujecie? choinke? jajka? prezenty?
            jaki to ma sens? po jaką cholerę siadacie do świątecznego stołu, nie mając
            pojęcia po co to wszystko??
            pozdrawiam..
            • rezurekcja Re: ka 30.03.05, 15:09
              spokojnie, ka.
              Jest cos takiego jak tradycja. Jest wiele rodzin , ktore kultywuja tradycje.
              Przez wiele lat tez tak robilam. Swieta od strony duchowej obchodze dopiero 8. raz.

    • ampolion Re: Swiecenie jajek 26.03.05, 10:54
      Rzecz w tym, że z domu niczego nie wyniosłaś, "rodzice też niezbyt religijni",
      nikt cię nigdy nie nauczył na czym religijność i wiara polegają. Ale coś cię
      jednak ku temu ciągnie, coś tam w sercu kołacze, jakiś brak bo inaczej nie
      pisałabyś o tym. Warto wiedzieć co się przyjmuje za swoje jak i co się odrzuca.
      Poczytaj, zapoznaj się po dorosłemu, a nie po dziecięcemu, jest co poczytać
      choćby w tym tutaj Internecie.
      Szczęść Boże i Wesołych Świąt!
    • Gość: ewcia Re: Swiecenie jajek IP: *.chello.pl 26.03.05, 17:28
      A dlaczego o tym akurat na tym forum? Chyba miałaś wyjątkowego pecha bo ja jak
      żyję jeszcze nie widziałam, żeby ksiądz podbierał cokolwiek z koszyczków. Z tym
      świadectwem to też nieprzekonywujące. I do tego ta żałosna złośliwość: "ty
      chodzisz cale swieta z krzyzem na plecach ".
      Współczuję ci.
      • Gość: monika Re: Swiecenie jajek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.05, 17:41
        tak- Xena, ten twój post nie w pięc ni w dziesięć na tym forum. Zmusza jednak
        do refleksji
    • donkej Re: Swiecenie jajek 26.03.05, 20:00
      He he: a są jeszcze tacy katolicy niedzielni, co sądzą, że najważniejszym
      sakramentem jest święcenie jajek... :-)))
    • hania55 eeeeeeeee..... 26.03.05, 21:15
      A co to za wstyd iść ze święconym?

      A jeśli już, to lepiej nie chodzić.


      PS. Jasne, zarówno BOŻE Narodzenie, jak i Wielkanoc (święto ZMARTWYCHWSTANIA
      PAŃSKIEGO) nic nie ma wspólnego z kościołem.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: eeeeeeeee..... 27.03.05, 01:11
        czytam i czytam ale macie rację poczytajcie sobie np. pradzieje religii w Polsce
        lub mitologia Słowiańska.gdy kogoś interesuje podam inną literaturę przecież
        było nie było jesteśmy Słowianami i 966 to był rok dla nas tragiczny od którego
        zaczęły się dla nas same nieszczęścia. ale większość będzie przeciwna mnie cóż
        lubię płynąć pod prąd pozdrawiam wszystkich i serdeczne życzenia J_Z_P
        • Gość: gość Re: eeeeeeeee..... IP: 83.238.47.* 27.03.05, 20:37
          Jarku ,a jakie to szczęście nas spotkało przed 966r. ?? bo jakoś nie kumam ,a i
          przypomnę Ci ,że jednak po 966 potęgą byliśmy jakis czas w Europie,dopóki nam
          sie władcy nie pozarażali kiłą i wymarli bezpotomnie,a elekcyjny pedał nie
          oddał nas Rosji .
    • rachela180 Xeno 27.03.05, 09:51
      Święta i w ogóle wiara nie polega na tym, że sie komuś na siłę wciska Pana Boga
      i goni sie z kościoła tak zwanych wrogów. Nie o to chodzi.

      Istota chrześcijaństwa to podarowanie bliźnim dobra.

      Z kolei to, o czym piszesz, czyli jajeczka, choinka i prezenty to tylko
      zwyczaj. Ale to też zwyczj przesycony symboliką, i tak: prezenty są na pamiątke
      darów pasterzy i Mędrców, jajko jet symbolem nowego życia, a więc
      Zmartwychwstania i zwycięstwa zycia wiecznego nad śmiercią, choinka obrazuje
      rajskie drzewo. Bez zrozumienia choćby tego - urządzanie ZWYCZAJOWEGO święta
      nie ma sensu. To tak, jak u Barei: to kiedy urządacie Wigilię?

      Żal mi Ciebie i Twojego braku zrozumienia dla Tego, co robisz.
    • em_es Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 15:26
      Pomijając fakt, że forum z tym tematem pomyliłaś, to budzą moją litość ludzie
      mówiący "nie chodzę do kościoła bo jeden ksiądz to, drugi tamto itp". Po
      pierwsze kościół to dom Boży i do Boga tam chodzę a nie do księdza. A po drugie
      ma powszechnego obowiązku chodzenia do kościoła, święcenia pokarmów itp, a
      idiotyzmem jest stwierdzenie, że jakiś ksiądz kogoś do wiary zniechęcił - widać
      mała ta wiara była. Trzeba mieć odwagę powiedzenia "nie chodzę bo nie wierzę,
      wierzę ale mi się nie chce praktykować" a nie wymyślać bzdurne, jakże dziecinne
      wytłumaczenia.
      Jeśli mówisz, że "zerwalaś z ta instytucja" to wybacz, ale idiotyzmem wg mnie
      jest robienie "fajnych dekoracji" i udawanie że to zwyczaje a nie religia.
      Jeżeli dla kogoś to nie jest religia to moim zdaniem jest śmieszny z choinką
      albo pisankami w domu.

      Życzę Wesołych Świąt i błogosławieństwa Zmartwychwstałego.
    • witamin Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 17:17
      Brawo kochani nie ma to jak krytyka taka,że pójdzie w pięty.Zwłaszcza
      Xenie.Tolerancja się kłania za ręke ze zrozumieniem.
    • Gość: Xena Re: Swiecenie jajek IP: *.access.telenet.be 27.03.05, 19:30
      Pytalam sie , czy chodzicie z koszyczkami czy wysylacie dzieci, anegotki z tym
      zwiazane zreszta wydaje mi sie , ze to typowy polski zwyczaj bo nigdy nie
      widzialam w Belgii nikogo z koszyczkiem.
      A przy okazji polaly sie na mnie kubly zimnej wody mimo , ze prima aprilis
      dopiero jutro .
      Ale nic to.
      Poza tym niewierzaca jestem ale jak sie zyje w takiej a nie innej kulturze
      nie widze powodu aby nie miec choinki czy pisanek w swieta .
      Wielkanocy nie kojarze specjalnie ze zmartwychwstaniem ale wlasnie z wiosna i
      nowym zyciem czego symbolem sa bazie, baranki , jajka , kurczatka itp i nie
      widze w tym nic zlego i szanuje osoby wierzace niezaleznie jaka religie
      wyznaja a temat kosciola i ksiezy to zupelnie inna zmora .
      • ampolion Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 19:55
        Prima Aprillis (pierwszy kwietnia) jutro?!...
        Wskazuje to tylko na to do jakiego stopnia wszystko ci się pomieszało.
      • Gość: Xena Re: Swiecenie jajek IP: *.access.telenet.be 27.03.05, 19:56
        mialo bys smigus dyngus chociaz prima aprilis tez niedlugo :-)
      • em_es Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 20:31
        > szanuje osoby wierzace niezaleznie jaka religie wyznaja.
        Akurat świetnie ten szacunek obrazuje pójście do kościoła ze szczekającym psem..
      • Gość: g Re: Swiecenie jajek IP: 83.238.47.* 27.03.05, 20:50
        > Poza tym niewierzaca jestem ale jak sie zyje w takiej a nie innej kulturze
        > nie widze powodu aby nie miec choinki czy pisanek w swieta .
        a ja nie widze powodu ,dla którego niewierzący mają mieć w domu choinkę ,czy
        pisanki,czy dlatego że sąsiedzi mają?
        szanuje osoby wierzace niezaleznie jaka religie

        > wyznaja a temat kosciola i ksiezy to zupelnie inna zmora .
        KOściół i księża to zupełnie 2 różne rzeczy.Ale skad Ty masz to wiedzieć?

        > Wielkanocy nie kojarze specjalnie ze zmartwychwstaniem ale wlasnie z wiosna i
        > nowym zyciem czego symbolem sa bazie, baranki , jajka , kurczatka itp
        A moze zaczniesz sobie świetować pierwszy dzień wiosny?dla ludzi niewierzących
        jakoś bardziej kojarzy sie z wiosną i budzeniem sie nowego życia.Pozdrawiam.
      • rachela180 Re: Swiecenie jajek 30.03.05, 13:58
        Święcone to polski zwyczaj, podobnie jak dzielenie się opłatkiem (opłatek
        jeszcze pojawia się w Bawarii podobno).

        Chcesz być koniecznie Europejką? Super, nikt nie każe Ci mówić po polsku,
        recytować Inwokacji, śpiewać Hej sokoły ani łamać się opłatkiem.
    • donkej Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 20:06
      Ja też nie chcę nikogo obrażać, ale traktowanie z góry Chrześcijaństwa i
      chrześcijańskich symboli jako czegoś naiwnego i infantylnego skansenu przez
      osoby, które same obracają się w kręu jajeczka, króliczka i kurczaczka jest dla
      mnie po prostu drażniące.

      Co mają do rzeczy głupi księża? Kiedyś byli jeszcze głupsi - i cóż z tego?
    • em_es Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 20:24
      >a co do tych twoich
      > urzędników kościelnych skoro w nich wierzysz to twoja sprawa
      Bardzo nie lubię jak ktoś przeinacza moje słowa i wmawia mi ich wypowiedzenie -
      więc bądź Baco łaskaw czepiać się czegoś co powiedziałam a nie Tobie się
      wydawało że powiedziałam. A nigdzie nie powiedziałam że wierzę w urzędników
      kościelnych, nieprawdaż?
      > było nie było
      > żyjemy ponoć w demokratycznym kraju, czy nie mam racji.
      Któren to wolny kraj pozwala mi mieć takie a nie inne zdanie na to co autorka
      wątku powiedziała - czy nie mam racji?
    • Gość: Xena Re: Swiecenie jajek IP: *.access.telenet.be 27.03.05, 20:55
      Oczywiscie wy jako dzieci byliscie wszyscy idealni , zadne z was nie plakalo w
      kosciele , nie wiercilo sie , lubiliscie biale ubranka i godzine w skupieniu
      siedziec ?
      To podziwiam bo ja takim dzieckiem nie bylam i porownanie osoby doroslej do
      zachowania sie dziecka nie ma sensu jak ktos proponuje mi obecnie pojscie do
      teatru ze szczekajacym psem czy porownuje ta historyjke w nawiazaniu do
      szacunku .



      • staruch Re: Swiecenie jajek 27.03.05, 22:34
        Oczywiscie wy jako dzieci byliscie wszyscy idealni , zadne z was nie plakalo w
        >
        > kosciele , nie wiercilo sie , lubiliscie biale ubranka i godzine w skupieniu
        > siedziec ?
        > To podziwiam bo ja takim dzieckiem nie bylam i porownanie osoby doroslej do
        > zachowania sie dziecka nie ma sensu jak ktos proponuje mi obecnie pojscie do
        > teatru ze szczekajacym psem czy porownuje ta historyjke w nawiazaniu do
        > szacunku .

        No cóż, pewnie wszyscy mieliśmy, jako i ty, trudne dzieciństwo. Płakaliśmy w
        kościele i poza nim, nosiliśmy umorusane ubranka i ze skruchą przyznaję,
        wysiedzenie w skupieniu przez godzinkę niemożliwością właściwie się jawiło. Z
        psem do kościoła faktycznie nie właziłem, pewnie mi czaderskiej fantazji
        brakowało. Ale gdybyśmy kiedyś z tego wszystkiego nie wyrośli, to po trudnym
        dzieciństwie czekałaby nas trudna starość...
    • Gość: baba Re: Swiecenie jajek IP: *.mcon.pl 28.03.05, 00:00
      a ja rozumiem xenę.Nie oburzajcie się wierzący,ale pisanki baranki święconki
      nie wiele mają wspólnego ze Zmartwychwstaniem Jezusa ot tradycja u żródła
      mająca religie niechrześcijańskie czyli wierzenia pogańskie.Pytania o
      tradycyjne baby wielkanocne mazurki żurki jakoś Was nie drażnią.Ja też
      przekazuję wnuczkom tradycję bo nigdy nie wiadomo jaką drogą pójdą w życiu.Może
      im sie traić mąż katolik a tu żona nie wie co to mazurek.Xena ale jajek nie
      święcę poprzestaję na malowaniu.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Swiecenie jajek 28.03.05, 00:16
        i tak trzymać droga Xeno i babo a co do wierzeń to nie są pogańskie tylko w
        pewnym okresie czasu zostały nam narzucone inne które obowiązują do dzisiaj. ale
        stare wśród niektórych słowian jak ty ich nazywasz pogan pozostały do dzisiaj z
        poważaniem i szacunkiem J_Z_K
      • rachela180 Re: Swiecenie jajek 30.03.05, 14:03
        Wzory na pisankach mają często żródła pogańskie, podobnie jak Zielone Świątki i
        data Bożego Narodzenia. I co z tego? Symbol to symbol - wieloznaczny jest z
        natury - wystarczy zajrzeć do słownika języka polskiego :P

        Tradycja i jej znajomość sie przydaje :/ ale to wpajanie także obłudnego
        podejścia: mazurek, baba, pisanka, koszyczek - "bo taki jest zwyczaj"...
        wstrętne.
    • n0str0m0 xeniu 28.03.05, 13:26
      forum to o garach

      natepnym razem popros o przepisa na prozak
      oraz rozum

      zalapiesz sie lepiej w ramy dyskusji
      a i przydadzom ci sie obaj jak znalazl

      nostromo
    • Gość: Babet Re: TOLERANCJA ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 10:25
      Jestem porażona brakiem tolerancji w wypowiedziach na forum.
      To czy ktoś wierzy (i w co wierzy) czy jest niewierzy to tylko i wyłącznie jego
      prywatna sprawa. I to czy niewierzący stroi choinkę albo maluje jajka to też
      jego prywatna sprawa.


      • n0str0m0 "jestem porażona brakiem tolerancji " 29.03.05, 10:52
        "swieta to swieta niezaleznie od ksiedza i choinke i wielkanoc mam bo
        mozna fajne dekoracje urzadzc i zwyczaje i nic to z kosciolem nie ma
        wspolnego"

        glupota i brak taktu cie widac nie poraza

        nostromo
        • Gość: mfiolka Re: "jestem porażona brakiem tolerancji " IP: 205.156.117.* 29.03.05, 12:07
          skoro o tolerancji mowa to mnie poraża brak szacunku (w przypadku wypowiedzi
          xeny i tym podobnych) dla czyichs wyznań i wierzeń religijnych.
          Zawsze mnie zastanwaia ze jak katolik staje w obronie swojego kosciola to mu
          sie zarzuca nietolerancje...
          troche wstyd prawda ?
          • rezurekcja Re: "jestem porażona brakiem tolerancji " 30.03.05, 15:20
            Gość portalu: mfiolka napisał(a):

            > Zawsze mnie zastanwaia ze jak katolik staje w obronie swojego kosciola to mu
            > sie zarzuca nietolerancje...

            no wlasnie.
      • ampolion Re: TOLERANCJA ??? 29.03.05, 14:55
        Jeśli to prywatna sprawa to czemu z nami się nią "dzieli"?
    • Gość: millie Re: Swiecenie jajek IP: *.server.ntli.net 29.03.05, 15:08
      Ok forum sie moze pomerdalo, chociaz jajka - jedzenie - kuchnia jako ciag
      skojarzeniowy pewnie lepszy niz np. jajka - mezczyzna - spoleczenstwo... Ale
      musze wam powiedziec ze chociaz zawsze mialam ambiwalentne uczucia wobec
      swiecenia i latania z koszyczkami, to wzruszyl mnie w zeszla sobote niemal do
      lez widok czworki doroslych zaiwaniajacych z koszyczkami ulica malego
      miasteczka na poludniowym wschodzie Anglii (gdzie mieszkam od siedmiu lat), do
      tego stopnia ze sledzilam ich az do stacji kolejowej gdzie ostatecznie mi
      przepadli. Wyciagnelam z tego jedynie sluszny wniosek ze musieli byc to Polacy
      udajacy sie na Ealing albo Acton do polskiego kosciola aby te jajca wyswiecic!
      I jeszcze bardziej sie wzruszylam! Jaki to bohaterski narod z ktorego wyroslam!
      Nic nie stanie na przeszkodzie nieodpartej potrzebie religijno-tradycyjnej!
      Nawet weekendowy rozklad jazdy Silverlink County Trains!!!
    • Gość: dewa Re: Swiecenie jajek IP: *.pronet.lublin.pl 29.03.05, 15:22
      A we Francji na Wielkanoc wszyscy obdarowują się czekoladą. Ciekawa jestem czy
      mogą to robić zarówno osoby wierzące jak i niewierzące, bo przecież wg
      niektórych z Was tradycje świąteczne to przywilej jedynie chodzących do kościoła
      • Gość: mfiolka Re: Swiecenie jajek IP: 205.156.117.* 29.03.05, 15:39
        owszem, jest to przywilej i tradycja wierzacych.
        tak samo przywileje i tradycje maja wyznawcy innych religii.
        dlaczego zatem nie przestrzegasz innych tradycji i zwyczajow? nie czerpiesz z
        ich bogactwa? dlaczego ich nie atakujesz?
        mysle, ze dla muzulmanina byloby niedopuszczlne gdyby jakis niewierzacy zaczal
        ot tak sobie wykorzystywac tradycje i zwyczaje jego religii.
        dlatego nie dziw sie że katolicy tez swoich zwyczajow bronia przed wypaczeniem
        i znieksztalceniem ich sensu...
      • Gość: vesna Re: Swiecenie jajek IP: *.torun.mm.pl 29.03.05, 15:46
        Proponuję też oskarżyć o totalną nietolerancję, niezrozumienie i bezczelność
        tych, którzy na przykład uprawiają jogę w klubie fitness dla zgrabnego tyłka,
        tych, którzy medytują mrucząc mantry, żeby się odstresować po całodziennym
        nabijaniu sobie kabzy, a może i tych, co się rzezają żeby dłużej seks uprawiać.
        To też w końcu ma źródła religijne, a ludzie mają czelność przejmowac to jako
        świecki zwyczaj!!!
        To, że ktoś nie jest chrześcijaninem, nie znaczy, że jest złym człowiekiem. A
        jeśli nie jest chrześcijaninem to święta nie mają dla niego takiej wagi jak dla
        chrześcijan. Ponieważ tak się złożyło, że polska tradycja jest mocno spleciona
        z katolicyzmem, ciężko jest oddzielić jedno od drugiego. Dlatego nie rozumiem
        czemu tak się wkurzać na ateistów, że obchodzą Wielkanoc "po świecku"? Ubywa
        wam czegoś od tego?
        Poza tym z tego co wiem, chrześcijanin powinien nawracać innych, przekonując do
        swojej wiary i głosząc Dobrą Nowinę, a nie wylewając pomyje na tych, którzy
        myślą inaczej. To, co tu widzę, to nie jest specjalnie zachęcający obraz
        katolicyzmu :> I powiem szczerze, że ta ksenofobia i mieszanka oburzenia,
        zgorszenia i przestrachu wobec ateistów i innowierców to była jedna z przyczyn,
        dla których z każdej mszy wychodziłam wkurzona... Aż w końcu przestałam
        chodzić.
        • Gość: do vesna Re: Swiecenie jajek IP: 205.156.117.* 29.03.05, 15:55
          no wlasnie o takie zachowania jak vesny mi chodzilo.
          Katolik w tym kraju nie ma prawa bronic swoich zwyczajow i wierzen bo zostanie
          uznany za ksenofoba przez kogos kto po prostu tych zasad i zwyczajow nie
          rozumie...
          szkoda
          prosze tylko o troche kultury i zastanowienia zanim zaczniesz kogos posadzac o
          nietolerancje

          wiecej na ten temat moich komentarzy nie bedzie, wracam do tematyki kuchennej
          czyli scisle z tym forum zwiazanej :))

          • Gość: vesna Re: Swiecenie jajek IP: *.torun.mm.pl 29.03.05, 23:39
            To nie jest kwestia "obrony". Z tego, co widzę, autorka wątku w żadnym razie
            nie atakuje tutaj zwyczajów ani zasad. Ona po prostu nie wierzy w Boga. Ma
            prawo? Możesz uznać, że to ją spłyca, że święci jajka, nie wierząc w świętości.
            Ale to jej "problem".
            Rozumienie tutaj również niewiele ma do rzeczy. Ja na przykład rozumiem
            symbolikę zwyczajów wielkanocnych, nawet bardzo mnie to interesuje. Nie zmienia
            to jednak faktu, że nie czuję się katoliczka i nie ma we mnie wiary. I -
            owszem - obchodzę Wielkanoc. Bo moja rodzina obchodzi. Nie chcę się na nich
            wypinać i sprawiać im przykrości i dla dobra wiary katolickiej spędzać te dni
            sama w domu. Gdyby obchodzili święta hinduskie, żydowskie, czy jakiekolwiek
            inne, a ich wiara pozwalałaby na mój udział w takich uroczystościach - też bym
            im towarzyszyła z radością. To tyle na mój temat.
            a jeśli chodzi o te naruszane prawa katolika - efekt widać nawet w tym wątku.
            Ja, jako osoba niewierząca, choć o pewnym ugruntowanym światopoglądzie, gdy
            stykam się z osobą o innych poglądach - próbuję dyskutować. Przedstawiać
            argumenty, próbować przekonać rozmówcę. Nie zaczynam rozmowy od tekstów w
            stylu: "jesteś infantylna", "dziecko, współczuję ci", albo: "obrażasz mnie i
            moje poglądy, nigdy nie zrozumiem takich, jak ty". Może i nie zrozumiem, ale
            będę próbować.
            I w którym miejscu jestem niekulturalna?

            A co do postu poniżej, tego niesmacznego o żydach. Ten wątek nie zaczął się od
            wypowiedzi: "katole są ciemni ale lubię malować jajka". Gdyby się zaczął, też
            bym się czepiała. Widać różnicę, czy nie?
            • szekielka Re: Swiecenie jajek 30.03.05, 00:05
              Ty "na przykład rozumiesz symbolikę zwyczajów wielkanocnych, nawet bardzo Cie
              to interesuje", a ja nie bardzo. Dla niej - w zupelnym przeciwienstwie tego, co
              Ty o sobie piszesz, ze "Gdyby (inni, bliscy) obchodzili święta hinduskie,
              żydowskie, czy jakiekolwiek inne, a ich wiara pozwalałaby na mój udział w
              takich uroczystościach - też bym im towarzyszyła z radością" - dla niej to
              ponizenie i wstyd:
              "to byl wstyd STRASZLIWY wysylano mnie z koszykiem do kosciola". Czujesz drobne
              roznice?
              Czy Ty na te uroczystosci religijne, w ktorych deklarujesz swoj eventualny,
              radosny udzial zabralabys do czyjejkolwiek - bez wzgledu na wyznanie - SWIATYNI
              duzego psa i cieszylabys sie, ooops, mialo byc tylko "smialabys sie", ze glosno
              szczeka i zakloca cala ceremonie i bezczesci swiete dla kogos miejsce?
              Po mojemu to co opisala xena, to dowod absolutnego braku kultury i
              jakiegokolwiek wyczucia. I ja jej nie wspolczuje, nie ma komu, postawy takie
              jaj jej mnie zniesmaczaja, toz to zwylke, chamskie deptanie czyjejs religi i
              obyczajowosci. Wspolczuje tym, ktorzy byli z nia wtedy w kosciele i chcieli w
              spokoju ducha przezywac swoje swieta.

              Ach! Zeby nie bylo: nie chodze do kosciola i nie bronie tu swoich "katolickich
              interesow".
            • n0str0m0 niesmaczny watek o zydach? 30.03.05, 06:46
              "Z tego, co widzę, autorka wątku w żadnym razie
              nie atakuje tutaj zwyczajów ani zasad."

              czytasz bez zrozumienia
              ona pisze o lapowkarskiej religii i zlodziejskim ksiedzu
              czyzbys to przeoczyla?

              "Możesz uznać, że to ją spłyca, że święci jajka, nie wierząc w świętości."

              nikt sie nie martwi jej plycizna religijna
              skoncentruj sie na waznych tresciach i nie wymyslaj sobie argumentow
              nie ma rowniez znaczenia jak gleboko ty postrzegasz tradycje
              czy mozesz sprobowac pisac na temat?

              "Ja, jako osoba niewierząca,[...]próbuję dyskutować. "

              mizernie
              ale to i tak dobrze o tobie swiadczy
              dla porownania poczytaj brednie koleznaki ktorej bronisz

              "A co do postu poniżej, tego niesmacznego o żydach."

              dziekuje za potwerdzenie mojej tezy
              brednie o katolach sa ok
              o zydach - fuj

              "Ten wątek nie zaczął się od
              wypowiedzi: "katole są ciemni ale lubię malować jajka". "

              dokladnie od takiej wypowiedzi sie zaczal
              zupelnie niechcaco zdefiniowalas jej kwintesencje

              "Gdyby się zaczął, też
              bym się czepiała."

              w koncu kiedys moze przeczytasz ze zrozumieniem
              i sie czepniesz

              "Widać różnicę, czy nie?"
              dla osob o slabym wzroku cytuje:

              " ksiadz zabral moje najladniejsze jajko...
              ...lapowka dla ksiedza...
              Ale swieta to swieta niezaleznie od ksiedza [zerwalam z instytucja] i choinke i
              wielkanoc mam bo
              mozna fajne dekoracje urzadzc"

              oraz:
              "jude to brudne zlodzieje ale lubiem karpia po zydowsku"

              roznicy brak

              za twoj post pieknie potwierdzajacy teze o podwojnej moralnosci
              dziekuje

              nostromo
              • Gość: vesna Re: niesmaczny watek o zydach? IP: *.torun.mm.pl 30.03.05, 10:28
                Czyli łapówki i kradzieże to już zasady i zwyczaje katolickie?! Moment,
                wydawało mi się, że wyjątki. Owszem, zniechęcające. Powiem tak - fakt, że post
                autorki wątku zdradza jej brak obycia i infantylizm (psa w kościele ktoś
                trafnie przyrównał do psa w kinie; jak widać tu jest problem ogólnie z kulturą,
                a nie z brakiem szacunku akurat do religii). Głos w tym wątku zabrałam dlatego,
                że widzę tu ogólną tendencję wielu wierzących katolików do opluwania
                niewierzących, którzy mają czelność obchodzić święta.
                Aha, a to, jak łatwo bagatelizujemy to, że księżom zdarzają się różne
                przewinienia o różnym kalibrze jest moim zdaniem jedną z przyczyn słabnięcia
                wiary i poczucia przynależności do Kościoła w naszym społeczeństwie.

                > " ksiadz zabral moje najladniejsze jajko...
                > ...lapowka dla ksiedza...
                > Ale swieta to swieta niezaleznie od ksiedza [zerwalam z instytucja] i choinke
                i
                > wielkanoc mam bo
                > mozna fajne dekoracje urzadzc"

                Zwróć uwagę, że nie ma tu mowy o "wszystkich katolikach", nie ma tu epitetów i
                nie ma tu CHAMSTWA, które jest w przykładowym tekście o żydach. Serio tego nie
                widzisz? w poście Xeny jest może i naiwność i upraszczanie - ale chamstwo?
                • n0str0m0 dyskutujesz ze swoimi uprzedzeniami 30.03.05, 13:36
                  "Czyli łapówki i kradzieże to już zasady i zwyczaje katolickie?! "

                  a ja prosilem by bylo na temat
                  zaraz potem wysnuwasz wnioski
                  ze pomimo nienagminnosci - zniechecaja

                  tak samo glupie jak napisanie
                  "smierdzacy zyd to wyjatek, ale fakt, zniecheca"
                  ciagle nic nie rozumiesz

                  "psa w kościele ktoś trafnie przyrównał do psa w kinie"

                  e-e
                  bardzo nietrafnie
                  szkoda ze nie rozumiesz

                  "jak widać tu jest problem ogólnie z kulturą,
                  a nie z brakiem szacunku akurat do religii"

                  xeni oprocz udawanej malomiasteczkowej pretensjonalnosci
                  nie mozna zarzucic braku kultury
                  ani razu nie powiedziala "czarny" albo "katofaszol"
                  podejrzewam rowniez ze wie co nozem, co widelcem

                  "widzę tu ogólną tendencję wielu wierzących katolików do opluwania
                  niewierzących, którzy mają czelność obchodzić święta."

                  wlasnie dlatego napisalem, ze czytasz bez zrozumienia
                  lub co gorsza
                  wymyslasz sobie problemy sama by z nimi potem walczyc

                  "to, jak łatwo bagatelizujemy to, że księżom zdarzają się różne
                  przewinienia o różnym kalibrze jest moim zdaniem jedną z przyczyn słabnięcia
                  wiary i poczucia przynależności do Kościoła w naszym społeczeństwie."

                  to bardzo mile ze martwisz sie o upadajacy szacunek dla religii
                  moze tylko nie wiesz gdzie szukac jego przyczyn
                  przeczytasz post xeni raz jeszcze?

                  oczywiscie powyzsza twa uwaga
                  jest twoja opinia zupelnie oderwana od tematu tej rozmowy
                  ale zawsze to milo gdy dowiadujemy sie
                  jakie demony mecza naszych rozmowcow

                  "Zwróć uwagę, że nie ma tu mowy o "wszystkich katolikach""

                  masz racje
                  xenia madrosc swej decyzji opiera na jednym jaju

                  "nie ma tu epitetów"

                  nie ma, jest ksiadz jako synonim zla

                  "nie ma tu CHAMSTWA"

                  ze co prosze?

                  "które jest w przykładowym tekście o żydach"

                  oko za oko

                  "w poście Xeny jest może i naiwność i upraszczanie - ale chamstwo? "

                  zdefiniuj chamstwo
                  prosze
                  w swietle swojego wczesniejszego:
                  "jak widać tu jest problem ogólnie z kulturą"

                  znaczy niekulturalna ale nie chamska?

                  nostromo
        • n0str0m0 tolerancja konczy sie w tym miejscu 29.03.05, 16:25
          "jude to smierdzace zlodzieje ale lubiem karpia po zydowsku"
          teraz obron ten tekst zwolenniczko tolerancji

          nostromo
    • losiu4 Re: Swiecenie jajek 29.03.05, 20:42
      kobito, jesli tak traktujesz wiare katolicką to lepiej daj se z nią siana. Albo
      utórz swoje własne wyznanie, w którym wolno będzie robic co Ci się żywnie
      podoba.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: ula Re: Swiecenie jajek IP: *.chello.pl 30.03.05, 08:51
        Czy tak rozumiesz tolerancję Xeno?:
        > Z Panem Bogiem to nic wsolnego nie ma i pisze duzymi literami tylko przez
        > szacunek do Ciebie <
        A "Wielkanoc" napisałaś z małej litery, dlaczego? - tu już nawet nie
        tolerancja ale zasady gramatyki polskiej się kłaniają!
        Zmuszasz się zeby napisać Pan Bóg z dużej litery, chcesz żebyśmy opowiedzieli
        Ci "anegdotki z tym związane" (z czego chcesz się pośmiać???) i jednocześnie
        oznajmiasz:
        "szanuję osoby wierzące niezależnie jaką religię wyznają"! - Ci co Cię tu
        bronią nie czytali zbyt dokładnie twoich postów - brak tu konsekwencji i logiki.


    • Gość: Xena Re: Swiecenie jajek IP: *.access.telenet.be 30.03.05, 12:44
      To jeszcze raz ja , widze , ze watek sie rozwinal w burzliwa dyskusje i
      zboczyl na temat tolerancji i nietolerancji religijnej a nie o to chodzilo .
      Prawdopodobnie nie wszyscy przeczytali dokladnie i wszystkie wpisy i uwagi o
      braku kultury, chamstwie i deptaniu uczuc sa tu troche nie na miejscu bo
      chodzilo mi o wspomnienie z dziecinstwa a dzieci lubia robic rozne psikusy o
      czym chyba wiecie .
      Jajek nie swiece bo do kosciola nie chodze , pisze o jajkach ozdobnych .
      Jako dziecko wstydzilam sie chodzic z koszyczkiem bo wydawalo mi sie , ze
      wszyscy na mnie patrza wiec dlatego zabralam kolezanke a ze byla z psem to
      musiala go wziac.
      No i nastapila sytuacja , ktora nas rozsmieszyla bo tu tak powaznie a my z psem
      w kosciele , pies sie denerwuje i szczeka - wszyscy sie odwrocili i oczywiscie
      wyszlysmy z kosciola co myslicie , ze szczekal tam przez godzine ?
      Nie robiliscie nigdy numerow?
      Moze dzieci maja inne poczucie humoru to bylo wiele lat temu i dlatego
      pamietam ta sytuacje i przytoczylam to jako cos wesolego a ze ksiedzu
      najbardziej sie moje jajko spodobalo i powiedzial , ze je sobie wezmie a ja
      bylam rozczarowana .
      I takie to dziwne ?

      O zwyczajach wielkanocnych : w wielu krajach dzieci szukaja czekoladowych jajek
      w ogrodkach , przyozdabia sie sklepy na zolto , wiesza sie ozdoby na
      galazkach ,jest ladnie i wesolo a czesto to komercja .
      W domu kazdy moze sobie zdobic wedle wlasnej woli bo jak mowi
      przyslowie "Wolnoc Tomku w wlasnym domku " wiec na co ta gleboka krytyka ?





      • Gość: mirka Re: Swiecenie jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 13:41
        Ach, Xeno, przeczytaj sobie jeszcze raz swój pierwszy post i nie mydl oczu. A
        potem skonczmy juz z tematem jajek i Xeny, OK ?
      • Gość: ula Re: Swiecenie jajek IP: *.chello.pl 30.03.05, 13:47
        >> Prawdopodobnie nie wszyscy przeczytali dokladnie <<
        Xeno - uważasz że spotkała Cię niezasłużona krytyka, wynikająca z
        niezrozumienia twoich intencji?.
        Przytoczyłaś "anegdotki", jak je nazywasz, o psie, pisance i przekupnym
        księdzu, oczekiwałaś że posypią się podobnie "śmieszne" historyjki a tu nie
        dość że nikt nie nie odpowiedział zgodnie z twoimi oczekiwaniami, nikt nie
        usmiał się z twoich "anegdotek" to jeszcze co niektórzy dopatrzyli się
        nietolerancji. Brak poczucia humoru w narodzie?
        Chcesz byc dobrze zrozumiana to proszę przeczytaj raz jeszcze swój pierwszy
        post na tym wątku i to zdanie:
        >Moze dzieci maja inne poczucie humoru to bylo wiele lat temu i dlatego
        > pamietam ta sytuacje i przytoczylam to jako cos wesolego <
        Piszesz że dzieci mają inne poczucie humoru - zgoda!, ale skoro
        przytaczasz "to" teraz jako "coś wesołego" to znaczy że śmieszy Cię to nadal,
        więc twoje poczucie humoru chyba jednak się nie zmieniło przez te lata?



        • Gość: Xena Re: Swiecenie jajek IP: *.access.telenet.be 30.03.05, 14:55
          Bo poczucie humoru ma sie przez cale zycie i mozna je spedzic na wesolo albo
          byc pesymista , doszukiwac sie we wszystkim zla i wtedy kwasy czlowieka
          zatruwaja .
          Proponuje zjesc czekoladowe jajeczko jak zostalo ze swiat i humorek sie zaraz
          poprawi :-)
    • rachela180 Re: tolerancja konczy sie w tym miejscu 30.03.05, 14:10
      1970, tak na oko.
    • Gość: Babet Re: Swiecenie jajek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 14:49
      A ja żałuję,że zabrałam głos w tej dyskusji.
      Każdy widzi tylko czubek własnego nosa, jego religia jest prawdziwa, on ma
      racje itd ...
      Tak było za "komuny" tak jest i teraz - nic (czytaj ludzie) się nie
      zmieniło!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka